Ewa Filipiak, poseł PiS z Wadowic, o wydarzeniach w sejmie: Ktoś palcem wskazuje, kto jaką rolę i kiedy ma odegrać - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ewa Filipiak, poseł PiS z Wadowic, o wydarzeniach w sejmie: Ktoś palcem wskazuje, kto jaką rolę i kiedy ma odegrać

fot. Luiza Komorowska

Cały czas mam wrażenie, że jest reżyser i są pisane scenariusze, które czasami są pisane bardzo szybko i wychodzą głupoty – powiedziała Filipiak o zachowaniu posłów opozycji w ubiegłym miesiącu.

– W parlamencie jestem w Komisji Sprawiedliwości, czyli tej, która przez ostatnie dwa lata pracowała najwięcej – powiedziała posłanka PiS Ewa Filipiak, która wierzy głęboko, że praca tej komisji nie pójdzie na marne.

– Awantury na Komisji Sprawiedliwości są normą. Bardzo trudno przewodniczącemu Stanisławowi Piotrowiczowi nad tym wszystkim zapanować, ale wywiązuje się ze swej roli doskonale – powiedziała pytana o wielką awanturę, jaka miała miejsce podczas uchwalania ustaw reformujących sądownictwo w Polsce w ubiegłym miesiącu.

Jej zdaniem przewodniczący Komisji Sprawiedliwości jest „obrażany non stop”, a skala „arogancji i obrazy jest dla mnie nie do pojęcia” – wyznała posłanka PiS, która jako burmistrz również była przedmiotem różnych chamskich niekiedy i niewybrednych ataków, ale „to, z czym ma tam do czynienia, przechodzi ludzkie wyobrażenia”. Jej zdaniem zachowanie agresywne posłów opozycji było nie do przyjęcia.

– To jest dla mnie szczególnie przykre – powiedziała, gdy redaktor Gadowski przypomniał, że swoją rolę w tej awanturze sejmowej odegrali posłowie z Małopolski. Zwłaszcza, że znała od lat posła Mejsztowicza (był wicewojewodą małopolskim) i posła Marka Sowę (były marszałek sejmiku Małopolskiego), a także posła Borysa Budkę, który w sprawach związanych z reformą wymiaru sprawiedliwości odgrywa czołową rolę. Była zdumiona zachowaniem posła Sowy, bowiem do tej pory zawsze umiał się zachować.

– W jego wypadku przejście z Krakowa do Warszawy pokazało jakby jego drugie oblicze. Jest to dla mnie wielkie zaskoczenie – wyznała Ewa Filipiak, która nie wyklucza, że rzeczywiście posłowie opozycji mogą odgrywać pewne role, które ktoś bardziej lub mniej nieudolnie dla nich rozpisuje.

– Cały czas mam wrażenie, że jest reżyser i to są pisane scenariusze, które czasami są pisane bardzo szybko i wychodzą głupoty – powiedziała. Jej zdaniem ktoś nad tym czuwa, ktoś rozpisuje role i jeszcze wskazuje palcem, kto jaką rolę ma odegrać.

– Jest to osoba, która jest mi kompletnie obojętna – powiedziała pytana o swego następcę, aktualnego burmistrza Wadowic Klinowskiego (o jego wyczynach więcej w artykule: „Wadowice – prywatny folwark burmistrza Mateusza Klinowskiego. Progresja agresji„). Mimo to wierzy w mądrość wadowiczan, którzy widzą, co się dzieje i z tego powodu odpowiednio wypowiedzą się podczas przyszłorocznych wyborów samorządowych.

– Przez 20 lat wydawało mi się, że wiem, jakie są Wadowice, niestety w 2014 roku musiałam tę swoją wiedzę zweryfikować – powiedziała Ewa Filipiak, pytana o to, jakie są Wadowice, których przez 20 lat była burmistrzem. Jej zdaniem aktualny burmistrz Wadowic rodem z Ruchu Palikota to zwykły przypadek. Ma jedynie nadzieję, że mimo wszystko będzie kontynuował te prace, które ona i jej zespół rozpoczęli, bowiem potem bardzo trudno wrócić do porzuconych inicjatyw.

Zachwycona jest napełniającym się od początku tego roku jeziorem, jakie powstało w okolicach Wadowic, a które jeszcze nie ma nazwy. Zwłaszcza wspaniałymi drogami i trasami rowerowymi okalającymi ten zbiornik wodny. Była burmistrz Wadowic chciałaby, aby potencjał stworzony przez zbudowanie jeziora został wykorzystany. Widzi tu szczególną rolę samorządów, które mogą zagospodarować nabrzeże. Sama ze swojej strony robi, co może, bowiem dzięki jej interwencji Wadowice znalazły się w państwowym planie przebudowy dróg, a zwłaszcza Beskidzka Droga Integracyjna wiodąca na Śląsk.

Była burmistrz podniosła również kwestie związane z promocją miasta Wadowice, które rozsławił papież Jan Paweł II. Jej zdaniem tego, co zrobił on dla tego miasta, nie można z niczym porównać, bo aby stało się tak sławne, jak jest teraz, trzeba by wydać setki milionów na promocję.

MoRo

O papieskich kremówkach i innych sprawach dotyczących Wadowic w wywiadzie Witolda Gadowskiego mówi posłanka PiS i była burmistrz Wadowic Ewa Filipiak.

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, kliknij tutaj

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook