Po dotarciu do Suwałk Wojciech Jankowski postanowił zapytać o miasto jego mieszkańców. W hotelu „Hańcza” rozmawiał z recepcjonistką Agnieszką Protasiewicz, która uwielbia to miejsce. Jest to miasto typowo polskie, dobrze traktujące mniejszości narodowe – mówiła. Zawsze chciała w nim mieszkać. Sama pochodzi z Gołdapi.
Główna ulica Suwałk, Kościuszki, z obu stron ma oryginalną klasycystyczną zabudowę z XIX wieku, która została odrestaurowana.
– Podczas II wojny światowej mieliśmy tylko jeden budynek wysadzony. Tam, gdzie jest dom nauczyciela, może hotel „Logos”, tam jest tabliczka napisana. Była tam siedziba Gestapo i ten budynek został wysadzony w powietrze. O innych mi nie wiadomo – podkreśliła mieszkanka Suwałk.
Wspomniała także o rozebranej w latach 50. synagodze i o charakterystycznych szerokich ulicach: „Suwałki są miastem szerokich ulic, ponieważ było to miasto wojskowe, mające trzy garnizony”. Zdaniem Agnieszki Protasiewicz „Suwalszczyzna nie jest Podlasiem”, dlatego powinna być odrębnym województwem.


