Polski prezydent uczestniczył w czwartkowym szczycie przywódców państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, a w piątek – w konferencji GLOBSEC 2017 w stolicy Słowacji. Podczas spotkania z dziennikarzami Bratysławie został zapytany o stanowisko Polski w sprawie pomocy uchodźcom. Odpowiedział, że polskie władze są zdania, że w sprawach uchodźstwa i powstawania fal migracyjnych „trzeba czynić wszystko, aby [im] zapobiegać”.
„Chcemy, żeby konflikty zbrojne jak najszybciej się zakończyły, chcemy, żeby w tamtych państwach zaistniał pokój, żeby ludzie mogli wrócić do swoich domów, żeby mogli spokojnie żyć, bo to automatycznie oznacza, że nie będzie żadnej fali migracyjnej. I to jest najważniejsze dzisiaj zadanie” – podkreślił Duda.
Dodał, że konsekwencją tego stanowiska jest m.in. zaangażowanie Polski na Bliskim Wschodzie, w tym obecność wojskowa w Iraku czy Kuwejcie. „To jest właśnie sposób zapobiegania” – przekonywał prezydent.
Zadeklarował, że „jeżeli trzeba będzie tam, na Bliskim Wschodzie, wspierać tych, którzy broniąc swojego życia, muszą opuszczać swoje domy, jeżeli trzeba będzie im zapewnić bezpieczeństwo, to oczywiście Polska będzie się w to włączała”. Prezydent Duda podkreślił, że „to jest nie tylko nasz obowiązek jako państwa członkowskiego Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale to jest po prostu nasz humanitarny obowiązek, jako ludzi, żeby bronić innych przed zagrożeniem życia”.



