Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polityka

PSL i Nowoczesna przeciw projektowi nowelizacji w sądach. Powód? PiS chce zwiększenia kontroli obsady stanowisk przez MS

– Ten projekt to krok w kierunku likwidacji niezależności władzy sądowniczej – mówił w środę w Sejmie Krzysztof Paszyk, poseł PSL, podczas debaty o projekcie nowelizacji ustawy o sądach autorstwa PiS.
PSL i Nowoczesna przeciw projektowi nowelizacji w sądach. Powód? PiS chce zwiększenia kontroli obsady stanowisk przez MS

Fot. Piotr VaGla Waglowski / Wikipedia Commons

– Już w pierwszych słowach uzasadnienia autorzy projektu piszą, że celem jest zwiększenie wpływu ministra sprawiedliwości na obsadę stanowisk. I trudno nie ulec wrażeniu, że tak naprawdę o to w tym projekcie chodzi. […] PSL nie widzi możliwości poparcia nowelizacji w takim kształcie – powiedział poseł Krzysztof Paszyk (PSL) podczas środowej debaty w Sejmie o projekcie nowelizacji ustawy o sądach autorstwa Prawa i Sprawiedliwości.

Dodał, że po przyjęciu tego projektu minister sprawiedliwości będzie mógł każde stanowisko prezesa sądu powszechnego „obsadzić osobą, która będzie się cieszyła jego zaufaniem”. Jego zdaniem jest to przesłanka, wedle której można stwierdzić, że projekt nowelizacji o sądach zgłoszony przez PiS nie jest dostatecznie dobry.

Poseł PSL podkreślił, że wynikające z projektu zwiększenie roli ministra sprawiedliwości w zakresie nadzoru administracyjnego nad sądami prowadzi jego zdaniem do podważenia konstytucyjnie gwarantowanej odrębności władzy sądowniczej.

Podobne stanowisko przedstawiła Nowoczesna. Kamila Gasiuk-Pihowicz, posłanka tej partii, już w pierwszym czytaniu projektu noweli o ustroju sądów powszechnych zgłosiła wniosek o jego odrzucenie. – Ta ustawa nie zachowuje nawet pozorów zgodności z polską konstytucją; to narzędzia prowadzące do dyktatury – stwierdziła.

– Ostatni raz, kiedy władca Polski miał prawo usuwać prezesów sądów i mianować ich bez konsultowania ze środowiskiem sędziowskim, to był rok 1815, a królem polski był car Rosji Aleksander I – mówiła w Sejmie.

Dodała, że jest to „ustawa o usuwaniu prezesów sądów i podporządkowaniu sędziów panu Ziobrze”: – Dzięki tej ustawie oraz innym uchwalonym już lub procedowanym w Sejmie ustawom to Zbigniew Ziobro zdecyduje, kto kogo i jak ma sądzić. Ta ustawa posłuży do sterowania sędziami na zasadzie kija i marchewki – mówiła.

Podkreśliła, że na niezależnych sędziów „będą czekały kary przeniesienia, kary dyscyplinarne i odwołanie z pełnionych stanowisk”. – Sędziowie wydający wyroki po myśli PiS-u będą mogli liczyć na niespotykane dotąd awanse – mówiła. Wymieniła m.in. możliwość oddelegowania do MSZ i awans na prezesa sądu okręgowego: – To tak jakby lekarz rodzinny został ordynatorem oddziału kardiochirurgii – mówiła.

Barbara Dolniak (N) szczególnie negatywnie oceniła proponowane w projekcie wygaszenie kadencji prezesów sądów w ciągu sześciu miesięcy. – Proponowane rozwiązania to kolejna próba wpływania na niezależność sądów i wyraz błędnego przekonania, że same zmiany personalne mogą doprowadzić do jakichś pozytywnych rezultatów – mówiła podczas środowej debaty w Sejmie.

 

PAP/K.T.

Przeczytaj więcej

Afera w Szpitalu Południowym uderza w Tuska. „To nie jest już temat niszowy, tylko ogólnopolski”
Afera w Szpitalu Południowym uderza w Tuska. „To nie jest już temat niszowy, tylko ogólnopolski”
Kożuszek: USA i Chiny potrzebują teraz głębszego oddechu
Kożuszek: USA i Chiny potrzebują teraz głębszego oddechu
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macronie wywołuje burzę
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macronie wywołuje burzę