Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Sprowokowane zamieszki na Ukrainie z powodu obchodów sowieckiego święta z okazji zakończenia II wojny światowej

O prowokacyjnych obchodach sowieckiego i rosyjskiego święta zwycięstwa na Ukrainie, a także o zamieszkach, jakie wybuchły w związku z tym - korespondencja Pawła Bobołowicza z Kijowa.
Sprowokowane zamieszki na Ukrainie z powodu obchodów sowieckiego święta z okazji zakończenia II wojny światowej

Gaszenie granatu dymnego podczas obchodów Dnia Zwycięstwa w Kijowie, 09 maja 2017 r. I Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

– Wczoraj pod Pomnikiem Chwały w Kijowie przez cały dzień wiele tysięcy osób składało wieńce i kwiaty  – powiedział korespondent Radia Wnet. Na Ukrainie po 2014 roku następuje powolna próba zmiany przypadających na 9 maja obchodów rocznicy zakończenia II wojny światowej, nazywanej  w Rosji Wojną Ojczyźnianą, na Dzień Pamięci i Pojednania, obchodzony dzień wcześniej. Uroczystości 8 maja mają charakter święta państwowego na Ukrainie. Paweł Bobołowicz dodał jednak, że ciężko jest zwalczyć starą tradycję i dlatego 9 maja pozostaje nadal ustawowo dniem wolnym od pracy.

– Wielka kolumna z portretami żołnierzy w mundurach sowieckich, które nieśli najczęściej ich potomkowie, przeszła przez centrum Kijowa – powiedział Paweł Bobołowicz. Zauważył, że wielu uczestników miało na sobie emblematy z czasów sowieckich, co wywołało protesty i niechęć patriotycznie nastawionych Ukraińców. W różnych częściach Ukrainy doszło do zamieszek. Najbardziej tragiczny przebieg miały one w Dnieprze, gdzie zostało poszkodowanych 14 osób.

Jak poinformował nasz korespondent, w samym Kijowie, mimo przepychanek i użycia świec dymnych, do eskalacji konfliktu nie doszło.

– Było to zasługą ukraińskich służb, policji i gwardii narodowej – ocenił Paweł Bobołowicz, dodając, że do zabezpieczenia „kolumny z portretami” oddelegowano tysiące funkcjonariuszy.

– To, co szokuje z polskiej perspektywy, to kultywowanie pamięci takich zbrodniarzy komunistycznych, jak Stalin – powiedział nasz korespondent. Jego zdaniem wiele z osób uczestniczących w marszu jawnie manifestowało niechęć do Ukrainy, a nawet pozdrawiało Putina.

– Jest to sytuacja nie do zaakceptowania w momencie, kiedy na Ukrainie jest wojna i wiele mówi się o tym, aby się więcej nie powtórzyła – powiedział Bobołowicz. Dodał, że również wczoraj separatyści dokonali bombardowania, podczas którego użyto pocisków Grad [następca Katiuszy – przyp. red.].

O przebiegu kontrowersyjnych obchodów święta zwycięstwa na Ukrainie i prowokacji ukraińskiego blogera oraz o wojnie pomnikowej więcej w korespondencji Pawła Bobołowicza z Kijowa.

MoRo

Przeczytaj więcej

Polskie firmy patrzą na Filipiny. „Mamy know-how i możemy konkurować z najlepszymi”
Polskie firmy patrzą na Filipiny. „Mamy know-how i możemy konkurować z najlepszymi”
Po trzęsieniu ziemi w Wenezueli ruszyła zbiórka na pomoc poszkodowanym
Po trzęsieniu ziemi w Wenezueli ruszyła zbiórka na pomoc poszkodowanym
Polacy wybudowali sortownię we Lwowie. Ukraińcy nie chcą za to zapłacić. Ujawniamy dokumenty!
Polacy wybudowali sortownię we Lwowie. Ukraińcy nie chcą za to zapłacić. Ujawniamy dokumenty!