Witold Gadowski w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim oceniając dobrą zmianę, stwierdził, że do zrobienia miał bardzo dużo: – Załatwiono to, co można było załatwić kosmetycznie, a teraz nadeszła pora uderzenia w bastiony anty państwa, czyli główne źródła finansowania kręgów byłych oficerów wojskowej i cywilnej bezpieki, ich dzieci i ich kręgów towarzyskich. Dlatego taki krzyk się podnosi.
[related id=”15422″]Wśród niezbędnych działań wskazał potrzebę postawienia przed sądem ludzi, którzy dokonywali afer. Oprócz afer wskazał, że źródłem finansowania były zamówienia publiczne: – Trzeba pokazać kto ile zarobił i jacy ludzie przypadkowo ciągle dostawali te same zlecenia.
– Poza tym czas na to, by kontrole CBA i CBŚ, które są prowadzone od jakiegoś czasu, przyniosły realne efekty. Na razie jedyny raport w miarę konkretny, to był raport otwarcia, za którym nie poszły śledztwa prokuratorskie. Co z posłem Burym? Nawet w tej sprawie jest cisza – mówił.



