„Szanuję Państwa prawo do nieskrępowanego wypowiadania się na temat dotyczący Waszych spraw. Jednak proszę, aby zapowiedziane na 20 kwietnia zebrania sędziów odbyły się w sposób, który nie będzie uciążliwy dla obywateli. W szczególności dla osób mających tego dnia wyznaczoną wokandę, świadków, interesantów sądowych czy pracowników sądów” – głosi pismo podpisane przez wiceministra i przekazane w środę 19 kwietnia br. do sądów.
Piebiak poprosił, aby „wyznaczone w większości na godz. 12 zebrania przesunąć na godzinę późniejszą, poza porę orzekania, albo np. na sobotę”.
„Proszę wziąć pod uwagę zwłaszcza interes tych, którzy dojeżdżają na sprawy sądowe z odległych miejscowości” – zaapelował. Dodał, że „taki wyjazd łączy się ze znacznymi utrudnieniami w pracy i w życiu rodzinnym”. „Nie może zabraknąć wobec tych ludzi empatii. Lekceważenie ich nie służy odbudowie autorytetu sądów i samych sędziów, na czym, jak wierzę, nam wszystkim bardzo zależy”.
Według Piebiaka, „byłoby smutnym paradoksem, gdyby zebrania sędziów zdezorganizowały pracę sądów, wpisując się w medialny obraz sędziowskiej korporacji dbającej tylko o własne interesy kosztem obywateli”. „Przeciwko takiemu wizerunkowi przecież Państwo protestujecie” – argumentował wiceminister.



