Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Giedz: Raport ONZ wykazuje, że prezydent Erdoğan ewidentnie łamie prawa człowieka na kurdyjskich obszarach Turcji

Udowodniono, że armia turecka popełniła zbrodnie przeciwko ludzkości. W niektórych miejscowościach ludzie zostali spaleni żywcem. Oczywiście Ankara ten raport potępiła, uznając za całkowicie fałszywy.
Giedz: Raport ONZ wykazuje, że prezydent Erdoğan ewidentnie łamie prawa człowieka na kurdyjskich obszarach Turcji

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan I Fot. en.kremlin.ru, Creative Commons Attribution 4.0

Maria Giedz, ekspert od spraw kurdyjskich, zrelacjonowała w Południu Wnet treść dwóch raportów sporządzonych przez Organizację Narodów Zjednoczonych.

– Pierwszy z nich nawiązuje do kwestii Kurdów mieszkających w Turcji. W Turcji od lipca 2015 roku do grudnia 2016 roku 2 tysiące osób zginęło podczas różnych operacji tureckich przeciwko ludności kurdyjskiej. Przesiedlono około pół miliona Kurdów z terenów wschodnich. Wielu z nich trafiło między innymi do obozów uchodźców w Niemczech, bo nie mieli co ze sobą zrobić. Zostało też zniszczonych kilka kurdyjskich miastza co nikt nie poniósł odpowiedzialności – relacjonowała Maria Giedz.

[related id=”7197″]Dane te są niepełne, ponieważ zostały zablokowane wszystkie prace prawników i organizacji obywatelskich.

 Udowodniono, że armia turecka popełniła zbrodnie przeciwko ludzkości i trudno je będzie ukryć. W niektórych miejscowościach ludzie zostali spaleni żywcem. Oczywiście Ankara ten raport potępiła, uznając za całkowicie fałszywy – powiedziała zaproszona do Radia Wnet specjalistka.

Drugi raport ujawnia, że wbrew tureckim zarzutom, syryjscy Kurdowie nie prowadzili czystek etnicznych na terenie Syrii w okresie od 21 lipca 2016 roku do 28 lutego 2017 roku. Zdaniem ONZ, wysiedlenia kurdyjskie miały na celu ochronę ludności przed minami i bombami zamontowanymi w domach przez dżihadystów. Kurdyjskie wojska zapewniły zarazem pomoc humanitarną dla wysiedleńców.

16 marca 1988 roku irackie siły powietrzne na rozkaz Ali Hassana al-Madżida zrzuciły na Halabdżę bomby z bronią chemiczną. Mieszanina sarinu, tabunu i gazu musztardowego zabiła ok. 5 tysięcy osób: – Z tego trzy czwarte osób stanowiły kobiety i dzieci. Kolejnych 7 tysięcy zostało rannych i bardzo długo chorowało — mówiła Maria Giedz, zaznaczając, że później wiele osób zmarło na skutek choroby.

– Naukowcy twierdzą, że śladowe ilości środków chemicznych są odczuwalne do dzisiaj i znajdują się w wodzie, powietrzu i żywności.

Choć generał Ali Hassan al-Madżid, nam znany jako „chemiczny Ali” powiedział wprost, że zrzucenie tej broni miało jeden cel – chodziło o unicestwienie narodu kurdyjskiego – do dzisiaj wiele państw nie uznało tego ataku za ludobójstwo.

Jedynie Kanada, Norwegia i Holandia od razu stwierdziły, że to było ludobójstwo. Wielka Brytania dopiero w 2013, a Irak w 2009 roku.

– Jeszcze elekt Donald Trump, wypowiadając się bardzo pozytywnie na temat Kurdów, wspomniał o tym zagazowaniu w Halabdży i powiedział, że to było tylko trochę gazu, więc właściwie nic wielkiego się nie stało.

Dla wielu Kurdów Halabdża stała się symbolem ich przynależności narodowej: – Wielu kurdyjskich polityków mówiło, że dzięki Halabdży uświadomiło sobie, co to znaczy być Kurdem, jaki to ciężki obowiązek być Kurdema mieszkańcy Halabjy wciąż żyją w traumie po tamtym wydarzeniu.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

WJB

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Pakt migracyjny nie rozwiązuje problemu. „To zarządzanie skutkami porażki”
Pakt migracyjny nie rozwiązuje problemu. „To zarządzanie skutkami porażki”
Ceny benzyny pogrzebią Republikanów? „Teheran nie gra według reguł Trumpa”
Ceny benzyny pogrzebią Republikanów? „Teheran nie gra według reguł Trumpa”
Pakt migracyjny UE: „Triumf Brukseli”. Prof. Grosse ostrzega przed utratą kontroli państw
Pakt migracyjny UE: „Triumf Brukseli”. Prof. Grosse ostrzega przed utratą kontroli państw