Wojciech Cejrowski wypowiedział się dla radia WNET na temat afery podsłuchowej w Ameryce.
Na pytanie dotyczące najnowszych publikacji portalu Wikileaks o wycieku dokumentów z CIA, zawierających informacje o tajnych amerykańskich operacjach na całym świecie, Wojciech Cejrowski odpowiedział:
– Zaczęło się kilka miesięcy temu od tego, ze ekipa Hillary Clinton oraz Baracka Obamy oskarżyła ekipę Donalda Trumpa o kontakty z Rosjanami. Wtedy to gazety lewicowe publikowały cała masę informacji o tym, że faktycznie Trump próbował dogadywać się z Rosjanami – czyli, że oni (Rosjanie) mieszali się w wybory amerykańskie. Był to wtedy bardzo duży skandal. Kilka dni temu Donald Trump napisał na Twitterze, że ekipa Obamy założyła podsłuchy w jego sztabie wyborczym i jest to przekroczenie wszelkich granic. Przeciwnicy Trumpa zarzucają mu bezpodstawne wysuwanie oskarżeń pod adresem byłego prezydenta. Trump podkreśla, ze takie podsłuchy musiały istnieć, ponieważ gazety cytowały nagrania z taśm, a te pochodziły z budynków Trump Tower. Dodaje, że jedyny logiczny wniosek jest taki, ze nagrać go mogli tylko ludzie ówczesnego prezydenta (ponieważ to oni zarządzali służbami specjalnymi w tamtym czasie). Donald Trump podkreślił również, że nagrania te zostały ujawnione wbrew prawu, jakie obowiązuje w Ameryce – powiedział Wojciech Cejrowski.




