Pojawiła się silna konkurencja dla startującej w wyborach prezydenckich liderki Frontu Narodowego, Marine Le Pen. Jest nią Emmanuel Macron – bankowiec, były minister i liberalny socjalista.
„We Francji pojawił się człowiek, który potrafi nawet spacerować po wodzie – to cudowne dziecko nazywa się Emmanuel Macron” – podaje „Sueddeutsche Zeitung” – największa opiniotwórcza gazeta niemiecka. – „Ten 39-letni były bankowiec i były minister jest nową gwiazdą Paryża i równocześnie ostatnią szansą Europy” – dodaje dziennik.
Macronowi przypadnie w udziale historyczna rola uratowania Unii Europejskiej przed jej największym wrogiem – Le Pen. „Narodowa populistka chce zdobyć 7 maja stanowisko prezydenta, by następnie – jak zapowiedziała – rozbić zintegrowaną Europę wraz z walutą euro i (programem wymiany studentów) Erasmus. Frexit oznaczałby śmierć Europy” – pisze autor artykułu Wernicke.
Zdaniem gazety, przeciwnik Marie Le Pen zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaką niesie ze sobą start w wyborach. „Jego siła polega w dużej mierze na słabości jego przeciwników” – zauważa Wernicke. Jak komentuje dalej – „Rządzący Francją socjaliści dryfują na własne życzenie na aut, a ich lewicowa alternatywa – Benoit Hamon- prowadzi Partię Socjalistyczną na manowce”.



