Udział w protestach zapowiedziały kobiety z 40 krajów z całego świata.
Protest ma się składać z trzech „bloków”. Pierwszy z nich to pikiety oraz marsze, drugi- sposobem przypominający ostatnią falę protestów przeciwko aborcji ma być czarny ubiór, oraz formy dodatkowe takie jak np. strajk zakupowy.
Zdaniem organizatorki protest jest niezbędny, ponieważ rząd Polski odbiera kobietom podmiotowość. Głównymi postulatami strajku będą : brak poszanowania praw do decydowania o swoim zdrowiu oraz życiu, wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej, seksizm w reklamie czy ” Państwo wolne od zabobonów”- akcja apostazji dla osób chcących podkreślić swoje odejście od kościoła.
Ostatnie fale protestów dotyczące m.in ustawy antyaborcyjnej zmobilizowały do wyjścia na ulice w samej Warszawie około 20 tysięcy osób, ponad to protesty odbywały się w niemal każdym większym mieście w Polsce. W zeszłym roku na tzw „czarny poniedziałek” zareagowała opozycja, organizując szereg tzw. białych protestów.
– W dniu dzisiejszym w Polsce odbywa się szereg protestów; odbywają się protesty tzw. czarne, ale też i białe. Chciałabym podkreślić, że źle się stało, iż temat tak wrażliwy i delikatny został upolityczniony w Polsce. PiS nie było autorem żadnego z tych projektów, wokół których odbywają się dzisiaj protesty – mówiła Gosiewska zeszłym roku na konferencji prasowej w Sejmie.




