Jarosław Kaczyński został zapytany w radiowej Jedynce o przegląd resortów dokonany przez Beatę Szydło oraz o to, czy obserwując rządy swojej partii, dostrzega jakieś problemy.
– [Przegląd resortów] to jest przedsięwzięcie pani premier. Ja się temu jakoś specjalnie nie przyglądam. Sądzę, że ma on przede wszystkim charakter mobilizacyjny, próby, aby motywować ministrów do energicznego działania. W tej chwili rząd jest ustabilizowany i jeżeli nie nastąpią jakieś wydarzenia, których w tej chwili nie potrafię przewidzieć, to w tej chwili nie widzę powodów do zmian – powiedział prezes PiS.
Zapytany o przedterminowe wybory parlamentarne stwierdził, że nie widzi potrzeby ich przeprowadzenia. Ocenił je jako instytucję nadzwyczajną, której „w żadnym wypadku nie należy nadużywać”.
Nieprzychylnie odniósł się do polskiego sądownictwa, nazywając je gigantycznym skandalem, który szybko trzeba ukrócić.
Zapytany o komentarz w sprawie pojawiających się na temat reformy sądownictwa opinii, jakoby miałaby ona być krokiem w kierunku upolitycznienia sądów, odpowiedział: – Przypomnę sprawę sędziego Milewskiego i sytuację, kiedy z jego ukaraniem były bardzo poważne kłopoty i w gruncie rzeczy tak naprawdę go nie ukarano. Natomiast dziennikarz, który dokonał prowokacji dziennikarskiej – bardzo dobrego, prospołecznego czynu – został ukarany. Tak to w Polsce wygląda.




