Marcin Wikło wraz z Markiem Pyzą zostali we wtorek laureatami Nagrody Głównej Watergate Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za serię teksów śledczych dotyczących Pawła Adamowicza. Wikło w Poranku Wnet przybliżył nas do sprawy niejasnego majątku prezydenta Gdańska.
Chodzi o nieujawnienie finansów przez Adamowicza w oświadczeniach majątkowych: – Są finanse, które nie wiadomo skąd się wzięły. […] Okazało się, że nie ujawniana kwota przez Adamowicza z roku na rok rosła. Najpierw to było kilkadziesiąt tysięcy złotych, a po kolejnych latach wona wzrosła do kilkuset tysięcy złotych, kiedy Paweł Adamowicz i jego żona – bo to taka spółka rodzinna można powiedzieć – zaczęli się tłumaczyć, skąd te pieniądze są. Oni mówili, że są to darowizny od dziadków dla wnuczków – powiedział.
Jednakże instytucje finansowe jednogłośnie stwierdziły, że żadne darowizny w rodzinie Adamowiczów nie miały miejsca. I jak stwierdził w wywiadzie dla Radia Wnet Wikło, prezydent Gdańska powinien odpowiedzieć za składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych.




