Wiceminister środowiska: Prowadzimy tylko sanitarne odstrzały żubrów, nie ma mowy o komercyjnych polowaniach. - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Wiceminister środowiska: Prowadzimy tylko sanitarne odstrzały żubrów, nie ma mowy o komercyjnych polowaniach.

Zawsze powodem eliminacji pojedynczych osobników jest ochrona całej populacji. Wtedy pojawia się pozwolenie na eliminacje konkretnego osobnika – podkreśliła w Sejmie prof. Wanda Olech z SGGW

Na posiedzeniu sejmowej komisji ochrony środowiska rząd przedstawił informacje na temat sytuacji populacji żubra w Polsce. Jak podkreślił minister Szweda-Lewandowski, pomimo prowadzonych ostrzałów osobników chorych czy agresywnych oraz naturalnych upadków zwierząt, pogłowie żubra w Polsce szybko rośnie.

Jak podkreślił minister Szweda-Lewandowski eliminacja chorych osobników jest niezbędna dla dobrostanu całych populacji. Szczególnie bezpieczne są choroby zakaźne jak gruźlica bydlęca czy nekrotyczne zapalenie napletka. Na ten ostatni zespół chorobowy cierpiało niemal 50 procent byków odstrzelonych przez pracowników parku. Natomiast syndromy gruźlicy lub innych chorób dróg oddechowych są widoczne u ponad 50 procent wszystkich padłych żubrów.

 

Zdaniem lekarza weterynarii Michała Krzysiaka, opiekuna wolno-żyjącego stada żubrów w Puszczy Białowieskiej, zwiększenie gęstości pogłowia żubra może powodować łatwiej rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych, również na inne gatunki ssaków kopytnych, jak jelenia szlachetne czy sarny zwyczajne.

 

Na komisji głos zabrała również profesor Wanda Olech z SGGW, która od wielu lat zajmuje się badaniem żubrów – Istotne jest dobre oszacowanie jaka powinna być liczba żubrów w stosunku do możliwości danego siedliska. Chcemy również, aby żubry były akceptowane przez mieszkańców regionów gdzie występuje żubr, szczególnie przez rolników – podkreśliła pani profesor.

Jednocześnie profesor Olech wskazała, że już obecnie zagęszczanie żubra jest zbyt duże i zagraża dobrostanowi stad wolno-żyjących w puszczach Białowieskiej, Boreckiej i Knyszyńskiej. Eksperci oszacowali, że optymalne pogłowia żubra w Puszczy Boreckiej to 90 osobników, w knyszyńskiej 120 osobników a w Puszczy Białowieskiej około 450 osobników.

Obecnie pogłowie żubra we wszystkich trzech kompleksach leśnych przewyższa optymalne ilości i szybko rośnie. Eliminowanie osobników utrzymuje się na poziomie ok 10 procent, kiedy rocznie rodzi się ok 15 procent żyjących – podkreśliła profesor Olech.

 

ŁAJ

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook