Jak powiedział prezydent Ełku Tomasz Andruszkiewicz, niektóre media demonizowały sytuacje w jego mieście, przedstawiając nieprawdziwy obraz wydarzeń: – Wydaje mi się, że niektóre media nakręcają atmosferę, która jest bardzo niedobra dla naszego miasta. Nie życzymy sobie […] aby wykorzystywano tę tragedię, jako pole do podbijania swojej oglądalności. To jest – powiem brzydko – obrzydliwe – przyznał w wywiadzie dla Radia Wnet.
Ponadto zaznaczył, że przedstawianych w mediach filmy z zamieszek są obrazami sprzed kilku dni. Dodał, że burdy trwały jedynie 1 stycznia do godziny 22:00.




