Wybory w Austrii zdecydowanie wygrał Alexander Van der Bellen. Ten proeuropejski polityk przez dłuższy czas był przedstawiany jako osoba, która zapewni Austrii spokój, w czasie gdy wreszcie udało się poradzić z naporem uchodźców.
– Wszystkie gazety rozpisują się, jak to wreszcie udało się zamknąć tę „farsę”, ponieważ na pewno państwo wiecie, że tak samo, jak i w Polsce, tutaj gazety w 90 procentach należą do koncernów niemieckich – a tabloidy były dostępne praktycznie za darmo, tłumaczył Andrzej Waligóra.
– Smutne były miny tych, na których głosowali ci, którzy widzieli inną drogę, przynajmniej drogę pozostania neutralną Austrią, a nie, to co się teraz tutaj szykuje – relacjonował Polak mieszkający w Austrii.





