[PILNE] Białoruś: Maria Tiszkowska oskarżona o rozpalanie nienawiści na tle narodowościowym i „rehabilitację nazizmu”

Członkini zarządu Związku Polaków na Białorusi (ZPB) była dziś przesłuchiwana w zw. ze sprawą wszczętą przez białoruską prokuraturę. Działaczce postawiono formalne zarzuty o popełnieniu przestępstwa.

Jak informuje rodzina zatrzymanej Marii Tiszkowskiej, członkini Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi była dziś przesłuchiwana w sprawie karnej, wszczętej przez Prokuraturę Generalną Republiki Białorusi. Sprawa została otwarta na podstawie Art. 130 Kodeksu Karnego Republiki Białorusi. Działaczka mniejszości polskiej na Białorusi usłyszała dziś zarzuty o popełnieniu przestępstwa na podstawie wskazanego artykułu.

Marii Tiszkowskiej formalnie zarzuca się rozpalanie nienawiści na tle narodowościowym i religijnym, a także „rehabilitację nazizmu”. Jednocześnie, decyzją białoruskiego prokuratora, który nie rozstrzygnął kwestii ewentualnej zmiany ośrodka zapobiegawczego, oskarżona pozostaje nadal w areszcie śledczym.

Członkini Zarządu Głównego ZPB jest uznana przez białoruskich obrońców Praw Człowieka za więźnia politycznego. Niestety, istnieje ryzyko, że zarzuty postawione Tiszkowskiej mogą stanowić zaledwie preludium represji, jakie białoruskie władze mogą jeszcze zastosować wobec kierownictwa ZPB: prezeski ZPB Andżeliki Borys, a także członków Zarządu Głównego ZPB Ireny Biernackiej i Andrzeja Poczobuta.

N.N.

Źródło: Znadniemna.pl

Dorota Zielińska: Im więcej będziemy mówić o represjach białoruskiego reżimu, tym słabsze one będą

Dziennikarka mówi o fatalnej sytuacji Polaków na Białorusi. Propaguje akcje wsparcia dla aresztowanych przez reżim miński.

Dorota Zielińska relacjonuje, że sytuacja Polaków na Białorusi jest fatalna.

Reżim zatracił wszelkie poczucie przyzwoitości. Wsadza do więzień kogo popadnie.

Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk chwali dyplomatyczne posunięcia polskich władz w związku z rozwojem wypadków na Białorusi.

Zakaz wjazdu do Polski dla sędziego, który skazał Andżelikę Borys, zasługuje na wielkie brawa i uznanie.

Adwokaci Andrzeja Poczobuta i Andżeliki Borys informują, że ich stan jest dobry.

Dziennikarka apeluje o włączenie się w akcję pisania listów do aresztowanych. Jest to szczególnie istotne dlatego, że nie będą mieli oni możliwości spędzenia Wielkanocy w domu.

Im więcej będziemy mówili o tych represjach, tym większa szansa, że kolejni dziennikarze nie trafią do białoruskich aresztów.

[related id=140947 side=right] Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Pisalnik: Prześladując mniejszość polską, białoruskie władze zachowują się jak ludożercy

Rzecznik Związku Polaków na Białorusi relacjonuje, jak wygląda sytuacja aresztowanych niedawno Polaków i działaniach władz w Mińsku mających na celu zastraszenie społeczeństwa.

Andrzej Pisalnik mówi o aktualnej sytuacji Polaków zatrzymanych na Białorusi. Wyraża nadzieję, że zostaną do nich dopuszczeni adwokaci.

Jeżeli białoruscy funkcjonariusze okażą się humanitarni, zezwolą pełnomocnikowi na widzenie z klientem.  Trudno jednak na to liczyć.

Gość „Kuriera w samo południe” zachęca do wysyłania zatrzymanym listów.  Wskazuje, że są oni całkowicie odcięci od świata:

Chciałbym, aby nasi koledzy dowiedzieli się, jak dużo ludzi martwi się o ich los.

[related id=140646 side=right] Rzecznik ZPB omawia ponadto bieżące nastroje w społeczeństwie Białorusi. Ocenia, że sytuacja w kraju przypomina „stan wojenny, którego nikt formalnie nie ogłosił”. Ulice białoruskich miast obstawione są wozami milicyjnymi, co ma na celu zastraszenie narodu.

Mam nadzieję, że białoruskie władze uświadomią sobie, iż prześladując mniejszość polską w swoim kraju wyglądają jak ludożercy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Paweł Bobołowicz: nasi rodacy na Białorusi są poddani represjom, jakie w Polsce miały miejsce w czasach stalinowskich

Korespondent Radia WNET na Ukrainie apeluje o solidarność polskich mediów wobec prześladowanych przez miński reżim.

Paweł Bobołowicz mówi o zatrzymaniu Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i członka zarządu Związku Polaków na Białorusi, w czwartek nad ranem w Grodnie przez białoruską milicję. Funkcjonariusze w kominiarkach przeszukali mieszkanie Poczobuta. Odbywa się to w ramach artykułu 130 KK („podżeganie do wrogości wobec narodu”).

Powinniśmy pamiętać, że nasi rodacy na Białorusi są poddani takim represjom, jakie na naszych ziemiach miały miejsce w czasach stalinowskich.

Korespondent Radia WNET na Ukrainie przypomina, że Andrzej Poczobut był już niejednokrotnie aresztowany przez białoruskie władze. Uwypukla znaczenie, jakie dla budowania w Polsce świadomości na temat przebiegu wypadków na Białorusi miały relacje Poczobuta. Paweł Bobołowicz ocenia, że:

Reżim Łukaszenki ćwiczy warianty ataku na Polskę, a Polaków traktuje jak wrogów. Na szczęście, nasze władze w zeszłym tygodniu zadziałały bardzo adekwatnie.

[related id=140646 side=right] To nie jedyny atak władz białoruskich w czasie dnia wolności. Na przykład w Wołkowysku miała miejsce rewizja w domu Marii Tiszkowskiej, prezes miejscowego oddziału Związku Polaków na Białorusi i członkini Zarządu Głównego ZPB. Nasz korespondent postuluje, by polskie media bardziej niż do tej pory nagłaśniały to, co dzieje się  na Białorusi i były solidarne z ludźmi, którzy są tam poddawani represjom.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

„Wielkanoc spędzą w niewoli” Apel Związku Polaków na Białorusi

Niedzielę Palmową nasi koledzy już spędzili w niewoli. Niewiele możemy zrobić, aby wesprzeć ich w tak trudnych chwilach, ale możemy napisać – apeluje Związek Polaków na Białorusi.

W minionym tygodniu na Białorusi doszło do serii zatrzymań działaczy i dziennikarzy związanych ze Związkiem Polków na Białorusi. Jako pierwsza aresztowana została prezes tej organizacji Andżelika Borys. Kilka dni po tym, podczas obchodów Dnia Wolności Białorusi, w więzieniu znaleźli się także jej najbliżsi współpracownicy, członkowie Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi: Irena Biernacka, Maria Tiszkowska oraz Andrzej Poczobut.

Związek Polaków na Białorusi w ramach solidarności z aresztowanymi zainicjował akcję przesyłania listów.

Niewiele możemy zrobić, aby wesprzeć ich w tak trudnych chwilach, ale możemy napisać do nich list.

Zachęcamy do uczestnictwa w akcji. Jej szczegóły można znaleźć  <<TUTAJ>> 

A.N.

Harecki: Śledztwo w sprawie Poczobuta wszczęto na wysokim szczeblu. Na razie nie mamy informacji o jego stanie

Wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Białorusi mówi o śledztwie w sprawie Andrzeja Poczobuta. – Nie wierzę, że Andrzej mógł rozniecać wrogość lub popełnić jakeś przestępstwo – zaznaczył.

Borys Harecki wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Białorusi uważa, że postępowanie przeciwko dziennikarzowi Andrzejowi Poczobututowi zostało zainicjowane na wysokim szczeblu a to oznacza, że nie można liczyć na jego szybkie uwolnienie.

Śledztwem w tej sprawie karnej  zajmuje się aparat centralny Komitetu Śledczego na podstawie artykułu  o podżeganiu do przemocy i nienawiści, co świadczy o jej poważnym charakterze i że prawdopodobnie jest wszczęta na dość wysokim poziomie – zaznaczył.

Jednocześnie Harecki nie wierzy w stawiane Poczobutowi  postawiono zarzuty o podżeganiu do nienawiści. Tak sprawę skomentował dla naszej białoruskiej redakcji:

Dzisiaj jest zaplanowane przesłuchane Andrzeja, podczas którego odbędzie się  spotkanie z adwokatem. Dopóki nie było spotkania z adwokatem nie mamy żadnych informacji. (…) Musimy się dowiedzieć czegoś o stanie fizycznym i psychicznym dziennikarza – powiedział Harecki.

Przypomnijmy, że Andrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruskie służby w czwartek rano. Tego dnia zostały też zatrzymane dwie członkinie Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi Maria Tiszkowska i Irena Biernacka

Cały komentarz udzielony przez Borysa Hareckiego dla naszej białoruskiej redakcji:

 

Źródło: Radio WNET

A.N.

Paweł Bobołowicz: OBWE cieszy się jeszcze autorytetem na Białorusi. To ważne, aby zabrało głos ws. aresztowań Polaków

Paweł Bobołowicz o aresztowaniach Polaków na Białorusi, akcji polskiej dyplomacji w tej sprawie i reakcji międzynarodowej.

[related id=140703 side=right] Paweł Bobołowicz podsumowuje wczorajszy Dzień Wolności w Radiu Wnet. Odnosi się także do aresztowań działaczy nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi. Są oni oskarżeni o podżeganie do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym. W sprawie aresztowanych zabrał głos m.in. unijny komisarz ds. polityki zagranicznej Josep Borell i amerykański Departament Stanu. Bobołowicz zwraca uwagę na rozmowę prezydenta Andrzeja Dudy z sekretarz generalną OBWE Helgą Schmid.

Jest to ważne, aby OBWE zabrało głos w tej sprawie. OBWE cieszy się jeszcze autorytetem na Białorusi.

Zauważa, że to w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie toczą się rozmowy pokojowe w Mińsku. Dla Łukaszenki głos OBWE jest więc istotny. Tymczasem u naszych wschodnich sąsiadów trwają aresztowania przeciwników reżimu.

Można się spodziewać, że będą dalsze zatrzymania na Białorusi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dzień Wolności Białorusi. Dzikawicki: do niedawna to święto nie cieszyło się w kraju dużym zainteresowaniem

Wicenaczelny telewizji Biełsat mówi o dającym się zauważyć na Białorusi przebudzeniu narodowym. Komentuje łukaszenkowską politykę rozbudzania waśni między Polakami a Białorusinami.

Aleksy Dzikawicki mówi o Dniu Wolności Białorusi. Jest to rocznica proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej w 1919 r.

Jeszcze do niedawna ten dzień dla większości Białorusinów nie miał większego znaczenia. Rok temu sytuacja się zmieniła.

Wicenaczelny Biełsatu zauważa, że w kraju w ostatnim czasie doszło do przebudzenia narodowego. Zapowiada, że wieczorem w Warszawie odbędzie się koncert dla Białorusinów mieszkających na całym świecie.

Gość „Poranka WNET” komentuje ponadto działania mińskiego reżimu wymierzone w polską mniejszość. Jak zapewnia, znaczna część Białorusinów jest pozytywnie nastawiona do naszego narodu i państwa.

Łukaszenka nieustannie poszukuje wroga. Ofiarą tych dążeń padają dzielni przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Pilne! Andżelika Borys zatrzymana w Grodnie

Białoruska milicja zatrzymała Andżelikę Borys, prezes Związku Polaków na Białorusi.

Białoruska milicja zatrzymała prezes  Związku Polaków na Białorusi. Zdążyła o tym powiadomić sama Andżelika Borys, która napisała o tym przed 17:00 czasu polskiego na swoim Facebooku.

Milicja w domu Andżeliki Borys. Jest ona zatrzymana i ma być przewieziona na komisariat dzielnicy Leninowskiej Grodna. Na razie brak szczegółów co do tego, jaka jest podstawą tych działań – napisał na Twitterze Andrzej Poczobut, członek zarządu głównego Związku Polaków na Białorusi.

Według przecieków z białoruskiego MSW, na które powołuje się kanał „Grodnienskije Sliwy” na Telegramie, „nieformalną przywódczynię” grodzieńskich Polaków zatrzymano w ramach postępowania z artykułu kodeksu wykroczeń. Powodem miał być udział p. prezes w „niedozwolonych przez władze Kaziukach”. Chodzi o doroczne święto rzemieślników, rękodzielników i artystów ludowych ku czci św. Kazimierza, które ZPB zorganizował w niedzielę, 8 marca.

Andżelika Borys już wcześniej podkreślała, że kolejne aresztowania będą mieć miejsce.

„To próba wywołania waśni na tle narodowościowym” – mówiła w Radio Wnet zatrzymana działaczka.

[related id=139582 side=right] W Popołudniu WNET sprawę zatrzymania Andżeliki Borys skomentowali: Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET na Ukrainie, oraz Andrzej Poczobut – dziennikarz polonijny i współpracownik białoruskiej redakcji Radia WNET.

J.S.

Michał Potocki: w Bułgarii rozbito siatkę wysoko postawionych urzędników pracujących na rzecz Rosji

Michał Potocki o wyborach w Związku Polaków na Białorusi, sytuacji w tej ostatniej, wzmocnieniu władzy rządów pod pretekstem walki z pandemią i bułgarskiej siatce rosyjskich szpiegów.


Michał Potocki komentuje sytuację w Związku Polaków na Białorusi. Przewodnicząca mu Andżelika Borys została wybrana na kolejną kadencję. Po raz pierwszy została wybrana na to stanowisku w 2005 r. Białoruskie władze nie uznały jednak jej wyboru, a nowy zjazd wybrał nowego prezesa. Od tego czasu organizacja jest podzielona między zarząd uznawany przez Polskę i zarząd uznawany przez Białoruś.

Pani Andżelika Borys dostała 128 głosów na 135 możliwych. Świadczy to o tym, że cieszy się zaufaniem działaczy Związku.

Jak wyjaśnia dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej”, w  białoruskich relacjach dyplomatycznych obowiązuje stara sowiecka żelazna symetria. Mińsk wydalił polskiego konsula, a Warszawa wydaliła białoruskiego. Nie odpowiedzenie tym samym z naszej strony odebrane zostałoby jako słabość.

Pandemia sprzyja wprowadzaniu zmian, które pod pretekstem walki z pandemią rozszerzają uprawnienia państwa.

Potocki wskazuje na Węgry, gdzie parlament przyznał rządowi nadzwyczajne uprawnienia. Zauważa, że nie wiadomo, czy wiele rozwiązań obecnego reżimu sanitarnego z nami nie zostanie. W przypadku zaś Białorusi mówimy o kraju, który już wcześniej był dyktaturą.

Władze białoruskie bronią swej egzystencji w brutalny sposób.

Ponadto nasz gość opowiada o rozbiciu przez bułgarskie służby specjalnie siatce szpiegowskiej pracującej dla rosyjskiego wywiadu. Siatka miała wnikać w struktury wojska poszukując tajnych informacji odnoszących się do bezpieczeństwa i obronności kraju, ale też współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, UE i NATO.

Wielu bułgarskich polityków tradycyjnie patrzy przychylnie na Rosję.

Jednocześnie Bułgaria jest członkiem Sojuszu i Unii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.