Katarzyna Beruashvili: Dziś w Gruzji obchodzony jest Dzień Jedności Narodowej

W najnowszym „Kurierze w Samo Południe” gościła wiceprezes Diaspory Gruzińskiej w Polsce, Katarzyna Beruashvili, która przybliża słuchaczom temat obchodzonego dziś w Gruzji Dnia Jedności Narodowej.

Gościem dzisiejszego „Kuriera w Samo Południe” była Katarzyna Beruashvili. Wiceprezes Diaspory Gruzińskiej w Polsce w rozmowie z Jaśminą Nowak mówiła m.in. o gruzińskim Dniu Jedności Narodowej:

Ten dzień jest dla Gruzinów bardzo ważny m.in. dlatego, że 9 kwietnia 1989 r. wojska Związku Radzieckiego zostały wprowadzone do Gruzji. Ich celem było stłumienie protestów niepodległościowych. Dziś Gruzini pragną pokazać, że pamiętają o tamtych wydarzeniach i tą pamięcią czczą swoich bohaterów, którzy polegli za wolność ojczyzny – komentowała Katarzyna Beruashvili.

Rozmówczyni Jaśminu Nowak przybliża również temat gruzińskich protestów niepodległościowych z kwietnia 89′:

Mieszkańcy Tbilisi bardzo dobrze pamiętają te wydarzenia, niektórzy spośród nich brali czynny udział w demonstracjach. Zgodnie ze statystykami w tamtych protestach uczestniczyło ponad 10 tys. osób. Zginęło wówczas 21 osób, które stały się później symbolem walki Gruzinów o niepodległość – podkreśla wiceprezeska Diaspory Gruzińskiej w Polsce.

Przedstawicielka mniejszości gruzińskiej opowiada też o niektórych państwowych tradycjach związanych z Dniu Jedności Narodowej w Gruzji:

Istnieje też specjalna tradycja związana z tym dniem. Przed parlamentem w Tbilisi stoi pomnik poświęcony tym bohaterom i zwyczajem jest, że w Dniu Jedności Narodowej ludzie składają tam kwiaty. Czasami są tam również organizowane wystawy, gdzie omówione są sylwetki poległych bohaterów.

Jak zaznacza Katarzyna Beruashvili, w tym roku z powodu trwającej epidemii Covid-19 coroczne obchody państwowego święta odbędą się w nieco innej formule:

Warto jednak mieć na uwadze, że w tym roku, ze względu na trwającą pandemię te uroczystości będą nieco ograniczone – mówi gość „Kuriera w Samo Południe”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Ćosić: funkcjonowanie paszportów szczepionkowych od najbliższych wakacji to pomysł nierealny

Jaka była prawdziwa cena, jaką Niemcy zapłaciły Moskwie za zjednoczenie? Dominika Ćosić o Nord Stram II, a także o unijnych paszportach szczepionkowych i lockdownie w Belgii.


Dominika Ćosić przybliża sytuację pandemiczną w Belgii. Zamknięte są restauracje, bary, a od godziny 22:00 trwa codziennie godzina policyjna. Mówi się o możliwości otwarcia gastronomii od 1 maja.

Kilkudziesięciu restauratorów złożyło pozew przeciw belgijskiemu państwu.

Kolejne lokale, zamknięte od października, upadają, mimo pomocy państwa. Według korespondentki dyskryminuje się ludzi wierzących. W kościołach, czy meczetach w przeciwieństwie do galerii handlowych obowiązuje limit 15 osób, niezależnie od metrażu. Tymczasem

W Brukseli mamy wiele starych, dużych metrażowo kościołów.

W sąsiedniej Francji katolicy wywalczyli złagodzenie rządowych obostrzeń. Ćosić mówi także o unijnych paszportach szczepionkowych.

Komisja Europejska jak ognia unika sformułowania paszporty- mówi certyfikaty. […] Będą tam informacje dotyczące stanu zdrowia.

Dokumenty będą elektroniczne. Za przekazywanie danych będą odpowiadać kraje członkowskie. Korespondentka TVP w Brukseli wskazuje, że założeniem powstania tych dokumentów miała być możliwość swobodnego podróżowania na ich postawie po obszarze Unii Europejskiej.

Jeżeli dane z 27 krajów spłyną do Komisji Europejskiej w lipcu […] tzn., że pomysł by mogło to funkcjonować od tych wakacji jest nierealny.

Zauważa, że sam pomysł stanowi dyskryminację wobec ludzi, którzy z nie własnej winy nie zdążą się zaszczepić. Dominika Ćosić odnosi się do wypowiedzi prezydenta Niemiec Frank-Waltera Steinmeiera, który zasugerował, iż Nord Stream II stanowi formę wynagrodzenia Rosji II wojny światowej.

Niemcy spłaciły reperacje wojenne Związkowi Radzieckiemu, w przeciwieństwie do Polski.

[Rząd PRL zrzekł się reparacji wojennych ze strony NRD- przyp. red.] Sądzi, że RFN może mieć inny dług wobec Rosji, który teraz spłaca. Chodzi o zgodę Moskwy na zjednoczenie Niemiec.

Orzechowski stawia pytanie- jaka była prawdziwa cena, jaką Niemcy zapłaciły Związkowi Sowieckiemu za swoje zdjednoczenie?

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

 

Zatrzymanie Nawalnego. Michajłowa: chcą pozbawić go prawa do obrony

Adwokaci Aleksieja Nawalnego wciąż nie spotkali się ze swoim klientem. Do spotkania miało dojść na komisariacie policji w Chimkach, gdzie opozycjonista w niedzielę został zabrany prosto z lotniska.

W niedzielę popołudniu Aleksiej Nawalny wrócił do Moskwy z leczenia w Niemczech, na które trafił w sierpniu 2020 r. w stanie krytycznym po próbie otrucia go w Rosji bojowym środkiem chemicznym z grupy nowiczoków – trucizn opracowanych przez chemików jeszcze w ZSRR.

Zatrzymany jeszcze na lotnisku

Niedługo po przybyciu został zatrzymany i przewieziony na komisariat w Chimkach. Do mężczyzny nie zostali dopuszczeni adwokaci a kontakt z nim się urwał.

 Adwokat Aleksieja Olga Michajłowa już godzinę stoi przed oddziałem MSW w Chimkach – powiedziała rzeczniczka Nawalnego Kira Jarmysz.

Dodała również, że bez podania przyczyny odmówiono jej spotkania z opozycjonistą. Nawalnemu nie pozwolono także skorzystać z telefonu.

Pozbawiają go prawa do obrony – podkreśliła.

Współpracownik Nawalnego Iwan Żdanow poinformował, że policja nie zgodziła się także na przekazanie Nawalnemu jedzenia.W nocy funkcjonariusze aresztu powoływali się na późną porę, mówili, że Nawalny śpi.

Polska inicjatorem debaty 

Zatrzymanie Nawalnego spotkało się z reakcją międzynarodowej dyplomacji. Sprawę potępiły m.in. Niemcy iWielka Brytania

Polski wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk poinformował natomiast, że nasza dyplomacja zainicjowała rozmowy z państwami członkowskimi UE w celu doprowadzenia do debaty w Radzie Praw Człowieka ONZ ws. aresztowania Nawalnego.

 Jeżeli byśmy sami wystąpili z taką inicjatywą, to jest to trudniejsze do przeprowadzenia, bo różne państwa w ONZ muszą się zgodzić, ale jeśli występuje UE i jej delegatura, to wtedy takiego zlekceważyć nie można –  – powiedział.

Nawalny trafi do kolonii karnej?

Według informacji, jakie przekazały rosyjskie służby więzienne, opozycjonista ma pozostać w areszcie aż do decyzji sądu. Służby te domagają się, by Nawalny odbył w kolonii karnej wyrok, na który skazano go w zawieszeniu pięć lat temu.

W 2014 r. Nawalny został skazany na 3,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Rosyjska Federalna Służba Więzienna (FSIN) oznajmiła, że jest on od 29 grudnia 2020 r. poszukiwany listem gończym.

A.N.

Źródło: IAR, media

30. rocznica wydarzeń styczniowych. Czesław Okińczyc: to był okres, kiedy cała Polska była za Litwą

Czesław Okińczyc o walce Litwinów o niepodległość i wsparciu, jakie otrzymali od Polaków.

Czesław Okińczyc opowiada w 30. rocznicę wydarzeń styczniowych o tym, jak Litwa odzyskała niepodległość. Litewska SRR ogłosiła przywrócenie państwowości litewskiej już 11 marca 1990 r., jednak deklaracja ta nie została wówczas uznana.

Ciągle Gorbaczow straszył, że zdławi tą naszą rewolucję i niepodległość.

W nocy z 12 na 13 stycznia jednostki Armii Radzieckiej przystąpiły do szturmu do wieżę telewizyjną i Dom Prasy. Zginęło wówczas 14 osób (z czego jeden żołnierz, 15 osoba zmarła w lutym).  Litwini stawiali sobie wówczas pytania:

Czy będzie zajęty parlament? Czy będzie zajęty przez sowieckie wojska rząd litewski?

Mówiło się o możliwości utworzenia rządu na uchodźstwie.  Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy wspomina pomoc i solidarność Polaków z Litwinami. Wielu polskich parlamentarzystów odwiedzało parlament litewski. Wspomina, że rozstrzygnięcie nastąpiło po puczu Janajewa:

Ważnym momentem było uznanie przez Islandię niepodległości Litwy.

Okińczyc wyraża wdzięczność dla pierwszego prezydenta Rosji, Borysa Jelcyna.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Witold Rodkiewicz: W rosyjskim establishmencie dominowało przekonanie, że lepsza byłaby wygrana Trumpa

Witold Rodkiewicz o rosyjskich komentarzach do wydarzeń w USA, analogiach z Majdanem, znaczeniu dla sytuacji na Białorusi oraz o zachodzie słońca Ameryki.

Stany Zjednoczone były obiektem fascynacji w końcowym okresie Związku Sowieckiego, pewnym wzorcem.

Dr Witold Rodkiewicz zauważa, że Rosjanie szybko rozczarowali się USA po upadku ZSRR. Zaczęli postrzegać je jako państwo, które nie blokuje nową Rosję w jej aspiracjach międzynarodowych. Jak komentowane są zamieszki w Waszyngtonie?

 Rosyjscy rządzący uważają, że Amerykanie nie mają prawa ich pouczać, jak powinni budować własną demokrację.  Po ostatnich wydarzeniach mówi się w Rosji o zachodzenia słońca Ameryki.

Niemal wszyscy odwołują się do rewolucji na Ukrainie.

Członek Ośrodka Studiów Wschodnich zauważa, że Majdan był szokiem dla Kremla, którego nie doceniamy. Wskazuje, że wydarzenia ukraińskie stanowią pewien wzorzec, podczas gdy te na Białorusi są na marginesie uwagi. W przekonaniu elit rosyjskich kompromitacja USA oznacza też skompromitowanie białoruskiej opozycji, uznawanej za proamerykańską. Jej zdaniem

Osłabienie Stanów Zjednoczonych i dyskredytacja wzorców demokratycznych powinna prowadzić do wygaszenia nastrojów antyłukaszenkowskich.

Dr Rodkiewicz mówi, że oficjalnie Rosja nie kibicowała żadnemu z kandydatów w wyborach prezydenckich w USA.  Wydaje się jednak, że dla Władimira Putina Donald Trump byłby lepszym partnerem do rozmów aniżeli Joe Biden.

Establishment rosyjski w duchu wyrażał swe poparcie dla Trumpa.

Nasz gość ocenia to jako paradoks, gdyż jego zdaniem to Demokrata będzie wygodniejszym rozmówcą dla Kremla. Zauważa, że rosyjska elita panicznie bała się nowego wyścigu zbrojeń.

Ograniczenia wydatków zbrojeniowych to ulga dla Rosji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bujwał (BFL): Prowadzimy walkę polityczną o uzyskanie całkowitej niepodległości naszego państwa od Rosji

Walery Bujwał o swej ucieczce z Białorusi, obozie dla uchodźców i działalności Białoruskiego Frontu Ludowego.

Walery Bujwał mówi o warunkach w obozie dla uchodźców. Poza Białorusinami, są w nim także Czeczeni, a nawet Afrykańczycy i Azjaci. Przyznaje, iż zdarzało się, że za dysydentów podawali się funkcjonariusze białoruskich służb. Podkreśla, że Białoruś jest kontrolowana przez Rosję.

Gdzie wkracza Rosja tam zaczyna panować bieda […] To państwo nie ma perspektyw. Rosja rozbudowuje tylko przemysł zbrojeniowy, który ma być wykorzystany podczas wielkiej wojnie.

Białoruski dysydent opowiada, jak opuścił swój kraj. Wyjaśnia. czym jest Białoruski Front Ludowy. Organizacja ta powstała w październiku 1988 r. stawiając sobie na celu przeprowadzenie demokratycznych na Białorusi i oderwania jej od ZSRR. To ostatnie się udało, ale krajem dalej rządzi układ postkomunistyczny, podporządkowany Moskwie- wskazuje.

Od tej pory prowadzimy walkę polityczną dla uzyskania całkowitej niepodległości naszego państwa od Rosji, rozwoju demokratycznego, gospodarki wolnorynkowej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dr Marszewski: W Kirgistanie protestujący wypuścili cały szereg wpływowych polityków odsiadujących wyroki za korupcję

Dr Mariusz Marszewski o sytuacji w Kirgistanie, gdzie odbywają się protesty związane z wyborami parlamentarnymi, kulturze politycznej tego kraju, jego podziałach wewnętrznych i polityce zagranicznej.

Dr Mariusz Marszewski wyjaśnia, że Kirgistan to niewielki, górzysty kraj zamieszkany przez kilka milionów turkojęzycznych muzułmanów i mniejszości rosyjskie i polskie.

Był nazywany wyspą demokracji. Teraz nazywany jest wyspą pluralizmu politycznego.

W kraju tym rządzi już piąty prezydent, co wyróżnia go na tle innych państw regionu. [W Kazachstanie, Tadżykistanie, Turkmenistanie i Uzbekistanie urzędujący prezydenci są drudzy z kolei- przyp. red.] Przeciwko kirgiskim prezydentom wybuchały dwie rewolucje. [Przeciwko pierwszemu, Askarowi Akajewowi w 2005 r. i jego następcy Kurmanbekowi Bakijewowi w 2010 r.- przyp. red.] Wśród kirgiskich głów państwa była także kobieta, Roza Otunbajewa, co stanowi, jak mówi nasz gość, potwierdzenie wysokiej pozycji kobiet w kirgiskim społeczeństwie.

Obecnie trwają w Kirgistanie demonstracje, w których protestujący nie zgadzają się z ogłoszonymi wynikami wyborów parlamentarnych. Oskarżają władze o fałszerstwo.

Prezydent Sooronbaj Dżeenbekow także próbuje budować system autorytarny.

Ekspert z OSW wyjaśnia, że Kirgistan dzieli się na rosyjskojęzyczną, bardziej słowiańską Północ oraz na uzbeckie kulturowo i chińskie gospodarczo Południe. Regiony te oddzielone są wysokimi górami i rywalizują od czasów ZSRR. Grupy południowe nastawione są bardziej na Chiny, zaś klany północne na Rosję.

Przedstawiciele Północy w porozumieniu z częścią klanów południowych […] zbuntowali się i w bardzo krótkim czasie zajęli budynki rządowe.

W kraju trwa kryzys związany z koronawirusem. Wielu młodych Kirgizów pracuje bowiem w Rosji i innych europejskich krajach. Teraz zaś możliwość pracy za granicą jest utrudniona wobec epidemii. Sytuacja ta ułatwia wyprowadzenie sfrustrowanych ludzi na ulice. Na stronę protestujących przechodziła część przedstawicieli władzy.

Został wypuszczony cały szereg wpływowych polityków, głównie z Północy, którzy odsiadywali głównie wyroki za korupcję.

Protestujący uwolnili z aresztu byłego prezydenta Ałmazbeka Atambajewa, a także byłego premiera Sapara Isakowa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Górski Karabach. Marek Reszuta: Obecnie mamy regularną wojnę. Armia Armenii ogłosiła, że przystępuje do kontrnatarcia

Drony, cyberataki i naloty na cele cywilne oraz propozycje mediacji i sygnały gotowości do rozmów pokojowych. Były zastępca ambasadora RP w Armenii o konflikcie w Górskim Karabachu.


Marek Reszuta wskazuje, że w konflikcie w Górskim Karabachu obie strony strony zarzucają sobie bombardowanie celów cywilnych i w obu przypadkach zarzuty te są słuszne. Ormianie ostrzelali drugie co do wielkości miasto Azerbejdżanu.

Dzisiaj rano można było obejrzeć w Internecie filmy ze Stepanakertu, czyli stolicy nieuznawanej przez społeczność międzynarodową Republiki Górskiego Karabachu. Są to ewidentnie celem cywilne. Taki sam ostrzał miał miejsce w Gandży dwa dni temu, z tym, że Ormianie twierdzą, że oni strzelali do lotniska wojskowego. Natomiast filmiki pokazywane przez Azerów wskazują, że również tam były cele cywilne.

Obie strony oficjalnie uznają konwencję genewską zarzucając przeciwnikom jej łamanie. Według Ormian Azerowie używają broni kasetowej, co, jak wskazuje były zastępca ambasadora RP w Armenii, byłoby przestępstwem wojennym, jeśli by to udowodniono. Największe walki toczą się przy granicy z Iranem, a także w górach Murovdağ. Są to jak mówi nasz gość tereny, które można zdobyć przy użyciu broni pancernej. Zwraca uwagę na rolę dronów w konflikcie:

Drony są jednym z głównych instrumentów działań wojennych zarówno drony szpiegowskie jak i drony bojowe.

Wykorzystywane są także stare samoloty AN-2 jako drony-kamikadze. Walka toczy się poprzez piechotę, służby specjalne, a także ataki cybernetyczne. Jak informuje Reszuta w tej ostatniej dziedzinie Górski Karabach otrzymał wsparcie z zagranicy:

156 stron w Azerbejdżanie zostało zablokowanych, nie przez Ormian, a przez grecką grupę hakerską Anonymous Greece, która stanęła po stronie Armenii.

Armenia i Azerbejdżan zaczynają mówić o warunkach przystąpienia do rozmów pokojowych. Baku uzależnia je od wyprowadzenia wszystkich ormiańskich oddziałów ze spornego terytorium, co jak wskazuje Reszuta, stanowi warunek zaporowy. Oferty mediacji w konflikcie wysuwają prezydenci Francji i Rosji.

Rozmówca Adriana Kowarzyka przypomina, iż zgodnie z prawem międzynarodowym, w tym czterema rezolucjami ONZ, Górski Karabach to „terytorium Azerbejdżanu okupowane przez Armenię”. Konflikt  toczy się nieprzerwanie od rozpadu ZSRR, z okresowymi eskalacjami, jak w 2016 r., czy w 2018 w okolicy prowincji Tawusz.

Obecnie mamy regularną wojnę. Dzisiaj armia Armenii ogłosiła, że przystępuje do kontrnatarcia. Jeżeli jakaś armia przystępuje do kontrnatarcia, to znaczy, że mamy regularną wojnę.

Rządzący od 2018 r. Armenią Nikol Paszinian „dawał sygnały, że on również byłby za tym żeby zakończyć sprawy pokojowo”.  Premier był związany politycznie z Lewonem Ter-Petrosjanen, pierwszą armeńską głową państwa. Petrosjan zaproponował zaś kiedyś plan pokojowy polegający na oddaniu siedmiu regionów wokół właściwego Górskiego Karabachu. Tereny te, jak mówi Reszuta, to dla Armenii pas bezpieczeństwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wojciech Górecki: Rosja sprzedaje broń obu stronom. Gdyby zaatakowano bezpośrednio Armenię Moskwa musiałaby zareagować

Armenia, zamach stanu?

Wojciech Górecki o konflikcie w Górskim Karabachu, jego przebiegu, tym, co wiemy o działaniach wojennych oraz o tym, jakie państwa są w konflikt zaangażowane.

Wojciech Górecki wskazuje na blokadę informacyjną wprowadzoną przez obie strony konfliktu w Górskim Karabachu. W jej wyniku nasze informacje na temat prowadzonych tam działań wojennych są ograniczone. Wiemy, że nie mamy do czynienia z operacją lądową, lecz

Mamy do czynienia z walkami polegających na ostrzałach artyleryjskich ostrzeliwaniem pozycji.  […] Mieliśmy też doniesienia, że był atak na miasto Wardenis położonego bezpośrednio na terytorium Armenii, nie na terytorium spornym separatystycznej Republiki Górskiego Karabachu.

Nasz gość przypomina początki długoletniego konfliktu.  Wskazuje, że Górski Karabach pozostawał w czasach ZSRR w ramach Azerbejdżańskiej SRR, choć zamieszkany był w większości przez Ormian. Jeszcze w czasie pierestrojki mieszkańcy regionu domagali się przyłączenia Górskiego Karabachu do Armeńskiej SRR.

Wojna jako taka toczyła się w latach 1992-94.

[related id=126043 side=right] Wraz z rozpadem Związku Sowieckiego wybuchła zwycięska dla Armenii wojna z Azerbejdżanem, który utracił Górski Karabach i pas ziemi leżący między regionem a granicami Armenii i Iranu. Na zajętych terytoriach powołano Republikę Górskiego Karabachu, nieuznawaną nawet przez Armenię, mimo, że ta ostatnia reprezentuje ją w rozmowach z Azerbejdżanem. Po wybuchu konfliktu doszło do obustronnych czystek etnicznych w Armenii i Azerbejdżanie. Choć ten ostatni jest muzułmański (a dokładniej w większości szyicki), a Armenia jest chrześcijańska, to konflikt między nimi nie ma charakteru religijnego. Potwierdza to fakt, iż szyicki Iran popiera w nim Armenię. Jakie inne państwa zainteresowane są tym konfliktem?

Rosja oczywiście jest zaangażowana w ten konflikt. […] Moskwa wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Francją współprzewodniczy Mińskiej Grupie OBWE […] Karabach jest jednym z nielicznych miejsc na świecie gdzie interesy Rosji i Stanów Zjednoczonych są zgodne. Jednym i drugim chodzi o to żeby tam był spokój i żeby tam było stabilnie.

Analityk Ośrodka Studiów Wschodnich przypomina, że Rosja jest sojuszniczką Armenii, w której ma bazę wojskową. Tymczasem Azerbejdżan blisko współpracuje z Turcją.  W związku z tym wielu dopatruje się w konflikcie wojny zastępczej między Moskwą a Ankarą. Jednak, jak wskazuje Górecki, Kreml współpracuje także z Azerami, sprzedając broń obu stronom. Co za tym idzie

Rosja nie może się zdecydowanie opowiedzieć po jednej ze stron, chociaż gdyby została zaatakowana Armenia jako taka, Rosja musiałaby coś coś tutaj zrobić.

Kaukaz pod względem surowców naturalnych stanowi bliskie zaplecze Bliskiego Wschodu, więc destabilizacja tego regionu budzi zaniepokojenie wszystkich głównych graczy.  Rozmówca Adriana Kowarzyka dodaje, że Kaukaz stał się kolejnym regionem w którym możemy obserwować rywalizację turecko-rosyjską:

Turcja oczywiście wykorzystuje okazję, żeby się mówiąc kolokwialnie rozepchnąć, troszkę uszczknąć z tego rosyjskiego monopolu na bezpieczeństwo na Kaukazie Południowym i oczywiście umocnić się tam.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Prezydent Duda: Stalin chciał dokonać zemsty na polskiej inteligencji za porażkę i wstyd, której doświadczył w 1920 roku

W dniu 81. rocznicy sowieckiej napaści na Polskę, prezydent Duda przypomniał o bitwie pod Wytycznem i podkreślił, że dopóki żyje w nas etos walki o niepodległość, dopóty będziemy trwali wiecznie.

Prezydent Andrzej Duda wygłosił dziś przemówienie przed pomnikiem ku chwale żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza w Wytycznie w 81. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę. W swoim wystąpieniu wspomniał o historycznej bitwie pod Wytycznem, gdzie żołnierze KOP starli się z wojskami sowieckimi. Grupa KOP przez dwa tygodnia przemaszerowała 300 km nieustannie zmagając się w walce z okupantem, czym udowodnili swoją siłę i elitarny charakter tej jednostki. Prezydent podziękował również za pamięć o swoich poprzednich, dzisiejszym funkcjonariuszom Służby Granicznej.

„Dzisiaj rosyjska, a wcześniej sowiecka propaganda, próbuje nazywać tamten brutalny atak sowieckiej agresji ochroną dla mieszkańców Białorusi, Ukrainy. Wszyscy doskonale wiemy, że to nieprawda, a to miejsce jest najlepszym tego dowodem” – podkreślał prezydent Andrzej Duda.

Dodał, że Stalin nigdy nie zapomniał „wstydu” i tego, jak Polacy „pędzili jego i jego żołnierzy” po Bitwie Warszawskiej w 1920 roku, dlatego też chciał dokonać zemsty mordując polską inteligencję w Katyniu.

„To wszystko się nie udało dlatego, że w polskim narodzie głęboko tkwił etos walki o niepodległą Polskę. Głęboko tkwił etos oparty na wartościach, w których jako naród wzrastamy od ponad 1050 lat. To są wartości, które z pokolenia na pokolenie są przekazywane, a naszym obowiązkiem zawsze jest ich bronić i trwać przy nich […] Wierzę w to, że dzięki ich męstwu i krwi, tutaj i w innych miejscach przelanej, będziemy trwali wiecznie” – powiedział Prezydent.

W Bitwie pod Wytycznem zginęło prawdopodobnie 93 polskich żołnierzy, a po bitwie sowieckie grupy pościgowe wyłapali ok. trzystu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zaginęli bez wieści. Polskimi wojskowymi pogranicznikami z KOP dowodził wówczas gen. Wilhelm Orlika-Rückemann.

Źródło: IPN/Wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy/prezydent.pl

M.K.