Prof. Krysiak: Przesunięcie likwidacji OFE nie jest elementem kampanii prezydenckiej

Profesor Zbigniew Krysiak ocenia przesunięcie likwidacji OFE. Chwali sposób sprawowania władzy przez PiS. Postuluje również działania na rzecz popularyzacji wiedzy ekonomicznej wśród obywateli.

 

Profesor Zbigniew Krysiak komentuje decyzję o przesunięciu likwidacji OFE o pół roku: „Nie przywiązywałbym dużej wagi do tego opóźnienia, najważniejsza jest decyzja sprywatyzowania tych środków”. Ekonomista upatruje w tej decyzji element budowy nowego systemu ubezpieczeń społecznych.

Potrzebny jest czas na uświadomienie społeczeństwu, że te środki naprawdę są prywatne, nie tak jak było poprzednio.

Prof. Krysiak przypomina, że Polacy zostali oszukani w tej sprawie przez rząd PO-PSL. Gość „Kuriera WNET” chwali rządzących za to, że dali społeczeństwu wybór  w kwestii OFE, w przeciwieństwie do poprzedniej władzy, która chciała zmusić Polaków, by pracowali dłużej. Prof. Krysiak stwierdza, że  obecna władza traktuje Polaków po partnersku.

Rozmówca Jana Olendzkiego nie zgadza się z interpretowaniem  decyzji o przesunięciu likwidacji OFE jako elementu kampanii prezydenckiej, gdyż, jak mówi prof. Krysiak, projekt ten został ogłoszony już dawno. Na koniec rozmowy, ekonomista podkreśla wagę edukacji ekonomicznej społeczeństwa.

A.W.K

 

Prof. Zbigniew Krysiak: Do tej pory Niemcy ignorowali Inicjatywę Trójmorza, teraz chcą uzyskać status partnera

Prof. Zbigniew Krysiak o Forum Biznesu Państw Inicjatywy Trójmorza, które odbywa się w stolicy Słowenii Lublanie.

 

 

Na szczycie spotkało się 12 przywódców państw Inicjatywy Trójmorza. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda:

Ten szczyt jest słabo nagłośniony i trochę mnie dziwi  słaba aktywność mediów z okręgu trójmorza. Myślę że przyczyną tego stanu rzeczy są inne wydarzenia, które się właśnie odbywają, takie jak, chociażby wizyta Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii.

Profesor Zbigniew Krysiak stwierdził także, że w przyszłości tego typu spotkania, jak i cała inicjatywa Trójmorza powinna być szerzej rozgłaśniana w mediach. Sposobem na to mogłoby być stworzenie odpowiedniej wspólnej platformy medialnej:

Powinna powstać silna wspólna platforma medialna, która znajdzie odpowiednie finansowanie. Ta platforma medialna mogłaby istnieć w formie na przykład telewizji, czy systematycznego programu, który byłby nadawany,  emitowany nie tylko w obrębie Trójmorza, ale też szerzej, żeby tworzyć przekaz, który będzie pokazywał adekwatnie poziom rozwoju u tego projektu.

Gość Poranka WNET wspomniał także na temat możliwego partnerstwa Niemiec w tym projekcie. Podkreślił, że w ostatnich latach niemieccy politycy bagatelizowali Inicjatywę Trójmorza:

Uważam, że Niemcy mogą próbować wchodzić, jako tak zwany partner, nie członek. Podkreślam, tylko jako partner, Oni mogą próbować to w pewnym sensie zniekształcać tę ideę, sam cel Trójmorza, skupiając się  na swoich interesach. Niemniej jednak pozytywnym wymiarem tego jest to, że zgłoszenie jest wyrazem traktowania w wielkiej powadze tego projektu i nieignorowania go, jak to było właśnie w latach poprzednich.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

K.T. / A.M.K.

Prof. Zbigniew Krysiak: Przewodniczący Juncker przyjechał na szczyt Trójmorza, żeby wbić klin pomiędzy państwa regionu

Zdaniem polskiego ekonomisty idea Trójmorza przeszła z wymiaru politycznego, na obszar realnych działań gospodarczych, w które mocno zaangażował się biznes amerykański, wyraźnie obecny w Bukareszcie.

 

W środę zakończył się trzeci szczyt państwa Tórjmorza, organizowany w Bukareszcie, jednym z przedstawicieli Polski, którzy zabierali głos w trakcie oficjalnych dyskusji i paneli, był prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista związany z SGH oraz prezes Instytutu Myśli Roberta Schumana.

Jak wskazał w czasie rozmowy z Radiem Wnet prof. Zbigniew Krysiak w uczestnicy szczytu Trójmorza dostrzegało potrzebę budowanie wspólnoty opartej na innych założeniach ideowych, niż obecnie dominujące na zachodzie Europy: Odnosząc się do wartości chrześcijańskich, było wiele uwag w kontekście tej destrukcji, która dzieje się w Europie Zachodniej. (…) Istotnie się zauważać i widzi się takie wewnętrzne wyczucie różnych osób przedsiębiorczych ministrów czy szefów instytucji, ale też licznej grupy ze Stanów Zjednoczonych. To budzi nadzieję, że inicjatywa Trójmorza, powinna być wspólnotą narodów Trójmorza, bo jeśli będzie tylko oparta na prostych wymiarach w zakresie osiągania parametrów ekonomicznych, to będzie szła w kierunku, który może być podobny do tego, co dzieje się teraz w Europie Zachodniej.

Prof. Zbigniew Krysiak odniósł się do wystąpienia przewodniczącego Komisji Europejskiej, które zdaniem polskiego ekonomisty przyjechał na szczyt Trójmorza, żeby dzielić kraje, wchodzące w jego skład: W ramach wypowiedzi Jean-Claude Junckera nie pojawiło się bezpośrednie odniesienie do Polski ani Węgier, ale wszyscy słuchacze odebrali to jednoznacznie, ponieważ podczas właśnie tego przemówienia pojawiło się przesłanie, że do wszystkich inwestycji potrzebne są zasady i prawo, którego ciągle brakuje.

Chociaż w retoryce przewodniczący Komisji Europejskiej, mówi, że popiera ideę Trójmorza, ale jednak to jest jakieś wbijanie klina, polegające na tym, żeby uczestnicy szczytu uważali, że zasadniczą sprawą jest cały czas dominacja Brukseli – podkreślił prof. Zbigniew Krysiak.

Prezes Instytutu Myśli Schumana wskazał również na biznesowy wymiar trzeciego szczytu Trójmorza: Tutaj już się włącza kapitał i on ma jakby takie dwa strumienie. Pierwszy strumień to są te projekty, które stanowią pewien montaż środków z Unii Europejskiej. Drugi składnik to są środki właśnie biznesu w dużej mierze amerykański. W ramach szczytu powstało również nowe źródło finansowania po podpisaniu listu intencyjnego o utworzeniu funduszu dla Trójmorza, który na początek będzie miał kwotę około 5 miliardów euro. Na fundusz będą się składać, środki inwestorów amerykańskich oraz w poszczególnych instytucji finansowych z krajów Trójmorza, jak i też z europejskich banków inwestycyjnych.

Zbigniew Krysiak: Czy bankierzy ulegną hazardowi moralnemu po wprowadzeniu zmian w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców?

Doradca prezydenta o zmianach poszerzających dostęp do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców frankowiczom oraz zastąpieniu przez elity UE idei Schumana antychrześcjańską ideologią komunisty Spinellego.

Prezydencki projekt nowelizacji ustawy o Funduszu Wsparcia Kredytobiorców będzie miał w dniu dzisiejszym swoje pierwsze czytanie. Projekt zakłada pomoc kredytobiorcom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej, zadłużonym zarówno w walutach obcych, jak i w złotych.

– Istotnym elementem prezydenckiej propozycji jest poszerzenie możliwości ubiegania się o wsparcie z Funduszu w postaci przewalutowania kredytu lub zrestrukturyzowania go – powiedział gość Poranka prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej oraz prezes zarządu Instytutu Myśli Schumana. Wyjaśnił, że restrukturyzacja polega na tym, iż w przypadku zamiany kredytu frankowego na złotowy następuje przewalutowanie po kursie takim, że de facto kredytobiorca zyskuje redukcję zadłużenia.

Prezydent w dyskutowanym dziś przez Sejm projekcie zaproponował między innymi dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie, a także wprowadzenie możliwości odwołania w przypadku negatywnego rozpatrzenia wniosku przez bank. Dodatkowo zwiększona zostanie wysokość możliwego comiesięcznego wsparcia z 1500 na 2000 złotych, wydłużony okres możliwego wsparcia z 18 do 36 miesięcy oraz wydłużony okres bezprocentowej spłaty otrzymanego z Funduszu wsparcia z ośmiu do 12 lat. Możliwe będzie także umorzenie części zobowiązań, szczególnie w sytuacji, gdy dana osoba regularnie spłaca raty.

Kredytobiorca będzie miał też możliwość otrzymania jednorazowej pożyczki na spłatę zobowiązania w przypadku sprzedaży nieruchomości. Jej wysokość może wynieść do 72 tysięcy złotych, natomiast zasady spłaty będą podobne do tych, które obowiązują przy wsparciu w spłacaniu rat.

Banki, które zdecydują się restrukturyzować, czyli „odwalutowywać” kredyty odnoszone do walut obcych, będą mogły liczyć na zwrot różnic bilansowych między wartością kredytów przed restrukturyzacją i po niej.

Prowadzący Poranek Wnet Aleksander Wierzejski przypomniał słuchaczom, że na systemie przewalutowań w momencie umocnienia się franka mocno zyskały banki, które w okresie wcześniejszym namawiały ludzi do wzięcia kredytu właśnie we frankach szwajcarskich. Zauważył przy tym, że po dojściu obozu „dobrej zmiany” do władzy oczekiwania frankowiczów były bardzo duże, zwłaszcza wobec prezydenta, a tymczasem w tej kwestii można zauważyć jedynie powolne „robaczkowe ruchy”.

– Od początku opowiadałem się za kompleksowym rozwiązaniem i taki też był pierwszy projekt prezydenta – powiedział profesor Zbigniew Krysiak. Uważa za konieczne przewalutowanie na złotówki tych kredytów, bowiem w momencie zawirowań na rynku walutowym może to spowodować w Polsce kryzys gospodarczy. – Narodowy Bank Polski nie ma instrumentów, które wpływałyby na kurs walutowy.

Przyznał, że projekt ustawy dzisiaj czytanej w Sejmie to zaledwie kolejny fragment koniecznej do wprowadzenia zmiany systemowej, ale i tak propozycje prezydenta powodują wiele kontrowersji w środowisku bankowym.

Składka bankowców ma wzrosnąć do 3,2 mld rocznie, a w przypadku niewykorzystania jej przez bank na przewalutowanie kredytów, których udzielił swoim klientom, będzie ona przekazywana do wspólnej puli, skąd będą mogły czerpać środki inne banki.

– Rodzi to niebezpieczeństwo hazardu moralnego – powiedział profesor Krysiak. Wskazuje, że banki mogą przewalutować kredyt po kursie nie niższym niż w momencie podpisywania umowy kredytowej, i do tego właśnie będą dążyć za wszelką cenę, by nie stracić pieniędzy zdeponowanych w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców.

Robert Schuman i wspólnota narodów Europy

– Robert Schuman zawsze mówił o wspólnocie narodów Europy i właśnie do tej wspólnoty trzeba wrócić – powiedział prezes Instytutu Myśli Schumana profesor Zbigniew Krysiak, podkreślając znaczenie dla Roberta Schumana związków z Kościołem i głębokiego zawierzenia Matce Bożej, podobnie jak u Jana Pawła II. Profesor stwierdził jednak, że aktualnie tak zwane ideały europejskie stoją dokładnie „w poprzek” idei Schumana i faktycznie są przyczyną takich zdarzeń jak Brexit czy brak solidarności przy budowie Nord Stream 2.

– W 1984 roku liderzy Europy, także „chrześcijańscy”, poddali się ideologii Spinellego, a to osoba uważająca, że chrześcijaństwo trzeba usunąć z przestrzeni publicznej, że jest przeszkodą do realizacji takiej Europy, jaką liderzy promują obecnie – powiedział profesor Krysiak.

18 października, w przyszłą środę, o 11.00 Instytut Myśli Schumana organizuje konferencję. Jednym z uczestników będzie profesor Stanisław Gebhardt, który opowie, jak za życia Schumana przebiegał proces integracji państw europejskich na zdrowych zasadach i jak wyglądała „chrześcijańska międzynarodówka”.

Profesor przedstawił też nowy projekt Instytutu „Wigilia bez granic”. W zeszłym roku w jego ramach w Warszawie i Łodzi zaproszeni zostali na wigilię do polskich rodzin obcokrajowcy. Akcja ta jest zgodna z ideałami Schumana, który mówił o konieczności nawiązywania bezpośrednich relacji. Tak było podczas Światowych Dni Młodzieży, gdy wiele polskich rodzin doświadczyło kontaktu z obcokrajowcami. W tym roku ma to się odbyć na dużo większą skalę.

– Chcemy to zrobić w skali ogólnopolskiej i zaprosić na wigilię do polskich rodzin nie tylko studentów, żeby pokazać Europie model relacji i zapobiegać powstawaniu gett – powiedział prezes instytutu. Zaapelował do mediów o propagowanie akcji oraz do ludzi, aby zgłaszali się jako woluntariusze. – Polska i Polacy mają osobliwy potencjał po doświadczeniach 400 lat Rzeczpospolitej, by uratować Europę przed utratą tożsamości.

Cały wywiad z profesorem Zbigniewem Krysiakiem w części drugiej Poranka Radia Wnet. 

MoRo

 

 

Doradca prezydenta: W sprawie kredytów frankowych potrzebne jest kompleksowe rozwiązanie. Kwestia spreadów to początek

– Nie powinno być zgodny na opieszałość i nieprofesjonalne działania niektórych instytucji państwa, a także sektora bankowego – powiedział w Południu Wnet ekonomista profesor. Zbigniew Krysiak.

 

Z profesorem Zbigniewem Krysiakiem, doradcą prezydenta ds. ustawy o tzw. kredytach frankowych, rozmawialiśmy o możliwości rozwiązania problemu kredytów indeksowanych w walutach obcych. – Od początku przedstawiałem opinię, że brak rozwiązania tego problemu będzie prowadził do niewypłacalności znacznej części kredytobiorców, a to z kolei może zachwiać systemem bankowym. Dlatego potrzebne jest kompleksowe rozwiązanie kwestii kredytów walutowych.

Takie rozwiązania odrzucił lider Prawa i Sprawiedliwości, zapytany w Sygnałach Dnia w radiowej Jedynce, czy frankowicze powinni zaufać prezydentowi i rządowi, że spełni obietnice wyborcze, czy wziąć sprawy we własne ręce i walczyć z bankami.

– Myślę, że powinni wziąć sprawy we własne ręce i zacząć walczyć w sądach. Nie dlatego, żeby nie ufać prezydentowi czy rządowi, tylko dlatego, że prezydent i rząd są w sytuacji, która jest zdeterminowana w wielkiej mierze uwarunkowaniami ekonomicznymi – zaznaczył Kaczyński.

Zdaniem gościa Południa Wnet, przy znaczącym wzroście kursu franka aktualna sytuacja może zagrozić stabilności całego sektora finansowego. – Kredyty frankowe trzeba traktować jak kredyty walutowe, natomiast nie możemy przyjmować, że odpowiedzialnością są objęci tylko klienci. Jest około 30 procent ubogich gospodarstw domowych spłacających kredyty frankowe. Nie można obciążyć tylko tych kredytobiorców ciężarem spłaty nadmiernych zobowiązań, trzeba tę odpowiedzialność rozłożyć na kredytobiorców, banki oraz budżet państwa.

Doradca prezydenta podkreślił, że projekt prezydenta ma charakter cząstkowy i jest pierwszym krokiem w stronę rozwiązania problemu – Obecny projekt prezydencki obejmuje część dotyczącą spreadów kompleksowego projektu, który był zaprezentowany przez prezydenta na początku 2016 roku.

– Nie było równej pozycji klienta i banku, co leżało u podstaw problemu kredytów frankowych. Mechanizmy rynkowe przy braku równowagi zawodzą; tutaj potrzebna jest rola państwa – podkreślił w Południu Wnet prof. Zbigniew Krysiak.

 

ŁAJ/PAP