Ministerstwo Zdrowia: 18 marca wykryto 27 278 nowych zakażeń Covid-19

Na chwilę obecną w polskich szpitalach przebywa 21 858 chorych na koronawirusa, z których 2 190 korzysta z respiratorów.

18 marca odnotowano najwyższą liczbę zakażeń Covid-19 od początku 2021 r. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia:

Mamy 27 278 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (4408), śląskiego (3788), wielkopolskiego (2493), dolnośląskiego (2371), małopolskiego (2192), pomorskiego (1758) (…)

Dotychczas najwięcej nowych przypadków zakażenia wirusem wykryto w środę 17 marca. Z kolei w ubiegłym tygodniu resort potwierdził informację o 21 045 nowych zarażonych (11 marca), a dwa tygodnie temu o 15 250 nowych przypadkach (4 marca).

W Polsce pierwsze zakażenie koronawirusem stwierdzono 4 marca 2020 roku. Od tej pory wirus stwierdzono u 1 984 248 osób, z pośród których 48 388 zmarło. Na chwilę obecną w polskich szpitalach przebywa 21 858 chorych na koronawirusa, z których 2 190 korzysta z respiratorów.


N.N.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia, Twitter

Bielewicz: Wzrost popytu na surowce może spowodować inflację. Pod dużymi długami mogą się ugiąć państwa i korporacje

Koniec pandemii początkiem kryzysu? Jerzy Bielewicz o polskiej produkcji przemysłowej i tym jak odbudować gospodarkę oraz o skutkach, jakie miałoby podwyższenie kosztów pieniądza.


Zdaniem ekonomisty dwoma sposobami na walkę z zarazą są szczepienia oraz lockdown. Tylko tymi metodami możemy odbudować gospodarkę. Przykładem skuteczności szczepionek jest Izrael.

Spadki są naprawdę duże i Izrael się otwiera.

Australia i Nowa Zelandia skutecznie bronią się przed epidemią lockdownem. Podobną metodę z powodzeniem stosowały Chiny. Jerzy Bielewicz podkreśla, że kondycja polskiej gospodarki jest w dobrym stanie.

Strukturalnie jak zaznacza, radzimy sobie wręcz świetnie. Bezrobocie wzrosło minimalnie i mamy dużą nadwyżkę eksportu nad importem. Można pokusić się o stwierdzenie, iż w czasie pandemii doganiamy gospodarki zachodnich członków Unii Europejskiej. Według naszego gościa lockdown będzie przedłużony w związku z trzecią falą pandemii.

Wiem, że te decyzje są trudne dla rządu […] jednak jest to decyzja racjonalna.

[related id= 134696 side=right] Zauważa, że nasi południowi sąsiedzi przeżywają obecnie dramat jeśli chodzi o kolejną falę zakażeń. Tymczasem południe to kierunek polskich turystów w sezonie zimowym. Publicysta Gazety Bankowej obawia się, że narciarze powracający z południa Polski rozniosą wirusa po kraju. Zauważa, że koniec pandemii może oznaczać początek kryzysu gospodarczego. Wynika to z obecnego zadłużania się i dodruku pieniądza.

Nawet mielibyśmy zwyciężyć z pandemią do lata to wzrost popytu na surowce- ropę naftową, może spowodować inflację. To z kolei zmusi banki centralne do podwyższenia kosztu pieniądza. […]  Pod tymi dużymi długami mogą się ugiąć finanse wielu państw, ale także finanse korporacji, które dotychczas były mocno wspierane przez banki centralne i rządy.

Rozmówca Katarzyny Adamiak zauważa, że przez lockdown kuleją usługi. Dobre są za to wskaźniki przemysłu i to w całej Unii Europejskiej. Naszemu krajowy udało się wstrzelić w trendy przemysłowe.

Korzystamy z tego, że mamy dużą bazę przemysłową.

Bielewicz wyjaśnia, że rośnie wartość inwestycji w technologie cyfrowe  i biotechnologie. Dochodzi do tego Nowy Jedwabny Szlak, przekop Mierzei Wiślanej, rozbudowa portów.

Robimy dobre rzeczy. […] Rząd przyjął 4-5 lat temu właściwą strategię. Chcemy być HUB-em.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Koronawirus utrzymuje się krócej na banknotach i szkle niż na maseczce. Czasopismo „Lancet” przedstawia nowe badania

SARS-CoV-2 w temperaturze pokojowej może przetrwać na drewnie dwa dni, a na maseczce – tydzień. Jednak po poddaniu danej powierzchni klasycznym metodom dezynfekcji wirus szybko znika.

Naukowe czasopismo medyczne „Lancet” przedstawiło wyniki najnowszych badań dotyczących siły zakażania koronawirusa na różnych powierzchniach w temperaturze pokojowej.

Wykazały one, że SARS-CoV-2 może przetrwać na papierze mniej niż trzy godziny, a na drewnie – dwa dni. Wirus na banknotach, szkle, stali nierdzewnej i plastiku znika z kolei po czterech dniach. Rekordzistką okazała się być jednak maseczka ochronna – na jej zewnętrznej warstwie naukowcy lokalizowali koronawirusa nawet po siedmiu dniach od zainfekowania.

Z tego powodu naukowcy podkreślają, iż ważne jest, by nie dotykać zewnętrznej części maski i nie roznosić koronawirusa na odkryte części twarzy. Zaznaczają ponadto, że w świetle nowych ustaleń jeszcze mocniej zalecane jest częste mycie rąk, by pozbywać się potencjalnego zagrożenia na bieżąco.

A.K.