Dr Sadłowski: Łukaszenka zdradził, że w czasie rozmów z Putinem ustalono już 26 map integracyjnych

W nowym „Poranku WNET” Dr Michał Sadłowski mówi m.in. o spotkaniu prezydenta Białorusi i Rosji w Moskwie. Nasz gość komentuje również sytuację wewnętrzną w Rosji.


W najnowszym „Poranku WNET” gościł ekspert ds. obszarów posowieckich, dr Michał Sadłowski, który mówił m.in. o wizycie prezydenta Białorusi w rosyjskiej stolicy, a także o dzisiejszym zebraniu Rady Federacji Rosyjskiej:

Jeżeli chodzi o zebranie Rady Federacji jest to stała procedura, która ma związek z ostatnimi wydarzeniami w Federacji Rosyjskiej, także wcześniejszą odezwą Władimira Putina do parlamentu rosyjskiego – komentuje ekspert Uniwersytetu Warszawskiego.

Gość porannej audycji przybliża także słuchaczom możliwą tematykę rozmów Putina i Łukaszenki:

Najprawdopodobniej Władimir Putin sugeruje albo przedstawi jakiś projekt związany z przekierowaniem, uzyskaniem zgody na dyslokację wojsk rosyjskich możliwe, że na Białoruś. Jednakże musimy poczekać, ponieważ nie mamy jeszcze pewnych wiadomości, a jedynie przesłanki. Przesłanki te wynikają m.in. z tego, że Aleksandr Łukaszenka znajduje się aktualnie w Moskwie.

Dr Michał Sadłowski analizuje sytuacje postępującej integracji Rosji i Białorusi. Ekspert wskazuje na relację samego Łukaszenki, który wspominał niedawno o projektach tzw. map integracyjnych:

Na pewno w czasie rozmów Łukaszenki i Putina pewne konkrety się pojawiły. Aleksandr Łukaszenka można powiedzieć kolokwialnie „wygadał się”, że już 26 czy 27 map integracyjnych zostało ustalonych. To sugeruje, że na poziomie instytucjonalnym zachodzi tzw. soft integracja – podkreśla ekspert.

Ponadto, gość „Poranka WNET” wyjaśnia aspekty, na których opiera się obecna współpraca rosyjski-białoruska. Jak zaznacza ekspert w ramach tej integracji odbywają się częste spotkania polityków obu państw:

Oznacza to, że resorty białoruskie i rosyjskie zbierają się cyklicznie albo być może w jakiejś formie stałej – takiej informacji nadal nie posiadamy. Wiadomo, że najwyżsi urzędnicy rosyjscy przylatują do Mińska i tam ustalają określone pakiety. Łukaszenka to potwierdził.

W dalszej części rozmowy, gość Łukasza Jankowskiego tłumaczy na czym mogłaby polegać pogłębiona integracja dwóch wschodnich państw. Sadłowski wskazuje m.in. na aspekt obronny i ekonomiczny:

Padło jeszcze stwierdzenie, że  są do ustalenia dwie ważne sprawy gospodarcze. Może chodzić o wprowadzenie waluty rosyjskiej albo jeszcze silniejsze zintegrowanie systemu bankowego. Poruszona ma był też kwestia obronna. Być może chodzić również o utworzenie rosyjskiej bazy wojskowej na terenie Białorusi. Najprawdopodobniej mogłoby być to zrealizowane jesienią gdy zbiorą się najwyższe organy państwa związkowego Rosji i Białorusi.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Robert Czyżewski, Olena Semeniuk, Andrzej Pisalnik – Program Wschodni z 12 października 2019 r.

Paweł Bobołowicz jest w Łucku, gdzie rozmawia ze swoimi gośćmi o spotkaniu, które odbyło się w ramach zjazdu przedstawicieli mediów polonijnych na Wschodzie.

Goście Programu Wschodniego:

Robert Czyżewski – prezesem Fundacji Wolność i Demokracja;

Olena Semeniuk – dziennikarka Monitora Wołyńskiego i Stop Fake;

Andrzej Pisalnik – redaktor portalu internetowego Znadniemna.pl;

Wiktoria Laskowska-Szczur – Prezes Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Karol Smyk


Cześć pierwsza: 

Robert Czyżewski opowiada o spotkaniu przedstawicieli polskich mediów polonijnych. Jak twierdzi: Trzeba pamiętać, że to spotkanie ma szerszy charakter. Jest to również jubileusz „Monitora Wołyńskiego”, najważniejszej gazety wydawanej poza Polską.

Współczesnym mediom świat stawia wymagania, wszystko zastępowane jest internetem. Spotkanie w takim gronie wymusza refleksję co zrobić z mediami mniejszościowymi. Są one ważne ze względu na siebie samych. Redakcje są skupiskami działaczy i elity intelektualnej, co może przysporzyć również problemów – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Jak dodaje: Wszyscy Polacy mają specyficzne podejście do naszych wschodnich sąsiadów. Nie postrzegamy do nich przyjaźni. Każdy, kto jest Polakiem na Wschodzie widzi dawną przestrzeń historyczną. Pismo „Monitor Wołyński” wychodzi z inicjatywami, w żywe środowisko Wschodu.

Robert Czyżewski mówi również o znaczeniu konferencji, która odbyła się w Łucku. „Wspólnym mianownikiem są kresy, które dla nas Polaków są ogronym wyzwaniem. Zostaliśmy zredukowani do obszaru między Bałtykiem a Karpatami oraz Odrą a Bugiem” – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Kresy to coś, co pokazuje jacy byliśmy kiedyś. Najbardziej jednak, czujemy się potomkami bytu Jagiellońskiego, natomiast taka duma zobowiązuje Polaków. Powinniśmy pamiętać o żywych ludziach, aby nie była to tylko stara fotografia – zaznacza.

Olena Semeniuk opowiada o jubileuszu „Monitora Wołyńskiego, który obchodzi swoje 10-lecie.

Obchody 10-lecia były okazją do przemyśleń na temat roli pisma. „Monitor Wołyński” jest to tygodnik, który zawiera najważniejsze informacje, a także jest to gazeta ukazująca się w języku polskim i ukraińskim” – mówi gość Pawła Bobołowicza.

Chcemy być platformą do rozmowy między tymi dwoma krajami, prowadząc do dialogu. Polska i Ukraina narażone są na działania dezinformacyjne, które powoduje konflikty między tymi dwoma państwami. Sądzę, że duża liczba Ukrainców mieszkających w Polsce może być łącznikami poprawnych wiadomości – twierdzi rozmówca.

Jak dodaje Olena Semeniuk: Trzeba dużego wysiłku, aby poznać prawdziwą sytuację u swoich sąsiadów. Fake newsy nie znikną i będą pojawiały się dalej, jedynie krytycyzm będzie mógł powstrzymać czytelników od zbędnych emocji. 


Część druga:

Andrzej Pisalnik mówi o decyzji władz grodzieńskich ws. pobytu nauczycieli na Białorusi.

Istnieją tu tylko dwie polskie szkoły, które wybudowane zostały za polskie pieniądze budżetowe. W ostatnich latach nauczanie języka polskiego jest wypierane, a zainteresowanie tym językiem jest bardzo wysokie – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Korosten / Szeder Laszlo / CC 3.0

Wiktoria Laskowska-Szczur opowiada o historii i losach swojej rodziny, a także walki o polski kościół w Korosteniu.

„Moja mama Wanda Laskowska walczyła o powstanie kościoła. Babcia była zaś przewodniczącą kółka różańcowego. Były to czasy radzieckie. Praca nad budową świątyni była bardzo niebezpieczna. Rodzina kupiła dom, który miał pełnić funkcję kościoła, jednak spowodowało to zwolnienie mojej mamy z pracy, a także prześladowanie ze strony innych ludzi. Za to, że wierni nielegalnie uczestniczyli we mszy świętej, można było stracić dom.” – opowiada rozmówca.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


Innych audycji możesz posłuchać tutaj.


 

Program Wschodni 2 marca 2019 roku. Goście: Aleksandr Podrabinek, Jakub Maciejewski, Inese Sulzanoka

W dzisiejszym Programie Wschodnim m.in. sytuacja po wyborach w Mołdawii, współczesna Rosja oczami byłego dysydenta, media i polityka na Łotwie;

Goście:

Jakub Maciejewski– Gazeta Polska Codziennie;

Aleksandr Podrabinek– dziennikarz rosyjski;

Inese Sulzanoka– dziennikarka z Łotwy;

Nagranie archiwalne Pani Stefani Szantyr–  Zarząd Główny Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej;


Prowadzący: Antoni Opaliński

Wydawca: Antoni Opaliński/Jaśmina Nowak

Realizator: Dariusz Kąkol


Całość:

 

„Cóż tam, panie, w polityce? Chińcyki trzymają się mocno!?”, czyli pierwszy przegląd prasy z Dalekiego Wschodu

Dzisiaj, ponad wiek po powstaniu opus magnum Stanisława Wyspiańskiego – dramatu Wesele – na drugą część pytania większość odpowiedziałoby twierdząco bez zająknięcia.

Coraz mocniej trzyma się również cały region Dalekiego Wschodu, więc i Radio Wnet, wzorem Czepca z dzieła krakowskiego twórcy, czyta gazety i wiele się dowiaduje.

I tak, sięgając do indyjskiego Mint przeczytać można o pierwszej tegorocznej wiadomości Donalda Trumpa na Tweeterze, w której napisał, że Stany Zjednoczone nierozważnie ofiarowały Pakistanowi 33 miliardy dolarów przez 15 lat w ramach pomocy, a ten odwdzięczył się oszustwami i podstępami, uważając amerykańskich przywódcach za głupców. Dodał również, że kraj ofiarowuje bezpieczną przystań terrorystom ściganym w Afganistanie. Pakistański minister spraw zagranicznych Khawaja Muhammad Asif powiedział, że szybko odniesie się do wiadomości i Pakistan pozwoli światu na poznanie prawdy i różnicy pomiędzy faktami i fikcją.

Singapurski Today natomiast informuje o noworocznym przemówieniu Kim Dzong Una, podczas którego naciskał, by Korea Północna produkowała na masową skalę głowice i pociski nuklearne. Powiedział, że całe Stany Zjednoczone znajdują się w zasięgu jej broni jądrowej, a czerwony przycisk znajduje się zawsze na jego biurku.

Temat wystąpienia lidera Korei Północnej podejmuje również południowokoreański The Korean Herald, pisząc o sugestii Kima dotyczącej wzięcia udziału kraju w odbywających się w przyszłym miesiącu Zimowych Igrzyskach Olimpijskich u południowego sąsiada. Lee Hee-beom będący głową Pjongczańskiego Komitetu Olimpijskiego przyjął sugestię Kima z entuzjazmem. Przywódca KRLD zaznaczył jednak, że dopóki niestabilna sytuacja pomiędzy oboma państwami nie zostanie zażegnana, Północ i Południe nie mogą zagwarantować, że wspólne wydarzenia będą miały miejsce, nalegając przy tym na podjęcie rozmów lub działań mających na celu unifikację państw koreańskich.

Indonezyjskie The Jakarta Post kontynuuje ten wątek opisując południowokoreańską propozycję rozmów na wysokim szczeblu ze swoim północnym sąsiadem, wysuniętą w reakcji na jego przemówienie. Miałyby one odbyć się 9 stycznia w Domu Pokoju w Panmundżomie, miejscowości
zlokalizowanej w Koreańskiej Strefie Zdemilitaryzowanej. Ostatnie rozmowy miały miejsce w 2015 r. i
miały na celu minimalizację napięć na granicy obydwu państw koreańskich.

Od wydarzeń noworocznych odchodzi natomiast japońskie Asahi Shimbun, informujące o czwartkowych słowach rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej, która oświadczyła, że japońska decyzja o rozmieszczeniu amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej będzie stanowić rysę na relacjach Moskwa-Tokio i jest kolejnym wyłomem w postanowieniach układu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu. Poinformowała, że tego rodzaju działania pozostają w sprzeczności z budowaniem militarnego i politycznego zaufania między Rosją a Japonią oraz w sposób negatywny wpływają na całość relacji dwustronnych, w tym na negocjacje dotyczące traktatu pokojowego.
Chodzi tu o traktat pokojowy dotyczący Wysp Kurylskich, które zostały zaanektowane przez ZSRR trzy
dni po podpisaniu przez Japonię aktu bezwarunkowej kapitulacji kończącego II wojnę światową.
Zajęcie tego terytorium było częścią postanowień konferencji jałtańskiej i miało na celu udzielenie
pomocy Amerykanom w wojnie na Pacyfiku.