Sachajko: Musimy iść do przodu. Nie możemy dreptać w miejscu i myśleć ciągle o działaniach powierzchownych [VIDEO]

Poseł Sachajko z Kukiz 15 wczorajsze wotum zaufania wobec rządu Morawieckiego nazywa „robieniem cyrku w Sejmie”. Komentuje również wczorajszy protest polskich „żółtych kamizelek” na A2.


Gościem Poranka WNET jest Jarosław Sachajko, członek Klubu Kukiz 15, który we wczorajszym głosowaniu głosował przeciwko udzieleniu wotum zaufania obecnej Radzie Ministrów.

– Bilans obecnego rządu oceniam jako ujemny, mimo, że to wciąż postęp w stosunku do działań poprzedniej ekipy (PO-PSL  – przyp. red.) – wyjaśnia. I dodaje: – Mamy ważniejsze sprawy na głowie, niż kolejne wotum. To jest robienie cyrku z sejmu. Weszliśmy do sejmu w celu przeprowadzenia głębokich reform, tymczasem jedyne zmiany w przeciągu ostatnich trzech lat są czysto kosmetyczne. Po czym kolejno wymienia nie ma obniżki podatków, nie ma nawet próby zmiany konstytucji, nie ma podwyższenia kwoty wolnej od podatku, nie ma zmiany ordynacji wyborczej, partie dalej żyją z pieniędzy publicznych, nie ma żadnych realnych działań.

Sachajko wczorajszą debatę i głosowanie uważa za „cyrk”.

Co chwila ogłaszane są wota nieufności. Mieliśmy wczoraj rozmawiać o budżecie, a jednak przesunięto tą ważną sprawę przez kolejne wotum – mówi.

Poseł Kukiz 15 wypowiada się także na temat protestu „żółtych kamizelek” na A2. – Rolnicy zablokowali wczoraj drogę, ponieważ domagają się między innymi odszkodowań za świnie wybite w związku z walką z wirusem ASF. Ich ubiór wskazuje na inspirację protestami we Francji – przekonuje.

mf

Michał Karnowski o przemówieniu Mateusza Morawieckiego: Ten obóz musi się bić! Jemu musi się chcieć!

To było dobre przemówienie premiera Morawieckiego – komentuje gość Poranka WNET. – Wydawać się mogło, że będzie przez opozycję zepchnięty do defensywy. W rezultacie jednak skutecznie zaatakował.

Zaprezentował jedno z najlepszych podsumowań trzylecia tego rządu. To jest bardzo ważne, że wziął na siebie całe trzy lata. Wspomniał nawet po nazwisku o premier Beacie Szydło, Zbigniewie Ziobro, Antonim Macierewiczu. Taki sygnał jedności był temu obozowi potrzebny – mówi gość Poranka WNET.

Michał Karnowski uważa, że dobrym posunięciem było „wytknięcie Platformie, poprzednio rządzącym, że to oni podpisali skrajnie niekorzystne dla Polski rozwiązania europejskiej polityki klimatycznej”.

– Poprzedni rząd dla walki ze smogiem nie zrobił absolutnie nic. Zwracała na to uwagę i Najwyższa Izba Kontroli, i Komisja Europejska, według której Polska była pod tym względem najgorsza w Europie – mówi Karnowski.

Według dzisiejszego gościa Poranka WNET planowane przez opozycję głosowanie nad wotum nieufności dla rządu odbędzie się. Jednak w związku z wczorajszym poparciem, jakie rząd otrzymał od większości sejmowej, nie będzie ono miało większego znaczenia.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

AK

 

 

Tegoroczną zbiórkę funduszy pragniemy przekazać na budowę hospicjum na Litwie: zrzutka.pl/wnetpomaga

Theresa May już nie musi bać się wotum nieufności. Wygrała głosowanie i pozostaje szefową Partii Konserwatywnej

Głosowanie brytyjskich konserwatystów było trudne nie tylko dla Theresy May, brytyjskiej premier, ale także dla europejskich giełd. Nieudana kwestia Brexitu to nie jedyny problem rządu w Londynie

Macierzysta partia Theresy May głosowała wczoraj nad być albo nie być obecnej brytyjskiej premier. 317 posłów decydowało, czy chce dalej widzieć ją na fotelu przewodniczącej Partii Konserwatywnej. Choć przez ostatnie tygodnie z partii dobiegały głosy o utracie zaufaniu do lidera, za odwołaniem May zagłosowało tylko 117 posłów – członków eurosceptycznego skrzydła konserwatystów. 200 poparło ją bezkrytycznie.

Teresa May, premier rządu Wielkiej Brytanii. Fotografia z oficjalnego serwisu brytyjskiego rządu.

Zdaniem przeciwników May porozumienie ws. Brexitu, które wynegocjowała z Unią Europejską jest złe, zaś sama premier nie realizuje zobowiązań wobec wyborców. Co więcej, jej działania mogą zagrażać integralności Królestwa.

– Po tym głosowaniu musimy wziąć się za realizowanie brexitu w interesie Brytyjczyków i budowanie lepszej przyszłości dla naszego kraju – mówiła przed gabinetem przy Downing Street. I zapowiedziała podjęcie kolejnej próby renegocjacji z UE w sprawie tzw. backstop-u dla Irlandii Północnej.

Zapisane w projekcie umowy wyjścia z UE rozwiązanie zakłada, że w razie braku innego rozwiązania Zjednoczone Królestwo pozostanie pozostania w unii celnej i elementach rynku wspólnego UE, zaś między Wielką Brytanią a Irlandią Północną będą musiały powstać granice regulacyjne. Tylko takie zmiany pozwolą na uniknięcie powrotu twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią i kontynuację trwającego od 1998 roku procesu pokojowego.

Choć May wygrała wotum zaufania we własnej partii, jej rząd nie jest w stanie uzyskać większości głosów w Izbie Gmin dla proponowanej treści umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unią Europejską.

Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się w styczniu.

Marek Suski: Wystąpienie premiera nie miało charakteru wyborczego. To było podsumowanie roku rządów

Premier może być pewien pełnego poparcia ze strony kierownictwa i posłów Prawa i Sprawiedliwości – podkreśla szef gabinetu premiera Mateusza Morawieckiego.

 

Marek Suski podkreśla, że w ramach wniosku o wotum nieufności, nie ma drugiego dna i szef rządu nie musi się martwić o poparcie swojej partii: Premier Mateusz Morawiecki wyjeżdża na szczyt UE i chce reprezentować tam Polskę, jako premier, który ma pełne poparcie w parlamencie, a nie jako premier, nad którym wisi jak miecz Damoklesa wniosek o odwołanie. Taka sytuacja oczywiście nie miałaby miejsca, ale w Unii Europejskiej mogłyby być podejrzenia, że kto wie czy nie rozmawia dzisiaj z osobą która za dwa dni już premierem może nie być.

Premier, który poprosił o ocenę jego rządów parlamentu, przedstawił najważniejsze dokonania rządu i po prostu chciał jechać jako premier, który jest premierem z pełną stabilną większością parlamentarną – uważa polityki Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Marka Suskiego nie należy rozpatrywać w aspekcie nadchodzących wyborów: To nie było wystąpienie podporządkowane polityce wyborczej. Nie ma jeszcze kampanii wyborczej. To jest po prostu wystąpienie podsumowujące pewien okres działania rządu. Tak to jest przyjęte, że co roku jest taka coroczna ocena, obecnie akurat mija rok od powołania rządów, więc nawet tego rodzaju informacja, gdyby nie było wotum nieufności, pewnie by została złożona.

 

ŁAJ

 

 

Tegoroczną zbiórkę funduszy pragniemy przekazać na budowę hospicjum na Litwie: zrzutka.pl/wnetpomaga

Wojciech Skurkiewicz: Wniosek o wotum zaufania i wystąpienie premiera to okazja na posumowanie trzech lat rządów PiS

Nie traktowałbym tego wystąpienie w kategoriach odskoczni od wyborów samorządowych, czy przygotowania do wyborów w roku 2019 – podkreśla wiceminister obrony narodowej.

 

Zdaniem wiceministra obrony narodowej podstawowym powodem przedłożenia wniosku o wotum zaufania są kwestie związane z toczącym się Brexitem: Pan premier podkreślił, że chcę mieć jutro taką bardzo mocną legitymację ze strony polskiego parlamentu w negocjacjach, które dziś i jutro będą się odbywały w takim ekstraordynaryjny trybie w Brukseli w związku z kłopotami związanymi z Brexitem. Jutrzejszy szczyty w takim extra pilnym trybie zwołany przez Donalda Tuska pokazuje, że państwa, które będą w nim uczestniczyć, będą musiały w sposób jasny mocny i stanowczy reprezentować swój naród w tych rozmowach.

Minister Skurkiewicz przyznaje, że wystąpienie premiera i wniosek o wotum zaufania, można rozpatrywać w ramach podsumowywania rządów Zjednoczonej Prawicy.

To była też okazja do tego żeby podsumować ten okres trzech lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Wystąpienie premiera pokazało osiągnięcia rządów PiS jednoznacznie premier wskazał na zaniechania poprzedników aczkolwiek o tych zaniechania było zdecydowanie mniej ale te wskaźniki makroekonomiczne wskaźniki gospodarcze pokazują jednoznacznie że Polska idzie w bardzo dobrym kierunku rozwija się bardzo dobrze.

W czasie rozmowy polityk PiS wskazuje, że premier ma pełne poparcie posłów koalicji rządzącej. Pan premier nie musiał przekonywać posłów Prawa i Sprawiedliwości, raczej wyciągał rękę w kierunku posłów opozycji, szczególnie tej opozycji totalnej przywołując ważne rocznicę, które będziemy obchodzić w roku 2019, wymagające jedności narodowej ponad politycznymi podziałami – podkreśla wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz.

Pozycja premiera jest niepodważalna jest jedną z najważniejszych osób w naszej formacji politycznej. Tutaj absolutnie nic się nie dzieje – mówi.

Wysłuchaj rozmowy już teraz!

ŁAJ