Jan Piekło: Najważniejsze rzeczy dla Ukrainy rozstrzygną się na szczycie NATO

Featured Video Play Icon

Jan Piekło/ fot. Paweł Bobołowicz

B. ambasador Jan Piekło ocenia wczorajsze porozumienie podpisane przez D. Tuska i W. Zełenskiego jako ważna, acz nie przełomowe. Wskazuje na kluczową rolę szczytu NATO dla Ukrainy.

W poniedziałek premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisali „Porozumienie o dwustronnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa” między Polską a Ukrainą. W porozumieniu napisano, że oba kraje „będą kontynuować wysiłki na rzecz zwiększenia zdolności Sił Zbrojnych Ukrainy oraz ukraińskich sił bezpieczeństwa i obrony w celu obrony terytorium i społeczeństwa Ukrainy przed rosyjską inwazją, odpowiedzi na jakikolwiek kolejny atak zbrojny ze strony Rosji, a także w celu zwiększenia interoperacyjności z NATO oraz przyspieszenia procesu dostosowania się Ukrainy do standardów NATO”.

O ocenę porozumienia Magdalena Uchaniuk poprosiła gościa Poranka Radia Wnet, byłego ambasadora Polski na Ukrainie Jana Piekło.

To ważne, że Polska jako dwudziesty kraj podpisała porozumienie gwarancyjne o bezpieczeństwie z Ukrainą. Choć szczerze mówiąc, porozumienie to nie jest jakimś przełomem – mówi Jan Piekło, który wizytę prezydenta Ukrainy określa „przystankiem w drodze do Waszyngtonu”.

Dyplomata zwraca uwagę, że w porozumieniu zawarto sformułowania ogólnikowe.

Nie jest na przykład konkretem ewentualne przekazanie MiG-29 Ukrainie, bo zależy to od tego, czy sprzymierzeńcy zapewnią w Polsce odpowiednie samoloty bojowe Jest też mowa o ewentualnym zestrzeliwaniu rakiet rosyjskich lecących w naszym kierunku. Z tym, ten zapis jest również mało precyzyjny i to oczywiście wymaga również zgody całego NATO – podkreśla Piekło.

Pomysł powołania Legionu Ukraińskiego w Polsce były ambasador ocenia jako „pomysł zastępczy”.

Ukraina ma rzeczywiście kłopot z mobilizacją żołnierzy. Była próba, żeby Ukraińcy rejestrowali się w placówkach ukraińskich i w ten sposób mogli przystąpić do Sił Zbrojnych Ukrainy. Ale to nie dało specjalnego efektu. Stąd, zapewne na prośbę prezydenta Ukrainy, pomysł legionu ukraińskiego w Polsce – dodaje.

Zdaniem Jana Piekło najważniejsze rzeczy dla Ukrainy rozstrzygną się na szczycie NATO w Waszyngtonie.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk podkreśla, że zgodnie z zapisem traktatowym, kraj, który znajduje się w stanie wojny, nie może zostać członkiem NATO.

Natomiast prezydent Zełeński liczy na jakąś formułę, która będzie czymś, co wychodzi poza te ramy, które zostały ustalone w Wilnie. Jemu na tym bardzo zależy, co jest zupełnie zrozumiałe w obliczu tego, co się tam dzieje – stwierdza Piekło, nawiązując również do dramatycznych scen z ostatnich ataków Rosjan na szpital dziecięcy na Ukrainie.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy, podczas której Jan Piekło odniósł się również od kwestii ekshumacji Polaków zamordowanych na Ukrainie na Wołyniu w latach 40. ubiegłego wieku, a także do polityki Victora Orbana!

Duda po rozmowie z Sekretarzem Generalnym NATO: Takie zbrodnie nie ulegają przedawnieniu i ścigane są na całym świecie

W poniedziałek odbyły się pilne konsultacje Prezydenta Andrzeja Dudy z Sekretarzem Generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Rozmowa dotyczyła dzisiejszych rosyjskich bombardowań celów cywilnych.

Następnie prezydent Andrzej Duda zadzwonił do prezydenta Ukrainy. Rozmowa odbyła się w poniedziałek, tuż po fali masowych rosyjskich ataków na ukraińskie cele cywilne. Dotyczyła między innymi kwestii dalszych dostaw środków niezbędnych do obrony tego kraju.


Zapowiedział także, że w poniedziałek i wtorek będzie rozmawiał na ten temat z innymi przywódcami.

– Rosyjskie zbrodnie wojenne jeszcze bardziej wzmacniają nasze zaangażowanie w tej kwestii – powiedział uczestniczący w rozmowie Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Prezydentowi Andrzejowi Dudzie towarzyszył także nowo powołany Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera.

Sekretarz Generalny NATO w rozmowie z polską głową państwa podziękował za kluczowy wkład naszego kraju w pomoc naszemu wschodniemu sąsiadowi.

Ukraina zawiesiła eksport energii elektrycznej. Na cały kraj spadły rakiety. Zniszczone zostało około 117 obiektów

Wołodymir Zełenski zwolnił ambasadora Ukrainy w Niemczech

Prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał Andrija Melnyka ze stanowiska ambasadora Ukrainy w Niemczech. Odpowiedni dekret jest zamieszczony na stronie internetowej głowy państwa.

Andrij Melnyk był na czele ukraińskiej misji dyplomatycznej w Niemczech od ośmiu lat, podczas gdy ambasadorzy zwykle wracają z kraju po czterech, maksymalnie sześciu latach.

Na początku tygodnia niemieckie media podały, że dyplomata może wkrótce zostać odwołany do Kijowa i objąć stanowisko wiceministra spraw zagranicznych.

Odpowiednimi dekretami prezydenta zostali zwolnieni również inni ambasadorowie Ukrainy:  w Czarnejgórze – Lubow Niepop, w Indiach – Igor Policha, w Norwegii – Wołodymir Jacuk  i w Czechach – Eugeniusz Perebijnos.

Czytaj także:

W biurze prezydenta Zełenskiego bardzo zazdroszczą generałowi Załużnemu – mówi Wołodymyr Cybulko

K.P.

Wizyta prezydentów Polski, Estonii, Litwy i Łotwy w Ukrainie. „Naszym celem jest wsparcie prezydenta Zełenskiego”

Fot. | KPRP

Andrzej Duda wraz z prezydentami państw bałtyckich są już w Ukrainie, gdzie spotkają się z Prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim. Andrzej Duda odwiedził Borodziankę.

Naszym celem jest wsparcie Prezydenta Zełenskiego oraz obrońców Ukrainy w decydującym dla tego kraju momencie – podkreślał Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch, który wraz z Szefem BBN Pawłem Solochem i wiceministrem spraw zagranicznych Marcinem Przydaczem towarzyszy Prezydentowi.

Państwa bałtyckie są naszymi kluczowymi partnerami w sprawach bezpieczeństwa w regionie. Wspólnie postanowiliśmy, że pojedziemy do Kijowa razem. Polska jest organizatorem wizyty i wraz z Ukrainą zapewnia jej logistykę i bezpieczeństwo – dodał Szef BPM.

Czytaj także:

Płk Piotr Lewandowski: zarówno kadyrowcy, jak i zwykli rosyjscy żołnierze odpowiedzialni są za zbrodnie wojenne

Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szrot podkreślił podczas dzisiejszego briefingu, że Prezydenci Polski, Estonii, Litwy i Łotwy będą w Kijowie ze wsparciem politycznym i symbolicznym dla walczącej o wolność i niepodległość Ukrainy. Jak dodał, będą też rozmawiać o wsparciu materialnym.

– Polska pod przywództwem Prezydenta Andrzeja Dudy od dłuższego czasu pełni rolę lidera regionu wspierając i koordynując działania wszystkich krajów regionu, ale jednocześnie szanując ich suwerenność i równość – zaznaczył Minister Szrot.

Źródło: prezydent.pl

Jarosław Kaczyński w Kijowie: potrzebna jest misja pokojowa NATO, która będzie działać w Ukrainie

Premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński w Kijowie | Fot. Twitter

We wtorek premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jarosław Kaczyński, premier Czech Petr Fiala, premier Słowenii Janez Janša spotkali się w Kijowie z prezydentem Zeleńskim.

Mateusz Morawiecki:

Jarosław Kaczyński:

Źródło: Twitter

Myślałem, że prezydent Rosji nie aspiruje do roli zbrodniarza wojennego / Krzysztof Skowroński, „Kurier WNET” nr 93

Świat zachodni się budzi i wprowadza prawie wszystkie możliwe sankcje. Jednak postawa Zachodu nie przesądzi o klęsce Putina. Przesądzi o niej postawa prezydenta Zełenskiego i narodu ukraińskiego.

Krzysztof Skowroński

Miesiąc temu napisałem, że Putin przegrał, że jego strategia dyplomatyczno-militarna poniosła klęskę, bo nie wierzyłem w to, że na serio rozważa wojskową interwencję na Ukrainie na pełną skalę. Myślałem, że prezydent Rosji nie aspiruje do roli zbrodniarza wojennego i do określeń, które coraz częściej padają, a porównujących go do największych ludobójców. Pomyliłem się.

Okazało się, że władca Kremla nie zna granic i postanowił zapisać się w historii obok Dżyngis-chana i Adolfa Hitlera.

Mam nadzieję, że nie pomyliłem się co do jednego: że Putin przegrał. Wprawdzie jego klęska jest, a w może przyszłości będzie okupiona jeszcze większym cierpieniem: giną cywile, giną żołnierze, rozwalane są miasta i infrastruktura Ukrainy, ale już widać, że świat zachodni się budzi, wprowadza prawie wszystkie możliwe sankcje, a Rosjanie są wykluczani z kolejnych dziedzin życia. Jednak postawa Zachodu nie przesądzi o klęsce Putina. Przesądzi o niej postawa prezydenta Zełenskiego i narodu ukraińskiego.

Piszę te słowa trzeciego dnia inwazji rosyjskiej na Ukrainę, w trakcie prowadzenia programu specjalnego w Radiu Wnet, poświęconego wojnie na Ukrainie. Przed chwilą rozmawiałem z młodym Ukraińcem, mieszkańcem Kijowa, który stał w długiej, kilkusetosobowej kolejce nie po chleb albo mleko, a po karabin. Z oficjalnych informacji wynika, że w samym Kijowie rozdano 25 000 karabinów i rzeczywiście Ukraińcy postanowili bić się o każdy metr kwadratowy swojej ziemi. Ich determinację potwierdzają wszystkie rozmowy, jakie przeprowadziłem, a były ich dziesiątki. W każdej z nich przejawiała się chęć obrony własnego kraju i nienawiść do Putina i do Rosjan. To jest prawdziwy przejaw klęski Putina.

Ukraińcy naprawdę i ostatecznie odwrócili się od Rosji. I nawet jeśli armia rosyjska zdobędzie Kijów (w co nie wierzę), podbije Ukrainę i wprowadzi własny, marionetkowy rząd, to będzie to władza wyłącznie okupacyjna, a na terenach okupowanych będzie trwała partyzancka walka zbrojna.

Wierzę w to, że Ukraina zwycięży. A jeśli nie, to Rosja i tak zapłaci olbrzymią cenę za decyzje Putina.

Pomyliłem się nie tylko w ocenie Władimira Putina, ale również w ocenie prezydenta Ukrainy, Wołodymira Zełenskiego.

Okazało się, że komediowy aktor, który został prezydentem Ukrainy „dla hecy”, stał się prawdziwym, charyzmatycznym przywódcą swojego narodu.

Także i my możemy być usatysfakcjonowani bezkompromisową postawą władz Polski, które od samego początku widziały rosyjskie zagrożenie i domagały się wprowadzenia głębokich sankcji przeciw Rosji, a w momencie konfliktu okazały największą solidarność Polski z Ukrainą, potwierdzoną postawą większości społeczeństwa polskiego, gotowego do przyjęcia setek tysięcy, a może nawet milionów uchodźców z Ukrainy.

Mam świadomość, że wojna na Ukrainie toczy się o naszą wolność, o przyszłość wolnego świata.

Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, znajduje się na s. 1 marcowego „Kuriera WNET” nr 93/2022.

 


  • Marcowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, na s. 1 marcowego „Kuriera WNET” nr 93/2022

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Program Wschodni: spotkanie Andrzeja Dudy z Włodymirem Zelenskim, bieżąca sytuacja na linii Rosja-Stany Zjednoczone

W tym wydaniu Programu Wschodniego Wojciech Jankowski rozmawia m.in. z politologiem Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim na temat sytuacji na arenie międzynarodowej w kontekście ukraińskim.


Prowadzący: Wojciech Jankowski

Realizacja: Eldar Pedorenko


Goście:

Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski – politolog, Uniwersytet Łódzki;

Artur Żak – dziennikarz „Kuriera Galicyjskiego”;

Sławomir Gowin – dyrektor artystyczny lwowskiego kabaretu „Czwarta rano”;


Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski o spotkaniu Andrzeja Dudy z prezydentem Ukrainy Włodymirem Zelenskim – prezydent RP zapewnił Zelenskiego o polskim wsparciu dla państwa ukraińskiego, dodając również, iż wspiera euroatlantycką integrację oraz odrzuca koncepcję stref wpływów. Profesor podkreśla, że Polska wspierała Ukrainę już od początku konfliktu z Rosją, a także była w czołówce państw zapewniających wsparcie militarne. Wsparcie polityczne z kolei narasta od 2020 roku, kiedy doszło do utworzenia Trójkąta Lubelskiego. Ukraina potrzebuje wsparcia naszego kraju w dużej mierze w wyniku specyficznego położenia geograficznego – potrzeba współpracy z Polską jest coraz bardziej nagłaśniana oraz widoczna w sondażach. Dotychczasowe rozmowy między Rosją a USA określony został przez Anthony’ego Blinkena jako „wymiana informacji”, do prawdziwych negocjacji natomiast nie doszło – z czym zgadza się profesor. Jak podkreśla, kluczowe na ten moment jest dozbrajanie Ukrainy.


Sławomir Gowin o tym, co słychać w polsko-ukraińskim kabarecie „Czwarta Rano”.


Artur Żak przedstawia porcję najnowszych aktualności z Ukrainy.


Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

P.K.

Zełenski: Rosja może zająć Charków. Będzie to początek wojny na dużą skalę

Wołodymir Zełenski udzielił wywiadu dla Washington post, w którym wspomniał, że Rosja może próbować zająć terytoria ukraińskie pod pretekstem „ochrony” ludności rosyjskojęzycznej.

Jak donosi dziennikarka Olga Siamaszko, prezydent Wołodymir Zełenski w wywiadzie dla Washington Post stwierdził, że Rosja może zająć Charków.

To początek wojny na dużą skalę. Rosja może próbować zająć terytoria ukraińskie pod pretekstem „ochrony” ludności rosyjskojęzycznej.

Jeśli Federacja Rosyjska będzie chciała nasilić eskalację, to spróbuje to zrobić na tych terytoriach, na których historycznie mieszkają ludzie, którzy mają powiązania rodzinne z Rosją.

Źródło: Washington Post

P.K.

Program Wschodni: czy Rosja zdecyduje się na kolejną agresję wobec Ukrainy?

W najnowszym odcinku audycji przegląd najważniejszych wydarzeń mijającego tygodnia, a także o zagrożeniu rosyjską agresją na Ukrainę oraz o 30. rocznicy uznania przez Polskę niepodległości tego kraju.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz;

Realizacja: Kaja Bezzubik;


Goście „Programu Wschodniego”:

Ola Siemaszko – szefowa działu informacji redakcji białoruskiej Radia Wnet;

Jurij Banachewycz – korespondent agencji prasowej Ukrinform;

dr Krzysztof Jabłonka – historyk, były dyplomata, Radio Wnet;


Ola Siemaszko i „Białoruskie podsumowanie tygodnia”.

UE przyjęła piąty pakiet sankcji za ciągłe naruszenia praw człowieka i instrumentalne traktowanie migrantów. Decyzja dotyczy 11 organizacji i firm oraz 28 osób zajmujących się m.in. transportem i zakwaterowaniem migrantów. Na czarnej liście znalazły się linie lotnicze Belavia, które zostały zmuszone do zmniejszenia floty. Nowym elementem jest również objęcie sankcjami podmiotów spoza Białorusi, uczestniczących w procederze dowożenia nielegalnych migrantów. Są to syryjskie linie lotnicze Cham Wings i tureckie centrum wizowe VIP Grub.

Unii Europejskiej udało całkowicie ustalić schemat nielegalnej migracji z Bliskiego Wschodu przez Białoruś do Unii Europejskiej. Kluczową postacią jest Igor Kruczkow szef służby specjalnej Państwowego Komitetu Granicznego.

Piątym pakietem sankcji objęty został także białoruski  przemysł petrochemiczny.

Firmy państwowe związane z tym sektorem są uznane przez Brukselę za źródło finansowana reżimu Łukaszenki – wskazała Siemaszko.

Stany Zjednoczone wprowadziły również restrykcje w zarządzaniu przez Białoruś narodowym długiem przy pomocy amerykańskich instytucji finansowych.

Nie jest jasne jak to wszystko będzie działać. Wydaje się jednak, że Białoruś nie będzie w stanie realizować płatności w dolarach.  (…) Trudno oszacować ewentualne straty białoruskiej gospodarki z uwagi na brak informacji o dokładnym terminie rozpoczęcia obowiązywania niektórych sankcji – zauważyła dziennikarka.

Olga Siemaszko komentuje także wyciek danych osób zaangażowanych w działania białoruskiego reżimu na granicy z Polską. Białoruscy cyberpartyzanci ujawnili nazwiska, adresy i wizerunki 220 osób, pracujących w siłach specjalnych OSAM. Lista ukazała się na komunikatorze Telegram. Opublikowała go także inicjatywa stopfake.pl. Okazało się, że Facebook zablokował jej konto, a przyczyna nie jest znana.


„Nie dać się skłócić”


W „Białoruskim podsumowaniu tygodnia” poruszono także temat oświadczenia, które zostało wydane przez przedstawicieli organizacji, skupiających mniejszość białoruską w Polsce.

Wyrazili ubolewanie z powodu artykułu opublikowanego na stronie TVP. Artykuł opowiada o kryzysie migracyjnym. Bohaterką materiału jest mieszkanka Hajnówki,  Katarzyna Wappa. Autorzy wskazali na jej udział w kampanii społecznej Ja Biełarus” – relacjonuje Siemaszko.

Kobieta zadeklarowała wówczas w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań  narodowość białoruską.

Autorzy oświadczenia wskazują, że ze względu na narodowość, jaką zadeklarowała spotkała ją  fala krytyki

Aby zapobiec dalszej wrogości wobec Białorusinom w Polsce szereg organizacji, w tym Związek Białoruski, Fundacja Tutaka, Białoruskie Towarzystwo Historyczne i Białoruski Związek Studentów wezwali do zakończenia takich narracji w mediach – zaznaczyła Siemaszko.

O sprawie mówił także na antenie Radia Wnet Tomasz Sulima, szef Stowarzyszenia Dziennikarzy Białoruskich w Polsce, który podkreślił, że sposób narracji zaproponowany przez TVP jest szkodliwy.

Zestawienie udziału w tej kampanii społecznej, z tym że się pomaga uchodźcom buduje obrazek, który można wykorzystać w szczuciu przeciwko tym osobom i tak się stało po tej publikacji. (…) Niektórzy dostają nawet pogróżki. (…) To szalenie niebezpieczne, gdy wszystkich wrzuci się do jednego worka i namaluje obrazek, w którym białoruska mniejszość to zwolennicy reżimu Łukaszenki – mówił Tomasz Sulima.

To mój apel – nie dać się skłócić. Nie mamy wpływu na to, co dzieje się na granicy ale trzeba się szanować. (…) Nie możemy nikogo stygmatyzować z powodu narodowości – podkreślił.


Jurij Banachewycz o pogarszającej się sytuacji na granicy ukraińsko-białoruskiej.  Jak zaznaczył – „strefa niestabilności rozciągnęła się jeszcze dalej, (…) na północne grancie Ukrainy z Białorusią”. We wszystkich pięciu obwodach ukraińskich graniczących z Białorusią trwają ćwiczenia w ramach operacji specjalnej „Polesie”

Biorą w nich udział pododdziały straży granicznej, wojska, gwardii narodowej innych służb, a także miejscowej administracji. (…) Cały czas trzeba obserwować  czy Łukaszenka się na to zdecyduje – czy opłaca się jemu i jego mocodawcom na Kremlu robienie czegoś z Ukrainą.

Jak zauważył rozmówca Pawła Bobołowicza, Łukaszenka idzie w kierunku konfrontacji z Kijowem, zamykając sobie tym drogę jakichkolwiek ruchów dyplomatycznych wobec innych krajów. Banachewycz nie sądzi jednak, że nielegalni migranci zostaną przesunięci na granicę z Ukrainą. Otwartym i zadawanym przez wielu pytaniem jest to, czy Rosja zdecyduje się na dalszą agresję wobec Ukrainy. Przy granicy ukraińsko-rosyjskiej zostało zmobilizowanych blisko 100 tysięcy żołnierzy rosyjskich.

Minister Obrony Ukrainy powiedział, (…) że pod koniec stycznia ten kontyngent zostanie zwiększony. Ciekawe było też to, co powiedział Łukaszenka,  że jeśli coś się zacznie dziać na granicy ukraińsko-rosyjskiej, to Białoruś nie pozostanie z boku – mówił Banachewycz.

Zdaniem dziennikarza w tych przewidywaniach należy także brać pod uwagę kwestie geopolityczne w regionie i pozycję takich  graczy jak Stany Zjednoczone . Putin dąży do wyznaczenia granic wpływów i zniwelowania sankcji.

Rosja w tej chwili próbuje grać tą kartą (…) zagrożenia wtargnięcia na Ukrainę i tym chce uzyskać dywidendy polityczne – podkreślił gość „Programu Wschodniego”.

Korespondent mówił także o tym, że Wołodymir Zełeński nie powinien zmieniać dotychczasowej formy kontaktu z Federacją Rosyjską. Wszelkie rozmowy dyplomatyczne powinny odbywać się za pośrednictwem i przy wsparciu innych państw. W ostatnim czasie ukraiński prezydent wyraził natomiast gotowość do bezpośrednich kontaktów z Kremlem.

Myślę ze prezydent Zełeński wykłada wszystkie karty na stół, by pokazać, że są różne opcje, i  że Ukraina jest gotowa, by rozmawiać wprost. Uważam jednak, że rozmowa z Putinem nie za bardzo by się udała. Siła Ukrainy jest w tym, że za jej plecami stoją wielcy sojusznicy. Chodzi przede wszystkim USA.


24 sierpnia 1991 r. Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła Deklarację Niepodległości. Rzeczpospolita była pierwszym krajem, który tę niepodległość uznał. O kulisach tych wydarzeń mówił w „Programie Wschodnim” dr Krzysztof Jabłonka.


Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

A.N.

Zełenski zablokował kilka stacji telewizyjnych. Bobołowicz: związany z nimi oligarcha to człowiek Putina

Paweł Bobołowicz mówił o sankcjach, jakie wczorajszej nocy wprowadził prezydent Wołodymyr Zełenski wobec stacji telewizyjnych związanych z Kremlem.

Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał w nocy rozporządzenie Rady Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, dotyczące wprowadzenia na pięć lat sankcji wobec deputowanego Rady Najwyższej Tarasa Kozaka. Mowa o kilku stacjach telewizyjnych, wśród nich popularne „112 Ukraina”, „NewsOne” oraz „ZIK”.

Prezydent natychmiast podpisał dekret wprowadzający sankcje w życie. (…) Podstawą objęcia Kozaka sankcjami jest działalność jego firm na okupowanych  terenach Donbasu i faktyczne finansowanie ich, a tym samym kanałów telewizyjnych, przez tzw. republiki ludowe – mówił Bobołowicz.

Jak wskazują komentatorzy sankcje wymierzono tak naprawdę w oligarchę Wiktora Medwedczuka – człowieka blisko związanego z Władimirem Putinem (był chrzestnym jego córki). To on jest uważany  za nieoficjalnego właściciela tych stacji.

Medweczuk dziś uchodzi za głównego sponsora rosyjskiego separatyzmu. (…) Przez wielu komentatorów był nazywany putinowskim kuratorem Ukrainy.  (…) Do wczorajszej nocy wydawało się, że jego interesy są nienaruszalne – zaznaczył korespondent.

Sankcje wobec Kozaka i Medwedczuka potępił Kreml. Jak wskazuje Paweł Bobołowicz taka sytuacja nie może dziwić.

Według Pieskowa takie działania Ukrainy to wydarzenie, na które powinny zareagować OBWE i  inne organizacje międzynarodowe.

Paweł Bobołowicz skomentował także trudną sytuację, związaną ze szczepieniami na Ukrainie.

Zachęcamy do wysłuchania całej relacji!

A.N.