Nie żyje Adam Słodowy. Autor kultowego programu „Zrób to sam” miał 96 lat

Nie żyje twórca programu „Zrób to sam” Adam Słodowy. Zmarł 10 grudnia 2019 r. Miał 96 lat. Informację potwierdziła w rozmowie z RFM.FM jego żona.

10 grudnia 2019 roku w wieku 96 lat zmarł Adam Słodowy.

Adam Słodowy urodził się 3 grudnia 1923 r. w Czarnkowie nad Notecią, w dzisiejszym województwie wielkopolskim.

W czasie  II wojny światowej wstąpił do artylerii, a w  latach 50. pracował jako wykładowca w Oficerskiej Szkole Artylerii Przeciwlotniczej w Koszalinie, a następnie podjął pracę w Wojskowej Akademii Technicznej.

Przygodę z telewizją rozpoczął pod koniec lat 50. Na początku został konstruktorem urządzeń scenicznych. W latach 1961-78 był redaktorem Naczelnej Redakcji Programów Oświatowych i Dziecięcych TVP. W 1983 r. zdecydował się przejść na emeryturę i zakończyć pracę w telewizji.

Był również autorem scenariusza do serii filmów animowanych dla dzieci „Pomysłowy Dobromir” i „Pomysłowy wnuczek”, a także filmów „Śrubokręt i spółka” oraz „Dziura w ścianie”.

Na portalu Kultura.onet.pl , możemy przeczytać, że od 1959 do 1983 roku  Adam Słodowy prowadził telewizyjny program dla młodzieży „Zrób to sam” . Był również wynalazcą, popularyzatorem majsterkowania, racjonalizatorem i wojskowym w stopniu majora. Zmarły pracował również na etacie konstruktora urządzeń sceno technicznych. Zaprojektował m.in. obrotową scenę dla Teatru Telewizji.
Był autorem wielu książek poświęconych motoryzacji i majsterkowaniu. Pierwsza z nich, „Budowa samochodu amatorskiego”, cieszyła się szczególnie dużą popularnością.

21 marca 1974 roku, na wniosek dzieci, został Kawalerem Orderu Uśmiech, natomiast w 1983 roku otrzymał nagrodę literacką Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich jako autor najpoczytniejszych książek w bibliotekach publicznych.

W książce  „Lubię majsterkować”, Adam Słodowy zamieścił część informacji prezentowanych wcześniej w telewizji, a także liczne projekty nowych zabawek i urządzeń, a nakład książki sięgnął ponad 560 tysięcy egzemplarzy.

M.K./A.P.

Szatkowski o zakupie F-35: Ostateczna cena jest nieznana, jednak cały czas spada [VIDEO]

Szatkowski omawia zakup F-35, który jak twierdzi, wynika z potrzeb operacyjnych i nie był warunkiem obecności żołnierzy amerykańskich na ziemiach polskich. Mówi także o cyberbezpieczeństwie Polski.

 


Tomasz Szatkowski wiceminister w Ministerstwie Obrony Narodowej opowiada o zakupach Polskiej armii oraz negocjacjach na temat obecności amerykańskiej armii w Polsce:

Zakup F-35 nie jest żadnym dealem ani warunkiem obecności żołnierzy amerykańskich na ziemiach polskich.  To wynika z potrzeb operacyjnych, ze stanu naszej floty, a także potrzeb operacyjnych co do wejścia w posiadanie piątej generacji samolotów w drugiej połowie przyszłej dekady.

Zapytany o koszt zakupu myśliwców F-35, Tomasz Szatkowski poinformował, iż cena zakupu, jak i kosztów utrzymania cały czas spada, jednak nie może podać dokładnej i ostatecznej kwoty. Zaznacza, że mogliśmy kupić F-35, gdyby Bogdan Klich, minister obrony narodowej z czasów rządów PO-PSL, zgodził się na wejście naszego kraju do produkcji myśliwca.

Sam zakup uzbrojenia nadzoruje minister Marek Łapiński. Gość „Poranka WNET” odniósł się także do zestrzelenia amerykańskiego drona przez Iran oraz odpowiedzi USA w postaci cyberataku. Odniósł się także do tematu cyberbezpieczeństwa w Polsce:

Są środki na badania i rozwój, mamy również bardzo zaawansowane różnego rodzaju działania, mające na celu pozyskanie tych najbardziej krytycznych zasobów, czyli ludzkich. Myślę tutaj o szkole średniej, która powstaje już przy Wojskowej Akademii Technicznej. Myślę także o zwiększeniu naboru na kierunki cybernetyczne w Wojskowej Akademii Technicznej. Myślę również o programie Cyberżołnierzy, w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej. To jest świetny pomysł na to, żeby zagospodarować tego rodzaju niszowe, bardzo krytyczne ludzkie zdolności.

Gość „Poranka WNET” nawiązał także do przyszłej budowy infrastruktury sieci 5G oraz wyłonienia wykonawcy, co ma niebagatelne przełożenie na kwestię zabezpieczenia systemów komunikacyjnych. Wspomniał także o potencjalnej współpracy z Chińskimi dostawcami, w tym z firmą Huawei:

To jest decyzja, która będzie musiała zapaść w łonie rządu. Niewątpliwie będzie ona miała implikacje różnego rodzaju — ekonomiczne, jak i polityczne. […] Oczywiście prowadzimy do tej dialog z amerykanami w ramach Paktu Północnoatlantyckiego, gdzie dąży się do tego, żeby sojusz opracował jednolitą politykę względem firm budujących taką infrastrukturę.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.M.K.