Sahel centrum dżihadyzmu. Repetowicz: Presja na Europę będzie narastać jeśli nie zajmiemy się problemami w samej Afryce

Czemu od operacji militarnych w Afryce zależy przyszłość Francji i całej Europy? Witold Repetowicz o destabilizacji regionu Sahelu i przemycie narkotyków oraz ludzi do Europy przez dżihadystów.

Nie chciałbym oceniać postawy Protasiewicza, ponieważ trudno się postawić w jego roli.

Witold Repetowicz odnosi się do wystąpienia Ramana Pratasiewicza w białoruskiej telewizji publicznej. Stwierdza, że skandalem jest przeprowadzanie takiego pseudowywiadu. Komentuje także sytuację w regionie Sahelu. Środek ciężkości światowego dżihadu przeniósł się z Bliskiego Wschodu do Sahelu.

Jest to teren gdzie władza państwowa jest bardzo, bardzo słaba, gdzie są bardzo duże animozje plemienne nierozwiązane kwestie kolonialne i to wszystko sprzyja anarchizacji tych terenów.

Wyjaśnia, że przez Sahel i Saharę od wieków przebiegają szlaki handlowe, wykorzystywane także przez przemytników narkotyków i ludzi. Trasą tą dostarczana jest z Ameryki Południowej kokaina.

Dżihadyści współpracowali od wielu lat w tym zakresie ze skorumpowanymi rządami afrykańskimi, kartelami narkotykowymi z Ameryki Południowej i włoską mafią.

W ostatnich latach doszedł do tego przemyt ludzi, wśród których można ukryć terrorystów. Korespondent wojenny wskazuje na niedawny list francuskich wojskowych. Dla Francji prowadzenie wojny w Sahelu jest sprawą jej dalszej egzystencji.

Jeżeli Francja nie będzie prowadzić działań na Sahelu to ta wojna domowa we Francji będzie miała miejsce prędzej niż później. A jak Francja upadnie to kryzys przeniesie się też na inne kraje Europy i nie ominie Polski.

[related id=122675 side=right] W 2013 r. Francuzi rozbili dżihadystów w Mali. W kolejnym roku obalony został  dyktator Blaise Compaoré, prezydent Burkina Faso. Obecnie połowa tego kraju kontrolowana jest przez dżihadystów. Repetowicz zauważa, że narracja w sprawie imigracji i islamskiego ekstremizmu zmieniła się nad Sekwaną w ciągu ostatnich lat. Pewnych zjawisk nie można już bowiem ignorować. Gość Kuriera w samo południe zaznacza, że trzeba walczyć z problemami, które docierają do Europy. Dodaje przy tym, że

Nie należy zapominać o tym, że presja będzie narastać jeśli nie zajmiemy się problemami w samej Afryce.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Morderca dziennikarza Jana Kuciaka przyznał się do winy. Rozpoczął się proces

To największa sprawa tego rodzaju w historii Słowacji – mówi czeski dziennikarz Vladimir Vladimír Petrilák.

 

Czeski tłumacz i publicysta Vladimir Vladimír Petrilák mówi o rozpoczęciu procesu sądowego przeciwko Miroslavovi Marczekowi oskarżonemu o morderstwo słowackiego dziennikarza Jana Kuciaka i jego narzeczonej Martiny  Kušnirovej. Kuciak pracował dla portalu Aktuality.sk, a tuż przed śmiercią przygotowywał materiał opisujący powiązania słowackiej polityki i biznesu z włoską mafią.  Proceder miał odbywać się pod ochroną prokuratury:

Morderstwo wywołało największą od 1989 r. falę protestów oraz dymisję premiera, ministra sprawiedliwości i ministra spraw wewnętrznych. Przemeblowanie dotyczyło także organów policyjnych i prokuratorskich, ponieważ  wszędzie wyszły na jaw ciemne powiązania ze światem biznesu.

Gość „Kuriera w samo południe” przybliża postać głównego oskarżonego, zleceniodawcy zbrodni Mariana Kocznera. Toczy się przeciwko niemu również proces w sprawie nielegalnych zbrodni. Nakłaniał on inną oskarżoną, swoją kochankę Alenę Zsuzsovą do składania słowackim politykom propozycji seksualnych, a dowody ich kontaktów z kobietą wykorzystywał do szantażowania polityków, policjantów i prokuratorów:

W jego kieszeni była cała elita polityczna Słowacji, w tym były prezydent Ivan Gaszparović, prokurator generalny i wielu ministrów.

Jak mówi Vladimir Petrilak, Kocner niedługo przed śmiercią Kuciaka skierował do niego wiele gróźb. Dotyczyły one również rodziny dziennikarza. Proces przeciwko osobom zamieszanym w morderstwo młodego dziennikarza jest uważnie obserwowany na Słowacji. Vladimir  Petrilák podaje, że na proces akredytowało się ponad 100 przedstawicieli mediów.

To największa sprawa tego rodzaju w historii Słowacji.

Miroslav Marczek przyznał się do morderstwa Jana Kuciaka, pozostali oskarżeni twierdzą że są niewinni i odmawiają składania wyjaśnień.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.