Wiesław Janczyk wiceminister finansów: Silne ograniczanie deficytu budżetowego byłoby szkodliwe dla gospodarki

Zdaniem gościa Poranka Wnet z powodu stabilności budżetowej nie ma możliwości, aby w tej kadencji parlamentu przeprowadzić podwyższenia kwoty wolnej od podatków do 8. tysięcy zł. dla wszystkich.

Minister finansów Teresa Czerwińska zapowiedziała, że deficyt w roku 2017 wyniesie około 30 miliardów złotych. O wyniki budżetowe za rok ubiegły pytaliśmy również gościa Poranka Wnet, wiceministra finansów Wiesława Janczyka: Dane dotyczące deficytu i naprawy finansów publicznych w zakresie poprawy ściągalności podatków, szczególnie podatku VAT, są bardzo dobre. Po listopadzie to było 24,7 mld więcej niż w roku poprzednim, a w całym roku to może być więcej o 30 miliardów złotych. Na dobrą sytuację w budżecie wpływają również zwiększone dochody z tytułu podatku CIT i PIT, ale też miedziowego oraz podatku od gier hazardowych i akcyzy. To wszystko się składa na to, że możemy przedstawić rządowi tak dobre dane.

Na pytanie, czy polski rząd powinien w następnych latach szybciej ograniczać deficyt, czy też utrzymywać wysokie tempo inwestycji, minister Janczyk odpowiedział, że szybsze ścinanie deficytu mogłoby zaszkodzić szybkości wzrostu gospodarczego: W tej chwili wróciliśmy do takiej pozycji w budżecie państwa, jaką mieliśmy w 2007 roku, kiedy też Prawo i Sprawiedliwość było przy władzy. Deficyt jest zdecydowanie niższy niż w ubiegłych latach i można powiedzieć, że to imponujące osiągnięcia, natomiast nie ma powodu, żeby „na dzisiaj” mocno ściągać lejce gospodarki.

Obecnie budżet, który wyszedł z senatu do podpisu pana prezydenta, ma założony deficyt na poziomie 41,5 miliarda, ale liczę, że nie zostanie on zrealizowany w założonej wysokości, przy zachowaniu całej dyscypliny programowej Prawa i Sprawiedliwości w zakresie polityki społecznej – podkreślił w Poranku Wnet wiceminister finansów.

Z gościem Poranka Wnet podsumowywaliśmy również dokonania resortu finansów na półmetku kadencji: Pani minister Teresa Czerwińska zapewniała o woli kontynuacji działania, które rozpoczął premier Mateusz Morawiecki, a wcześniej jeszcze minister Paweł Szałamacha. Ostatnie dwa lata to było takie potężne „trójwymiarowe skanowanie” wszystkich pozycji dochodowych budżetu państwa i całego systemu podatkowego w jego licznych aspektach. Nikt tego nie robił z użyciem pełnej analizy zysków i strat, również strat pod względem zadowolenia i niezadowolenia społecznego przy projektowaniu różnych regulacji.

Zdaniem wiceministra finansów, pozostawienie kwestii budżetowych pod bezpośrednią kontrolą minister Czerwińskiej jest ze strony premiera oczekiwaniem na pełną komunikację o realizacji budżetu: Pani minister Czerwińska jest specjalistą od sfery budżetowej i znakomicie sobie poradzi z zadaniem szybkiej komunikacji w zakresie pełnych danych na temat stanu finansów publicznych, posługując się najgłębszą wiedzą w zakresie uformowania budżetu.

Będziemy się też koncentrować na analizie danych, które otrzymujemy w tym konglomeracie cyfrowym, po to, żeby jeszcze bardziej odciążyć podatników od kontroli. Przypomnę, że już to zrobiliśmy, bo kierujemy o połowę mniej kontroli do firm, uzyskując wielokrotnie wyższe efekty niż w latach poprzednich. Zamierzamy też maksymalnie upraszczać inne elementy sprawozdawczości dotyczącej VAT-u, a docelowo może i podatku dochodowego. Chcemy również wyręczać przedsiębiorców w prowadzeniu skomplikowanej korespondencji, jaką muszą wykonywać, by odzwierciedlić swoje pozycje dochodowe, kosztowe,w konsekwencji ujawniając wielkość podatku, który muszą zapłacić – podkreślił Wiesław Janczyk.

Z gościem Poranka Wnet rozmawialiśmy również o kolejnych działaniach rządu w zakresie zmian w prawie podatkowym: Miejmy nadzieję, że w tym roku propozycja zmian w podatku CIT uzyska finał w postaci dokumentu, który będzie gotowy, by skierować go do prac parlamentarnych. Wprowadziliśmy tam dużo uproszczeń: podnieśliśmy limity dla różnego rodzaju działalności gospodarczych do prowadzenia ich w bardziej uproszczonej formie (np. na podstawie księgi przychodów i rozchodów), obniżyliśmy też podatki CIT dla małych podmiotów. Dbamy, żeby ten kierunek działalności był realizowany.

W rozmowie z Radiem Wnet minister Janczyk podkreślił, że nie ma możliwości, aby w tej kadencji kwota wolna od podatku została ustalona na poziomie 8. tysięcy złotych dla wszystkich podatników: Konsekwencje budżetowe wprowadzenia kwoty wolnej od podatku na poziomie ośmiu tysięcy złotych dla wszystkich byłyby horrendalne i wyniosłyby około 20 miliardów złotych. Prawo i Sprawiedliwość wykonało orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sposób, który został zaakceptowany [przez władzę sądowniczą].

ŁAJ

Rząd uderza w międzynarodowe korporacje audytorskie. Nowa ustawa ma zdemonopolizować rynek audytu w Polsce

Od tego roku zmieniają się zasady prowadzenia audytów dla największych przedsiębiorstw i instytucji finansowych w Polsce. PiS wprowadza przejrzystość w sferze audytu i doradztwa podatkowego.

W piątek 7 kwietnia Sejm przyjął ustawę reformującą zasady działania biegłych rewidentów i audytorów. Założenia ustawy budzą duże poruszenie wśród firm wykonujących usługi audytorskie, których działalność ulegnie znacznemu ograniczeniu. Jak otwarcie przyznaje Ministerstwo Finansów, ustawa miała uderzyć w wielkie międzynarodowe korporacje, zgrupowane w tzw. „wielkiej czwórce”, czyli KPMG, EY, PwC, Deloitte Skich. Wielka czwórka niemalże w całości podzieliła między siebie polski rynek usług audytorskich i księgowych.

[related id=10799]

Oficjalnie ustawa o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz o nadzorze publicznym jest implementacją przepisów prawa unijnego z zakresu audytu, obejmujących dyrektywę 2014/56/UE w sprawie ustawowych badań rocznych sprawozdań finansowych i skonsolidowanych sprawozdań finansowych. Prawo unijne miało odpowiedzieć na zarzuty o nieprawidłowości w audytach, ujawnionych po kryzysie finansowym z 2009 roku.

Ustawa w ostatecznym kształcie skupia się na trzech kwestiach: rozdzielności audytu od innych usług doradczych i księgowych, rotacji firm audytorskich co pięć lat oraz reformie samorządu biegłych rewidentów.

Największe niepokoje firm audytorskich budzi zapis o całkowitej rozdzielności usług audytorskich od doradztwa podatkowego. Ostateczny kształt ustawie nadała poprawka, zgłoszona przez ministerstwo finansów pod sam koniec prac legislacyjnych w Sejmie. Znowelizowana ustawa wprowadza przepisy, mówiące o całkowitym rozdzieleniu działań audytorskich z innymi formami współpracy z tą samą spółką.

Przyjęte rozwiązanie spowoduje, że nie będzie możliwe jednoczesne badanie sprawozdań finansowych oraz świadczenie usług niebędących czynnościami rewizji finansowej na rzecz tej samej spółki. Do tej pory wielkie korporacje nagminnie łączyły funkcje audytu z doradztwem podatkowym. Zakaz świadczenia dodatkowych usług ma wprowadzić pełną transparentność. Nie będzie możliwa sytuacja, gdy jedna i ta sama firma najpierw doradza, jak optymalizować koszty podatkowe, a następnie ocenia wyniki swoich działań w audycie.

Nowe zasady pełnej rozdzielności działalności audytorskiej oraz pięcioletni okres rotacji będzie dotyczył około dwóch tysięcy spółek, zdefiniowanych przez ustawodawcę jako „jednostki zainteresowania publicznego”. Są to m.in. spółki giełdowe, banki czy największe jednostki samorządowe.

Jak podkreślił wiceminister finansów Wiesław Janczyk, ustawa wprowadza nowe rozwiązania w zakresie pracy audytorów i biegłych rewidentów.– To jest novum, również w skali międzynarodowej, że dla około dwóch tysięcy najważniejszych podmiotów działających w Polsce wprowadzamy konieczność oddzielenia usług doradztwa i audytu – podkreślił Wiesław Janczyk. Jak zaznaczył wiceminister, jedynym zamiarem ustawodawcy było zapewnienie jak najbardziej rzetelnej informacji finansowej dla największych firm.

W tej ustanie został wpisany mechanizm zobiektywizowania kontroli, bo rozdzielenie roli jednego podmiotu do dwóch niezwiązanych ze sobą firm daje możliwość zobiektywizowania procesów rachunkowo-księgowych – podkreślił sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.

Jak wskazywało ministerstwo finansów, zamiarem rządu była próba demonopolizacji rynku audytu, o czym alarmował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zapisy zawarte w ustawie o biegłych rewidentach pozwolą, aby również średnie firmy z polskim kapitałem mogły wziąć udział w podziale rynku usług audytorskich, doradztwa podatkowego i innych usług księgowych.

Zdaniem Pawła Grabowskiego z Kukiz’15, główny cel przyświecający rządowi nie zostanie zrealizowany poprzez zapisy przyjętej ustawy. Wariant pełnej transparentności to swoisty „obuch prawny”, skonstruowany do bicia wielkich korporacji, ale nie zapewniający żadnego realnego wsparcia dla polskich firm.

Jak podkreślił poseł Kukiz’15, rozwiązania nowej ustawy mogą mieć zgubny wpływ dla odbiorców usług rewizyjnych i księgowych, których cena w nowych warunkach będzie wyższa. Niepokój polityka budzi również możliwość paraliżu usług audytorskich, które przy pełnej sterylności nie będą mogły być skutecznie wykonywane.

Podobne zastrzeżenie zgłaszają przedstawiciele wielkich firm audytorskich, wskazując, że całkowite rozdzielenie usług doprowadzi do chaosu na giełdzie i w sektorze bankowych. Zdaniem ekspertów PwC przyjęta ustawa wpłynie na zwiększenie kosztów usług audytorskich.

Zdaniem Artura Sobonia z PiS, nie ma obaw, że ceny audytów poszybują w górę, ponieważ do tej pory wszystkie usługi, które były realizowane w ramach jednej firmy, były również wyceniane w ramach kompleksowych świadczeń, często po bardzo wysokich stawkach.

Ustawa daje gwarancje, że nieprawidłowości pokazywane przez media, kiedy audytorzy mówili „unikajcie podatków, a my przymkniemy oko przy badaniu ksiąg”, zostaną wyeliminowane. Ta ustawa wprowadza bezpieczeństwo i wiarygodność rynku – podkreśliła poseł PiS.

Zapewnienia ministerstwa finansów oraz posłów Prawa i Sprawiedliwości nie uspokajają jednak środowiska mniejszych firm audytorskich, zrzeszonych w Komisji Nadzoru Audytowego, którego członkowie zarzucają rządowi uleganie lobby doradców podatkowych. Piotr Kamiński, członek Komisji Nadzoru Audytowego, wskazywał na niebezpieczeństwo zakłócenia działalności spółek na giełdzie, chociażby w ramach procedury wystosowywania tzw. comfort letter.

[related id=11014 side=left]

Kontrowersje spółek audytorskich budzi zapis o skróceniu okresu rotacyjnego z dziesięciu do pięciu lat, który będzie najkrótszy w Unii Europejskiej. W myśl zapisów, po pięciu latach świadczenia usług w zakresie audytu, przedsiębiorstwo, należące do grupy jednostek zainteresowania publicznego, będzie musiało zmienić audytora. Jeżeli firma korzystała przez poprzednie cztery lata z usług danego audytora, to już za rok będzie musiała podpisać umowę na usługi audytorskie z nowym podmiotem.

Rok 2017 będzie rokiem przejściowym, kiedy prace audytorów będą mogły być kontynuowane, nawet jeśli współpraca trwa ponad pięć lat. Rotacja w pełnym wymiarze wejdzie od 1 stycznia 2018 roku, kiedy wszystkie firmy, które współpracującą z jednym audytorem więcej niż 5 lat, będą musiały go zmienić. Zdaniem Artura Sobonia z PiS, tylko w pierwszych dniach pełnego obowiązywania zasad rotacji, nowych audytorów będzie musiało znaleźć ponad 500 spółek.

Zdaniem Pawła Grabowskiego, posła Kukiz’15, zapis o pięcioletnim okresie rotacji nie pomoże w demonopolizacji rynku audytorskiego. – Po początkowym zamieszaniu tzw. wielka czwórka z powrotem podzieli się rynkiem, zmieniając się w obsługiwaniu największych przedsiębiorstw i banków. Cel założony przez ministerstwo nie zostanie osiągnięty również z powodu słabości polskich podmiotów, które po prostu nie będą w stanie sprawnie obsługiwać największych podmiotów, np. PZU czy KGHM – podkreślił poseł Kukiz’15.

Zdaniem posłów opozycji, restrykcyjne zapisy ustawy spowodują, że rynek audytów nie będzie mógł normalnie funkcjonować i po kilku miesiącach przepisy będą musiały zostać znowelizowane.

[related id=10821]

 

Jak wskazuje część ekspertów, wprowadzenie większej transparentności może mieć również całkiem wymierny efekt dla budżetu państwa. Jak podkreślają, wprowadzenie mechanizmu całkowitego rozdzielenia może wpłynąć na obniżenie stopnia stosowania agresywnej optymalizacji podatkowej. Wielkie spółki doradztwa podatkowego będą trzymać się zasad prawa podatkowego, wiedząc, że ich działania będą kontrolowali niezależni audytorzy.

Przedstawiciel rządu oraz posłowie PiS oficjalnie zaprzeczają, że wizja zwiększenia wpływów do budżetu była brana pod uwagę przy projektowaniu ustawy. Jednak poseł Artur Soboń wskazał, że istnieje możliwość wzrostu wpływów z tytułu podatku CIT. Z kolei zdaniem Pawła Grabowskiego, mogą zwiększyć się wpływy z podatku VAT. Politycy i prawnicy są zgodni, że nowa regulacja może mieć pozytywny wpływ na przychody do budżetu państwa.

ŁAJ

Wiceminister finansów: Wpływy z podatku handlowego są zbyt małe, aby kruszyć o niego kopie ze środowiskiem handlowym

– Trzymamy się tego, że rząd PiS nie będzie podnosić podstawowych stawek podatkowych, i to jest najlepsza z możliwych wiadomości – oświadczył w Radiu Wnet Wiesław Janczyk, wiceminister finansów.

Z wiceministrem finansów rozmawialiśmy o wynikach budżetu za styczeń. – Działają już przepisy o uszczelnieniu systemu podatkowego, które zostały uchwalone i zaczęły obowiązywać w ubiegłym roku. Styczeń był bardzo dobrym miesiącem, jeśli chodzi o dochody do budżetu państwa. Kwestia dochodów z podatku VAT na poziomie powyżej 20 miliardów pozwala optymistycznie patrzeć na realizację budżetu.

[related id=3673]

Wiceminister podkreślił, że nie widzi możliwości realnego obniżenia podatków w najbliższym czasie, a sukcesem ministerstwa finansów będzie zrealizowanie tego rocznego budżetu. – Na dzisiaj trudno spekulować odnośnie do tego typu zdarzeń [obniżenia podatków – red.]. Jeżeli będziemy mieli stabilne elementy naprawy finansów publicznych i pozycji dochodowych, to wtedy zaczniemy dyskusję nad obniżeniem podatków.

W tegorocznym budżecie założono, że dochody kasy państwa wyniosą 325,4 mld zł, czyli ok. 16,7% PKB, a wydatki – 384,8 mld zł, czyli 19,7% PKB. Z podatku VAT do kasy państwa ma trafić 143,5 mld zł, czyli aż 11% więcej niż przewidywane wykonanie z 2016 r. Taki duży wzrost ma być przede wszystkim efektem uszczelniania systemu podatkowego, w tym ograniczenia wyłudzeń VAT. Ale też Polacy mają po prostu więcej konsumować.

[related id=3004 side=left]

Wzrosty są również planowane w segmencie podatków dochodowych PIT. Z tego tytułu do budżetu ma wpłynąć 51 mld zł, czyli 4,9% więcej niż w ubiegłym roku. Taki wzrost wynika z poprawy wyników na rynku pracy i wzrostu średniego wynagrodzenia.

W budżecie na rok 2017 zapisano również wpływy z zawieszonego obecnie podatku od handlu, a – jak podkreślił Wiesław Janczyk – dopiero trwają rozmowy o nowej formie tego podatku. – Nie warto kruszyć kopii o podatek handlowy, który ma przynieść dochody do budżetu państwa niewiele ponad 1 miliard złotych, z silnym lobby występującym przeciwko tej daninie. Prowadzimy obecnie rozmowy z Komisją Europejską.

Podchodzimy w sposób bardzo wyważony do jakichkolwiek zmian w podatku bankowym – podkreślił również wiceminister finansów, mimo że wpływy były niższe od zakładanych.

Z wiceministrem finansów rozmawialiśmy również o nowej ustawie o podatku hazardowym, która zakłada wprowadzenie państwowego monopolu w zakresie hazardu, między innymi na rynku „jednorękich bandytów”. – Ustawa hazardowa to jeden z najnowocześniejszych dokumentów w tym zakresie w Europie. Uzyskała notyfikację w KE, inaczej niż szereg poprzednich rozwiązań prawnych w tym wymiarze. Na dzisiaj nie widzę żadnych powodów do wprowadzania zmian w podatku hazardowym.

 

ŁAJ/PAP

Wiceminister finansów: Roczna skala fałszywych faktur VAT sięgała 30 miliardów złotych. To miało wpływ na wskaźniki PKB

– W tym roku zostanie przyjęty nowy program systemu emerytalnego, który wypracowywany jest przez wicepremiera Morawieckiego – zaznaczył w Poranku Wnet Wiesław Janczyk, wiceminister finansów

Gość Poranka Wnet odniósł się do wczorajszego wystąpienia premier Beaty Szydło oraz Mateusza Morawieckiego, który mówił o potrzebie zweryfikowania danych dotyczących skali wzrostu PKB w ostatnich latach:

– Wicepremier Morawiecki zauważył, że zaksięgowano eksport na 27-30 miliardów złotych, tylko po to aby wyłudzać podatki VAT, mimo że nie było żadnych realnych transakcji. To mogło wpłynąć na zawyżenie polskiego wskaźnika PKB. teraz praca przed GUS-em, aby poprawić statystyki – podkreślił Wiesław Janczyk.

Wiceminister finansów podkreślił znaczny wzrost przychodów z podatków w zeszłorocznym budżecie – W zeszłym roku mieliśmy wzrost podstawowych podatków na kwotę kilkunastu miliardów złotych. W obecnym roku zaplanowaliśmy kolejne wzrostu wpływów z podatków. (…) Trzeba jednocześnie pamiętać, że obniżyliśmy podatek CIT dla małych firma do 15 procent, co pozwoli na pozostanie w tych firmach około 1,5 miliarda złotych, Do tego doszła ulga inwestycyjna, na zakup nowych maszyn.

– Od wielu lat przepisy były coraz bardziej komplikowane, teraz trudno wrócić do stanu z 89 roku. Najpoważniejsze regulacje w ministerstwie finansów zostały podjęte. Teraz zostało polerowanie szczegółów – podkreślił Wiesław Janczyk, wiceminister finansów.

 

ŁAJ

 

Wiceminister Janczyk: Głosowania blokowe powinny występować częściej

– Uważam, że głosowania blokowe występować o wiele częściej – powiedział w Poranku Wnet wiceminister finansów Wiesław Janczyk, tłumacząc blokowe przegłosowanie poprawek do ustawy budżetowej.

Wiceminister finansów Wiesław Janczyk tłumaczył w Poranku Wnet, dlaczego pomysł głosowania blokowego nad poprawkami w ustawie budżetowej uważa za słuszny pomysł. W jego opinii pojedyncze głosowanie mogłoby niepotrzebnie wydłużyć prace Sejmu na długi czas.

– W poprzednich latach były próby przegłosowania tysięcy poprawek do ustawy budżetowej. To powodowało, że gdybyśmy chcieli nad każdą głosować, to musielibyśmy to robić przez trzy miesiące non-stop – stwierdził.

Janczyk zaznaczył, że głosowanie blokowe odbyło się zgodnie z literą prawa: – Przewodniczący Komisji Finansów Publicznych Jacek Sasin zwrócił się z prośbą o wspólne głosowanie nad poprawkami, zaopiniowanych pozytywnie, jak i negatywnie też przez KFP i wniosków mniejszości. Ten wniosek został skierowany do Komisji Regulaminowej i tam został zaopiniowany pozytywnie, dlatego marszałek miał prawo do głosowania w sposób blokowy – tłumaczył.

Głosowanie nad ustawą budżetową odbyło się 16 grudnia 2016 r. w sali kolumnowej polskiego parlamentu. Ustawa została przyjęta większością głosów 234 posłów. „Przeciw” było 2 deputowanych. W głosowaniu wzięło udział łącznie 236 posłów.

 

K.T.