Andrzej Gwiazda o Westerplatte, nazizmie i władzach Gdańska

Kto w Gdańsku chce kontynuować tradycje nazistowskie? Andrzej Gwiazda komentuje trwający spór o Westerplatte.

 

 

Po raz drugi obroniliśmy Westerplatte – stwierdza Andrzej Gwiazda.

Westerplatte było dotychczas we władaniu fanów nazizmu. Gdańsk był miastem niemieckim, gdzie 90% zajmowali Niemcy zafascynowani ideologią nazizmu. 

Andrzej Gwiazda odwołując się do genezy wolnego miasta mówi o Lidze Narodów, która przyznała Polsce prawo dostępu do morza. Po pewnym czasie zmieniła ona jednak zdanie twierdząc. iż w Gdańsku przeważającą ludnością była ludność niemiecka. W ten sposób zostało utworzone miasto, które nie było ani Polską ani Niemcami, a społeczeństwo decydowała o swoich sympatiach, którego źródło upatrywali w osobie Hitlera. Zdaniem Gwiazdy obecne władze nawiązują do tradycji nazistowskich.

Westerplatte było miejscem, gdzie odbyła się pierwsza bitwa II wojny światowej. Teren atakowali ówcześni gdańszczanie do których odwołują się dzisiejsze władze miasta. Jedynie 80-osobowa załoga broniła skrawka wybrzeża, którego nazwa pochodziła z języka niemieckiego.

Andrzej Gwiazda oceniając ustawę podpisaną przez prezydenta Andrzeja Dudę, określa jako potrzebną narodowi polskiemu, a Westerplatte określa jako własność ogólnonarodową.

M.N.

 

 

Płażyński: Westerplatte to miejsce historycznie ważniejsze od Pearl Harbor. Chciałbym, by prezydent Gdańska to zauważyła

– Widać, że prezydent Gdańska zmieniła podejście do Westerplatte. O ile wcześniej określała działania rządu jako stalinowskie, o tyle dziś chce z nim rozmawiać. To dobry znak – mówi Kacper Płażyński.

 

 

Kacper Płażyński, przewodniczący Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Gdańska, mówi o dyskusji wokół specustawy dotyczącej Westerplatte. Obecnie w Sejmie procedowany jest projekt dokumentu, który zakłada usprawnienie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku. Zdaniem posłów PiS będących pomysłodawcami aktu prawnego teren byłej agresji niemieckiej nie jest należycie wykorzystany dla polskiej pamięci. Według zapisów projektu specustawy w sytuacji udzielenia zgody na budowę placówki edukacyjnej, nieruchomości znajdujące się na obszarze inwestycji (również należące obecnie do miasta) staną się „z mocy prawa, za odszkodowaniem, własnością Skarbu Państwa”.

Gość Popołudnia zwraca uwagę na zmianę podejścia prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz do omawianego zagadnienia. Zauważa, że o ile wcześniej określała działania rządu jako stalinowskie, o tyle obecnie jest ona otwarta na dyskusję z jego przedstawicielami. We wtorek Dulkiewicz spotkała się z wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego Jarosławem Sellinem, a w poniedziałek 1 lipca z byłym wiceministrem infrastruktury Kazimierzem Smolińskim.

Płażyński również stoi na stanowisku, że przyjęcie specustawy pozwoli na dowartościowanie roli Westerplatte w polskiej pamięci. Podkreśla, że historyczne znaczenie tego miejsca przewyższa Pearl Harbor, ponieważ to właśnie tu rozpoczęła się agresja Niemiec na cały kontynent europejski.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Nawrocki: Po latach zaniedbań, Westerplatte zostanie w końcu należycie upamiętnione

O powstawaniu Muzeum Westerplatte i sporach z władzami miasta opowiada Karol Nawrocki.

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku komentuje specustawę dotyczącą Westerplatte, o której była mowa w trakcie obrad komisji infrastruktury. Być może w ciągu kilku lat, Westerplatte będzie mogło pochwalić się muzeum z prawdziwego zdarzenia. Zwraca też uwagę na problem, że Westerplatte jest podzielone między ośmiu różnych zarządców – właścicieli stąd ogromny kłopot w porozumieniu się co do powstania muzeum.

Z MSW i MON-em- z jednostką wojskową i ze strażą graniczną udało się porozumieć i dwa budynki: elektrownia i wartownia nr 4 niebawem przeistoczą się w muzea, które będą opowiadać historie wojskowej składnicy tranzytowej i obrony Westerplatte. Jest wola wśród tych dwóch instytucji, nie ma dobrej woli (nie było dotychczas) ze strony władz Gdańska.

Gość Radia WNET ubolewa stosunkiem władz miejskich do projektu. Zauważa, że sam śp. prezydent Adamowicz przyznawał, że nie uczynił wiele dla upamiętnienia Westerplatte. Obecnie prezydent Aleksandra Dulkiewicz porównuje aktualny rząd polski do stalinistów, co Nawrocki ocenia jako skandal. Kością niezgody jest sprawa własności gruntów, za które jak dodaje nasz gość, były jedynie użytkowane przez miasto. Odpowiadając na pytania o koszt inwestycji, Nawrocki stwierdza, że koszt minimum to 150 mln zł. Muzeum, a właściwie park historyczno — krajobrazowy ma powstać w ciągu czterech lat, a kamień węgielny ma być wbudowany już 1 września przy okazji obchodów 80 rocznicy II wojny światowej. Same obchody rozpoczną się już 23 sierpnia od konferencji w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Budzik: Trump pamięta, że w dużej mierze stał się prezydentem dzięki głosom Polonii. Dlatego potrzebuje wizyty w Polsce

– Mówi się, że głównym powodem, dla którego Warszawa zabiegała o wizytę w Waszyngtonie, jest rewizyta Trumpa na Westerplatte. Potrzebuje jej zarówno PiS, jak i głowa USA – mówi Sławomir Budzik.

 

Sławomir Budzik, mieszkający w Stanach Zjednoczonych dziennikarz Radia WNWI 1080 am, mówi o zaproszeniu, które do prezydenta Polski Andrzeja Dudy wystosowała głowa USA Donald Trump. Obydwaj przywódcy mają się spotkać w Waszyngtonie 12 czerwca. Gość Poranka zaznacza, że nadchodzące rozmowy podporządkowane są kalendarzowi wyborczemu obydwu stron. Na jesień 2019 r. bowiem przypadają wybory parlamentarne w Polsce, natomiast w 2020 r. odbędzie się głosowanie nad wyborem prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump potrzebuje wsparcia Polonii amerykańskiej, ponieważ w dużej mierze to właśnie ona zadecydowała o jego wygranej w 2015 r.

„Mówi się w kuluarach, że głównym celem zaproszenia jest złożenie rewizyty, a jeśli mówimy o rewizycie, to najdoskonalszą okazją byłaby właśnie zbliżająca się 80. rocznica wybuchu II wojny światowej w Polsce”.

Budzik opowiada również o zgłoszonych przez Demokratów w senacie stanu Illinois propozycjach ustaw aborcyjnych – House Bill 2495 oraz House Bill 1942. W dokumentach tych rozważa się uznanie zabójstwa dzieci nienarodzonych za „podstawowe prawo i kwestię opieki zdrowotnej”. Dziennikarz podkreśla, że te akty prawne najpewniej zostaną przyjęte. Odpowiada przy tym na pytanie, dlaczego kwestia aborcji stała się obecnie dla Demokratów sprawą naglącą. Wiąże się to z faktem, że po wyborach Donald Trump był pytany o to, czy jeśli uda mu się uzyskać większość w Sądzie Najwyższym, to doprowadzi do zmiany ustawy o aborcji z 1973 r. Ówczesny prezydent elekt stwierdził, że zamierza zdelegalizować zabijanie dzieci nienarodzonych na terenie całych Stanów Zjednoczonych. W związku z tym opozycja chce doprowadzić do tego, by aborcja była legalna na poziomie stanowym.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

78. rocznica wybuchu II wojny światowej. Premier: Westerplatte to symbol niezłomności i patriotyzmu polskiego narodu

Westerplatte to miejsce wyjątkowe dla każdego Polaka; to symbol niezłomności, bohaterstwa i patriotyzmu polskiego narodu – powiedziała premier Beata Szydło. O Westerplatte trzeba mówić dzisiaj głośno.

– To tu, w Gdańsku, na Westerplatte, 78 lat temu miała miejsce pierwsza bitwa II wojny światowej. To tu rozpoczął się rozpętany przez hitlerowskie Niemcy koszmar, który na całym świecie pochłonął kilkadziesiąt milionów istnień ludzkich, a Polska na sześć lat trafiła pod okrutną, niemiecką okupację – powiedziała premier.

Jak oceniła, Westerplatte to „miejsce wyjątkowe dla każdego Polaka”. „To symbol niezłomności, bohaterstwa i patriotyzmu polskiego narodu”. Jej zdaniem, o Westerplatte trzeba mówić dzisiaj „głośno”.

– Jesteśmy tu dziś po to, by oddać hołd polskim żołnierzom. Czynimy tak od lat, by upamiętnić ich heroizm oraz uczcić pamięć ofiar tej największej w historii wojny. Cześć i chwała wszystkim polskim żołnierzom walczącym o wolność i niepodległość naszej ojczyzny. Cześć i chwała bohaterom kampanii wrześniowej. Cześć i chwała żołnierzom Westerplatte! – podkreśliła premier.

Zaznaczyła też, że dla Polski II wojna światowa to nie był tylko konflikt militarny, ale „przede wszystkim niespotykana dotąd w historii hekatomba zwyczajnych ludzi”.

Dodała, że gdyby nie „piekło” II wojny światowej, siła gospodarcza Polski byłaby teraz „znacznie większa”. – Polska została doszczętnie zniszczona i ograbiona. Warszawę zrównano z ziemią. Na terenie okupowanej Polski niemiecki, hitlerowski najeźdźca wybudował liczne obozy zagłady” – powiedziała.

Zwróciła uwagę, że „wszystko to działo się na oczach świata i Europy”, która – jak oceniła – „nie chciała wtedy ginąć za Gdańsk”.

– Za to polscy żołnierze ginęli, solidarnie walczyli o wolność europejskich narodów na wszystkich frontach wojny. Mimo to po wojnie, przy milczącym udziale państw zachodnich, Polska trafiła w okowy narzuconego jej siłą komunistycznego systemu. Jakże niedopuszczalne, jakże niesprawiedliwe i haniebne jest mówienie dziś przez niektóre zachodnie media o polskich obozach koncentracyjnych. Nie możemy godzić się na takie kłamstwa (…) w trosce o przyszłość Europy, bo nie ma przyszłości bez prawdy. Musimy ciągle przypominać, kto był ofiarą, a kto katem – przekonywała szefowa rządu.

Podkreśliła, że „Polska była ofiarą II wojny światowej, ale Polska była też bohaterem II wojny światowej”. – Możemy być dziś z siebie dumni – staliśmy po właściwej stronie, zachowaliśmy się jak trzeba. Mamy czyste sumienie, a najwięcej Sprawiedliwych wśród Narodów Świata to Polacy – stwierdziła.

Przytoczyła też słowa b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który mówił: „To nie Polska powinna odrabiać lekcję pokory – nie mamy do tego żadnego powodu, powód mają inni, powód mają ci, którzy do tej wojny doprowadzili, którzy tę wojnę ułatwili”.

Zdaniem szefowej rządu, wartości, którymi podczas wojny kierowali się Polacy, „legły u podstaw procesu jednoczenia się kontynentu”, który – jak mówiła – „rozpoczął się przecież w odpowiedzi na piekło wojny”. – Dlatego w dobie, kiedy w Europie rodzą się różne partykularyzmy, Polska ma moralne prawo upominać się o te wartości, ma obowiązek stać na straży solidarności, jedności i równych praw wszystkich państw. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której niektórzy europejscy przywódcy ulegną pokusie, aby z innymi rozmawiać z pozycji siły – podkreśliła premier Szydło.

Przekonywała, że „tylko w zjednoczonej i zachowującej podmiotowość państw członkowskich Europie narody europejskie mogą skutecznie bronić swoich interesów i zachować jakże pożądane obecnie bezpieczeństwo”.

– Europa stoi dzisiaj w obliczu niepokoju i destabilizacji. Dlatego nie możemy zdezerterować, musimy być odważni i zdeterminowani, by wspólnie utrzymać porządek prawd i wartości, które leżą u fundamentów naszej kultury. Musimy to zrobić dla siebie, dla przyszłych pokoleń, by wreszcie z przekonaniem mogły one mówić, że nigdy więcej wojny – mówiła szefowa rządu. – Polska jest krajem solidarnym, bezpiecznym, praworządnym i demokratycznym – zapewniła.

List do uczestników uroczystości na Westerplatte skierował prezydent Andrzej Duda, a odczytał go szef BBN Paweł Soloch. „78 lat temu, tu w Polsce rozpoczął się najstraszliwszy, najbardziej krwawy konflikt zbrojny w dziejach ludzkości. Wojna totalna, która objęła niemal cały glob ziemski. Wojna, która według niektórych szacunków, pochłonęła blisko 80 mln istnień ludzkich” – napisał prezydent.

Jak podkreślił, „obrona Westerplatte na wieczne czasy zapisała się w kronikach chwały polskiego oręża”. „To było pierwsze starcie wojsk III Rzeszy i Rzeczypospolitej, w sposób niezwykle jasny ujawniając intencje, ideały i wartości obu walczących stron. Polski duch wolności, heroiczny patriotyzm, a także rycerski etos poszanowania prawa wojennego i prawa narodów zderzyły się z nazistowską ideologią nienawiści, z kultem przemocy i pogardą dla wszelkich norm etycznych” – ocenił Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że „zbrodnia wieluńska” i „podstępny” atak na Westerplatte były „zapowiedzią setek zbrodni wojennych, których dopuścili się później niemieccy agresorzy”.

„Po Wieluniu, Westerplatte i Tczewie, po Auschwitz, Treblince i Stutthofie, po Palmirach i zagładzie Warszawy, nic nie było już takie jak dawniej. Przytłaczający ogrom zniszczeń i ofiar poniesionych przez nasz naród odczuwamy do dzisiaj. Prawie 5 lat w nieustannym lęku, poniżeniu i niedostatku, wśród kul, bomb i pożarów, wśród grabieży, masowych aresztowań i egzekucji, w żałobie po straconych najbliższych, oraz po zaginionych i poległych obrońcach naszej ojczyzny – to tragedia, która zaciążyła na losie kolejnych pokoleń Polaków” – zaznaczył Andrzej Duda.

Jak stwierdził prezydent, wolna i suwerenna Polska – która jest członkiem NATO i Unii Europejskiej – „jest i pozostanie obrońcą nie tylko własnej wolności i własnych granic, ale także pokoju oraz stabilnej architektury bezpieczeństwa w Europie i na świecie”. Andrzej Duda zapewnił, że naród Polski jednoznacznie potępia wszelkie formy agresji i bezprawia.

„Pamiętając o ofierze życia złożonej przez naszych bohaterów, stajemy w jednym szeregu z narodami, które stanowczo przeciwstawiają się terroryzmowi i nieuprawnionym atakom na terytorialną integralność suwerennych państw. Nie godzimy się na zastępowanie dialogu dyktatem siły” – podkreślił prezydent.

Głos na uroczystości zabrał też prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – To tu Polacy powiedzieli „nie” agresji i deptaniu praw człowieka i praw boskich. Opowiedzieli się po stronie niezbywalnych wartości, wolności i niepodległości, przeciw sile i przemocy. Walczyli osamotnieni – podkreślił.

– Świadomi doświadczeń, które złożyły się na lekcję tamtego września, po raz kolejny musimy z całą mocą powtórzyć: że Polska może być bezpieczna tylko w zjednoczonej Europie. Dlatego każda próba osłabienia naszych związków z Europą, wyprowadzanie nas z Unii Europejskiej jest nie tylko sprzeczne z polską racją stanu, lecz jest rozłożonym na raty politycznym samobójstwem – powiedział prezydent Gdańska.

Przywołał też słowa Jana Pawła II ze mszy w 1987 r. na Westerplatte, skierowane do młodych ludzi, że każdy z nich powinien mieć w swoim życiu jakieś Westerplatte i zbiór zasad, których należy bronić.

– Każde pokolenie ma swoje Westerplatte, każdy ma porządek praw i wartości, które trzeba utrzymać i obronić. Dzisiaj naszym Westerplatte jest obrona najbardziej zagrożonych wartości: konstytucji i wolności, solidarności ze słabszymi, obrona rządów prawa, niezawisłości sędziowskiej i przyzwoitości, prawdy w życiu publicznym. Musimy te wartości utrzymać i obronić w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych – to nasza powinność, obowiązek, nasza miara człowieczeństwa – to przesłanie Westerplatte 2017 – powiedział Adamowicz.

Podczas uroczystości na Westerplatte odczytany został Apel Pamięci, w którym znalazło się wspomnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii, a także ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, którzy „oddali życie w katastrofie smoleńskiej wraz z 93 uczestnikami pielgrzymki do Katynia”.

Apel Pamięci miał być pierwotnie odczytany przez harcerza, harcmistrza Artura Lemańskiego – tak zapowiedział to w swoim przemówieniu Adamowicz. Tekst przeczytał jednak żołnierz. Prezydent Gdańska powiedział dziennikarzom po uroczystości, że harcerz został w ostatniej chwili „zablokowany przez funkcjonariusza Żandarmerii Wojskowej”. – Jasno było ustalone (z przedstawicielami MON), że harcmistrz Lemański odczytuje apel, natomiast odniesienia „są wśród nas” wygłasza oficer Marynarki Wojennej. To jest coś niebywałego, smutnego, wręcz skandalicznego, że młodzież harcerską traktuje się jako rekwizyt, odrzuca się ją i odsuwa – ocenił.

Po uroczystościach premier Szydło złożyła kwiaty w Sopocie pod tablicą upamiętniającą prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz w Gdańsku przed pomnikiem Anny Walentynowicz, działaczki Solidarności, która zginęła w katastrofie pod Smoleńskiem.

PAP/MoRo