Stachowiak: Ministerstwo Zdrowia przelało 240 milionów na ratowników medycznych. Te pieniądze do nas nie trafiają

Damian Stachowiak o strajku ratowników medycznych: „W Warszawie nie wyjeżdża średnio 30 zespołów codziennie. To jest około 30-40 procent.”

We wtorkowym „Poranku WNET” gości ratownik medyczny Damian Stachowiak, który opowiada o trwającym proteście ratowników medycznych w Warszawie. Jak tłumaczy ratownik protest jest inicjatywą oddolną i wynika z poczucia bezsilności ratowników wobec nieadekwatnych warunków finansowych względem wykonywanej pracy:

Mamy dosyć swoich warunków pracy, pracy ponad siły za śmieszne pieniądze. (…) Wypracowujemy około 300-400 godzin w miesiącu. To są dwa albo trzy etaty – podkreśla nasz gość.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk opowiada o genezie protestu, którą jest konflikt z pracodawcą, czyli firmą Meditrans. Jak podkreśla ratownik, 21 września pracownicy podpisali wraz z firmą porozumienie strajkowe, lecz na chwilę obecną nie jest ono respektowane przez dyrektora Meditrans, który zaproponował swoim pracownikom stawkę odbiegającą od uprzednio ustalonej:

Z porozumienia wynika, że stawka minimalna za godzinę pracy ratownika medycznego powinna wynosić około 40 zł i nie mniej. Dostaliśmy propozycję zdecydowanie odbiegającą od tej minimalnej stawki – wyjaśnia Damian Stachowiak.

Jednocześnie, jak zaznacza gość audycji pracodawca unika rozmów. Ratownicy próbują zatem rozmów z resortem zdrowia:

Wczoraj mieliśmy spotkanie z ministrem zdrowia. (…) Ten konflikt powstał tym razem z samym pracodawcą, który nie chce z nami rozmawiać – przyznaje przedstawiciel protestu.

Jak stwierdza Damian Stachowiak w wyniku strajku w Warszawie codziennie nie wyjeżdża średnio 30 zespołów. Jest to około 30-40% karetek pogotowia ratunkowego. Ponadto, jak podkreśla ratownik tym razem problem  nie leży po stronie Ministerstwa Zdrowia, ponieważ resort wywiązał się ze swoich obietnic i przekazał pieniądze na podwyżki dla ratowników. Damian Stachowiak sugeruje, że na pytanie do kogo trafiły przelane środki należy zapytać zarząd Meditrans:

Faktycznie Ministerstwo Zdrowia w zeszłym roku przelało 240 milionów, w tym roku około 90 milionów. (…) Te pieniądze do nas nie trafiają – zaznacza ratownik.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!


N.N.

Ewolucja popularnej sieci sklepów. Czym jeszcze zaskoczy nas Żabka?

W większych miastach zielone szyldy sklepów Żabki widać już na każdym kroku. Teraz przyszła kolej na dark store’y.

Szykuje się zupełna nowość. Niesiona falą popularności, po Biedronce i paru innych sieciach Żabka zamierza otworzyć dark store’y, czyli magazyny, do których nie ma wstępu klient. Dotychczas z tej formy sklepu korzystały jedynie sieci jak Lisek, Jokr, Glovo lub Swyft.

Usługa jest bardzo prosta i zdaje się być odpowiedzią na trwającą pandemię i możliwe kolejne lockdowny. W różnych miastach pojawiają się sieci magazynów. Z nich, kurierzy na rowerach dostarczają zamawiającym podstawowe zakupy spożywcze, produkty chemiczne bądź nawet kosmetyki czy kable do telefonów. Wszystko, co może być potrzebne tu i teraz – bez wychodzenia z domu.

Zgodnie z modelem biznesowym, dzięki bliskiemu i gęstemu położeniu magazynów, zakupy mają być dowiezione do klienta w ciągu 10-15 minut. Pobliski magazyn staje się zatem dla użytkowników usługi czymś w rodzaju drugiej lodówki, do której dostęp jest szybki i wygodny. Tym  bardziej, że w niektórych przypadkach magazyny pracują nawet w niedziele. Kurierzy Jockra dostarczają swoje produkty codziennie między 12.00 a 22.00, a w niedziele od 9.00 do 19.00, a dostawa nic nie kosztuje.

Jak podaje portal wiadomościhandlowe.pl projekt dark store’ów Żabki jest już w fazie testów. Póki co, polski lider rynku convenience nie afiszuje się ze swoimi planami:

Jak ustaliliśmy, w Warszawie trwają już testy co najmniej dwóch dark store’ów, a trzeci ma ruszyć lada dzień. Nie zostało to dotychczas ogłoszone publicznie, ponieważ pilotaż odbywa się jedynie w formule friends&family. Zwykli, szeregowi klienci na razie nie przetestują nowego rozwiązania, co oczywiście nie oznacza, że nie mogą robić zakupów online w Żabce – podaje portal.

Redakcja wiadomoscihandlowe.pl informuje, że pierwszy dark store Żabki mieści się na warszawskim Ursynowie, w środku osiedla bloków. Lokal będący w fazie zamkniętych testów nie został opatrzony logiem, a witrynę częściowo przysłonięto. Co więcej, z nieoficjalnych informacji wynika, że jeśli testy przebiegną pomyślnie, jeszcze przed końcem roku  Żabka może otworzyć 25 podobnych magazynów. Na razie jednak odpowiedź biura prasowego Żabki na pytania odnoście projektu pozostaje dosyć ogólna:

W ramach Grupy Żabka pracujemy nad różnymi konceptami w obszarze modern convenience, które odpowiadają na potrzeby współczesnych klientów. Jest jednak za wcześnie, by mówić o szczegółach tych rozwiązań – poinformowała firma.

N.N.

 

Źródło: wiadomościhandlowe.pl

Mateusz Rojewski: Mamy w Warszawie do czynienia z szalejącą deweloperką

Na Ursynowie, gdzie parkingów bardzo brakuje, miasto zgodziło się na budowę 11-piętrowego apartamentowca, w którym zabezpiecza się jedynie 16 miejsc parkingowych.

W dzisiejszej rozmowie radny dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy z ramienia PiS, Mateusz Rojewski opowiada o współczesnych praktykach inwestycji deweloperskich w stołecznym mieście:

Mamy do czynienia w Warszawie z szalejącą deweloperką, mamy do czynienia z niezrozumiałymi dla mieszkańców decyzjami o warunkach zabudowy, popularnie zwanymi „wuzetkami” – komentuje samorządowiec.

Jako przykład absurdalnych sytuacji deweloperskich w Warszawie, radny wskazuje na plan budowy nietypowego apartamentowca na Ursynowie:

Na Ursynowie miasto zgodziło się na budowę 11-piętrowego apartamentowca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale proszę sobie wyobrazić, że na tym 11-piętrowym apartamentowcu jest przewidziana hala podziemna garażowa, na której będzie 16 miejsc parkingowych. Dodam, że ursynowski Natolin to miejsce, gdzie tych miejsc parkingowych brakuje, więc funduje się mieszkańcom atrakcję w postaci 11-piętrowego apartamentowca, w którym zabezpiecza się jedynie 16 takich miejsc.

Obecnie, zgodnie z obowiązującymi normami budowlanymi powinno być ok. 120 miejsc parkingowych na 100 mieszkań. Decyzję o zgodzie na budowę 11-kondygnacyjnego budynku z liczbą zaledwie 16 miejsc parkingowych wydało m.st. Warszawa:

To miasto wydało zgodę na decyzje o warunkach zabudowy. Jest tzw. popularna „wuzetka” – decyzja o warunkach zabudowy już wydana. Ostatnim krokiem jest pozwolenie na budowę, tego pozwolenia na szczęście jeszcze nie ma, także ja złożyłem dzisiaj do pana burmistrza interpelację w tej sprawie, żeby interweniować. Natomiast jeżeli jest już decyzja o warunkach zabudowy, widzimy, że deweloper zdążył już ogrodzić tę działkę, postawił tam znaki o planowanej rozbiórce (…), więc wszystko niestety jest na ostatniej prostej aby powstał 11-piętrowy wieżowiec z kilkunastoma miejscami garażowymi.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Post wspierający Rafała Trzaskowskiego na fanpage’u Urzędu Dzielnicy Ursynów. Radni PiS składają interpelację

Mateusz Rojewski o tym, jak profil Dzielnicy Ursynów został włączony w kampanię kandydata KO oraz o zaangażowaniu politycznym burmistrza Roberta Kępy z KO.

Radny Dzielnicy Ursynów komentuje pojawienie się na stronie na Facebooku Urzędu wpisu promującego Rafała Trzaskowskiego. Został on udostępniony na fanpege’u w środę po debacie prezydenckiej i szybko zdjęty po krytycznych komentarzach.

Mateusz Rojewski ocenia, iż wykorzystanie strony Dzielnicy na portalu społecznościowym jest próbą obejścia przepisów Kodeksu wyborczego. Ten bowiem zakazuje promocji kandydatów na terenie Urzędu Dzielnicy, ale mówi tam o internecie.

Informuje, że „burmistrz wystosował lakoniczny post” na swoim profilu z przeprosinami. Burmistrz Robert Kempa stwierdził, że udostępnił post przez pomyłkę, gdyż chciał go opublikować na innym fanpage’u. Zdaniem naszego gościa burmistrza jako polityk w ogóle nie powinien mieć dostępu do strony facebookowej Urzędu, gdyż powinna być ona apolityczna.

To jest strona informacyjna dla mieszkańców a zamieszczanie tam jeszcze w ogóle w takich okolicznościach materiałów zachęcających wprost do głosowania na jednego z kandydatów jest nadużyciem swojej pozycji jako jako urzędnika jest narusza po prostu zasadę równości kandydatów w tych wyborach.

Radni PiS złożyli w czwartek interpelację w tej sprawie, w której żądają wyjaśnień i domagają się przeprosin od burmistrza Ursynowa. Mateusz Rojewski zauważa, że

Burmistrz Robert Kępa prominentnym przedstawicielem Koalicji Obywatelskiej. Często to widać na posiedzeniach Rady Dzielnicy Ursynów, gdzie zamiast zajmować się sprawami samorządu cały czas wystosowuje zaczepki pod adresem rządu.

Tymczasem Ursynów stoi przed poważnymi wyzwaniami, jak zalanie ulicy Chłopskiej półtora roku temu. Burmistrz, jak mówi radny PiS, nic w tej sprawie nie zrobił.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Tekst interpelacji możesz przeczytać poniżej:

Płomień 81(Onar, Pezet) w Na Rapie – audycja Bartosza Boruciaka

Gośćmi Bartosza Boruciaka w audycji „Na Rapie” byli Onar i Pezet ze składu Płomień 81. Głównym tematem rozmowy była nadchodząca płyta duetu „Szkoła 81”. Premiera 20.03.2020.

Audycji można posłuchać w każdy czwartek o godz. 21.

Programy dostępne są na naszym portalu na profilu Bartosza Boruciaka

Masaż erotyczny, żele stymulujące i prezerwatywy w warszawskiej szkole podstawowej. Tak wyglądał Turniej LGBT+

Mateusz Rojewski opowiada o skandalicznej sprawie w jednej z warszawskich szkół, gdzie odbywał się turniej sportowy jedynie dla dzieci LGBT+.

 


W zeszłą sobotę w szkole podstawowej nr 340 przy ul. Lokajskiego na Warszawskim Ursynowie odbył się Turniej Piłki Siatkowej przeznaczony jedynie dla osób LGBT+. Informacje o wydarzeniu radny otrzymał od wzburzonych mieszkańców:

Twierdzili, że w szkole podstawowej promowane są różne gadżety erotyczne i inne produkty z podtekstem seksualnym. […] były rozdawane żele stymulujące o smaku chili, były promowane produkty z feromonami, które miały pobudzać seksualnie homoseksualistów. […] można było w jednej z szatni, z której na co dzień korzystają dzieci, wykupić sobie masaż erotyczny, rozdawane były prezerwatywy.

Jak przyznał radny, na miejscu spotkał się z agresją i buczeniem, w momencie, w którym przedstawił się i powiedział  jaką partię i środowisko reprezentuje:

Spotkałem się z bardzo negatywną reakcją. Nie doszło do żadnych rękoczynów, ale pojawiła się werbalna agresja, gwizdy, buczenie. Poczułem się bardzo niekomfortowo, podszedłem do organizatorów i zapytałem, kto wydał zgodę na organizację tego wydarzenia w szkole podstawowej. Nie byli w stanie mi udzielić odpowiedzi, pochwalili się tylko patronatem pana Rafała Trzaskowskiego.

Jak się okazało, wszystko było realizowane w ramach Karty LGBT+ autorstwa Rafała Trzaskowskiego, prezydenta miasta stołecznego. Rojewski, pytając, czy może wziąć udział w turnieju jako obserwator, spotkał się z odmową:

Zapytałem organizatorów, czy jako osoba hetero mogę wziąć do w takim turnieju i nie dostałem takiej zgody, więc poczułem się dyskryminowany ze względu na swoją orientację.

Radny ma zamiar złożyć dzisiaj interpelacje i dowiedzieć się ile kosztowała organizacja tego wydarzenia oraz z jakich środków pochodzą pieniądze:

Jestem ciekawy, kto finansował to wydarzenie, czy rodzice byli poinformowani, że wspomniany masaż odbywa się w szatni ich dzieci, że w szkole stały banery z nagimi ludźmi promującymi sauny dla osób homoseksualnych.


Słuchaj całej wypowiedzi już teraz!

K.T. / A.M.K.