Dr Zbigniew Kuźmiuk: wciąż nie ma decyzji UE o przyznaniu nowych środków na pomoc dla uchodźców z Ukrainy

Europoseł PiS o niewystarczających działaniach Unii Europejskiej na rzecz pomocy dla ukraińskich uchodźców, kryzysie na granicy z Białorusią jako preludium do wojny i przyszłości relacji Zachód-Rosja.

Zbigniew Kuźmiuk omawia działania UE w związku z napływem uchodźców z Ukrainy. Jak zwraca uwagę, Unia przeznacza na wyzwania związane z wojną środki wcześnie przewidziane na zupełnie inne cele. Europoseł wskazuje, że kryzys migracyjny na granicy polsko białoruskiej był elementem przygotowań Kremla do wojny. Wyraża obawę, że w Unii Europejskiej przeważą wkrótce tendencje do kontynuowania współpracy z Federacją Rosyjską. Rozmówca Łukasza Jankowskiego wypowiada się ponadto na temat inflacji. Przewiduje, że jej wysoki poziom utrzyma się przez dłuższy czas.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dr Janusz Wdzięczak: dla polskiej gospodarki korzystne byłoby gdyby uchodźcy zostali u nas na stałe

Ekonomista o wysokiej inflacji i kosztach utrzymania uchodźców oraz o szansie, jaką przybysze z Ukrainy stanowią dla polskiej gospodarki.

W marcu inflacja osiągnęła poziom 11 proc. rok do roku. Jak przyznaje dr Janusz Wdzięczak,

W większości spodziewaliśmy się, że ta inflacja nie będzie aż tak duża.

Odnosi się do zarzutów, że obecna inflacja jest skutkiem działań rządu, który wpompował pieniądze w gospodarkę w czasie lockdownu.

Na początku pandemii była niesamowita awantura, że rząd pomaga za mało i że rząd powinien pompować w gospodarkę pieniądze.

Dodaje, że inflacja jest wysoka w wielu państwach świata. Ciężko za to obwiniać polską władzę wykonawczą. Przyznaje, że być może błędem było zbyt późne podniesienie stóp procentowych. Zauważa, że z drugiej strony droższy pieniądz mógłby spowolnić rozwój gospodarczy.

63 proc. uchodźców z Ukrainy chce pracować w Polsce, ale tylko co trzeci pozostać tu na dłużej

Według danych z wydawanych numerów PESEL 48 proc. uchodźców to kobiety, 46 proc. to dzieci, a pozostała część to mężczyźni, w tym seniorzy. Ekonomista stwierdza, że Polska gospodarka potrzebuje pracowników.

Bardzo wiele branż bardzo wielu przedsiębiorców jest zainteresowanych tym, żeby te osoby jak najdłużej w Polsce zostały.

Wskazuje, że nasz kraj ma problemy demograficzne.

Jeżeli przyjeżdża matka z trójką dzieci to [….]  dla polskiej gospodarki byłoby korzystne  nawet utrzymywanie jej i tych dzieci przez okres kilku, czy nawet kilkunastu lat, po to byleby tylko potem te te dzieci pozostały w Polsce i pracowały.

W różnych branżach tworzy się rozwiązania osłonowe mające zachęcić uchodźców do pozostania u nas na stałe.

Gość Kuriera Ekonomicznego zauważa, że postawa Brukseli wobec łożenia na rzecz uchodźców jest niekonsekwentna. Unia Europejska przeznaczyła ogromne pieniądze na rzecz utrzymania uchodźców w Turcji, która nawet nie jest państwem członkowskim.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Sprawa Wołynia musi zostać w końcu rozwiązana. Ekshumacja i pochówki ofiar zamknęłyby ten problem

Duszpasterz Ormian o braku pomocy rządu ws. pomocy uchodźcom i rozwiązania kwestii spornych z Ukrainą oraz o rosyjskim ludobójstwie i o Wielkim Piątku.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski o znaczeniu Wielkiego Piątku.

Mówi o postawie ukraińskich księży wobec rosyjskiej agresji. Pasterze zostają ze swoimi wiernymi, ponosząc tego konsekwencje.

Duszpasterz Ormian komentuje decyzję papieża Franciszka, który postanowił, że Ukraińcy i Rosjanie będą wspólnie nieść krzyż podczas Drogi Krzyżowej. Stwierdza, że w chwili, gdy wciąż trwa wojna, to nie jest jeszcze czas na pojednanie.

Czytaj także:

78. Rocznica Rzezi Wołyńskiej. Studio Dublin: Nie można budować wspólnej przyszłości na kłamstwie historycznym

Pojednania potrzebują także Polacy i Ukraińcy. Ks. Isakowicz-Zaleski apeluje o „przecięcie wrzodu” jakim jest sprawa mordu ukraińskich szowinistów na Polakach. Trzeba w końcu zatroszczyć się o szczątku ofiar ludobójstwa.

Zdaniem gościa Poranka Wnet widać brak woli ze strony polskiego rządu, żeby rozwiązać problemy takie jak ekshumacja ofiar UPA, czy traktowanie rzeźb lwów na Cmentarzu Lwowskim.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego opowiada o działalności Fundacji Brata Alberta, która wspiera uchodźców. Ci ostatni otrzymują pomoc od wielu organizacji pozarządowych, które przed 24 lutego zajmowały się czym innym. Brakuje jednak dialogu między nimi a rządem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

63 proc. uchodźców z Ukrainy chce pracować w Polsce, ale tylko co trzeci pozostać tu na dłużej

Badanie „Uchodźcy z Ukrainy w Polsce” przeprowadzono na grupie 400 osób, z których większość (94 proc.) to kobiety. Prawie 2/3 posiada wykształcenie wyższe i reprezentuje zawody uważane za deficytowe.

Według badań prawie 2/3 uchodźców to matki z dziećmi, które wymagają szczególnej troski, zarówno pod kątem opieki psychologicznej, jak i pod kątem dostosowania procesów pracy do możliwości opieki nad rodziną.

Prezentując raport, dyrektor operacyjny Platformy Migracyjnej EWL Rafał Mróz podkreślił, że diametralnie zmienił się profil Ukraińców przyjeżdżających do Polski. Zwrócił uwagę, że wśród tych, którzy przekroczyli polską granicę po 24 lutego, prawie 2/3 posiada wykształcenie wyższe oraz reprezentuje zawody uważane w Polsce za deficytowe. Są to m.in. specjaliści w takich dziedzinach jak edukacja, medycyna, produkcja przemysłowa, budownictwo, IT. Nie brakuje także pracowników usług i handlu.

Zdaniem Mroza osoby te mają szansę na znalezienie zatrudnienia w Polsce, ale w niektórych branżach konieczna będzie nauka języka polskiego.

Stanisław Szwed: Obywatele Ukrainy chcą pracować. Umożliwienie tego to jest najlepsza pomoc jaką możemy zaoferować

Na ten problem zwrócił też uwagę prezes EWL Group Andrzej Korkus. Zauważył on, że w odróżnieniu od migrantów pracujących w naszym kraju w 2021 roku, niewielu spośród uciekających przed wojną zna język polski. Jak mówił, jedynie 9 proc. deklaruje dobrą lub bardzo dobrą znajomość naszego języka (w stosunku do 45 proc. ankietowanych z grudnia 2021 roku), ponadto aż 4/5 uchodźców nie pracowało wcześniej w naszym kraju. Korkus wskazał przy tym, że aż 55 proc. uchodźców deklaruje znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym.

Autorzy badania zwrócili uwagę, że aż 63 proc. ankietowanych chce skorzystać ze specjalnych rozwiązań wprowadzonych przez polski rząd i podjąć pracę zarobkową w czasie pobytu w Polsce. Tylko co piąty respondent deklaruje utrzymywanie się z własnych środków finansowych (20 proc.).

Kamil Sobolewski: 600-700 tys. uchodźców może zasilić szeregi pracowników

Zdaniem Rafała Mroza w związku z odwróconą migracją płci, mamy do czynienia z powiększającym się niedoborem mężczyzn gotowych do podjęcia pracy, z drugiej zaś z nadwyżką kobiet, które wytrwale jej poszukują. Dlatego, jego zdaniem, niezbędne jest pilne wypracowanie specjalnych rozwiązań, które pozwolą dostosować miejsca pracy do struktury płci.

Z badania wynika, że większość uchodźców (56 proc.) po zakończeniu konfliktu chce wrócić do Ukrainy. Tylko co trzeci deklaruje chęć pozostania w Polsce na dłużej. Z kolei 12 proc. ankietowanych nie zamierza pozostać ani w Polsce, ani też wracać do ojczyzny. Najczęściej wskazują takie kierunki docelowej migracji jak Niemcy (26 proc.), Stany Zjednoczone (16 proc.), Wielka Brytania (11 proc.) oraz Szwecja (10 proc.). Zdaniem autorów badania może to wynikać zarówno z otwarcia tych krajów na uchodźców wojennych – dotychczasowe przepisy nie pozwalały na swobodny dostęp do rynków pracy żadnego z tych krajów, jak i polityki socjalnej.

Badanie przybyszy z Ukrainy przebywających w Polsce zostało przeprowadzone w dniach 23 marca – 3 kwietnia 2022 na próbie liczącej 400 osób. Wywiady zostały przeprowadzone w języku ukraińskim z obywatelami Ukrainy, którzy opuścili Ukrainę i przyjechali do Polski po 24 lutego 2022 roku.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

A.P.

Studio Dublin – 1 kwietnia 2022 – Bogdan Feręc, Jakub Grabiasz

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, gdzie informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak też dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

W gronie gości:

  • Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Studio 37,
  • Jakub Grabiasz –  sportowy korespondent Studia Dublin

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Redaktor wydania: Tomasz Wybranowski

 

 

W piątkowym Studiu Dublin łączyliśmy się tradycyjnie z Bogdanem Feręcem, szefem najważniejszego portalu irlandzkiej Polonii – Polska-IE.com.

Bogdan Feręc porusza m.in. kwestię działań irlandzkiego rządu na rzecz wyeliminowania rosyjskiego kapitału z Zielonej Wyspy oraz sprawę pomocy dla uchodźców z Ukrainy.

Niestety, rząd w Dublinie będzie musiał dokonać wyboru – nie ma pieniędzy, by pomóc i uchodźcom, i irlandzkim przedsiębiorcom. Rozwiązanie może być albo złe, albo gorsze.

Szef portalu Polska-IE.com mówi też o sytuacji związanej z COVID-19. Nie sądzi, by dublińskie władze planowały wprowadzenie kolejnego lockdownu.

Poruszony zostaje również temat energetyki.  Redaktor Feręc polemizuje z zaleceniami irlandzkiego rządu mającymi na celu redukcję zużycia energii.

W mojej ocenie, to jedynie próba wyłudzenia od nas pieniędzy. Pan minister Ryan znowy wymyślił coś, co się w ogóle nie zgadza.

Tutaj do wysłuchania rozmowa Tomasza Wybranowskiego z Bogdanem Feręcem:

 

W okienku sportowym „Studia Dublin” Jakub Grabiasz z wieściami ze świata irlandzkiego sportu. Dzisiaj nie tylko o rugby!

Sportowy korespondent Studia 37 komentuje ostatnie sukcesy Igi Świątek, ze zwycięstwem w Indian Wells na czele.  Mówi ponadto o towarzyskim meczu reprezentacji Irlandii w piłce nożnej, w którym przeciwko faworyzowanej Belgii niespodziewanie padł remis 2:2.

Tutaj do wysłuchania sportowy blok Studia 37 red. Jakuba Grabiasza:

Prof. Czarnek: nie ma problemu, aby od 1 września ukraińskie dzieci wchodziły na stałe do polskiego systemu oświaty

Nauka zdalna w ukraińskiej szkole, klasy mieszane i ukraińskie oraz kursy języka polskiego. Minister edukacji i nauki o edukacji ukraińskich dzieci w Polsce.

Prof. Przemysław Czarnek informuje, że według szacunków blisko połowa uchodźców to dzieci, z czego większość w wieku szkolnym. Jest to wielkie wyzwanie dla polskiego systemu oświaty. Nie wszystkie uciekające do Polski dzieci będą się uczyć w polskim szkołach. Część może dalej uczyć się, zdalnie, w szkołach ukraińskich.

Każdy cudzoziemiec wchodzący do polskiego systemu oświaty to dodatkowe środki finansowe w subwencji które przekazywana jest organom prowadzącym w szczególności samorządom.

Subwencja jest taka jak na polskiego ucznia, a w przypadku oddziałów przygotowawczych uczących języka polskiego jest zwiększona o 40 proc. Jak zaznacza gość Poranka Wnet,

To są wagi i przepisy które obowiązywały od dawna w polskim systemie, a nie na okoliczność wojny.

Wyjaśnia, że mają dokładną wiedzę na temat tego, ile jest dzieci w poszczególnych szkołach. Przyznaje, że koszty wejścia tylu dzieci do polskiego systemu stanowi ogromny koszt.

Prof. Czarnek stwierdza, że nie są nastawieni na integrowanie ukraińskich dzieci. Są elastyczni w przyjmowanych rozwiązaniach.

Dodaje, że klasy przygotowawcze umożliwią ukraińskim dzieciom zostanie w polskim systemie oświaty na dłużej, jeśli taka będzie wola ich rodziców.

@CzarnekP w #PoranekWnet : przy woli ukraińskich rodziców nie ma problemu, aby od 1 września ukraińskie dzieci wchodziły na stałe do polskiego systemu oświaty #RadioWnet

— RadioWnet (@RadioWNET) April 1, 2022

 Minister Edukacji i Nauki stwierdza, że ukraińskie dzieci spotykają się dobrym przyjęciem przez swych polskich rówieśników. 100 tys. zł przeznaczanych jest na dodatkowe zajęcia psychologiczne dla dotkniętych traumą dzieci.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Garnier: Potwierdzają się informacje, że krążą oszuści. Doradzamy kobietom, żeby nie korzystały z podejrzanych ofert

Źle wyglądające ogłoszenia o pracę, oszuści i plotki. Wiceprezes Fundacji „La Strada” o pomocy kobietom i dzieciom uciekającym przed wojną.

Przy tak ogromnej skali migracji, przy tak ogromnej ilości ludzi, którzy napływają w jednym czasie zawsze istnieje ryzyko, że będą jakieś dodatkowe problemy.

Joanna Garnier zaznacza, że nie potwierdziły się informacje na temat gangów porywających kobiety przy granicy.

Potwierdzają się informacje, że krążą oszuści.

Kobiety dostają propozycje pracy na czarno, co jest polem do nadużyć. Wiceprezes Fundacji „La Strada” zauważa, że wielu nastolatków podróżuje samotnie.

Doradzam, aby dzieci były rejestrowane, aby każde dziecko zostało zarejestrowane w punkcie recepcyjnym i jakby weszło w system pieczy zastępczej i żeby ta sytuacja trwała do momentu, kiedy sytuacja dziecka się nie wyjaśni.

Fundacja wyjaśnia niejasne sytuacje, takie jak podejrzane oferty pracy.

Przede wszystkim staramy się ludzi nie straszyć, bo te kobiety i tak są przerażone.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Sofija Butko: jesteśmy pewni, że zwyciężymy!

Dr Sofija Butko o sytuacji uchodźców w Polsce.

Dr Sofija Butko mówi jak się odnajduje w Polsce. Uchodźcy otrzymują pomoc na granicy i oferty zamieszkania za darmo. Zwraca szczególną uwagę na pomoc zorganizowaną przez ośrodki, gdzie przebywający mogą skorzystać z poradni psychologicznej. Dla dzieci są prowadzone zajęcia również w języku ukraińskim.

Mieszkanka Charkowa podkreśla, że Ukraińcy są pewni zwycięstwa. Jednak podkreśla, że nie ufa umowom z Rosjanami.

Opowiada jak opuściła miasto: podróży pociągiem towarzyszyły syreny przeciwlotnicze.

Czytaj także:

Ks. Roman Sikoń z Kijowa: słowo trwoga najlepiej oddaje tę rzeczywistość

Wyjaśnia, jak wygląda życie uchodźców w Polsce. Są prowadzone spotkania integracyjne, które sprzyjają nawiązywaniu kontaktów i wymianie doświadczeń wojennych.

Dr Butko stwierdza, że Ukraina zawsze była ukraińskojęzyczna. W wyniku procesów historycznych część Ukraińców uległa jednak rusyfikacji.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji! 

K.P.

Sławomir Wróbel: Wielka Brytania otwiera ramiona dla uchodźców z Ukrainy

Sławomir Wróbel, prezes stowarzyszenia Great Poland, o gotowości UK do przyjęcia uchodźców.

Sławomir Wróbel informuje, że już trzy tysiące Brytyjczyków zadeklarowało gotowość do przyjęcia do swych domów Ukraińców. Mają oni mieć w UK status osiedleńców, co oznacza, że będą mogli pracować. 350 funtów miesięcznie przez okres około roku otrzymywać będą ludzie, którzy przyjmą obywateli Ukrainy.

Nasz gość mówi:

Wielka Brytania dołącza do krajów, którzy sąsiadują z Ukrainą, a szczególnie Polski, i otwiera swoje ramiona na uciekinierów z Ukrainy. Chce im pomagać.

Zauważa też, że w perspektywie to skoordynowana i przemyślana akcja rządu. Otwarcie rynku pracy dla uchodźców jest ważna decyzją, ponieważ Wielkiej Brytanii obecnie brakuje rak do pracy i takie rozwiązania zapewniłoby rozwój gospodarki brytyjskiej.

Jest to obecnie główny temat omawiany w brytyjskich mediach.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

K.P.

Dr Sadowski: powinniśmy uwolnić gospodarkę od ograniczeń i barier. Bez tego nie poradzimy sobie z utrzymaniem uchodźców

Prezydent Centrum im. Adama Smitha o inflacji, Polskim Ładzie, kryzysie uchodźczym i rosyjskich długach.

Odczuwamy gwałtowny wzrost cen, chociaż nie powinien on mieć miejsca, bo to, że wojna jest u naszych sąsiadów, nie znaczy, że jest w Unii Europejskiej.

Dr Andrzej Sadowski wskazuje, że w innych krajach Unii Europejskiej nie ma takich dramatycznych wzrostów cen, jak w Polsce. Komentuje możliwość uznania technicznej niewypłacalności Rosji, która ogłosiła, że będzie spłacać dług zagraniczny tylko w rublach. Podkreśla, że długi nie przepadają

Warto przypomnieć, że niespłacone obligacje carskiej Rosji były przedmiotem negocjacji ze Związkiem Radzieckim jeszcze kilkadziesiąt lat po zakończeniu pierwszej wojny światowej, aż Związek Radziecki uznał zobowiązania i jednak doszło do ugody.

Prezydent Centrum im. Adama Smitha odnosi się do postulatu premiera Mateusza Morawieckiego, aby Unia Europejska całkowicie odcięła się od rosyjskiego węgla, ropy i gazu.

Trzeba mieć najpierw chyba alternatywę, bo takie deklaracje łatwo składać. Natomiast musimy mieć przynajmniej częściową alternatywę, aby móc uczciwie takie słowa wypowiadać.

Dr Sadowski przypomina problemy, jakie mają polscy przedsiębiorcy wobec Polskiego Ładu. Zaznacza, że nasza gospodarka dalej jest „na zaciągniętym hamulcu”.

Powinniśmy dokonać zamiast polskiego ładu polski reset w tym momencie, aby uwolnić gospodarkę od tych wszystkich ograniczeń i barier.

Bez zrobienia tego trudno sobie wyobrazić, abyśmy poradzili sobie ze świadczeniami socjalnymi dla uciekających przed wojną. Rozmówca Adriana Kowarzyka wskazuje, że polscy przedsiębiorcy lepiej sobie radzą z reagowaniem na wojnę na Ukrainie niż instytucje rządowe.

Polscy przedsiębiorcy mogliby dokonać adopcji sporej części obywateli [Ukrainy] i zaoferować im pracę, ale nie na warunkach polskiego ładu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.