Właściciel TikToka pozwie Stany Zjednoczone, a wietnamska firma pozwie TikToka

Chiński start-up ByteDance zapowiada pozwanie amerykańskiej administracji, która chce go zmusić do sprzedaży TikToka. Tymczasem wietnamska firma VNG zarzuca aplikacji naruszenie praw autorskich.

Zgodnie z wydanym przez prezydenta Donalda Trumpa rozporządzeniem ByteDance ma sprzedać TikTok amerykańskiej firmie do 12 listopada (po wydłużeniu terminu z 15 września), albo aplikacja zostanie zakazana na terytorium USA. Od decyzji amerykańskiej głowy państwa chiński start-up zamierza odwołać się do sądu. Jak firma stwierdziła w cytowanym przez Reuters oświadczeniu:

Aby upewnić się, że rządy prawa nie są odrzucone i że nasza firma oraz użytkownicy są traktowani sprawiedliwe, nie mamy wyjścia tylko zakwestionować zarządzenie władz na drodze sądowej.

Przejęciem TikToka zainteresowane są Microsoft i Oracle. O aplikację rywalizować mogą także amerykańscy inwestorzy w firmę ByteDance.

Tymczasem w Wietnamie firma VNG pozywa TikTok w związku z wykorzystaniem przez aplikację fragmentów piosenek. Zgodnie z przytoczonym przez Reuters dokumentem sądowym:

VNG żąda, by TikTok usunął wszystkie fragmenty muzyczne wziętych z Zing records zarówno z aplikacji, jak I ze strony oraz wynagrodzenia za szkody w wysokości ponad 221 miliardów dongów [ponad 35 mln zł- przyp. red.].

A.P.

Cejrowski: Prof. Szumowski uważa, że pożarł wszystkie rozumy. Trzeba dopuścić hydroksychlorochinę do leczenia COVID-19

Wojciech Cejrowski wskazuje na konieczność stosowania arechiny w leczeniu COVID-19. Mówi o cenzurze tanich leków przez wielkie koncerny, profanacji pomników przez środowiska LGBT i chińskim TikToku.


Wojciech Cejrowski w Studio Dziki Zachód, kieruje pytanie do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego odnośnie stosowania hydroksychlorochiny (arechina) i dodaje, że powinno dopuścić się jej stosowanie w walce z COVID-19.

Pytania są do prof. Szumowskiego następujące. Czy ten minister zeżarł wszystkie rozumy i jest mądrzejszy od wszystkich swoich kolegów? Dlaczego skoro część kolegów chce zastosować leczenie arechiną, to pan minister wprowadza cenzurę ustawową na przypisywanie tego leku? Czemu w sytuacji totalnego zagrożenia nie uwalniamy wszystkich mocy?

Gospodarz Studia Dziki Zachód zgadza się z dr Zbigniewem Hałatem, że wielkie koncerny chcą zablokować tanie lekarstwa, aby później sprzedać własne, droższe lekarstwa. Dodaje również, że polski minister zdrowia Łukasz Szumowski przyczynia się do blokowania dostępnego i taniego lekarstwa.

Poprzedni pan doktor wspomniał o tym, że jest cenzura. Cenzura w sieci i publikatorach medycznych. One wszystkie są finansowane przez drogie koncerny. Jeżeli Google, Facebook i Youtube cenzurują informację na temat hydroksychlorochiny, czyli taniochy, to dlaczego to robią? Bo jednocześnie mają na swoich platformach reklamy drogich leków.

Podróżnik podkreśla, że hydroksychlorina jest lekiem znanym i stosowanym przez niego od lat, kiedy wyprawiał się do dżungli. Wojciech Cejrowski podkreśla, że reprodukcje wirusa zatrzymuje cynk, a hydroksychloriny jedynie pomaga mu w transporcie.

To nie hydroksychlorina leczy COVID. Tylko cynk leczy. On zatrzymuje w komórce reprodukcję wirusa. Natomiast hydroksychlorina wpuszcza cynk do komórki, gdyż cynk sam nie potrafi wejść do wnętrza komórki.

Wojciech Cejrowski odnosząc się do prowokacji środowisk LGBT, które wywiesiły tęczowe flagi na pomnikach warszawskich podkreśla, że obecna władza powinna szybko wymierzać sprawiedliwość. Dodaje też, że nie czytał listu pozostawionego przez te środowiska przy jednym z pomników.

To jest bandytyzm w postaci niszczenia majątku kościelnego i plugawienia religii-takie zjawiska należy zwalczać, a nie studiować. To, że niesiono Matkę Bożą Częstochowską w nieprawdziwej, szatańskiej koronie, bo 6 kolorów ma szatańska tęcza (…) To powinno się skończyć jakaś akcją rządu (…) w imieniu obywateli płacących podatki.

Gospodarz Studia Dziki Zachód uważa, że Polska nie powinna wpłacać składki do UE, skoro organizacja ta nie zamierza przyznać pieniędzy sześciu polskim miejscowościom, ze względu na uchwalenie przez nie rezolucji o „strefach wolnych od LGBT”.

W regulaminie nie było nic napisane o spełnieniu warunku LGBT (…) Wezwałbym ambasadora UE, jeżeli taki istnieje, na dywan publicznie do ministra spraw zagranicznych i zbeształ gościa przy kamerach.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk wskazuje, że chińskie aplikacje jak TikTok są niebezpieczne i mogłyby w przyszłości, po decyzji Komunistycznej Partii Chin zablokować miliony telefonów.

To jest gorsze od bomby atomowej w dzisiejszych czasach.

Japonia ograniczy korzystanie z TikToka? Przygotowywany jest projekt w tej sprawie

Jak informuje NHK, zdaniem parlamentarzystów rządzącej Japonią Partii Liberalno-Demokratycznej chińska aplikacji musi być poddana ściślejszym przepisom, by zabezpieczyć dane osobowi Japończyków.

We wtorek grupa japońskich parlamentarzystów z Akirą Amarim, byłym ministrem ekonomii w rządzie Shinzō Abego, odbyła spotkanie na którym postanowiła przedstawić, że złoży projekt zmiany regulacji dotyczących korzystania z chińskich aplikacji. Jak powiedział, cytowany przez Nippon Hōsō Kyōkai, Amari:

Musimy podjąć środki, aby zapobiec wyciekowi danych osobowych w sposób, którego się nie spodziewamy.

Do zarzutów kierowanych wobec należącej do Beijing ByteDance Technology Co aplikacji odniosła się korporacja zajmująca się w Japonii obsługą TikToka:

Promowanie bezpiecznego korzystania z aplikacji dla naszych użytkowników jest najwyższym priorytetem. Nigdy nie dostarczaliśmy danych użytkowników chińskiemu rządowi i nie udostępniamy ich nawet na żądanie.

Obawy o bezpieczeństwo chińskiej aplikacji wyrażają także rządy Australii i Stanów Zjednoczonych. W Indiach zaś pod koniec czerwca TikTok został razem z WeChatem i  57 innymi chińskimi aplikacjami zakazany jako stwarzający zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Jak zauważa NHK, w obecnym miesiącu TikTok postanowił zaprzestać świadczenia usług w Hongkongu.

Tymczasem w Polsce Ministerstwo Cyfryzacji zdementowało doniesienia medialne, według których miały rzekomo trwać prace nad delegalizacją TikToka w naszym kraju.

A.P.

Jastrzębski: Chalifa Haftar ogłasza się jedynym władcą Libii, co jego przeciwnicy uważają za dobrą minę do złej gry

Podczas gdy Marszałek realizuje sny o intronizacji, libański rząd z spogląda na Międzynarodowy Fundusz Walutowy z nadzieją, że ten załata jego tonącą gospodarkę.

Al-Jazeera

  1. Haftar ogłasza się władcą Libii, Rząd Zgody Narodowej uznaje to za przykrywkę dla jego porażek

Marszałek Libijskiej Armii Narodowej (LNA) Chalifa Haftar ogłosił upadek porozumienia politycznego zawartego między przyjazną mu Izbą Reprezentantów (HoR) a Rządem Zgody Narodowej (GNA). W obliczu fiaska tegoż porozumienia, Marszałek Haftar ogłosił się władcą całej Libii.

Wcześniej, to jest 23 kwietnia, Haftar wezwał obywateli Libii, aby porzucili wspomniane porozumienie i wyłonili spośród siebie instytucje, które uważaliby za godne przewodzenia krajowi.

Rada Prezydencka Rządu Zgody Narodowej zareagowała na taki rozwój sytuacji stwierdzeniem, że od chwili oświadczenia ,,żaden kraj nie będzie mógł już zasłaniać się prawowitością Haftara”. Rada dodała, że Marszałek zwrócił się nawet przeciwko tym instytucjom politycznym, które go włożyły mu w dłoń cugle władzy.


Komentarz: Libijska Rada Prezydencka to organ powołany na mocy umowy z 17 grudnia 2015 roku. Jest on uznawany na arenie międzynarodowej jako ciało rządzące Libią i zwierzchnie wobec Rządu Zgody Narodowej w Trypolisie.


To właśnie ten rząd został wezwany przez wspieraną przez Haftara Izbę Reprezentantów w Tobruku do rozpoczęcia kompleksowego dialogu.

Członek Rady Prezydenckiej Muhammad ‘Ammarii ostrzegł przed ,,niszczycielską rolą Zjednoczonych Emiratów Arabskich” zmierzających do ,,podziału Libii”. ‘Ammari dodał, że Rząd Zgody Narodowej będzie kontynuować walkę przeciwko Haftarowi, gdyż ten, roszcząc sobie pretensje do uznania za władcę Libii, nie stanowi partnera w dalszej pracy politycznej.

‘Ammari powiedział Al-Jazeerze, że nie będzie rozwiązania kryzysu politycznego w Libii nim nie zostanie osądzona junta Haftar.


Komentarz: ‘Ammariemu chodzi tu o przewrót dokonany przez Marszałka oraz podległych mu byłych oficerów Kaddafiego przeciwko jednoizbowemu parlamentowii Libii znanemu jako Powszechny Kongres Narodowy (GNC). Haftar dokonał przewrotu 16 maja 2014 roku rozpoczynając Operację Godność (Operation Dignity), po tym jak Kongres jednostronnie przedłużył swoją kadencję. 20 maja 2014 roku Kongres rozpisał nowe wybory parlamentarne, w celu przekazania władzy uznawanej podówczas przez ONZ Izbie Reprezentantów z siedzibą w Tobruku. Ówczesny premier ‘Ali Zeidan został odsunięty od władzy przez Kongres. W odpowiedzi na tę potwarz wraz 40 posłami poparł Chalifę Haftara i Operację Godność.


W 2015 roku Chalifa Haftar został oficjalnie uznany za dowódcę Libijskiej Armii Narodowej (LNA) przez Izbę Reprezentantów. Później w 2015 rok armia podzieliła się na Libijską Armię Narodową i Armię Libijską, z czego ta druga okazała swą lojalność wobec Rządu Zgody Narodowej w Trypolisie.

Od tamtego czasu obie siły walczą ze sobą w ramach Drugiej Libijskiej Wojny Domowej, natomiast od sierpnia 2016 roku ONZ zmieniło front i zaczęło uznawać Rząd Zgody Narodowej za prawowite przedstawicielstwo obywateli Libii. Haftar naturalnie odmówił uznania Rządu Zgody Narodowej, co skłoniło USA i ich sojuszników do twierdzenia, że Marszałek zagrażał stabilności Libii. Dziś, mimo pewnych strat terytorialnych na zachodzie kraju, Haftar kontroluje większość terytorium libijskiego.

Stany Zjednoczone nie uznały samodzielnej ,,intronizacji” Haftara, czemu dała wyraz ambasada USA w Trypolisie. ,,Zmiany w strukturze politycznej Libii nie mogą być narzucane poprzez jednostronne deklaracje,” oznajmiła ambasada.


Komentarz: Z kolei Kreml podkreślił we wtorek, że utrzymuje kontakty z oboma stronami konfliktu libijskiego. Według Moskwy jedyną drogą do pokoju jest polityczna i dyplomatyczna komunikacja. Niemniej rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wyraziło zdziwienie nagłym przejęciem władzy przez Marszałka Chalifę Haftara.


Al-Arabiya

  1. Po ponownym wybuchu niezadowolenia, ulice niektórych miast znów świecą pustkami

Północne libańskie miasta Al-Minaa’ i Trypolis świecą pustkami podczas gdy siły porządkowe doprawadzają je do stanu użyteczności po wtorkowych demonstracjach.

Do starć między demonstrantami a Wojskiejm Libańskim doszło we wtorkowy wieczór. Walki i zaczepne potyczki trwały do północy. W ruch poszły kamienie, fajerwerki, konary drzew. Włamywano się do bankomatów i punktów wymiany walut. Wojsko odpowiedziało ślepą amunicją i granatami łzawiącymi. W walce rannych zostało w sumie 30 osób.

W Sydonie protestujący wtargnęli do budynku telefonii Alfa Company, obrzucili pałac byłego premiera i założyciela firmy telekomunikacyjnej Mikati Nadżiba Miqatiego.


Komentarz: Forbes wycenił Miqatiego na 3,3 miliarda dolarów w kwietniu 2015 roku, co oznaczało, że był wówczas najbogatszym mężczyzną w Libanie. Nic więc dziwnego, że tłum dał upust swemu rozgoryczeniu atakując właśnie jego pałac – symbol znienawidzonego establishmentu.


Libańczycy nie musieli długo czekać aż ich rząd poczuje, jak grunt pali mu się pod nogami. Już dziś, to jest w czwartek 30 kwietnia Premier Libanu Hassan Diab ogłosił plan rozwiązania największego kryzysu trawiącego kraj od końca Libańskiej Wojny Domowej w 1990 roku. „Rozwiązanie kryzysu” to eufemistyczna metafora, znacząca tyle co, „zwrócenie się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) z prośbą o pomoc finansową”.

– Jeśli uzyskamy pomoc, a z bożą pomocą tak się stanie, to umożliwi to nam przetrwać tę trudną fazę gospodarczą, która może potrwać nawet do 5 lat. Jeśli zaś o wysokość pomocy IMF chodzi, to podlega ona negocjacji – powiedział Premier Diab, dodając, że wszyscy ministrowie wyrazili poparcie dla niniejszego pomysłu.

Pomysł najprostszy, acz zdecydowanie nie rewolucyjny. Już ponad tydzień temu Tunezja uzyskała dotację od IMF na ratowanie swojego sektora turystycznego. A fundusz czyni, co ma zapisane w statucie, to jest stabilizuje instytucje finansowe krajów rozwijających, co na papierze ma pomóc im przetrwać. Efektywność tej pomocy jest dyskusyjna, a to ile finansowej pomocy IMF przekaże teraz Libanowi, może okazać się kroplą w morzu 200 miliardów dolarów, które fundusz przekazuje ponad 35 krajom.

BBC Arabic

  1. Egipska szafiarka aresztowana za „naruszanie” moralności publicznej

Dwudziestoletnia Egipska influencerka i instagramerka Hanin Hossam została aresztowana 23 kwietnia za „naruszenie” moralności i „sprzedawanie (własnego) ciała” na mediach społecznościowych, w tym TikToku.


Komentarz: Aresztantka jest studentką Wydziału Archeologii Uniwersytetu Kairskiego specjalizującą się w archeologii Grecji, choć trafniejszym byłoby stwierdzenie, że na codzień pełni rolę egipskiej szafiarki, sama zaś nazywa się „Piramidą Egiptu”.

Hanin ma 770,000 obserwujących na Insta, gdzie reklamuje kosmetyki i elementy damskiej garderoby muzułmańskiej. Na YouTubie 1.5 może pochwalić się 1,5 miliona subskrypcji, na TikToku zaś 1,2 miliona „folołersów”.

Na TikToku można zobaczyć jak Hossam wykonuje podrygi, przez niektórych identyfikowane jako taniec, do najnowszych przypadkowych dźwięków, które niektórzy uznają za utwory muzyczne. Innymi razy dzieli się ze swymi fanami radami co do ubioru i doboru akcesoriów.


BBC informuje, że jej aktywność przyciąga wiele uwagi i pociąga za sobą nieuniknione ryzyko pojawiania się komentarzy o podtekście seksualnym.

Hanin została oskarżona także o podżeganie innych obywateli do popełniania podobnych wykroczeń. Ponadto, prokuratura Egipska jest zdania, że młoda kobieta pojawiła się w klipach wideo, gdzie zachęca obywatelki do rozmów i interakcji z mężczyznami za pieniądze.

Oskarżenie to dotyczy zareklamowania przez Hanin aplikacji Likee firmy Bigo.


Komentarz: Jest to singapurska platforma do tworzenia i udostępniania krótkich filmów oraz relacji na żywo, dostępna dla komórkowych systemów operacyjnych iOS i Android.


W październiku 2019 roku firma wprowadziła nową opcję do swojej aplikacji. Teraz użytkownicy są zachęcani, aby polecać innym Likee, w zamian za co otrzymują pieniądze.

BBC informuje, że od 2017 roku liczba, zwłaszcza azjatyckich, nastolatków promujących aplikacje typu Likee wzrosła geometrycznie. Według BBC wartość chińskiego rynku streamingowego wyniosła pod koniec 2017 roku 5 miliardów dolarów.

Istotnie Hanin stworzyła wideo, w którym informuje o tym, że założyła konto na Likee, ponieważ „to nasze siedzenie po domach nas niszczy. Mnóstwo ludzi straciło pracę. Mnóstwo ludzi ma teraz kłopoty finansowe. Dlatego założyłam konto na Likee.” Ponadto, Hanin zaprosiła swoje fanki, aby też zakładały konta w tejże aplikacji.


Komentarz: W historii tej istotnym jest, że od 2018 roku rząd Egiptu ma wgląd w i prawo do usunięcia każdej grupy na mediach społecznościowych, której liczebność przewyższa 5,000 członków. Jest to prawo prewencyjne. Rząd pamięta jaką rolę mobilizacyjną odegrały media społecznościowe podczas Wiosny Arabskiej. Nie dziwi też, że nie podoba mu się sianie defetyzmu w dobie pandemii koronawirusa.


 

Shen: Chiny przyznają, że jako chorych nie liczono tych bezobjawowych. Władzę należy pociągnąć do odpowiedzialności

Hanna Shen o II fali epidemii na Dalekim Wschodzie, fałszywych danych z Chin, stanie chińskiej produkcji, niebezpieczeństwach korzystania z TikToka i o petycji do Donalda Trumpa.


Hanna Shen  wskazuje, że jest wiele sygnałów, że śmiertelne żniwo koronawirusa w Chinach było o wiele większe aniżeli z oficjalnych wypowiedzi rządzących. Mieszkańcy Wuhanu zastanawiają się, czemu odbierają 3000 urn, skoro zmarłych było 2500.

Chiny przyznają się, że jako chorych nie kwalifikowano przypadków bezobjawowych.

Do wcześniej podawanych 80 tys. przypadków trzeba dodać dodatkowe 40 tys. od lutego. Obecnie, podobnie jak w pobliskich Korei i Japonii, zaczyna się druga fala epidemii- przyniesiona przez zarażonych w Europie.

Władza chińska mówi, że kontroluje sytuację.

Tymczasem jak donosi South China Post, w sąsiadującej z prowincją Hubei prowincji Henan, jeden obwód został zamknięty. Ponadto korespondentka polskich mediów na Tajwanie mówi o kiepskiej jakości maseczkach, które są przekazywane przez Państwo Środka do europejskich krajów. Zauważa, że wbrew temu, co mówi premier  Li Keqiang  chińska gospodarka wcale nie „rusza pełną parą”. W otwartych fabrykach nie ma pełnego zatrudnienia, gdyż w związku z epidemią nie ma tylu zamówień z Ameryki i Europy, co zwykle.

Władza powinna być pociągnięta do odpowiedzialności.

Shen zaznacza, iż chińskie władze obawiają się czasu, gdy sytuacja na tych kontynentach się uspokoi. Amerykanie i Europejczycy mogą zacząć bowiem wtedy zadawać pytanie: „Kto jest odpowiedzialny za to, że mamy pandemię?”. Zachęca do podpisania petycji do prezydenta USA z wezwaniem do wyciągnięcia odpowiedzialność wobec władz ChRL za postawę wobec Covid-19.

Rozmówczyni Krysztofa Skowrońskiego ostrzega również prezydenta Andrzeja Dudę, aby nie korzystał z takich aplikacji jak TikTok (ostatnio prezydent dzięki tej aplikacji zaprosił uczniów, do udziału w turnieju Grarantanna Cup). Nasz gość podkreśla, że TikTok ma szerokie kontakty z władzami komunistycznymi w Chinach i stosuje cenzurę, także za granicami ChRL.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.