Ryszard Zalski o wypowiedzi Bidena: to stawia coraz wyżej poprzeczkę ewentualnej agresji Chińskiej Armii Ludowej

Korespondent Radia Wnet na Tajwanie o deklaracjach amerykańskich władz ws. Tajwanu oraz o społeczeństwie wyspy.


Ryszard Zalski komentuje potwierdzenie przez Joego Bidena, że Stany Zjednoczone mają zobowiązania wobec Tajwanu, który wesprą w przypadku inwazji z kontynentu. Zauważa, że w ostatnich latach nie było tak silnej wypowiedzi władz amerykańskich na temat Tajwanu. Przyznaje, że

Zaraz potem sekretarz prasowa Białego Domu powiedziała, że Stany Zjednoczone nie odstępują od dotychczasowej polityki i że to niewiele znaczy.

Według korespondenta słowa Bidena są dobre, ponieważ oddalają widmo konfliktu na Pacyfiku.

Przyleciała na Tajwan delegacja z Unii Europejskiej to wszystko działa na korzyść pokoju w regionie, bo stawia to coraz wyżej poprzeczkę ewentualnej agresji Chińskiej Armii Ludowej.

Ponadto Zalski opowiada o wzrastającej liczbie rozwodów na Tajwanie. Jedna trzecia z nich następuje w ciągu pięciu lat od zawarcia małżeństwa.

Kiedyś to było takie społeczeństwo bardziej tradycyjne. W tej chwili tak jak wszędzie w krajach pierwszego świata także i tu tych rozwodów jest dużo.

Zauważa, że na Tajwanie młodzi ludzie często mieszkają z rodzicami, dopóki nie założą własnej rodziny. Wynika to z jednej strony z tradycji, a z drugiej z wysokich cen mieszkań.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Radosław Pyffel: gdyby Pekin chciał zaatakować Tajwan, to tak naprawdę nie wie, jak się zachowają Stany Zjednoczone

Ekspert ds. Chin o wizycie szefa dyplomacji Republiki Chińskiej w Europie, rozmowach ChRL z talibami oraz o groźbie inwazji na Tajwan i deklaracjach Waszyngtonu w tej sprawie.


Radosław Pyffel stwierdza, że Pekinowi zależy na izolacji dyplomatycznej Tajwanu. Mówi, że najbardziej znaczącym krajem uznającym Republikę Chińską jest Watykan. Poza 15 państwami uznającymi RCh inne kraje utrzymują relacje z Tajwanem bez uznawania jego rządu. Szef tajwańskiej dyplomacji w czasie swej wizyty w Europie odwiedzi kraje bałtyckie, Czechy i Słowację.

Nie ekscytowałbym się lotami samolotów. […] To jest wojna psychologiczna, która się powtarza od jakiegoś czasu.

Ekspert ds. Chin zauważa, że mamy trzy wypowiedzi na temat Tajwanu w Stanów Zjednoczonych. Joe Biden potwierdził, że USA będą bronić wyspy. Ambasador USA w Chinach podkreśla, że trzeba zrobić tak, aby Tajwan był dla Pekinu trudnym, orzechem do zgryzienia. Rzecznik Białego Domu stwierdził z kolei, że oficjalną polityką Stanów Zjednoczonych wobec wyspy pozostaje strategic ambiguity.

Gdyby Pekin chciał zaatakować Tajwan, to tak naprawdę nie wie, jak się zachowają Stany Zjednoczone.

Tymczasem   w ONZ Francja złożyła wniosek o wysłanie  do Sinciangu  międzynarodowych obserwatorów.  Wniosek został podpisany przez ok. 40 państw.

Chiny są  odporne na takie działania.

Gość Poranka Wnet mówi także o stosunkach chińsko-afgańskich. Chińskim warunkiem sine qua non w rozmowach z talibami jest zapewnienie przez talibów spokoju w Sinciangu. Kolejną kwestią jest budowa infrastruktury w Afganistanie. Państwo Środka ma know-how i buduje krajom III świata infrastrukturę uzależniając je od siebie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Studio Tajpej: rządy azjatyckie będą musiały zadbać o kwestie ekologii

Jak wygląda transformacja energetyczna po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej? Ryszard Zalski o wyzwaniu jakie dla Chińczyków stanowi zielona energia.

Zielona energia jest mniej wydajna w Chinach niż na Zachodzie, bo nie są jeszcze te technologie tak zaangażowane. Ze względu na rozmiar kraju jest też trudno ją przetransportować.

Ryszard Zalski informuje, że na Tajwanie rząd rozwija program farm wiatrowych. Do końca dekady ma być zrealizowanych 106 projektów. Wskazuje na nacisk przez wywierany na swe rządy przez obywateli po obu stronach Przesmyku Tajwańskiego. Chińczycy protestują przeciwko zanieczyszczaniu ich lokalnego środowiska.

Rządy azjatyckie będą musiały zadbać o kwestie ekologii.

Zgadza się z dr. Boguszą, że władze ChRL nie ograniczą znacząco emisji w najbliższych dekadach. Dodaje, że na złą sytuację energetyczną w Chinach składa się kilka czynników, wśród których jest lockdown.

Bobołowicz: OBWE zawiesiła misję obserwacyjną na wschodzie Ukrainy po protestach pod siedzibą w okupowanym Doniecku

Zapraszamy do wysłuchania relacji pięciu korespondentów Radia WNET na Ukrainie, w Wielkiej Brytanii oraz na Tajwanie.

W poniedziałkowym „Poranku Radia WNET” korespondenci WNET: Paweł Bobołowicz (Ukraina), Izabela Smolarek (Wielka Brytania) i Ryszard Zalski (Tajwan) relacjonują bieżące wydarzenia polityki międzynarodowej. Jak podaje Paweł Bobołowicz, OBWE zawiesiła misję obserwacyjną we wschodniej Ukrainie:

OBWE zawiesiła misję obserwacyjną na wschodzie Ukrainy po protestach pod swoją siedzibą w okupowanym Doniecku. To jest fakt, który może wpłynąć na formę dialogu pomiędzy Rosją a Ukrainą – zaznacza nasz korespondent w Kijowie.

Paweł Bobołowicz relacjonuje także bieżącą sytuację na wschodzie Ukrainy. 17 października wojska okupacyjne na Donbasie czterokrotnie naruszyły zawieszenie broni ostrzeliwując ukraińskie pozycje z broni przeciwczołgowej:

Ukraińcy informują, że w ciągu ostatniej doby nie ponieśli żadnych strat, ale w tych komunikatach pojawia się pewna nowość – Ukraińcy odpowiedzieli ogniem na atak tzw. „separatystów” – zaznacza redaktor.

Następnie, głos przejmuje Izabela Smolarek, która opowiada o przejmującej zbrodni, która miała miejsce w ostatni piątek. Jej ofiarą jest polityk partii konserwatywnej, który został zamordowany w trakcie swojego spotkania z wyborcami. Mordercą jest 25-letni Ali Harbi Ali, syn byłego doradcy premiera Somalii:

Od minionego piątku Anglia żyje tym, że na spotkaniu z wyborcami został zasztyletowany konserwatywny polityk, Sir David Amess – mówi prowadząca „Studia Londyn”.

Z kolei Ryszard Zalski pochyla się nad zagadnieniami trójkąta Tajpej-Pekin-Waszyngton. Według naszego korespondenta w Tajpej, w ubiegłym tygodniu poruszenie wywołała informacja, że na Tajwanie jednak znajdują się amerykańskie wojska.

O tej nieoficjalnej współpracy było już wiadomo od jakiegoś czasu. (…) Druga wiadomość dotyczy wystrzelenia przez Chiny pocisku naddźwiękowego – dodaje Ryszard Zalski.

Zapraszamy do wysłuchania całej korespondencji zagranicznej

N.N.

Świdziński: szef tajwańskiego MON-u ocenił, że konflikt z Chinami jest w najostrzejszej fazie od 40 lat

Dyrektor analiz Strategy & Future mówi o napięciach chińsko-tajwańskich, relacjach Pekinu i Waszyngtonu oraz kryzysie na granicy polsko-białoruskiej.

Albert Świdziński omawia sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Po skierowaniu ślepej amunicji w stronę polskich żołnierzy

to Białoruś dysponuje zdolnością kontrolowania eskalacji kryzysu. Żadne reaktywne działania Warszawy nie odstraszą Mińska.

Ekspert mówi też o tym, co dzieje się wokół Tajwanu. W dniach 1-5 października przestrzeń powietrzną wyspy naruszyło 150 samolotów. Wyznaczona przez Tajpej strefa rozciąga się na 1500 mil i sięga aż do Chin kontynentalnych.

Szef tajwańskiego MON-u ocenił, że konflikt z Chinami jest w najostrzejszej fazie od 40 lat.

Środkiem obrony przed agresją Pekinu jest intensywna współpraca w zakresie zbrojeń ze Stanami Zjednoczonymi. Zdaniem Alberta Świdzińskiego inwazja na Tajwan doprowadziłaby do głębokiej destabilizacji całego regionu.

Poruszony zostaje również temat rozmów chińsko-amerykańskich. Na grudzień zaplanowano wirtualny szczyt przywódców obu państw.

Strona chińska określiła rozmowy jako pożyteczne, media potwierdzają, że pozytywnie odbiegały od spotkania w Anchorage na początku kadencji Joe Bidena.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Studio Tajpej: W Korei jest mała mobilność społeczna, zmusza się ludzi do pędzenia w wyścigu szczurów

Ryszard Zalski o poparciu Tajwanu przez Australię oraz rosnącej popularności serialu Squid game

Ryszard Zalski w Studiu Tajpej opowiada o pobycie byłego premiera Australii w Tajwanie, który publicznie poparł Tajwan i obiecał pełne poparcie ze strony swojego państwa. Na te słowa ostro zareagowała ambasada Chińska:

Zjechali go publicznie, przy czym on tu był prywatnie. Określili go żenującym politykiem, mimo, że za swoich rządów był w stosunku do Chin bardzo w porządku.

Tłumaczy również popularność najnowszego koreańskiego serialu Squid game, który od swojej premiery na Netflixie bije rekordy popularności:

Serial opisuje beznadzieją sytuację mieszkańców Korei, beznadziejne położenie niektórych osób. Wiele osób się z nim identyfikuje, czują się jak chomiki w kołowrotku. W  Korei jest mała mobilność społeczna przez co zmusza się ludzi do pędzenia w wyścigu szczurów.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

K.B.

Świdziński: państwa takie jak Polska muszą być świadome, że ich interesy mogą rozjechać się interesami ich sojuszników

Ubóstwo w Chinach.

Dyrektor analiz portalu Strategy & Future o francusko-greckim pakcie wymierzonym w Turcję i przygotowaniach Republiki Chińskiej do obrony Tajwanu przed inwazją Chińskiej Republiki Ludowej.

Francja w czwartek podpisała umowę na dostawę Grecji trzech fregat.

Według informacji na stronie internetowej francuskiego MON u pierwsze jednostki mają wejść do służby w Marynarce Wojennej w 2025 roku kontrakt miał opiewać na ponad 3 miliardy euro.

Jak zauważa Albert Świdziński, jest to kolejny duży kontrakt zamówiony przez Greków u francuskiej zbrojeniówki. W zeszłym roku Ateny kupiły 18 francuskich myśliwców, a w obecnym domówiły drugie tyle. Współpraca obu krajów zacieśniła się wraz z pogorszeniem się ich relacji z Turcją.

Wraz z kontraktem Paryż oraz Ateny podpisały również dwustronny pakt obronny. […] Porozumienie w oczywisty sposób wymierzone jest w Ankarę.

Drugi artykuł paktu mówi o gwarancjach bezpieczeństwa w przypadku ataku na jednego z sygnatariuszy, nawet jeśli atakujący będzie związany sojuszem ze stronami paktu.

Przemawiając na wspólnej konferencji prasowej z greckim przywódcą Macron stwierdził, że pakt obronny jest pierwszym krokiem ku europejskiej autonomii i przez to wspiera europejskie bezpieczeństwo a w przyszłości sprawi, że europejski potencjał obronny dorówna sile ekonomicznej wspólnoty.

Macron w swej przemowie zwrócił uwagę na skupieniu się Amerykanów na Pacyfiku, które widać w inicjatywie AUKUS. Europa nie powinna być więc naiwna i wyciągnąć z tego wnioski. Dyplomata jednego z państw unijnych ocenił, że dziwne są francuskie twierdzenia jakoby pakt z Grecją wzmacniał europejską obronność. Stwierdził on, że

Jest to tradycyjny XIX-wieczny pakt obronny między dwoma państwami.

Francja realizuje własne cele strategiczne, co widać w ponawianych apelach Paryża o zaproszenie Rosji do udziału w grze o równowagę w Europie. Także wspólne siły europejskie służyłyby, jak ocenia Świdziński, neoimperialnej polityce Republiki.

Tymczasem nad Tajwanem wisi groźba inwazji ChRL. Szef tajwańskiego MON ocenił, że w przypadku ataku Pekin dążyłby do sparaliżowania procesów dowodzenia systemów obrony wyspy.

Pierwszym celem Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej będą centra łączności i dowodzenia.

W związku z tym Republika Chińska musi mieć siły zdolne do szybkiej relokacji. Potrzebne są także rakiety ziemia-ziemia dalekiego zasęgu.

Zdaniem ministra obrony Tajwanu wyspa musi rozwinąć własne zdolności odstraszania.

Dyrektor analiz portalu Strategy & Future zwraca uwagę, że minister mówił o rozwijaniu własnych zdolności, zamiast o nabywaniu amerykańskiego sprzętu.

Państwa takie jak Tajwan, czy Polska myślące o zarządzaniu eskalacją muszą być świadome, że na pewnym poziomie konfliktu ich interesy mogą rozjechać się interesami sojuszników, czy też gwarantów ich bezpieczeństwa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Studio Tajpej: W ciągu weekendu chińskie władze wysłały na Tajwan około 80 samolotów

Ryszard Zalski relacjonuje bieżące wydarzenia na Tajwanie. Jak podkreśla nasz korespondent, obecnie nieopodal wysypy można zauważyć ciągłe loty chińskich myśliwców.


Korespondent Radia WNET w Tajpej, Ryszard Zalski, mówi o swoim wyjeździe do Tajwanu, na którym zamieszkał kilka lat temu. Opowiada, gdzie mieszka, czym się na wyspie zajmuje oraz jak wygląda stolica – Tajpej.

Przyjechałem tu dwadzieścia lat temu na stypendium żeby pisać doktorat oraz uczyć się chińskiego – wspomina Ryszard Zalski.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego komentuje także zmiany, które zaobserwował podczas dwóch dekad swojego pobytu na Tajwanie. Jak stwierdza Ryszard Zalski Tajwan bardzo się rozwinął co widać zwłaszcza po jego stolicy:

W ciągu dwóch dekad w Tajpej nastąpiła korzystna zmiana. Jest to bardzo nowoczesne miasto, bezpieczne. Na skrzyżowaniach wyświetlane są sekundy, także dokładnie widać ile czasu zostało.  (…) Kilka lat temu stworzono tu wypożyczalnie rowerowe, które przyjęły się na ogromną skalę – przytacza nasz korespondent.

Jak wskazuje gość porannej audycji obecnie nieopodal wysypy można zauważyć ciągłe loty chińskich myśliwców. Powodem takich operacji jest zastraszenie władz Tajwanu.

W ciągu weekendu chińskie władze wysłały tu około 80 samolotów w ciągu dwóch dni – komentuje nasz korespondent.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Pracownik Pentagonu: Biały Dom przekazał talibom listę ludzi do zabicia

Dyrektor analiz portalu Strategy & Future o ewakuacji z Afganistanu, amerykańskich rozmowach z talibami oraz o podróży Kemali Harris po Dalekim Wschodzie.


Według piątkowych doniesień Washington Post z Afganistanu ewakuowano już ponad 100 tys. osób. Chodzi nie tylko o Amerykanów, ale też o ich sojuszników. Albert Świdziński zauważa, że w komunikatach Białego Domu dotyczących ewakuacji

Amerykanie często zdają sobie przypisywać zasługę, jeśli chodzi o ewakuowanie wszystkich tych ludzi. Natomiast w tych ewakuacjach oczywiście udział Brytyjczycy, Polacy, czy też Niemcy.

W zeszły poniedziałek dyrektor CIA William Burns spotkał się z jednym z talibskich dowódców, Abdulem Ghanim Beradarem. Amerykańskie media informują, że głównym tematem rozmów jest przedłużenie czasu ewakuacji.

Głównym tematem rozmów była przede wszystkim próba przedłużenia wyznaczonego przez talibów na tego 31 sierpnia terminu wycofania się sił USA do Kabulu.

Talibowie nie zgodzili się na przedłużenie terminu, podkreślając, że wydłużenie ewakuacji będzie postrzegane jako przekroczenie czerwonej linii. W środę, jak wskazuje Świdziński,

Amerykanie zdecydowali się na prawdziwie desperacki krok i przekazali talibom listę swoich obywateli oraz afgańskich posiadaczy zielonej karty oraz […] współpracowników Stanów Zjednoczonych podczas wojny w Afganistanie licząc najwyraźniej, że dzięki temu zostaną oni przepuszczają przez kontrolowane przez talibów posterunki graniczne.

Politico poinformowało o tym jako pierwsze zamieszczając też komentarz  jednego z pracowników Pentagonu, który stwierdził, że

Biały Dom przekazał talibom listę ludzi do zabicia.

Administracja Joe Bidena broni swojej decyzji, argumentując, że współpraca z talibami jest konieczna do przeprowadzenia ewakuacji. Tymczasem w piątek doszło do zamachu lotnisku w Kabulu. Przyznało się do niego Państwo Islamskie Prowincji Chorasan.

Ekspert Strategy & Future mówi także o wizytach dyplomatycznych wiceprezydent USA Kemali Harris. Podróż Harris rozpoczęła się w Singapurze, w którym spotkała się z jego liderem. Rozmawiano na temat współpracy gospodarczej i wojskowej. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych w środę wylądowała w Hanoi, gdzie rozmawiał z nią prezydent Wietnamu Nguyễn Xuân Phúc.

Harris zapowiedziała przekazanie Wietnamowi kolejnego miliona szczepionek. Łącznie kraj ten miałby otrzymać ich 6 mln. Podkreśliła dążenie do utrzymania prawa międzynarodowego i wolności żeglugi, także na Morzu Południowochińskich. Na tym ostatnim Hanoi ma spór graniczny z Pekinem. Wietnam nie pali się jednak do dołączenia do budowanego przez USA obozu antychińskiego.

Na dzień przed wizytą Harris do Wietnamu przybył wysłannik Pekinu i podobnie jak wiceprezydent Harris wykorzystał szczepionki jako kartę przetargową.

Przedstawiciel ChRL obiecał w rozmowie z wietnamskim premierem przekazanie dwóch milionów szczepionek. Szef wietnamskiego rządu Phạm Minh Chính, stwierdził, że

Wietnam nie zamierza zawierać sojuszy wymierzonych w inne państwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jakóbowski: Porozumienie Talibów z Chinami nie jest kwestią oczywistą, na chwilę obecną obie strony dążą do konsensusu

Ubóstwo w Chinach.

Gościem „Poranka Wnet” jest Jakub Jakóbowski – ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich , który mówi o komplikacjach w relacji Chiny – Afganistan, a także o antychińskiej polityce Litwy.


Po wycofaniu się wojsk amerykańskich z Afganistanu mnożą się przewidywania i spekulacje co do zajęcia ich miejsca przez Chiny. Jakub Jakóbowski tonuje jednak nastroje, zaznaczając, że jest to raczej kopia dawnych narracji, a obecna rzeczywistość polityczna jest nieco bardziej skomplikowana.

Jest to trochę kalka zimnowojenna – wycofują się Amerykanie, wchodzą Sowieci, i na odwrót. Taki był wówczas stan gry. Dziś mamy państwa takie jak Syria, czy Irak, w których nie ma żadnych mocarstwowych sił. Sprawa relacji Talibów z Chińczykami jest bardziej skomplikowana – ci drudzy mają swoje cele. Nie spodziewałbym się jednak przesadnie szerokiego wejścia.

Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich wspomina również o wymiarze propagandowym akcji wycofania się sił amerykańskich z terytorium Afganistanu – Chiny skorzystały na tym wizerunkowo, zyskując argumenty przeciwko swojemu rywalowi.

Chińska propaganda miała wielkie święto mówiąc, że Amerykanie są niesłowni i nie bronią sojuszników. Stwierdzili także, że skoro nie bronili Afganistanu, to nie będą bronić też Tajwanu, który Chińczycy chcą zbrojnie lub pokojowo zająć – spotkało się to z niespodziewanie ostrą reakcję administracji Joe Bidena, który obiecał Tajwanowi wsparcie.

Gość „Poranka Wnet” zaznacza, że Talibowie chcą od Chińczyków przede wszystkim pieniędzy. Nie mają problemu z tym, iż muzułmanie w Państwie Środka są prześladowani. Nowy Jedwabny Szlak prawdopodobnie nie będzie przekraczał granicy Chin z Afganistanem. W obecnej sytuacji porozumienie między stronami jest możliwe, lecz w grę wchodzi kilka istotnych czynników.

W intencji Chin jest nie tyle pompowanie pieniędzy w Afganistan, co zabezpieczenie granic. W relacji z Afganistanem wiele zależy od stabilności rządów Talibów – na ile będą oni stroną skłonną do negocjacji. Póki co Chińczycy są dla nich mili i próbują ich ugłaskać – zależy im na spokoju. Obydwie strony dążą do konsensusu, lecz nie jest on na ten moment kwestią oczywistą.

Chiny nie wykluczają zainwestowania pewnej ilości środków pieniężnych w Afganistanie. Prawdopodobnie użyją ich m.in. w celu zdystansowania się i zabezpieczenia przed ekstremistami.

Myślę, że jest jakiś minimalny próg środków, które Chińczycy mogą Talibom przekazywać. Celem jest kontrola ekstremizmu islamskiego na terenie Afganistanu – to jest w tym momencie dla nich najważniejsze.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK