Prof. Rym Dada: W Libanie rodzice nie są w stanie zapłacić czesnego na uniwersytetach

Prof. Rym Dada – Balamand University nakreśla stan libańskiego szkolnictwa wyższego. Na skutek kryzysu gospodarczego niewielu młodych ludzi może sobie pozwolić na opłacenie studiów.

Życie uniwersyteckie zaczęło się w Libanie w 1866 roku, kiedy do życia został powołany Uniwersytet Amerykański. Obecnie w Libanie jest 48 różnych uniwersytetów. Jednak z powodu kryzysu ich przyszłość pozostaje pod znakiem zapytania.

Inflacja i dewaluacja to źródło wszystkich problemów jakie przeżywają uniwersytety. Praktycznie można mówić, że 50% naszego społeczeństwa jest poniżej linii ubóstwa. Następny problem to taki, że Libańczycy nawet własnych pieniędzy nie mogą wybrać z banków – mówi prof. Rym Dada.

Problemy finansowe zmuszają ludność Libanu do wyznaczania priorytetów w kwestii wydatków. Z powodu pandemii wiele rodzin straciło źródło utrzymania.

Rodzice nie są w stanie zapłacić czesnego na uniwersytetach (…) jest tylko jeden uniwersytet państwowy tzw. Libański. Z tego powodu jest oblegany, bo tam czesne praktycznie nie istnieje – informuje gość Krzysztofa Skowrońskiego.

Czesne na Libańskich uniwersytetach wynosi około 6 tys. dolarów za semestr na uniwersytetach prywatnych. Na publicznym – koszty wynoszą tylko 200 dolarów za semestr ale trzeba zdać trudny egzamin wstępny. Studenci mają również problem ze znalezieniem pracy dodatkowej.

Studenci stają przed dylematem: czy zostawić uniwersytet, czyli nie uczestniczyć już w nauce uniwersyteckiej, czy w ogóle z tego kraju wyjechać i szukać pracy za granicami Libanu – mówi profesor.

Wzrasta również wysokość czesnego. Uniwersytety będą być może musiały zamknąć swoje drzwi z powodu braków finansowych i kadrowych – wielu profesorów jest obecnie zwalnianych z pracy. Pensje profesorskie wynoszą zaledwie 20% poprzedniej kwoty. W momencie gdy zabraknie paliwa również nauczanie online nie będzie możliwe.

J.L.[related id=151778 side=right]

Prof. Przemysław Czarnek: nie ma przeszkód dla realizacji planu powrotu dzieci do szkół

Minister edukacji i nauki o rozpoczętym przywracaniu nauki stacjonarnej, negocjacjach z ZNP i wolności słowa na uczelniach wyższych.

Cieszymy się, że sytuacja epidemiczna się normuje i wracamy do normalnego trybu edukacji.

Profesor Przemysław Czarnek wyraża zadowolenie z faktu rozpoczęcia procesu powrotu dzieci do szkół. Relacjonuje, że nic nie przeszkadza w realizacji tego planu. Minister edukacji i nauki odnosi się do kwestii wznowienia nauki stacjonarnej na uczelniach wyższych od kolejnego roku akademickiego:

Musiałbym być prorokiem, żeby stwierdzić dzisiaj, co będzie 1 października. […] Apelujemy do uczelni, by sesja letnia odbyła się w trybie stacjonarnym.

Jak zapewnia  gość „Popołudnia WNET”, egzaminy maturalne przebiegają bardzo sprawnie, co jest zasługą dużego zaangażowania nauczycieli i dobrej pracy Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

W drugiej części rozmowy minister Czarnek omawia sprawę negocjacji z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zapowiada usystematyzowanie kwestii pensji w szkolnictwie oraz odciążenie nauczycieli od biurokracji.

Nie rozumiem zapowiadanego protestu przeciwko podniesienia etosu nauczycielskiego.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego odnosi się do słów dr hab. Michała Bilewicza, który ocenił, że  naukowcy o poglądach konserwatywnych nie powinni mieć miejsca na uczelniach publicznych. Jak mówi:

Tak się składa, że ci, którzy najwięcej mówią o tolerancji, w sposób najbardziej skrajny wykluczają tych, z którymi się nie zgadzają. […] My, konserwatyści, zatroszczymy się o wolność na uczelniach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prof. Waśko: Reforma szkolnictwa wyższego Gowina jest historycznie spóźniona i anachroniczna w swoich założeniach

Reforma szkolnictwa wyższego jest historycznie spóźniona, anachroniczna w założeniach i oparta na fałszywych przesłankach zaczerpniętych z publicystyki. Brakuje jej merytoryki – mówi prof. Waśko.

Prof. Andrzej Waśko, doradca prezydenta Andrzeja Dudy, komentuje ustawę o reformie uczelni wyższych autorstwa Jarosława Gowina. Uważa, że jej przyjęcie nie zamknęło tematu politycznego wokół dokumentu; wręcz przeciwnie, dopiero teraz zauważalne są skutki wywoływane przez ten akt prawny. W ostatnich tygodniach przedmiotem dyskusji w jego sprawie stał się tzw. współczynnik kosztochłonności, którego wprowadzenie może skutkować obniżeniem dotacji dla kierunków humanistycznych, a także przygotowywana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego lista czasopism i wydawnictw, w których publikacja ma być punktowana w dorobku naukowym.

Gość Poranka WNET zaznacza, że kierunek reformy szkolnictwa wyższego nadany przez Jarosława Gowina nie jest zgodny z programem Prawa i Sprawiedliwości w tej dziedzinie. Wskazuje również na źródło ustawy, którym jest obecny w polskiej polityce od 1989 r. tzw. mit reformy, w myśl którego wszystkie dziedziny życia powinny być gruntownie zreorganizowane.

Jeżeli coś przybrało taki, a nie inny kształt przed 1989  r., to wszystko musi być zmienione. 

Według doradcy prezydenta ustawa jest historycznie spóźniona i anachroniczna w swoich założeniach. Ponadto oparto ją na fałszywych przesłankach zaczerpniętych z publicystyki, a nie na gruntownej pracy merytorycznej. Profesor podkreśla również, że Andrzej Duda podpisał ten dokument z założeniem, że w przypadku niepożądanych rezultatów możliwe będą jego dalsze zmiany.

Gość Poranka WNET uważa, że należy bronić nauk humanistycznych, którym może zagrozić ustawa o szkolnictwie wyższym. Argumentuje, że poprzez swoje odwoływanie się do klasycznych idei niepomiernie utrudniają one sterowanie społeczne, którego dopuszczają się media czy ośrodki polityczne.

Doradca prezydenta opowiada również o swoich publikacjach. Mówi, że obecnie przygotowuje się do uaktualnienia książki „Demokracja bez korzeni”, którą zamierza uzupełnić o wnioski wysunięte z wyborów w Polsce z 2015 r. Odnosi się również do swojego artykułu o niepodległości opublikowanego w dwumiesięczniku „Arcana”. Wskazuje w nim na podwójne rozumienie niepodległości we współczesnej Polsce – zgodne z koncepcją Piłsudskiego, który zakładał pełne samostanowienie o losach państwa, oraz oparte na ustroju autonomii galicyjskiej, gdzie o części spraw decydują organy zewnętrzne.

Profesor pozytywnie wyraża się o obecnych studentach, martwiąc się jednak o ich myślenie na temat przyszłości państwa i samookreślenie jako Polacy w społeczeństwie demokratycznym.

Polecamy lekturę artykułu prof. Andrzeja Waśki  na ten temat.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Pomysły Jarosława Gowina na reformę szkolnictwa wyższego są „cokolwiek dziwne” i zaczerpnięte od poprzedniej ekipy?

Dzień 70. z 80 / Harmęże / Poranek WNET – W rozmowie z Józefem Brynkusem, posłem Kukiz’15, o zmianach w nauce i szkolnictwie wyższym wprowadzanych przez ministra Jarosława Gowina.

Wśród różnych reform, o których mówi rząd, jest też reforma szkolnictwa wyższego. W tym zakresie różne pomysły ma wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego. O nich Antoni Opaliński rozmawiał z posłem Kukiz’15, dr. hab. Józefem Brynkusem w Poranku WNET w Harmęży.

Gość o pomysłach ministra mówi, że są „cokolwiek dziwne” i zaczerpnięte od poprzedniej ekipy rządzącej. Hasło – podniesienie poziomu polskiego szkolnictwa wyższego – jest oczywiście słuszne. Jednak – jak twierdzi – nie da się go zrealizować bez zwiększenia finansowania. Tymczasem mamy do czynienia z zachowaniem poziomu finansowania (lub niewielkim wzrostem) i z rewolucyjnymi zmianami w sieci szkolnictwa wyższego.

Poseł szczególnie krytykuje powoływanie i wspieranie największych ośrodków akademickich. Prowadzi to według niego do marginalizacji mniejszych ośrodków, a pełnią one nie tylko rolę naukową i kulturową, ale też ekonomiczną.

Powtarzającym się hasłem jest współpraca nauki z biznesem. Dotychczas nie było sprzyjającej atmosfery dla takiej współpracy. Gość Poranka uważa, że trzeba stworzyć zachęty dla biznesu, aby była ona możliwa. Podkreślił jednak, że uczelnie wyższe mają mieć charakter nie tylko eksperymentalny, służący biznesowi i ekonomii, ale też charakter erudycyjny, kształcący kadry, między innymi kadry nauczycielskie. [related id=36815]

Antoni Opaliński zwrócił uwagę, że na najlepszych uczelniach świata obok szkół biznesu czy szkół prawa są elitarne wydziały ściśle naukowe, prowadzące badania niemające nic wspólnego z biznesem. Poseł Brynkus jest zdania, że taki właśnie kierunek działania trzeba zabezpieczyć polskim uczelniom. Zarzuca więc ministrowi Gowinowi zbytnią fascynację ideą, żeby uczelnie wyższe służyły przede wszystkim biznesowi. Zdaniem gościa Poranka uczelnie powinny też kształcić na najwyższym poziomie nauczycieli. Nie będzie miało to bezpośrednich skutków ekonomicznych, ale jest potrzebne na przykład po to, aby możliwe było powstawanie w Polsce większej liczby wynalazków.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy w części piątej Poranka WNET z Harmęży, a w niej także o tzw. systemie bolońskim oraz o tym, co polski rząd powinien przedsięwziąć w odpowiedzi na działania Komisji Europejskiej i Fransa Timmermansa.

JS