4 po pierwszej – 27.04.2021 r. – Ela Mazzoll

Jak to jest być maturzystą w czasach pandemii? Na co uważać przy zakupie psa hodowli, aby nie zostać oszukanym? Goście red. Eli Mazzoll odpowiadają na te i inne pytania.

W programie głos zabrały:

Julia Jaroszewska i Magdalena Rączka – tegoroczne maturzystki – opowiadały o nauce zdalnej i przygotowaniach do egzaminu dojrzałości w dobie pandemii.

Sylwia Andrzejewska – właścicielka hodowli „In Verto Corso” – tłumaczyła na co zwracać uwagę przy opiece nad psami rasy Cane Corso Italiano. Poruszyła też temat rynku hodowli psów.

 

Co z powrotem dzieci do szkół? Przemysław Czarnek: być może nastąpi to jeszcze w tym miesiącu

Czy nauka w szkołach zostanie wznowiona jeszcze w tym miesiącu? Jak mówił na antenie Polskiego Radia Lublin szef MEiN: Obserwując dane z ostatnich dni, mamy nadzieję, że ten powrót nastąpi w kwietniu.

W dzisiejszej rozmowie dla Polskiego Radia Lublin Minister Edukacji i Nauki oznajmił, że uczniowie wrócą do trybu nauczania stacjonarnego, gdy pozwolą na to okoliczności związane z pandemią koronawirusa. Wg Przemysława Czarnka:

Obserwując dane z ostatnich dni i tendencję spadkową, mamy nadzieję, że ten powrót nastąpi w kwietniu – mówił dziś na antenie Polskiego Radia Lublin polityk.

Jak przekazał dziś przedstawiciel Ministerstwa Edukacji i Nauki, ewentualna decyzja o przywróceniu zajęć w szkołach ma zapaść już w tym tygodniu. Nastąpi ona bezpośrednio po analizie wtorkowych i środowych danych epidemicznych. W radiowej rozmowie minister zdradza też konkretne plany resortu względem przywracania do trybu stacjonarnego różnych grup wiekowych polskich uczniów:

 Do formy stacjonarnej opieki wrócą dzieci w przedszkolach. Mamy też nadzieję, że uda się przywrócić naukę stacjonarną w najmłodszych klasach szkół podstawowych, a być może również hybrydową w całych szkołach podstawowych – komentuje szef MEiN.

Jak podsumowuje swoją wypowiedź Przemysław Czarnek:

Wszystko zależy od warunków pandemicznych. Tu nie chodzi o dzienne wskaźniki zakażeń, tu chodzi o kondycję systemu ochrony zdrowia i o możliwości działania systemu ochrony zdrowia w tych trudnych warunkach pandemicznych – podkreśla polityk.

N.N.

Źródło: Polskie Radio Lublin

Przemysław Czarnek deklaruje wsparcie dla uczniów w pandemii. Obiecuje m.in. dostęp do pomocy psychologicznej i okulisty

„Kluczowe będą opracowywane programy wsparcia dzieci i młodzieży. Ich zakres jest bardzo szeroki” – mówił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek.

Ministerstwo Edukacji i Nauki zdaje się dostrzegać problemy uczniów spowodowane długim okresem nauczania zdalnego. Brak bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami i nauczycielami, czasem w połączeniu z trudnościami związanymi z obsługą sprzętu lub cyfrowym wykluczeniem nadal odciska swoje piętno na psychice dzieci, szczególnie tych najmłodszych.

W ostatniej rozmowie dla „Naszego Dziennika” szef resortu, Przemysław Czarnek, zwraca uwagę na potrzebę szczególnego wsparcia dla uczniów pozostawionych w online’owym klinczu:

Dzieci, które tracą na obecnej sytuacji, nie mogą zostać pozostawione same sobie. One potrzebują szerokiego wsparcia i je otrzymają – obiecuje w wywiadzie polityk.

Zapytany o planowaną datę powrotu najmłodszych do szkół minister wskazuje, że jest to możliwe już w tym miesiącu:

 Możliwe jest to, że w kwietniu uczniowie – a przynajmniej ich część – wrócą do szkół. Bardzo chcę, żeby tak się stało – komentuje szef MEiN.

W zakresie ustalania terminu powrotu najmłodszych do szkół, Przemysław Czarnek podkreśla, że jest w kontakcie z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim:

Obaj jesteśmy przekonani, że uczniowie powinni wrócić do szkoły jak najszybciej. Będziemy robili wszystko, aby do tego doszło. Jednak dzisiaj nie umiemy jeszcze powiedzieć, kiedy to się stanie.

Jeżeli chodzi o proponowane formy pomocy dla uczniów, Przemysław Czarnek roztacza szeroką wizję. Minister uwzględnienia m.in. możliwość dostępu do pomocy psychologicznej:

Kluczowe będą opracowywane programy wsparcia dzieci i młodzieży. Ich zakres jest bardzo szeroki. Uczniowie, którzy źle znosili rozłąkę z przyjaciółmi, długotrwałą izolację, będą mogli skorzystać ze wsparcia psychologicznego.

Szef MEiN zwraca też uwagę na ewentualne problemy zdrowotne uczniów, które mogły zostać spowodowane długim okresem nauczania zdalnego i wskazuje możliwe rozwiązania:

To był rok ograniczonej aktywności fizycznej i zaległości będzie trzeba nadrobić. Osoby, które potrzebują większego ruchu, otrzymają pomoc. Służyć dzieciom będą też okuliści – deklaruje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Przemysław Czarnek.

Minister podkreślił również, że edukacja w trybie zdalnym stanowi „przykrą konieczność”, która pod względem efektywności ustępuje nauce stacjonarnej:

Jesteśmy tego świadomi, że zdalne lekcje nie są tak efektywne jak codzienna praca z nauczycielem w klasie. (…) Mam nadzieje, że gdy życie powróci już do szkół, bardzo szybko nadrobią zaległości.

N.N.

Źródło: Onet.pl

Piontkowski: decyzja o powrocie do szkół dzieci z klas starszych będzie zależała od rozwoju sytuacji epidemicznej

Gościem popołudniowej audycji Radia WNET był Dariusz Piontkowski, wiceminister edukacji narodowej, który mówił o decyzjach związanych z organizacją nauki w dobie pandemii.

Piontkowski wskazywał, że decyzja o powrocie do szkół dzieci z klas I-III wynika z negatywnych skutków zdalnej edukacji dla tej grupy młodzieży.

Docierały sygnały ze strony nauczycieli i rodziców ale także specjalistów, którzy wskazywali, że najmłodsze dzieci mają problem z realizacją nauki zdalnej. Psychologowie wyraźnie mówią, że potrzebują kontaktu z równieśnikami, by się prawidłowo rozwijać.

Jak poinformował,  Ministerstwo Edukacji oraz Główny Inspektorat Sanitarny, stworzyły specjalne procedury, mające doprowadzić do maksymalnego ograniczenia kontaktów dzieci z różnych klas.

Wspólnie z GIS wczoraj  opublikowaliśmy wytyczne, które częściowo opierają sie tym, co obwiązywało wiosną i jesienią ubiegłego roku.

Dariusz Piontkowski zapowiedział również, że ewentualny powrót do szkół dzieci starszych będzie możliwy w przypadku wyraźnej poprawy sytuacji epidemicznej. Na postanowienia w tej sprawie trzeba poczekać ok. 2 tygodni.

Tak jak wiele innych decyzji także w tej sprawie zależy ona od rozwoju epidemii. (…) Dopiero pod  stycznia może być podjęta decyzja co do klas starszych.  Gdyby był widoczny spadek liczby zachorowań wtedy można sobie wyobrazic decyzję o powrocie do nauki zdalnej lub hybrydowej uczniów starszych klas.

Odniósł się także do wypowiedzi ministra Przemysława Czarnka, który zapowiedział podczas piątkowej konferencji prasowej, że zostaną obniżone progi niektórych egzaminów. Taka decyzja wynika z mniejszej efektywności nauki zdalnej.

To są wyniki badań przeprowadzonych  w naszym kraju ale też innych państwach. Eksperci są zgodni – nauka zdalna jest mniej efektywna – podkreślił.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

A.N.

 

Wadowickie lata św. Jana Pawła II – Urodziłem się w roku 1920 – 09.05.2020 r.

Przyjaciele Karola Wojtyły z młodości wspominają, że był on mądry, miał wiele talentów i cechowała go wielka pobożność.

kościół pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach / Fot. Fmbar22 / Wikipedia

Eugeniusz Mróz, szkolny kolega i sąsiad Karola Wojtyły, wspomina, że przyszły papież chętnie pomagał innym uczniom nauce, zapraszał ich do domu na wspólne odrabianie lekcji. Jak dodaje, młody Karol Wojtyła w czasie nauki robił przerwy na modlitwę.

Dr Milena Kindziuk mówi o rodzicach św. Jana Pawła II dzień po rozpoczęciu ich procesu beatyfikacyjnego. Rozmówczyni Piotra Dmitrowicza mówi o heroizmie Emilii Wojtyły, która pomimo zagrożenia życia, nie zgodziła się na usunięcie ciąży, dzięki której Karol Wojtyła mógł przyjść na świat.

Dr Kindziuk opowiada o swoich badaniach dotyczących pochówku Emilli Wojtyły. Jak mówi, matka przyszłego papieża nigdy nie była pochowana w Wadowicach, trumna z jej ciałem została od razu na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Z kolei na warszawskich Powązkach spoczywa Mikołaj Kaczorowski, pradziadek Karola Wojtyły.

Gość audycji „Urodziłem się w roku 1920 szkicuje biografię Karola Wojtyły seniora.  Opowiada o jego służbie wojskowej i całkowitym poświęceniu dla rodziny; po śmierci żony musiał zastępować synowi matkę. Nauczył go właściwego podejścia do obowiązków i zasiał w nim ziarno wiary: Duchowość Karola Wojtyły seniora była niezwykła. Był wymagającym, ale sprawiedliwym człowiekiem.

Dr Kindziuk wspomina swoje przeżycia z papieskich pielgrzymek. Jako dziennikarka miała możliwość być blisko Ojca Świętego.

Halina Kwiatkowska mówi o 72-letniej znajomości z Karolem Wojtyłą. Wspomina wspólne doświadczenia teatralne, zwłaszcza „Antygonę” i „Balladynę”, w których grali główne role.

Halina Kwiatkowska wspomina, że Karol Wojtyła był obdarzony  bardzo dobrą pamięcią. Dbał również o kondycję fizyczną. Posiadał również wielki talent literacki. Znajoma Karola Wojtyła zwraca uwagę na jego wielką, już od czasów młodości, pobożność.

Dr Emilia Krupka zaprasza na wirtualny spacer po wadowickim domu Wojtyłów. Podkreśla, że poznanie korzeni papieża-Polaka jest bardzo istotne dla zrozumienia jego życiorysu.

 


 Posłuchaj całej audycji „Urodziłem się w roku 1920” już teraz!


Pożar szkoły podstawowej w Świerznie. Trwa akcja gaśnicza

Do zdarzenia doszło w okolicach Kamienia Pomorskiego (woj. zachodniopomorskie). Nie ma informacji o ofiarach. Ogień nie jest opanowany. Trwa akcja gaśnicza. Na miejscu jest 10 zastępów straży pożarnej

Zdarzenie potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl oficer prasowy z Kamienia Pomorskiego mł. asp. Szymon Mucha. – Wszystkie dzieci zostały ewakuowane — poinformował.

Majchrzak: W samorządzie Tuczna są, jak wszędzie, układy i układziki

O dzieciach miejskich i wiejskich, więziach rodzinnych i lokalnych oraz o tym, jak trafił do Tuczna — opowiada Alojzy Majchrzak, emerytowany dyrektor Zespołu Szkół w Tucznie.

Alojzy Majchrzak mówi, dlaczego mieszka w Tucznie, chociaż przebywał już w wielu mniejszych i większych polskich miejscowościach. Trafił do tego miasta, ponieważ napisał odpowiedź na ofertę pracy w nadleśnictwie dla jego żony. Okazało się, że jego małżonka otrzymała posadę i wtem się przeprowadzili do tego zachodniopomorskiego miasta. Mieszka tu już 25 lat.

Dzieci z większych aglomeracji są mniej zależne od środowiska niż te w wiejskich.

Rozmówca Tomasza Wybranowskiego, nie zgadza się z tym, żeby dzieci z większych ośrodków były inteligentniejsze od tych z małych. Dodaje, że oprócz inteligencji liczy się też pracowitość. Mówi o więziach lokalnych, które jak zauważa, zanikają również na wsi. Jak stwierdza, zanikają również więzi rodzinne.

W samorządzie tak jak wszędzie są układy i układziki. […]  Byłem radnym niedługo przez pół roku przed zostaniem dyrektorem.

Gość „Poranka WNET” ocenia lokalny samorząd w Tucznie.

W Starachowicach pracowałem w STAR-ze jako programista.

Majchrzak wspomina czas, kiedy za PRL-u miał etat jako programista. Jak podkreśla, miał etat, ale praktycznie nie pracował. Tylko kilka razy miał okazję wtedy programować, a niektórzy z jego kolegów z pracy w ogóle nic nie programowali.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Grzegorz Strzemecki: Mniejszość chce rządzić większością! […] To jest niezwykle destrukcyjny proces

Grzegorz Strzemecki demaskuje prawdziwe intencje twórców społeczności LGBT. Na edukacje seksualną ma być przeznaczone prawie 5 milionów złotych pochodzących z podatków Warszawiaków.

Grzegorz Strzemecki Wiceprezes Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza mówi o inicjatywie w ramach warszawskiego budżetu obywatelskiego, która zakłada „przeprowadzenie warsztatów, działań teatralnych, artystycznych i animacyjnych, które posłużą jako narzędzie edukacji seksualnej różnych grup wiekowych”. Jak komentuje, wydarzenie to jest próbą wprowadzenia tylnymi drzwiami, poza kontrolą systemu edukacyjnego, indoktrynacji młodzieży. Projekt, pod pretekstem rzekomej tolerancji podważa również znaczenie tradycyjnej rodziny.

W czasie wojen, to właśnie rodzina utrzymywała ludzi przy życiu.

Grzegorz Strzemecki podkreśla, że w obecnych czasach wiele wielkich światowych korporacji stanęło po stronie społeczności LGBT, udzielając jej wsparcia finansowego, co pozwoliło jej na różne niebezpieczne dla dobra większości działania.

To jest niezwykle destrukcyjny proces.

Nasz gość przytacza również treść nagrań rozmów edukatorów seksualnych prowadzących podobnego rodzaju warsztaty, na których ujawniają oni strategię, jaką się kierują. Polega ona na stopniowym dochodzeniu do kwestii, które są najbardziej kontrowersyjne. Ponadto, sami edukatorzy nie ukrywają tego, że ich działania to „dywersyjna akcja kulturowa”, która ma zmienić przekonania kulturowe, które dzieci wyniosły z domu. Jak mówi gość „Popołudnia WNET”, podważa to dwa fundamentalne prawa: rodziców do wychowania dziecka i samego dziecka do zachowania tożsamości kulturowej. Strzemecki przytacza art. 20 pkt 3 Konwencji o prawach dziecka, która w kontekście adopcji stwierdza, że „Przy wyborze odpowiednich rozwiązań należy w sposób właściwy uwzględnić wskazania w zachowaniu ciągłości w wychowaniu dziecka oraz jego tożsamości etnicznej, religijnej, kulturowej i językowej”. Jak twierdzi, „ideolodzy marksistowscy nakreślili takie projekty”, żeby zdobyć władzę.

Ideolodzy, wymyślają ideologie, żeby mieć władzę.

Na tym polegał właśnie projekt ideologiczny Herberta Marcuse’go który idealnie ilustruje dzisiejszą rzeczywistość. Zakładał on pozbawienie praw i władzy większości pod pretekstem obrony uciskanej mniejszości. Natomiast przywództwo, zgodnie z tym projektem, powinno być sprawowane przez bliżej nieokreślonych ludzi „rozumnych”, nie koniecznie wybieranych przez lud.

Obecnie w Radzie Warszawy  trwa polemika na temat wspomnianego projektu obywatelskiego. Strzemecki wzywa słuchaczy do wyrażania swoich opinii, poprzez stronę, na której znajduje się poświęcona temu zakładka. Zachęca do zasypania Ratusza mailami.

Jesteśmy na etapie konsultacji, podczas których Polacy mogą wysyłać maile ze swoimi uwagami.

Grzegorz Strzemecki podkreśla również, że MEN za rządów PiS stara się podejmować działania przeciwko edukacji seksualnej dzieci i młodzieży, a także chronić tradycyjne, rodzinne wartości.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P./M.K.

Rodzicom chłopca, który nazwał Banderę bandytą grozi odebranie praw rodzicielskich

Konflikt o Stepana Banderę, jaki narastał między polskim a ukraińskim uczniem, skłonił dyrekcję ich szkoły do skierowania sprawy do sądu. Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Toruniu.

Polski chłopiec jest oskarżony o propagowanie treści nacjonalistycznych i agresję wobec ukraińskiego kolegi. Ten ostatni miał wyzywać i opluwać Maćka (imię chłopca zmienione przez redakcję Ordo Iuris), za to, że nosił on ubrania z żołnierzami wyklętymi. Maciek starał się nie reagować na zaczepki. Kolejne incydenty były zgłaszane, ale szkoła reagowała jedynie zaleceniami, by chłopcy „trzymali się od siebie z daleka”.

Postawa Maćka wynika z historii jego rodziny oraz przywiązania do tradycji.  Ojciec chłopca był żołnierzem zawodowym. Patriotyzm jest dla niego ważną wartością, którą stara się przekazywać dziecku zainteresowanemu historią Polski. Przodkowie chłopca, o których pamięć w rodzinie jest wciąż kultywowana padli ofiarą rzezi wołyńskiej. Rodzice starają się uwrażliwić dzieci na potrzeby innych oraz wychowywać je w szacunku do drugiego człowieka, chłopiec posiada również kolegę narodowości ukraińskiej, kwestia jego pochodzenia nigdy nie była podłożem konfliktów. Maciek nie jest w żaden sposób uprzedzony narodowościowo w końcu jeden z jego dobrych kolegów to także obywatel Ukrainy.

Wyjaśnia reprezentująca rodzinę Maćka mec. Magdalena Majkowska z Ordo Iuris. Ostatecznie doszło do bójki między chłopcami, poza terenem szkoły. W związku z nią Maciek został skierowany na rozmowę ze szkolnym pedagogiem, który miał straszyć chłopca sądem opiekuńczym.

Polska szkoła nie podjęła należytej współpracy z rodzicami w celu wyjaśnienia sprawy, pomimo licznych próśb rodziców Maćka o interwencję. Rzekome propagowanie nacjonalizmu przez ucznia – co zarzuciła mu szkoła — nie wykracza w żaden sposób poza treści wchodzące w zakres oficjalne obchodzonych w szkole uroczystości patriotycznych i prezentację faktów historycznych. Brak należytej reakcji szkoły doprowadził do eskalacji konfliktu i groźby niesłusznego ograniczenia władzy rodzicielskiej.

Skomentował adwokat  Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu Ordo Iuris.

A.P.

Edukacja jest poważnym problemem nie tylko polskiej, ale całej zachodniej cywilizacji

Kornel Morawiecki, marszałek senior: Mieliśmy w Polsce piękny edukacyjny eksperyment. Trzeba go ratować.

W dzisiejszej audycji Radia „Solidarność” pochylamy się nad urzędniczą niechęcią do nowych rozwiązań w edukacji. To szczególnie ważne w czasie, kiedy wciąż trwa dyskusja nad przyszłością polskiej szkoły – szkoły rozumianej, jako szansa nie tylko dla uczniów, ale również dla nauczycieli.

Gośćmi audycji prowadzonej przez red. Pawła Pietkuna są poseł Lech Kołakowski, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Jędrzej Chmielewski, ekspert ds. edukacji cyfrowej, Michał Malinowski, twórca i szef Muzeum Bajek Baśni i Opowieści, oraz prowadzący warsztaty w zamkniętych przez urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz Szkołach Salomon. W naszej audycji wziął również udział – telefonicznie – marszałek Kornel Morawiecki, który składał interpelacje ws. zamknięcia Szkół Salomon, o których rozmawialiśmy również we wcześniejszych audycjach.

– Rodzina państwa Zakrzewskich zwróciła się do mnie o pomoc. Nie tylko do mnie, wielu parlamentarzystów interweniowało w tej sprawie – opowiada poseł Lech Kołakowski. – Chodzi nie tylko o same szkoły Salomon, ale również o sytuację rodziny państwa Zakrzewskich, rodziny wielodzietnej, która podjęła bardzo ważne działanie edukacyjne, ubogacające polski system edukacji. Natomiast to, co spotkało tę rodzinę jest trudne do określenia. Niektórzy urzędnicy podejmowali decyzje dyskryminujące tę rodzinę. Jesteśmy państwem prawa – nie możemy pozwolić, żeby rodzina była krzywdzona nawet nie przez system, a po prostu niektórych urzędników…

Zapraszamy do wysłuchania audycji!