Dr Matlakiewicz: nie powinniśmy odmawiać sobie krótkoterminowo tego, co bardzo lubimy

Zimne ognie, źr. Pixabay

Psycholog biznesu z Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu o postanowieniach noworocznych w kontekście biologiczno-psychologicznym.

Dr Alina Matlakiewicz wypowiada się na temat podejścia społeczeństwa do postanowień noworocznych – uważa, że swego rodzaju „restart” w takiej formie może okazać się czymś pożytecznym.

Potrzebujemy takich rytuałów przejścia, odnowy, świeżości.

Psycholog tłumaczy biologiczną afekcję towarzyszącą podejmowaniu nowych postanowień – sprzyjają one aktywności tzw. dopaminowego mechanizmu nagrody.

Te pierwsze decyzje, które zapodają, stymulują mechanizm nagrody i wydzielana jest dopamina.

Jak podkreśla, system nagradzania odgrywa kluczową rolę w procesie formowania określonego nawyku.

W każdej sytuacji, gdy wyrabiany jest nawyk, oprócz postanowienia ważnym elementem jest nagradzanie.

Gość „Kuriera w samo południe” jest zdania, że nie należy być przesadnie rygorystycznym wobec samego siebie nie odmawiać sobie drobnych przyjemności.

Nie powinniśmy odmawiać sobie krótkoterminowo tego, co bardzo lubimy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Godzina policyjna w sylwestra? Morawiecki: nie możemy formalnie wprowadzić zakazu przemieszczania się

W Sylwestra nie wprowadzamy godziny policyjnej, apelujemy jedynie o nieprzemieszczanie się – poinformował podczas niedzielnej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Według wcześniejszych zapowiedzi rządu godzina policyjna miała obowiązywać od 31 stycznia od godz. 19 do 1 stycznia do godz. 6. W ciągu ostatnich 11 godzin 2020 roku planowano wprowadzić  ograniczenia w przemieszczaniu się.

Wyjątki miało stanowić m.in. obowiązki zawodowe, spacer z psem, realizacja ważnych potrzeb życiowych czy opieka nad chorymi.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki przekazał jednak, że nie ma podstaw prawnych do tego, by wprowadzić takie restrykcje.

W Sylwestra nie wprowadzamy godziny policyjnej, apelujemy jedynie o nieprzemieszczanie się – powiedział.

Jak zaznaczył szef rządu  godzinę policyjną mogłoby uzasadnić jedynie wprowadzenie stanu wyjątkowego. Premier zauważył jednak, że nie ma obecnie przesłanek do tego, aby go wprowadzić.

Wdzięczni lekarzom

Mateusz Morawiecki dziękował także pracownikom służby zdrowia za ich zaangażowanie w walce z koronawirusem.

Dziękuję wszystkim lekarzom, którzy ratują nasze życie i zdrowie i służbom mundurowym, które przyczyniają się do opanowania epidemii. Mam nadzieję, że wraz z rozpoczęciem Narodowego Programu Szczepień ten czas wyrzeczeń będzie mógł zmierzać do końca – powiedział.

Podkreślił również, że to od poziomu wyszczepialności, będzie zależało jak potoczy się dalsza sytuacja epidemiczna.

Jest niezwykle ważne, żeby pamiętać, że skuteczność zależy od tego, ile osób się zaszczepi. Chcę też zapewnić, że szczepionek wystarczy dla wszystkich i chcemy zachęcać do zgłaszania się jak największej części populacji.

Przypomnijmy, że pierwsza dostawa szczepionek (10 tys. sztuk) wyruszyła do Polski w nocy z 24 na 25 grudnia z belgijskiego magazynu firmy Pfizer w Puurs.

Szczepionki przekroczyły polską granicę w piątek po godz. 22 na przejściu granicznym w Świecku. Przewożone były busem w dwóch specjalnych kartonach z suchym lodem w ultra niskiej temperaturze około -75 st. Celsjusza.

Trafią teraz do 72 szpitali. Natomiast kolejna partia zostanie dostarczona do ponad 500 szpitali, gdzie szczepiony będzie personel medyczny. Kolejne 300 tys. dawek Pfizer ma dostarczyć w kolejnym tygodniu.

Pierwsi zaszczepieni
W Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie zaszczepiono w niedzielę pięć pierwszych osób na COVID-19 w Polsce – naczelną pielęgniarkę szpitala Alicję Jakubowską, dyrektora Waldemara Wierzbę, ratownika Sławomira Butkiewicza, dr Agnieszkę Szarowską i diagnostę Angelikę Aplas.

A.N.

Źródło: Twitter/money.pl

Prof. Bielecki: Najgroźniejszym skutkiem pandemii jest to, że człowiek oddalił się od człowieka

Zdaniem chirurga do zwalczenia pandemii konieczne jest pokonanie strachu przed nią, przestrzeganie obostrzeń, oraz masowe szczepienia. Relacjonuje swój pobyt w Szpitalu Narodowym jako chory.

Profesor Krzysztof Bielecki wskazuje, że rozluźnienie kontaktów społecznych jest najgroźniejszą konsekwencją pandemii COVID-19:

Człowiek oddalił się od człowieka. Trzeba coś z tym zrobić. Obecność jest najpiękniejszym darem dla drugiego. Powinniśmy cieszyć się każdą chwilą, nawet jeżeli jest pandemia.

Jak dodaje lekarz:

Żeby być zdrowym, trzeba być mądrym. Trzeba słuchać kogoś mądrego.

Gość Radia WNET przestrzega przed rozpoczęciem szczepień na koronawirusa przed oficjalnym dopuszczeniem preparatów do użytku. Dodaje, że po takim zatwierdzeniu zaszczepić powinno się jak najwięcej obywateli, znacznie więcej niż na grypę:

Pięcioprocentowa wyszczepialność na grypę w Polsce to hańba.

Warto podkreślać znaczenie zasłaniania maską nosa, gdyż właśnie tam znajduje się najwięcej receptorów wirusa.  Prof. Bielecki krytykuje postawę mediów w dobie pandemii. Ubolewa, że:

Każda stacja mówi co innego. Chciałbym, żeby w każdej telewizji można było usłyszeć takie same informacje nt. pandemii.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wzywa do ścisłego przestrzegania obostrzeń w okresie świątecznym oraz później, w karnawale:

Przez tyle lat bawiliśmy się na balach sylwestrowych. Królowała religia wygody. W tym roku przedłużmy sobie Wielki Post, może ten wirus od nas odejdzie.

Ekspert dodaje, że w działaniach antyepidemicznych nie wolno kierować się strachem, gdyż czyni on te działania nieskutecznymi:

COVID-19 nie jest jedyną chorobą. Nie należy zaprzestać leczenia pozostałych.

Lekarz ocenia, że do zwiększania strachu w społeczeństwa przyczynia się sposób podawania epidemicznych statystyk. Zbyt mało mówi się o tym, że COVID-19 jest groźny przede wszystkim dla osób obciążonych innymi schorzeniami.

Prof.  Bielecki opowiada również o tym, jak sam przeszedł COVID-19. Choroba nie dawała istotnych objawów. Jak mówi:

Do Szpitala Narodowego dostałem się tylko dzięki silnej protekcji i po szczegółowym wywiadzie/

Podczas pobytu chirurga w tym szpitalu na 500 dostępnych miejsc zajętych było zaledwie tylko 56.  Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zapewnia, że podobna sytuacja jest w wielu innych szpitalach covidowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kwarantanna narodowa od 28 grudnia i zakaz przemieszczania się w sylwestra. Które branże obejmą restrykcje?

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił na konferencji prasowej wejście w życie narodowej kwarantanny. Nowe restrykcje będą dotyczyć m.in. branży hotelarskiej i stoków narciarskich.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej  minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o nowych obostrzaniach, które wejdą w życie od 28 grudnia. Potwierdziły się doniesienia medialne, dotyczące planów rządu ws. zamknięcia hoteli oraz wprowadzenia ograniczeń w przemieszczaniu się w noc sylwestrową.

 Oprócz dotychczasowych obostrzeń, które pozostają w mocy, zamykamy hotele, także na ruch służbowy – zapowiedział szef resortu zdrowia.

Niedzielski dodał także, że do 17 stycznia zamknięte będą stoki narciarskie.

Oprócz dotychczasowych obostrzeń, które pozostają w mocy, zamykamy hotele, także na ruch służbowy – zapowiedział szef resortu zdrowia. Niedzielski dodał także, że do 17 stycznia zamknięte będą stoki narciarskie – poinformował minister.

Dziś rząd ogłosi nowe obostrzenia. Możliwy zakaz przemieszczania się w sylwestra

Zgodnie z zapowiedziami ministra zdrowia w czwartek rząd ogłosi kolejne obostrzenia. Według nieoficjalnych informacji możliwe jest wprowadzenie zakazu przemieszczania się w Sylwestra.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w czwartek zostaną przedstawione nowe obostrzenia. Według przecieków medialnych miałyby one dotyczyć branży hotelarskiej i handlu.

Rząd chce ograniczyć liczne wyjazdy na wczasy z  rodziną, które udają wyjazdy służbowe. Możliwe jest pełne zamknięcie hoteli oraz wprowadzenie po świętach dodatkowych ograniczeń w galeriach handlowych.

Jak donosi Wirtualna Polska  rozważane jest wprowadzenie zakazu przemieszczania się w sylwestra. Miałby on dotyczyć podróży między miastami.  Wszelkie imprezy organizowane w ten dzień mogłyby odbywać się jedynie w kameralnym, 5-osobowym gronie.

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że będzie rekomendował przedłużenie obostrzeń do co najmniej 17 stycznia. Według ministra Niedzielskiego widmo trzeciej fali pandemii jest „bardzo realne”, a dodatkowe obostrzenia wprowadzają już Niemcy, Holandia i Litwa.

Trzecia fala ma o tyle znaczenie, że jeżeli teraz jesteśmy na poziomie około 10 tysięcy zachorowań dziennie to jeżeli trzecia fala nastąpiłaby z tego poziomu moglibyśmy spodziewać się bardzo dużej eskalacji i bardzo dużego obciążenia systemu opieki zdrowotnej co ma szczególnie znaczenie w tym kontekście, że luty i marzec to są miesiące, w których dochodzi do szczytu zachorowań na grypę – zaznaczył.

A.N.

Źródło: DGP, Wirtualne Media

Strajkujący: Emerytura oparta na kapitalizacji oznacza powrót do stosunków społecznych z XIX w. w ich najgorszym wydaniu

Piotr Witt o renesansie XIX wiecznego stosunku do pracy we Francji: reformie emerytalnej, łatwym zwalnianiu pracowników, niższych zasiłkach dla bezrobotnych i łatwiejszym traceniu mieszkań.


Piotr Witt o strajku generalnym we Francji w związku z próbą przeforsowania reformy emerytalnej przez francuski rząd. Przewiduje, że „pewnego dnia rząd ustąpi i przyjmie wiek 62 lat, a związkowcy zaakceptują resztę postulatów”. W ten sposób tak naprawdę przegrają, gdyż wiek emerytalny to tylko część problemu i wcale nie najważniejsza. Nasz korespondent podkreśla, że pracodawcy i tak dążą do wcześniejszego zwalniania pracowników po 50., gdyż im starszy pracownik, tym większe koszty są z nim związane.

Funkcja dyrektora personalnego zmieniła się […] Tym lepszy personalny, im więcej potrafi zwolnić pracowników.

Kiedyś dyrektorzy personalni mieli wyszukiwać nowych ludzi, wartych zatrudnienia, teraz zaś znajdują oni preteksty, aby zwalniać ludzi. Jest to łatwiejsze po zmianach prawnych za prezydentury Macrona, po których pracownika można de facto zwolnić pod dowolnym pretekstem, z dnia na dzień. Jednocześnie obniżono wysokość świadczeń dla bezrobotnych i czas ich pobierania. Zmniejszyła się także ochrona lokatorów przed eksmisjami, co oznacza, że wraz z utratą pracy Francuzowi grozi także utrata mieszkania, które zazwyczaj nie należy do niego, tylko do banku.

Zdaniem strajkujących emerytura oparta na kapitalizacji oznacza powrót do stosunków społecznych XIX w. w ich najgorszym wydaniu […] Gorzej nawet, gdyż w XIX w. panowało jeszcze chrześcijańskie poczucie przyzwoitości  […] w państwie laickim te względy już nie istnieją.

Piotr Witt tłumaczy także różnicę między obchodzeniem Sylwestra w Polsce, a we Francji. W Polsce bowiem w noc sylwestrową nie płoną samochody, jak ma to miejsce co roku nad Sekwaną. W tym roku, jak zauważyli francuscy komentatorzy, we Francji spłonęło mniej samochodów niż w zeszłych latach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

K.T./A.P.

Hongkong: Mieszkańcy żądają ukarania najbardziej agresywnych policjantów oraz przeprowadzenia wolnych wyborów

Protesty będą trwały tak długo, aż władze w Pekinie oraz administracja Hongkongu nie uznają żądań mieszkańców prowincji – zapowiada korespondentka Radia WNET na Tajwanie Hanna Shen.

 

 

Korespondentka Radia WNET na Tajwanie Hanna Shen mówi o protestach w Hongkongu. Okres Bożego Narodzenia był bardzo intensywny, aresztowano 300 demonstrantów. 1 stycznia odbędzie się wielki wiec prodemokratyczny w którym prawdopodobnie weźmie udział kilkaset tysięcy osób:

Protesty będą trwały tak długo, aż władze w Pekinie oraz administracja Hongkongu nie uznają żądań mieszkańców prowincji.

Jak relacjonuje Hanna Shen, szefowa administracji Hongkongu, Carrie Lem wygłosiła krótkie przemówienie, w którym obiecała rozwiązanie sytuacji. Nie zostało ono dobrze przyjęte przez niezadowolonych mieszkańców:

Nikt nie wierzy, że Carrie Lem jest osobą, która może znaleźć sposób na poprawę sytuacji w Hongkongu.

Rezydenci Hongkongu są zdumieni brutalizacją działań policji i żądają ukarania najbardziej agresywnych  funkcjonariuszy. Wśród ich żądań jest również postulat przeprowadzenia w pełni wolnych wyborów do lokalnego parlamentu oraz elekcji nowego administratora prowincji. Pekin nie ma na razie zamiaru brać pod uwagę tych żądań.

Korespondentka Radia WNET mówi o fatalnej sytuacji demograficznej Chin.  Zniesienie zakazu posiadania więcej niż jednego dziecka nie zmieniło sytuacji. Wychowywanie dzieci wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi. Wpływ na kryzys demograficzny ma również zły stan środowiska.

Jak mówi Hanna Shen,  Sylwester i Nowy Rok na Tajwanie nie jest obchodzony zbyt hucznie, mieszkańcy bardziej przygotowują się do chińskiego Nowego Roku. Dodatkowo, obecnie na Tajwanie kończy się kampania wyborcza, co przyćmiewa świętowanie Sylwestra.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Turkestanishvili: W Gruzji Święta to wielka zabawa, często z alkoholem i mięsem. Wiele zwyczajów przeszło na Sylwestra

– Gruzini intensywniej od Polaków obchodzą Boże Narodzenie. Dla tych pierwszych to czas zabawy. Bolszewicy sprawili, że wiele świątecznych obrzędów przeszło na Sylwester – mówi David Turkestanishvili.

 

 

David Turkestanishvili, właściciel restauracji gruzińskiej Rusiko, opowiada o obchodach Bożego Narodzenia w Gruzji. Stwierdza, że są to chyba najbardziej oczekiwane święta w tym kraju. Przez działania komunistów jednak wiele tradycyjnych obrzędów przeszło na Sylwestra, promowanego jako alternatywa dla „przeżytku burżuazyjnej mentalności nieodpowiadającego duchowi czasu i rewolucyjnym zmianom obyczajowym”. Gość Poranka przypomina, że Gruzini jako naród w przeważającej mierze prawosławny obchodzi Święta dwa tygodnie później niż wyznawcy obrządku rzymskokatolickiego.

[Polaków od Gruzinów – przyp. red] odróżnia może kolejność tych obrzędów i samo nastawienie się do tych Świąt. U nas nie jest tak mocno np. regulowane, że nie wolno pić przed północą itd. Ludzie się bawią, ludzie bardzo intensywnie (…) chodzą do siebie w gości, wręczają prezenty. (…) Jest kilka takich potraw tylko na Święta (…), natomiast ważna jest obfitość stołu (…), a komin musi być zawsze rozpalony.

Klasycznymi bożonarodzeniowymi potrawami w Gruzji są: smażony na chrupiąco mały prosiak, indyk w sosie orzechowym i batoniki z prażonych orzechów z miodem.

Turkestanishvili odnosi się również do sytuacji politycznej w kraju, z którego pochodzi.

Mamy poza takimi świetnymi sąsiadami jak Armenia (…) jeszcze trochę innych sąsiadów, którzy usiłują (…) w XXI w. wziąć sobie i wykreślić granice. I może nawet dzisiaj rano to się stało. Ta kolczatka przechodzi coraz bardziej na nasze tereny. Tego nie robi żaden naród, który obok nas mieszka (…), to robi Rosja (…). To nie wygląda ciekawie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Fiesta Navideña, czyli Boże Narodzenie po salwadorsku/Fiesta Navideña o sea la Navidad a la (orgullosamente) salvadoreña

Czy Salwadorczycy obchodzą Boże Narodzenie? Jak najbardziej! Chociaż salwadorskie zwyczaje bożonarodzeniowe różnią się nieco od naszych. A czym i jak? Tego posłuchamy w najbliższej audycji!

Środkowoamerykański Salwador jest mało znanym krajem regionu Ameryki Łacińskiej. Mało znana jest jego kultura, mało znani są jego mieszkańcy, mało znane są ich zwyczaje. Być może ze względu na kiepski marketing, a być może ze względu na niewielką powierzchnię kraju…

Czy Salwadorczycy obchodzą Boże Narodzenie? Jak najbardziej! I to pomimo faktu, że w kraju tym znacznie łatwiej o palmę kokosową, niż o prawdziwą, iglastą choinkę. Cóż, taki mają klimat. A jakie zwyczaje bożonarodzeniowe panują w tym pięknym kraju?

O tym opowie nasz dzisiejszy gość, pochodzący z Salwadoru Alfredo Celso. W rozmowie ze Zbyszkiem Dąbrowskim nasz gość przedstawi wszelkie zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z obchodami Bożego Narodzenia i Nowego Roku w Salwadorze. Dowiemy się, co jedzą i jak się bawią Salwadorczycy w tym czasie. Co dostają pod choinkę grzeczne i niegrzeczne dzieci. Czy znaleźć można wspólne elementy łączące tradycję polską i salwadorską w obchodach Bożego Narodzenia i Nowego Roku? Poza aspektami religijnymi oczywiście. Ponadto posłuchamy sobie dobrej, latynoskiej muzyki, której w Polsce raczej nie kojarzy ze z Bożym Narodzeniem, zaś w Salwadorze i owszem.

O tym wszystkim porozmawiamy sobie w najbliższy poniedziałek, 16 grudnia, jak zwykle o 21H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

¡República Latina – Feliz Navidad y Prospero Año Nuevo!

Resumen en castellano: E Salvador de Centroamérica no es bien conocido, comparándo el país con los otros de América Latina. No sabemos mucho de su cultura, gente o costumbres.  Incluyendo los relacionados con Navidad. Y los últimos son bien interesantes. De los costumbres navideños de El Salvador vamos a hablar con Alfredo Celso, que viene de este país centroamericano.  Vamos a escuhar que se come ytoma y como se celebra la Navidad y el Año Nuevo. ¿Qué tipo de los regalos obtienen de Papa Noél los niños buenos y los malos. También vamos a escuchar la música que los Salvadoreños muy bien asocían con la Navidad.

Les invitamos paraescucharnos este lunes, 16 de diciembre, como siempre a las 21H00 UTC+1! Vamos a hablar polaco y castellano!

Piotr Mateusz Bobołowicz / Spod Kapelusza / Sylwester na brzegu rzeki Guayas w Guayaquil w Ekwadorze

Kukły palą się dobrze, bo robi się je z papieru, kleju, trocin i farb. Produkcja zaczyna się na długo przed Sylwestrem.

Tuż przed Sylwestrem wróciłem do Ekwadoru. Na chwilę robię więc sezonową odskocznię od Peru (zostało mi jeszcze co nieco do opisania) i biorę się za Sylwestra. A tego spędziłem w Guayaquil.

 

Fajerwerki

 

Miasto się bawi

Nie będę ukrywał, miejski sylwester był… cóż, nie w moim guście. Źle zlokalizowana scena, głośna muzyka i dużo ludzi. Ale w sumie czego się mogłem spodziewać? Była też mniejsza scena z ładnie śpiewającymi kobietami, ale poszedłem na spacer i gdy wróciłem bliżej północy, została już tylko główna, na której prowadzący uczył kogoś tańczyć bachatę.

Sylwester toczył się równolegle w wielu częściach miasta. W Puerto Santa Ana, nowoczesnej i luksusowej dzielnicy apartamentowców (znajduje się tam The Point, najwyższy budynek Ekwadoru – 143 metry) knajpy pełne były elegancko ubranych ludzi. Głównie starych łysiejących facetów i młodych kobiet w mocnym makijażu. Mocno stereotypowy obraz, ale smutnie prawdziwy. Oczywiście jest to tylko wycinek rzeczywistości. No i muzyka na żywo była świetna. Chyba jednak bardziej odnalazłbym się tam, niż pod sceną na Malecón 2000 – nabrzeżu rzeki Guayas.

 

 

Petardy wybuchały już oczywiście co najmniej dzień przed Sylwestrem (dopiero wtedy przyjechałem do Guayaquil, ale jestem gotów się założyć, że wcześniej też). O północy były fajerwerki i jeszcze więcej wybuchów, a grupa Indian puszczała lampiony, które latały raczej nisko i stanowiły bardziej zagrożenie dla postronnych niż rozrywkę.

 

Próby podpalenia tłumu a.k.a. puszczanie lampionów

 

Palenie kukieł

Prawdziwie ciekawa jest jednak tradycja monigotes, czyli kukieł symbolizujących Stary Rok. Zasadniczo są dwa rodzaje – te, które symbolizują to, co złe i mają sprawić, by te wydarzenia odeszły w przeszłość. W tej kategorii można spotkać polityków i inne postaci życia publicznego czy maszkary symbolizujące różne nieszczęścia. Albo ratowników, nawiązujących do tragicznego trzęsienia ziemi w Meksyku.

 

Trochę było to dla mnie szokujące – instalacja nawiązująca do trzęsienia ziemi zaraz obok karykatur politycznych. Ale taka tradycja…

Istnieją też monigotes mające przynosić szczęście – w kształcie krewnych i przyjaciół. No i superbohaterów i postaci z kreskówek – chyba że czegoś nie zrozumiałem i te palone są w innym celu. Faktem jest, że tych jest najwięcej. Mają różne rozmiary – od kilkunastu centymetrów do dwóch-trzech metrów.

 

Stos zapłonął. Lud się cieszy. Płonące monigotes. Niektóre mają w środku petardy i wybuchają

Straż pożarna nawoływała, żeby nie palić monigotes, zwłaszcza tych dużych ze względu na duże ryzyko pożaru. Ludzie się średnio tym przejmują. Tak płonęły kukły w Vilcabambie. Wideo dzięki uprzejmości Kasi z Vilcabamby (w tym miejscu serdeczne pozdrowienia – o Kasi pisałem w listopadzie):

 

 

Kukły palą się dobrze, bo przygotowuje się je z papieru, kleju i trocin. No i farb. Produkcja zaczyna się na długie tygodnie przed Sylwestrem. Tutaj zdjęcie z ulic Guayaquil z końca listopada:

 

Jeszcze nagie kukły

 

Dymy i eksplozje

Niektórzy Nowy Rok uczcili eliminując konkurencję. Na południu Guayaquil został z karabinu zastrzelony w wyniku porachunków gangsterskich diler narkotyków.

Swoją drogą, wracałem do hotelu wkrótce po północy. Miasto wyglądało jak ogarnięte powstaniem. Płonące stosy kukieł na skrzyżowaniach, wszędzie wybuchy i serie petard brzmiące jak wystrzały z karabinu. Wokół pełno policji, ulice zasnute dymem. Zapach prochu i grupki ludzi w rewolucyjnych nastrojach…

Pobojowisko

I pośrodku tych wybuchów, fajerwerków, dymu i ludzi tańczących na ulicy bachatę i salsę niczym lud Paryża karmaniolę podczas Rewolucji Francuskiej ten pan. Na ławce, z książką. Tak trzeba żyć.

 

Stoicki spokój

Takiego spokoju w nowym roku 2018 życzę wszystkim moim Czytelnikom i Waszym bliskim. Chyba że wolicie tańczyć salsę – wtedy tańczcie salsę!

 

Po więcej wpisów zapraszam na mojego bloga Spod Kapeluszastronę na Facebooku.