Jan Bogatko: eksperci niemieccy są pewni, że ustępstwa wobec Rosji są nie na miejscu

Jan Bogatko / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Gustav Gressel wychodzi z założenia, że wiosną będzie kolejna zmasowana ofensywa armii rosyjskiej na Ukrainie” – w Poranku Wnet o stanowisku eksperta ds. wschodnich mówi Jan Bogatko.

Wysłuchaj całej rozmowy:

Okres noworoczny jest momentem podsumowań relacji między Berlinem a Warszawą. Uległy one dużym zmianom w wyniku wojny na Ukrainie. Jan Bogatko w „Poranku Wnet” komentuje stanowisko władz niemieckich wobec tego konfliktu, przedstawiając przy tym analizę Gustava Gressela, eksperta od spraw wschodnich w European Council on Foreign Relations. Wypowiadając się na łamach prasy niemieckiej, Gressel stwierdza, że początek roku może przynieść przejście do ofensywy oddziałów armii rosyjskiej.

Gustav Gressel wychodzi z założenia, że wiosną będzie kolejna zmasowana ofensywa armii rosyjskiej na Ukrainie.

Pytanie, czy Rosjanie wiedzą o tym, że się nie da zająć Kijowa.

Jan Bogatko przytacza opinię Gustava Gressela, według którego zwycięstwo Ukrainy jest możliwe i pożądane. Jest to w dużej mierze uzależnione od decyzji Zachodu o wzmocnieniu wsparcia militarnego dla Kijowa. Nie należy zapominać, że w Niemczech nadal działa mocne lobby prorosyjskie, o czym świadczyć może zdekonspirowanie agenta działającego na rzecz Rosjan w niemieckiej agencji wywiadowczej. Jan Bogatko uważa jednak, że istnieje zgoda co do nieustępowania Rosji na tym etapie wojny:

Eksperci niemieccy są pewni co do tego, że ustępstwa wobec Rosji w tym momencie są nie na miejscu i to nawet uważają socjaldemokraci, którzy ex natura sprzyjają stanowisku Moskwy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Zobacz także:

MSZ Ukrainy: Viktor Orban pośrednio wzywa do klęski Ukrainy w wojnie z Rosją

 

Jan Bogatko o niedoszłym ataku na Reichstag i księciu Henryku XIII

Jan Bogatko / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Mówi się, że to są ci ludzie, którzy uznają, że Republika Federalna nie istnieje” – Jan Bogatko opowiada o ruchu Obywateli Rzeszy, którego sympatycy planowali przejęcie władzy w Niemczech.

Wysłuchaj całej rozmowy:

 

W nocy z wtorku na środę sympatycy ruchu tzw. Obywateli Rzeszy planowali zaatakować Reichstag, a ich finalnym celem miało być obalenie rządu Olafa Scholza. Ponoć jedną z ważniejszych postaci zamieszania jest Książę Henryk XIII. Gospodarz „Studia za Nysą” Jan Bogatko przybliża nam jego sylwetkę.

Henryk XIII to jest młodzieniec liczący 71 lat, z Frankfurtu nad Menem. W gruncie rzeczy jest deweloperem w tym mieście, ale zajmuje się również, jak widać, polityką. Zajmuje się również działalnością terrorystyczną, jak twierdzi minister sprawiedliwości, który nakazał przeprowadzenie największej w dziejach Republiki Federalnej akcji policyjnej przeciwko przeciwnikom rządu.

Sam ruch nie jest uważany za poważny twór.

O tych ludziach mówi się raczej z przymrużeniem oka.

Mówi się, że to są ci ludzie, którzy uznają, że Republika Federalna nie istnieje, że nie ma układu pokojowego kończącego II wojnę światową – co zresztą jest prawdą – i w związku z tym, ten rząd jest nielegalny – co niekoniecznie musi być prawdą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Zobacz także:

Dr Zbigniew Kuźmiuk: Węgry łączą stanowisko ws. pomocy Ukrainie z mechanizmem warunkowości dotyczącym Funduszu Spójności

Jan Bogatko: „Republika Federalna przespała znaki czasu – pisze niemiecki historyk”

Jan Bogatko / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Republika Niemiecka po prostu spała i wydawało się, że się uda rozwiązać wszystkie problemy za pomocą rokowań i sankcji.” – Jan Bogatko zapoznaje słuchaczy z tekstem historyka Ulricha Schlie.

Gospodarz „Studia za Nysą” pochyla się nad relacjami niemiecko-rosyjskimi. Przybliża nam publikację Ulricha Schlie.

Republika Federalna przespała znaki czasu – pisze na łamach „Die Welt” niemiecki historyk.

Po prostu spała (Republika Federalna – przyp. red.) i wydawało się, że się uda rozwiązać wszystkie problemy za pomocą rokowań i sankcji.

Czy takie podejście było właściwe?

A tu się okazuje, że Władimir Putin mówi innym językiem. On nie będzie mówił tak, jak tego oczekują od niego jego rosyjscy przyjaciele w Berlinie, którym się wydaje, że przecież on mówi także po niemiecku. Ale, jak mówi po niemiecku, to mówi co innego niż jak mówi po rosyjsku. Oni na to jeszcze nie wpadli i na to nie zdążą już chyba wpaść.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Zobacz także:

Wygrana Polski, przegrana Rosji, ale win Zachodu to nie przekreśli – Ryszard Czarnecki