Indie: Nieznany mężczyzna strzelił do protestujących

W czasie trwających w czwartek demonstracji w Nowym Delhi mężczyzna strzelił do jednego z protestujących, raniąc go. Jest to pierwszy taki przypadek w czasie trwających od miesiąca protestów.

W Indiach od miesiąca trwają protesty przeciwko zmianom w prawie imigracyjnym, które promuje niemuzułmańskie mniejszości religijne z pobliskich Indiom krajów. Jak mówił na antenie Radia WNET, ks. Jerzy Limanówka SAC rządząca Indyjska Partia Ludowa chce otworzyć kraj na imigrantów z Pakistanu, Bhutanu i Bangladeszu. Celem nowej polityki jest hinduizacja północnych Indii. Premier Indii Nerenda Modi twierdzi, jak podaje Reuters, że zmiany w polityce imigracyjnej są podyktowane chęcią ochrony prześladowanych mniejszości religijnych z Afganistanu, Bangladeszu i Pakistanu.

W czasie trwających w czwartek protestach przed Narodowym Uniwersytetem Islamskim w Nowym Delhi, według relacji cytowanego przez Reuters świadka, jeden mężczyzna krzyczał hasła przeciw protestującym trzymając w dłoni broń, z której zaczął do nich strzelać. Jak powiedział Reutersowi, Ahmed Zahir:

Policja stała niedaleko.

Ta oświadczyła, że zatrzymała strzelającego, ale nie zdradziła więcej szczegółów. Służby porządkowe widać w oddali za plecami ubranego w czarną kurtkę i celującego z broni jednolufowej mężczyzny, którego na uchwycił na zdjęciu fotograf agencji Reuters.

Zdaniem protestujących nowelizacja dyskryminuje muzułmanów i stanowi naruszenie świeckości indyjskiego państwa. Przywódcy partii rządzącej wezwali zaś w ostatnich dniach do podjecia akcji przeciwko „niepatriotycznym” demonstrantom.

A.P.

Budzik: Strzelanina na Festiwalu Czosnku w USA – trzech zabitych i dwunastu rannych

W momencie, w którym uroczystość chyliła się już ku końcowi, 30-letni mężczyzna otworzył ogień do uczestników. Trwają poszukiwania sprawcy.

 


Wczoraj w małej miejscowości Gilroy w Kalifornii, podczas Festiwalu Czosnku, będącego coroczną tradycją mieszkańców, doszło do strzelaniny:

Jak wynika z doniesień policyjnych, 3 osoby zginęły, a 12 jest rannych.

Podczas niedzielnego festiwalu, który zbliżał się ku końcowi, mężczyzna w wieku ok. 30 lat zaczął strzelać przed siebie. Nieznane są motywy jego działania. Jak dodaje Sławomir Budzik, tego rodzaju strzelaniny wywołują ogromny strach w mieszkańcach ameryki:

Wiąże się to choćby z wydarzeniami, do których doszło w 2017 roku, kiedy na masowej imprezie w Las Vegas z okien hotelu padały strzały w kierunku bawiących się ludzi.

Dopiero za ok. 9 godzin będą pierwsze dokładniejsze doniesienia o tym, co się stało. Jednak jak wiemy, mężczyzna, który oddał strzały na Festiwalu czosnku, jest poszukiwany. Tyle udało się ustalić amerykańskim mediom od lokalnej policji.

Sławomir Budzik odniósł się również do ostatnich słów prezydenta Donalda Trumpa odnośnie masowych deportacji:

W całym kraju aresztowano jedynie 35 osób, które  dodatkowo mają kryminalną przeszłość. oprócz medialnej burzy, fakty są takie, że prezydent Trump deportuje najmniej osób z ostatnich prezydentów. Inaczej było w czasach prezydentury Baracka Obamy, który pomimo braku zapowiedzi, deportował największą liczbę imigrantów.

Jak dodaje rozmówca „Poranka WNET”, media cały czas straszą przed deportacjami i podgrzewają lęk imigrantów. Ludzie omijają duże imprezy ze względu na strach przed wyłapywaniem oraz deportacją.

A.M.K.

Niemcy: Policja użyła broni palnej w jednym z berlińskich szpitali. Jedna osoba została ranna.

Przed szpitalem w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg policja użyła w czwartek broni przeciwko mężczyźnie, który groził funkcjonariuszom pistoletem.

 

Według cytowanej anonimowo przez gazetę „Bild” rzeczniczki policji doszło do „sytuacji zagrożenia” i jeden z funkcjonariuszy strzelił. „Bild” pisze, że mężczyzna zaczął grozić dwóm policjantom pistoletem, gdy szli ze szpitala, wezwani tam wcześniej w jakiejś sprawie, do swego stojącego na parkingu radiowozu.

Mężczyzna nie reagował na wielokrotne wezwania do odłożenia broni. Kiedy zaczął mierzyć w funkcjonariuszy, jeden z nich strzelił.

[related id=”13594″]

Wcześniej podawano, że funkcjonariusze interweniowali, kiedy mężczyzna groził bronią swoim kolegom, i że strzały padły w szpitalu, a nie na parkingu przed szpitalem.

Rzecznik policji Thomas Neuendorf poinformował, że napastnik został rany, ale że rana nie jest groźna dla życia. Mężczyzna został natychmiast zoperowany.

„Bild” pisze, powołując się na własne informacje, że ranny mężczyzna to Niemiec, znany policji. Nie ustalono na razie, dlaczego groził policjantom bronią.

Inną wersję wydarzeń podaje w wydaniu online gazeta „Die Welt”, według której personel szpitala wezwał policję, ponieważ przed szpitalem awanturował się chory psychicznie osobnik. Gdy policjanci przybyli na miejsce, ów osobnik zagroził im bronią, przy czym nie wiadomo, czy był to prawdziwy pistolet czy straszak. W sytuacji zagrożenia jeden z funkcjonariuszy użył broni

PAP/JN