Stanisław Szwed: Polski Ład ma zrównoważyć rozwój naszego kraju

Gościem Kuriera Ekonomicznego był Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, który przedstawił niektóre założenia Polskiego Ładu.

Stanisław Szwed mówił na temat założeń Polskiego Ładu. Jak ocenił jest to program o znaczeniu historycznym.

Polski Ład ma wyrównać szanse naszych obywateli w stosunku do innych krajów i jednocześnie zrównoważyć rozwój naszego kraju.

Gość Radia WNET nawiązał także do Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego. Zapisane w Polskim Ładzie 12 tys. zł na dziecko ma trafić na konta rodziców już na początku 2022 r. Program obejmie również te dzieci, które w styczniu przyszłego roku będą na świecie, a nie te, które dopiero po tym terminie się urodzą.

Rodzinny Kapitał Opiekuńczy to propozycja skierowana do rodziców 2- i 3-latków. To 12 tys. zł do wykorzystania w ciągu roku lub po 6 tys. zł w ciągu dwóch lat.

Dla młodych do 40. roku życia, dla małżeństw i par z dzieckiem oraz dla osób bez mieszkania ma być przeznaczone Mieszkanie bez wkładu. O szczegółach tego flagowego programu mówił Stanisław Szwed.

Mieszkanie Bez Wkładu to program z zagwarantowanym wkładem własnym przez państwo do 100 tys. zł. – w przypadku drugiego i kolejnych dzieci wkład będzie umarzany.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy! 

Stanisław Szwed: 14. emerytura jest przewidziana jednorazowo, tylko w tym roku

Ile otrzymają emeryci w ramach 13 i 14. emerytury oraz rewaloryzacji? Stanisław Szwed o nowym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów.

Stanisław Szwed wyjaśnia, że czternasta emerytura ma być wypłacana z urzędu w wysokości równej kwocie najniższej emerytury (obecnie 1200 zł, ma wzrosnąć po waloryzacji do 1250 zł). Ma być uzależniona od kryterium dochodowego wynoszącego 2900 zł (przed dokonaniem odliczeń, potrąceń i zmniejszeń). Przekraczający ten próg będą mieli obniżony dodatek o tyle ile przekraczają próg. Czternasta emerytura będzie obowiązywała tylko w 2021 r.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej dodaje, że zgodnie z szacunkami prawie 8 mln osób będzie miało pełne dodatkowe świadczenie, 1,2 mln otrzyma 14 emeryturę w pomniejszonej mierze, a ok. 500-600 tys. osób z najwyższymi emeryturami w ogóle go nie otrzyma. Stwierdza, że w tym roku na rzecz 13 i 14 emerytury oraz rewaloryzacji przeznaczone zostanie w tym roku 35 mld zł. 40 mld zł przeznaczanych jest na program 500+. W przypadku tego ostatniego nie przewiduje się zmian.

Nasz gość wskazuje na unijny fundusz Covidowy z którego otrzymamy 770 mld zł. Wyjaśnia, że 14 emerytura będzie wypłacana z automatu. Odnosząc się do propozycji opozycji zauważa, że brak w nich wskazania źródeł finansowania. Stanisław Szwed odnosi się do pomocy rządu dla przedsiębiorców.

Zakładamy kilka rodzajów wsparcia.

Wskazuje na środki przekazywane w ramach tarczy finansowej i rozłożenia płatności składek ZUS na raty. Zauważa, iż sytuacja pandemiczna jest dynamiczna. W celu poprawy tej ostatniej Polacy powinni przestrzegać obostrzeń i się zaszczepić.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Rząd chce, by składki ZUS odprowadzano od wszystkich umów-zleceń. Budżet ma otrzymać dodatkowo 2,5 mld zł

Plany Rady Ministrów potwierdził wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

Dziennik „Rzeczpospolita” poinformował, że Rada Ministrów planuje wprowadzić  pełne oskładkowanie umów-zleceń. Doniesienia gazety potwierdził wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej:

Wszystko wskazuje, że wyższe składki przyjdzie zapłacić przedsiębiorcom już od 1 stycznia 2021 r. Zapłacą je od wynagrodzeń osób, które pracują na co najmniej dwóch umowach zlecenia lub łączą pracę na zleceniu z etatem czy działalnością gospodarczą.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi  przepisami jeśli z pierwszej umowy opłacili składki od co najmniej minimalnego wynagrodzenia, od kolejnych umów płacą już tylko składkę zdrowotną i przez to otrzymują  wynagrodzenie netto wyższe o około 30%. Jak skomentowała prezes ZUS, prof.Gertruda Uścińska:

Taka zmiana przepisów pozytywnie wpłynie na wysokość emerytur.

Do zapowiedzi odniósł się również prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak:

Nie znamy jeszcze szczegółów tego projektu, jednak wprowadzenie jednolitego dla wszystkich podatku od wynagrodzeń powinno wiązać się z obniżeniem klina podatkowego.

W „Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2019-2022” założono, że pełne oskładkowanie osób na umowach zlecenia mogłyby przynieść ZUS-owi ok. 3,1 mld zł dodatkowych składek na ubezpieczenie społeczne.

A.W.K.

Szwed: Łatwiej jest bronić miejsca pracy, niż tworzyć je na nowo. Ministerstwo Rodziny przetrwa rekonstrukcję rządu

Stanisław Szwed mówi o komasacji spółek pod zarządem Orlenu, pozytywnej ocenie przedsiębiorców dla wsparcia finansowego w ramach tarcz antykryzysowych i prognozach gospodarczych dla Polski.


Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Stanisław Szwed wskazuje, że łącznie spółek skarbu państwa pod skrzydłami Orlenu, ma zapewnić największej polskiej firmie zdolność do konkurowania na europejskim i światowym rynku.

To jest też kierunek, który pozwoli nam gospodarczo być liderem, jeśli chodzi o państwa Europy Środkowo-Wschodniej […] Jest to duża firma, która służy gospodarce, społeczeństwu i nam wszystkim.

Odnosząc się do planowanej rekonstrukcji rządu, minister Szwed uważa, że jego ministerstwo „zmieści się w dwunastce”, czyli liczbie ministerstw, które PiS chciałoby pozostawić po przekształceniach administracyjnych. Reorganizacja rządu ma służyć również szukaniu oszczędności.

Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że polscy przedsiębiorcy pozytywnie oceniają skuteczność pomocy rządowej w ramach tarczy antykryzysowej. Świadczą o tym porównaniu do wdrożonych instrumentów pomocowych w innych krajach, jak Stany Zjednoczone i dane z gospodarki np. dotyczące bezrobocia, które wynosi w Polsce według Eurostatu 3,2%.

To jest 135 mld, które trafiło w ramach tarczy antykryzysowej i finansowej do polskich przedsiębiorców i pracowników […] Wszyscy zgadzają się, że drugiego takiego zamrożenia gospodarki nie powinno być i nie będzie. Powinna ta pomoc być kierowana teraz bardziej punktowo, do tych branż, które są w najtrudniejszej sytuacji […] Łatwiej jest bronić miejsc pracy, niż tworzyć je na nowo.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Stanisław Szwed: Tematy pracownicze są nam zawsze bardzo bliskie

Stanisław Szwed o zapisach tarczy antykrysysowej, tym kto i jak może z nich skorzystać oraz o czy grozi nam widmo powrotu wysokiego bezrobocia.

Stanisław Szwed zauważa, że jeszcze w lutym i marcu bezrobocie było na bardzo niskim poziomie- 5,5 proc. Stwierdza, że „wzrost bezrobocia nie jest jeszcze drastyczny”. Najgorsze prognozy przewidują, iż bezrobocie wzrośnie do 10 proc., co jak przypomina nie jest najgorszym, jakie mieliśmy w przeszłości.

Pamiętamy w naszym kraju bezrobocie na poziomie dwudziestu procent […] ponad trzy miliony osób było na bezrobociu.

Wiceminister pracy i opieki społecznej podkreśla troskę rządu o zachowanie miejsc pracy, która wyraża się w takich propozycjach jak postojowe i zwolnienie ze składek na ZUS.

W tych przepisach jest dosyć duża elastyczność, że można korzystać zarówno z postoju w danej firmie, ale również z obniżonego czasu pracy.

Zaznacza, że „jest ważne zawarcie porozumienia z pracownikami”. Wyjaśnia, kiedy można ubiegać się o dofinansowanie miejsc pracy. Przedsiębiorca musi wykazać spadek 25% w stosunku do miesiąca poprzedzającego złożenie wniosku lub spadek 15% w stosunku do porównywalnych miesięcy poprzedniego roku. Informuje, że ponad miliard środków zostało wypłaconych przez wojewódzkie urzędy pracy na ponad 13 tys. wniosków. Zaznacza, że najłatwiej jest składak wniosek w formie elektronicznej, choć dostępna jest też droga papierowa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Tarcza

Koniec z nieuczciwością pracodawców w kwestii wynagrodzeń? KO zgłasza projekt zmian w Kodeksie pracy

Nowelizacja zakłada grzywny dla pracodawców, który nie podadzą w ogłoszeniu proponowanej pensji brutto. Politycy KO chcą ograniczyć dyskryminację płacową i zwiększyć wydajność procesów rekrutacyjnych.

Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, do Sejmu trafił  projekt nowelizacji Kodeksu pracy, zgodnie z którą pracodawcy będa mieli obowiązek w ogłoszeniach o pracę podawać wysokość proponowanego wynagrodzenia brutto. Za niedopełnienie tego obowiązku grozić będzie, zgodnie z projektem, grzywna od 1000 zł do 30000 zł. Karane będzie rownież zatrudnianie pracowników z pensja niższą niż deklarowna w ogłoszeniu. W przypadku gdy pracodawca poda „widełki”, w których mieścić będzie się przyszłe wynagrodzenie, konieczna będzie wzmianka, że ostateczna wartość pensji podlega negocjacjom.

Autorami inicjatywy ustawodawczej są posłowie Koalicji Obywatelskiej.  Poseł Witold Zembaczyński, jeden z autorów projektu, mówi o haniebnych praktykach niektorych pracodawców, ktorych ukrócenie jest celem przedstawionego projektu ustawy:

Od jednej osoby, z którą konsultowałem ten projekt, usłyszałem, że została nawet zapytana wprost: Za ile najmniej byłaby pani w stanie pracować?
To jest niewiarygodne, ale tak często wyglądają realia rozmów rekrutacyjnych.

W uzasadnieniu projektu czytamy:

W odpowiedzi na oferty z podany wynagrodzeniem napływa więcej lepiej dopasowanych aplikacji, dzięki czemu ponosi się mniejsze koszty poszukiwania pracowników, a ostatecznie zrekrutowana osoba lepiej odpowiada potrzebom i możliwościom pracodawcy. Podawanie widełek wynagrodzenia poprawia także wizerunek pracodawcy i buduje jego markę wśród pracowników. Minimalizuje też ryzyko prowadzenia długich i złożonych procesów rekrutacyjnych, które ostatecznie kończą się niczym, ponieważ rekrutowana osoba rezygnuje z przyjęcia oferty po zapoznaniu się z propozycją wynagrodzenia.

W innym miejscu, autorzy projektu wskazują:

Rekruterzy i pracodawcy uznają często pytanie dotyczące wynagrodzenia, jednej z podstawowych dla poszukującej zatrudnienia osoby kwestii, za przejaw braku kultury, roszczeniowości albo arogancji.

Nowe prawo miałoby się przyczynić do uzdrowienia tej sytuacji.

Nie znamy oficjalnej opinii partii rządzącej na temat proponowanych zmian. Pochlebnie o projekcie wypowiedział się wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed:

Oficjalnego stanowiska rządu nie ma. Jeśli chodzi o nasze ministerstwo, jesteśmy pozytywnie nastawieni do projektu.

Nowe przepisy, w przypadku uchwalenia, miałyby wejść w życie 30 lipca 2020 r.

A.W.K.

Poseł Stanisław Szwed: Widoczna jest niekonsekwencja PO, które nazywało 500+ rozdawnictwem, a teraz chce jego utrzymania

Jak zaznacza Stanisław Szwed, to Platforma Obywatelska, a nie Prawo i Sprawiedliwość, nie potrafi realizować swoich obietnic wyborczych.

Stanisław Szwed poseł PiS dzieli się swoimi wspomnieniami z dzieciństwa związanymi ze Skoczowem:

To piękne miasto, piękny region.

To właśnie w tym miejscu w 1995 r. po raz pierwszy spotkał się ze św. Janem Pawłem II podczas uroczystości na Kaplicówce. Poseł jest zdania, że obecnie miasto jest dobrze zarządzane, a współpraca Skoczowa z rządem układa się pomyślnie.

Skoczów jest dobrze zarządzany przez pana burmistrza i panią sekretarz.

Stanisław Szwed odnosi się również do planów wykonania bezkolizyjnego rozjazdu w Skoczowie, by mógł on przebiegać płynnie, a także by nie utrudniał powrotów do domów i dojazdów do pracy mieszkańcom miejscowości.

W nadchodzących wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość ma szanse na zdobycie 5-6 mandatów w tym rejonie. Pan Stanisław Szwed podkreśla, że jego partia chce uzyskać jak najlepsze wyniki:

Będziemy robić wszystko, by zdobywać kolejne mandaty.

Burmistrz miasta Mirosław Sitko również potwierdza, że współpraca z rządem przebiega bardzo dobrze. Ostatnio miastu udało się pozyskać środki na budowę dróg, a wsparcie pana ministra Szweda jest odczuwalne.

Gość Poranka ocenia też przedstawioną 13 lipca na Forum Programowym Platformy Obywatelskiej „szóstkę Schetyny”. Jednym z jej postulatów jest utrzymanie programu 500+ wprowadzonego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Poseł zwraca uwagę na niekonsekwencję tego ugrupowania – wcześniej bowiem nazywało ono to świadczenie „rozdawnictwem”,  które nie miało szans, na sprawne funkcjonowanie.  Jak zaznacza Stanisław Szwed, to Platforma Obywatelska, a nie Prawo i Sprawiedliwość, nie potrafi realizować swoich obietnic wyborczych.

Trzeba patrzeć nie na to co się mówi, ale jakie są efekty działania.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./M.K.

Janusz Śniadek: Jeżeli pojawią się próby obchodzenia zakazu handlu w niedzielę jesteśmy gotowy do nowelizacji prawa

Od pierwszego marca wchodzi w życie ustawa o wolnych niedzielach w handlu. Pierwsza niedziela, w którą sklepy zostaną zamknięte, przypada 11 marca. Rząd zapowiada wzmożone kontrole Inspekcji pracy.

Ustawa o wolnych niedzielach staje się faktem. W tym roku tylko w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca będzie możliwe prowadzenie handlu, a w pozostałe będą wolne od handlu. Od przyszłego roku już tylko ostania niedziela miesiąca będzie handlowa. Pełny zakaz handlu w niedzielę wejdzie od 2020 roku, z wyjątkami zapisanymi w ustawie, jak ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia oraz dwie niedzielę przed świętami bożego narodzenia, oraz jedna przed świętami Wielkiejnocy. Ustawa zakłada również ograniczenie handlu w wigilię Bożego Narodzenia oraz w Wielką Sobotę do godziny 14.

Zależało nam, aby ta ustawa wchodziła w życie w porozumieniu między stronami, której to najbardziej dotyka, czyli stroną związkową i pracodawców, nie zapominać o interesach klientów. Myślę, że etapowy system wprowadzania przepisów, jest dobrym kompromisem – zaznaczył Stanisław Szwed wiceminister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

Zdaniem ministra Szweda pewne kontrowersyjne wyjątki były nie do uniknięcia: Wyjątków od ustawy jest faktycznie dosyć dużo, ale one wynikają z tego, że chcieliśmy umożliwić zakupy drobnych rzeczy, których nie udało się kupić w tygodniu, ale też rzeczy niezbędnych, jak na stacjach benzynowych czy aptekach. Te wyjątki wynikają z takiego właśnie założenia.

Zależy nam, aby duch ustawy był zachowanych, czyli ogólny zakaz handlu w niedzielę we wszystkich placówkach z pewnymi wyjątkami oraz w sytuacji, kiedy sam właściciel prowadzi handel – podkreślił Stanisław Szwed.

Rząd zapowiada, że po wprowadzaniu nowej regulacji będą prowadzone kontrole prowadzone przez Państwową Inspekcję Pracy, której urzędnicy będą mogli nakładać kary finansowe od 1 do 5 tysięcy złotych. Możliwe będzie również skierowanie sprawy do sądu, który będzie mógł zasądzić do 100 tysięcy grzywny lub nawet karę więzienia: Doszliśmy do porozumienia z Państwowa Inspekcją Pracy, żeby na wszelkie wątpliwości w kwestii tej ustawy odpowiadać wspólnie. Najważniejsza jest informacja, że interpretacja przepisów z państwową inspekcją będzie wspólna. Nie będzie dwugłosu.

Już w pierwszą niedzielę wolną od handlu rozpoczął się kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy, ale zakładamy, że jeżeli w małym sklepie dojdzie do naruszenia ustawy, to pierwsza kontrola powinna zakończyć się upomnieniem. To nie dotyczy dużych sieci handlowych i hipermarketów, gdzie sprawa będzie oczywista – zaznaczył wiceminister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

W mediach od początku pracy nad ustawą pojawiają się informacje o możliwości obchodzenia ustawy, poprzez zmianę klasyfikacji sklepów na stacje benzynowe lub korzystania z usytuowania na dworcach kolejowych. Pojawiły się również informacje o planach wielkich sieci handlowych prowadzania handlu do późna w nocy w sobotę i otwierania sklepów tuż po północny w poniedziałek. Do informacji prasowych odniósł się wiceminister Szwed: Mam nadzieję, że nie będzie dochodziło do prób obchodzenia zapisów tej ustawy, ale żeby dochodziło do zawarcia porozumienia między stroną społeczną a pracodawcami.

Również poseł Janusz Śniadek, który kierował pracami sejmowymi nad ustawą, zapowiedział, że większość rządowa jest gotowa do twardej walki z próbami obejścia ustawy: Zapowiadamy wszystkim, że jeżeli stwierdzimy przypadki obchodzenia zakazu handlu, to bardzo szybko tę ustawę znowelizujemy. Więc jeżeli ktoś planuje jakieś duże inwestycje, służące omijaniu przepisów, będą niewelowe.

Jednym z częstszych pomysłów na ominięcie zakazu handlu w niedzielę jest rozbudowywanie stacji benzynowych, które będą prowadzić handel spożywczy w niedziele. Wobec takiej praktyki, wiceminister rodziny Stanisław Szwed założył, że możliwy jest powrót do propozycji społecznych o prowadzeniu zapisy do dopuszczalnej powierzchni stacji benzynowej, które będą mogły pracować w niedzielę.

Janusz Śniadek zaznaczył, że wyjątki, które mogą się stać furtką dla nieuczciwych przedsiębiorców, są elementem porozumienia strony związkowej, pracodawców oraz potrzeb konsumentów: To jest naprawdę dobry kompromis. Ta ustawa ma służyć ludziom, a nie być przeciw komukolwiek, skąd właśnie się bierze tak duże liczba wyjątków od zakazu handlu. Niepodobnością jest, aby nie można było kupić w czasie podróży paliwa w niedzielę, czy czegoś zjeść na dworcu – zaznaczył Janusz Śniadek.

ŁAJ

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: Chcemy, aby pod koniec roku bezrobocie rejestrowane spadło do 7 procent

Minister Rodziny Elżbieta Rafalska przedstawiła najnowsze wyniki skali bezrobocia w Polsce. Na koniec marca bez pracy pozostało 1,33 miliona osób – o prawie 58 tysięcy mniej niż miesiąc wcześniej.

Kolejny miesiąc z rzędu stopa bezrobocia w Polsce spadła, osiągając najniższe wskaźniki od 26 lat. Po bardzo obiecujących danych Eurostatu, który posługując się własną metodologią, oszacował bezrobocie w Polsce na 5,4 procent, teraz opublikowane zostały wstępne dane przekazane przez powiatowe urzędy pracy, o skali osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Odsetek osób posiadających status bezrobotnego obniżył się w stosunku do końca lutego o 0,3 procent – do 8,2.

[related id=10821]

Zwiększa się również dynamika spadku bezrobocia. W porównaniu z marcem poprzedniego roku bezrobocie spadło o 274,8 tysięcy osób. Dane przedstawione przez minister Rafalską wskazują również na zmianę rynku pracy w Polsce, który coraz bardziej staje się rynkiem pracownika. W marcu pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 167,5 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. To o 30 tys. więcej niż miesiąc temu. Liczba ofert pracy w urzędach pracy w marcu br. była najwyższa od ponad 20 lat.

Mimo bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy, cały czas są województwa, gdzie stopa bezrobocia pozostaje dwucyfrowa. Najwięcej osób bez pracy pozostawało w województwach: warmińsko-mazurskim (14,1%) oraz kujawsko-pomorskim (12%). Dobrą informacją jest fakt, że największa dynamika spadku bezrobocia została odnotowana w województwach o najwyższym odsetku osób pozostających bez zatrudnienia.

Najniższe bezrobocie zanotowano w województwie wielkopolskim, gdzie bez pracy pozostawało tylko 5 procent osób w wieku produkcyjnym.

ŁAJ

Wiceminister rodziny: Zmiany w programie 500 plus będą kosmetyczne i obejmą tylko nieliczną grupę beneficjentów

– W tym roku nie planujemy wprowadzenia waloryzacji świadczeń w ramach programu Rodzina 500 plus, ale nie wykluczamy dodania takiego rozwiązania w następnych latach – powiedział Stanisław Szwed.

 

We wtorek rząd przyjął dokument pt. „Przegląd systemów wsparcia rodzin”, dotyczący m.in. programu Rodzina 500 plus. Do przygotowania go Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej zobowiązała ustawa wprowadzająca program Rodzina 500 plus. Zawiera ocenę i propozycje zmian w polityce rodzinnej w obszarze świadczenia wychowawczego, świadczeń rodzinnych, ściągalności alimentów, opieki nad dziećmi do lat trzech oraz Karty Dużej Rodziny.

W „Przeglądzie” zaproponowano pewne zmiany w programie. Według minister Elżbiety Rafalskiej mają one na celu przede wszystkim uszczelnienie systemu oraz wprowadzenie ułatwień przy składaniu wniosków.

Chcemy jasnych, jednoznacznych przepisów, które nie będą nastręczały samorządom trudności przy wydawaniu decyzji. Wiemy, że niejednolite jest orzecznictwo organów odwoławczych, chcemy, by przepisy były jasne, precyzyjne, jednoznaczne – wyjaśniła minister Rafalska.

[related id=4849]

O szczegółach wprowadzanych zmian rozmawialiśmy w Popołudniu Wnet ze Stanisławem Szwedem, wiceministrem rodziny. – Reforma to za duże słowo, ponieważ główna oś programu zostanie utrzymana, czyli świadczenie w wysokości 500 złotych oraz wiek 18 lat, do którego świadczenie będzie wypłacane. Zmieniamy tylko kwestie kosmetyczne – w ramach uszczelnienia systemu przy świadczeniu na pierwsze dziecko, gdzie są wątpliwości, czy osoby rozliczające się ryczałtem podają rzetelne dane w oświadczeniach. Do tego pojawiła się również kwestia osób żyjących w konkubinatach, a podających w oświadczeniach, że samotnie wychowują dziecko, przez co sztucznie zaniżają dochód rodziny. Tutaj wprowadzamy zapisy, podobne jak przy innych świadczeniach, o obowiązku alimentacyjnym.

Wiceminister podkreślił, że zmiany dotyczą tylko niewielkiej części osób biorących świadczenia. – To nie jest liczne zjawisko, ale dochodzą sygnały, że są nieprawidłowości. Jednak, jak patrzmy na cały program, to jest to margines.

– Konkretne rozwiązania w uszczelnieniu programu 500 plus zostaną przyjęte do pierwszego października (…) W tym przeglądzie nie ma propozycji waloryzacji świadczenia, ale nie wykluczamy wprowadzenia takiego mechanizmu w przyszłości. – zapowiedział.

Zdaniem Stanisława Szweda, wypowiedzi polityków opozycji, w tym lidera Platformy Obywatelskiej, Grzegorza Schetyny, o objęciu świadczeniem wszystkich dzieci, są nierealne ze względu na koszt dla budżetu, nie mają też przełożenia na pronatalistyczny wymiar programu Rodzina 500 plus. – Najpierw opozycja mówiła, że ten program się nie nadaje do realizacji, że koszty są olbrzymie. Potem pojawiła się nowa narracja o świadczeniu na każde dziecko. Jeżeli opozycja znajdzie kolejne 20 miliardów złotych rocznie, to życzę powodzenia – stwierdził wiceminister.

Z gościem Popołudnia Wnet rozmawialiśmy również o projekcie reformy urzędów pracy, która opracowywana jest w jego ministerstwie. – Chcemy zdecydowanie uprościć system zarządzania urzędami pracy, tak aby decyzje były podejmowane na poziomie dyrektorów powiatowych i wojewódzkich urzędów pracy, a równocześnie, żeby nadzór wrócił do ministerstwa.

Wiceminister krytycznie odniósł się do możliwości wprowadzenie na szerszą skalę elementu komercyjnego do systemu urzędów pracy. – Działania aktywizacyjne zlecane prywatnym podmiotom, które w mojej ocenie nie spełniają oczekiwań, są doszyć kosztowne, a efekty są różne.

ŁAJ/PAP