Jan Adamowicz: zabezpieczenie granic państwowych jest wskazane, ale zrobiono to w sposób nieprzemyślany

Gościem Popołudnia WNET był Jan Adamowicz, prezes Związku Tatarów Rzeczpospolitej Polskiej, który wypowiedział się na m. in. na temat wprowadzenia stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią.


Jan Adamowicz wyraził swoją opinię na temat wprowadzenia przez Rząd RP stanu wyjątkowego:

Jeżeli chodzi o zabezpieczenie granic, to jak najbardziej, jest to wskazane, ale zrobiono to w sposób nieprzemyślany, bo nie pomyślano o ludziach, którzy mieszkają na tym obszarze.

Podkreślił, że w Kruszynianach znajduje się największe centrum kulturalne Tatarów. Według prezesa Związku Tatarów decyzja rządu sprawiła, że mieszkańcy Kruszynian zostali odcięci od świata:

Ci ludzie nie wiedzą, co mają robić. Nie otrzymali żadnej pomocy.

Adamowicz stwierdził, że Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich nie powinno być wyjęte spod obowiązujących obostrzeń:

Rozumiem, że centrum nie może być wyłączone, skoro te obostrzenia dotyczą wszystkich, jednak jakaś droga prowadząca na szlaki turystyczne powinna być otwarta.

Prezes Związku Tatarów RP odpowiedział też na pytanie, skąd wzięli się Tatarzy na terenie Kruszynian:

Tatarzy zostali osiedleni przez Jana III Sobieskiego na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

S.S.

Marcin Dziekoński i Adam Jakuć: Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego uspokoiła mieszkańców i stonowała nastroje

Szef publicystyki TVP Białystok Marcin Dziekoński o charakterze miasta oraz Adam Jakuć – redaktor naczelny „Kuriera Porannego” o kryzysie na granicy.

Pierwszym przystankiem Wielkiej Wyprawy Radia Wnet jest Białystok – miasto słynące ze swojej wielokulturowości. Jest to również niezwykle istotne miejsce na mapie katolickiej – Marcin Dziekoński, wspominając o mającym niedawno miejsce ingresie arcybiskupa Józefa Guzdka podkreśla, że Białystok uchodzi za „miasto miłosierdzia” – z uwagi na postaci związane z lokalną metropolią oraz sanktuaria znajdujące się na jego terenach.

Z Białymstokiem związany był bł. ksiądz Michał Sopoćko, tutaj znajduje się też Sanktuarium Miłosierdzia. Idea miłosierdzia jest teraz dla katolików ideą centralną.

Gość „Poranka Wnet” zaznacza przy tym, że w wielokulturowość Białegostoku obejmuje także aspekt religijny – wśród mieszkańców znajdziemy ludzi różnych wyznań. Zdaniem Marcina Dziekońskiego jest to jeden z atutów oraz cecha wyróżniająca tego miasta – wszyscy bowiem żyją ze sobą w zgodzie.

Tutaj prawosławni i katolicy żyją obok siebie,  jak sąsiedzi i jako współpracownicy – żyją ze sobą w wielkiej bliskości. Jest to siła Białegostoku.

Szef publicystyki TVP Białystok komentuje również sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Według gościa „Poranka Wnet”  mieszkańców przygranicznych wprowadzenie stanu wyjątkowego uspokoiło i stonowało nieco nastroje. Jego zdaniem istotną rolę w całej sprawie odegrało również zamieszanie medialne wewnątrz kraju.

Sytuacja na granicach swoje źródła miała nie tylko poza granicami Polski – był to również problem wewnętrzny.

Gościem „Poranka Wnet” jest również Adam Jakuć – redaktor naczelny „Kuriera Porannego”, który dodaje swój komentarz w sprawie napiętej sytuacji na granicach. Redaktor mówi o sytuacji dziennikarzy w kontekście kryzysu granicznego – praca reportera została w jego wyniku znacząco utrudniona.

My jako dziennikarze mamy opisywać rzeczywistość, a nie ją kreować. Myślę, że niektórzy chcieliby być bohaterami wielkiej historii na granicy.

Adam Jakuć zgadza się również w z przedmówcą w kwestii nastrojów wśród mieszkańców po ogłoszeniu decyzji o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na terenach przygranicznych. Wielu migrantów zostało złapana na terytorium naszego kraju.

Mieli dosyć tego, że jacyś obcy ludzie, którzy nie wyglądają raczej na Europejczyków, krążą z plecakami po ich polach i domostwach, proponując niekiedy mieszkańcom pieniądze za niewydanie w ręce policji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Marek Jakubiak: dzisiaj powszechne jest wśród służb traktowanie Sejmu jako elementu przecieku

Prezes Federacji dla Rzeczpospolitej o deprecjacji godności poselskiej, rozłamie wśród Polaków i politykach gotowych „na złość babci odmrozić sobie uszy”.


Marek Jakubiak zauważa, że postawa polityków opozycji wobec budowy płotu na granicy zmieniła się, gdy okazało się, że

Poparcie dla budowy tego płotu to blisko 80 proc.

Wówczas, zamiast protestować przeciw niemu zaczęli się pytać, czemu jeszcze go nie ma. Stwierdza, że mamy do czynienia z piaskownicą polityczną.

Sami Polacy nie potrafią zintegrować się nad własnym bezpieczeństwem.

Prezes Federacji dla Rzeczpospolitej zaznacza, że Polska jak każde państwo ma swoją granicę, której szczelność jest kwestią jej bezpieczeństwa. Podkreśla, że nielegalne przekraczanie granicy to przestępstwo. Gość Kuriera w samo południe zwraca uwagę na zagrożenie ze strony Rosji dla Polski i państw bałtyckich. Jak zauważa

Garnizony rosyjskie, które opuściły np. Łotwę i Estonię pozostawiły swych emerytów i dzieci swych emerytów szkolonych w armii rosyjskiej. Mówi się o tym, że to jest około 40 proc. populacji tychże państw.

Dodaje, że manewry Zapad 2021 zakładają obronę przed symulowaną polską agresją na Białoruś. Jakubiak sądzi, że gdy uwaga Zachodu skupi się na sytuacji na granicach Unii Europejskiej Rosjanie mogą np. pójść 10 km do przodu na Ukrainie.

Dzisiaj powszechne jest wśród służb traktowanie Sejmu jako takiego elementu przecieku.

Były poseł zaznacza, że mamy obecnie do czynienia z deprecjacją godności poselskiej. Wypływają do mediów informacje z tajnych posiedzeń.

My sami nie potrafi zdefiniować co jest dla nas dobre, a co złe.

Rozmówca Jaśminy Nowak zauważa, że polscy politycy cieszą się, że Polska traci pieniądze. Dla polityków opozycji kryzys na granicy jest pisowski, a nie polski. Jakubiak ocenia, że stan wyjątkowy został wprowadzony m.in. po to, aby nikt nie mógł policzyć polskich żołnierzy na granicy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Halicki: Nie zagłosowałbym przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego – w tym momencie takie rozwiązania prawne są zasadne

Gościem „Poranka Wnet” jest Andrzej Halicki – europoseł PO, który mówi o wstrzymaniu wypłaty pieniędzy z Funduszu Odbudowy dla Polski przez KE oraz działaniach rządu wobec kryzysu migracyjnego.


Andrzej Halicki wypowiada się na temat wstrzymania wypłaty pieniędzy z Funduszu Odbudowy dla Polski przez KE. Europoseł zaznacza, że nie jest to kwestia polityczna, a problemy wynikają z kwestii formalnościowych – złożone dokumenty są niekompletne. Wspomina też, że premier Mateusz Morawiecki posiadł wcześniej informacje o wszelkich brakach formalnościowych, lecz postanowił fakt ten zataić.

Rząd Polski doskonale zdaje sobie sprawę z niekompletności dokumentów. Brakuje przede wszystkim odpowiedniej struktury dokumentów – uwagi dotyczą transparentności. To, że ktoś składa dokument nie oznacza, że mamy od razu dialog – są uwagi, na które nie ma odpowiedzi. Sprawa nie rozwiąże się sama.

Zdaniem europosła PO dużym problemem w Polsce jest dziś zagrożenie i ochrona środków unijnych. Andrzej Halicki zaznacza, że korupcja na najwyższych szczeblach władzy przy obecnym stopniu upolitycznienia służb – m.in; prokuratury, czy CBA sprawia, że nie ma mowy o transparentności i na porządku dziennym jest ochrona osób, które mają polityczne zaplecze.

W takich warunkach nie ma gwarancji skutecznej ochrony tych środków. (…) Przykładem jest minister Szumowski i maseczki oraz respiratory.

Gość „Poranka Wnet” mówi również o działaniach rządu wobec kryzysu migracyjnego na wschodniej granicy – wydarzenia te były tematem jego niedawnego wystąpienia w Parlamencie Europejskim. Halicki nie jest przeciwny wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Zaznacza także, że mierząc się z kryzysem migracyjnym musimy myśleć ponad podziałami politycznymi.

Musimy tu mówić jednym głosem, twardo i stanowczo. Nie ma podziału na opozycję i rządzących bo bezpieczeństwo jest jedno.

[related id= 33304 side=right]
Europoseł twierdzi, że w sejmie nie zagłosowałby przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Jego zdaniem bieżąca sytuacja stwarza warunki do podjęcia tego rodzaju decyzji. Andrzej Halicki zaznacza jednak, że nie należy w związku z tym ograniczać swobód dziennikarzy, czy też doraźnej pomocy osobom potrzebującym – oczywiście przy zachowaniu szczelności granic.

Uważam jednak, że tego rodzaju rozwiązania prawne są zasadne. Czy oznacza to jednak embargo na informacje, czy zakaz jakiejkolwiek pomocy potrzebującym? Oczywiście, że nie, to nie zagraża naszemu bezpieczeństwu.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Jan Piekło: Celem Wschodu jest doprowadzenie do nieszczęścia, które pozwoli rzucić złe światło na Polskę i na Zachód

Gościem „Poranka Wnet” jest Jan Piekło – były ambasador RP na Ukrainie, który mówi o stanie wyjątkowym, który został wprowadzony w czwartek na obszarze województwa podlaskiego i lubelskiego.


Jan Piekło komentuje niedawne wprowadzenie stanu wyjątkowego, wprowadzonego na obszarze województwa podlaskiego i lubelskiego. Zdaniem byłego ambasadora UE na Ukrainie określenie „stan wyjątkowy” budzi skojarzenia dość jednoznaczne i wiąże się z tym pewien społeczny niepokój – mimo to, ma on jednak rację bytu.

Celem jest zapanowanie nad sytuacją, zaczyna się wymykać spod kontroli. Nie można też pozwolić, żeby osoby postronne dla celów politycznych związanych z opozycją rozgrywały te kwestie, które są bardzo niebezpieczne – nie tylko dla Polski.

[related id= 152833 side=right]
Gość „Poranka Wnet” komentuje także zbliżające się tegoroczne ćwiczenia wojskowe białorusko-rosyjskie Zapad. Ma pewne obawy w związku z tymi manewrami spoglądając na dzisiejsze działania Łukaszenki na granicy białorusko-polskiej. Kwestia prowokacji jako jednego z celów nie ulega wątpliwości.

Nawet w scenariuszach tych manewrów białorusko-rosyjskich jest kwestia prowokacji granicznej, do której właśnie doszło. Jej celem jest doprowadzenie do strzałów i żeby ci nieszczęśni ludzie, którzy zostali cynicznie użyci w określonym celu – żeby doszło do jakiegoś nieszczęścia, aby mogli rzucić złe światło na Polskę i pobliskie kraje.

Skala tych działań wojskowych jest tak duża, że nie można wykluczyć również wojny w klasycznym ujęciu tego słowa. Jednym z terytoriów, które obejmują plany manewrów Zapad 21 jest Ukraina, która zdaniem gościa „Poranka Wnet” może stać się za jakiś czas skupiskiem nielegalnych imigrantów.

Ukraina będzie zalewana nielegalnymi imigrantami, a granica ukraińsko-białoruska jest jeszcze mniej przepuszczalna niż granice z krajami Unii.

Zagrożenie jest realnie również z uwagi na fakt, że po porażce w Afganistanie oraz układzie Nord Stream 2 między Joe Bidenem a Angelą Merkel nad kondycją sił zachodnioeuropejskich postawić można znak zapytania.

Właściwie Zachód jest nie tylko podzielony ale i – jeśli chodzi o stosunek do Rosji – osłabiony, więc tych dwóch panów – jeden się nazywa Xi, a drugi Putin – mogą sobie powiedzieć: „teraz albo nigdy”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Grzegorz Kuczyński: Trzeba ograniczyć ryzyko incydentu granicznego z naszej strony

Ekspert ds. rosyjskich oraz Wschodu komentuje wprowadzenie stanu wyjątkowego, szczegóły przerzutu imigrantów na granice Litwy, Polski i Łotwy oraz szansach na wybuch większego konfliktu zbrojnego.


Grzegorz Kuczyński skupia się na problemie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Pada tutaj pytanie o szczegóły, okoliczności w jakich odbywa się przerzucanie imigrantów na granice.

To jest proceder, w którym Białorusini ściągają tych ludzi z Bliskiego Wschodu […] później ich przewożą na granicę z  Litwą, z Polską, z Łotwą i w momencie, kiedy ci imigranci nie chcą przejść na drugą stronę, łamiąc prawo to są po prostu wypychani przez pograniczników białoruskich.

W tym miejscu zauważona jest determinacji z jaką Aleksander Łukaszenka oraz wspierający go Władimir Putin, przeprowadzają działania, związane z przerzutami imigrantów na granice. Przytoczony jest związek całej sytuacji z „Zapad 2021”. Grzegorz Kuczyński mówi o znaczeniu wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Pamiętajmy o tym, że nie raz w przeszłości to nie tylko tutaj w naszym regionie, ale w innych częściach Świata, właśnie kwestie nielegalnej imigracji była wykorzystywana, w takich bardziej militarnych operacjach.

Ekspert mówi, że broń Boże nie przesądza, że do konfliktu dojdzie. Natomiast dostrzega w tym przygotowania, aby stworzyć sytuację, w której opinia międzynarodowa będzie dostrzegać możliwość, wybuchu takiego konfliktu. Jak podkreśla Grzegorz Kuczyński tego typu działania mogą posiadać bardzo wymierne skutki, jeśli rzeczywiście głównym zamysłem jest konflikt Rosji z NATO w przyszłości. Poruszony zostaje również temat konferencji ministra Mariusza Kamińskiego. Do tego odwołuje się ekspert, który ukazuje, jakie działania może podjąć Polska władza

To co może zrobić polski rząd, to ograniczenie tego ryzyka tutaj po naszej stronie, bo nie ukrywajmy no może się zdarzyć, że po prostu takie nieodpowiedzialne zachowanie niektórych obywateli polskich, mogłoby doprowadzić do poważnego incydentu granicznego.

Gość przypomina, że wielu imigrantów wcale nie pochodzi z Afganistanu i jest to jedynie temat przytaczany z premedytacją, aby wytworzyć sztuczny dramatyzm.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

K.J.

Andrzej Duda zatwierdził wprowadzenie stanu wyjątkowego!

Niedawno skończyła się konferencja, na której Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta, potwierdził zatwierdzenie rozporządzenia, wprowadzającego stan wyjątkowy.

Rzecznik prezydenta powiedział, że w ostatnim czasie wniosek był „wnikliwie analizowany” przez prezydenta, któremu pomagali również doradcy. Dyskusja oparła się również o Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie także odbywały się narady prezydenta.

Tereny jakie mają być objęte stanem wyjątkowym to 3-kilometrowy pas województwa lubelskiego i województwa podlaskiego, to jest granica Polski z Białorusią.

Sytuacja na granicy jest trudna i niebezpieczna. My jako Polska, która jest odpowiedzialna za swoje granice, ale też za wschodnią granicę UE, musimy podejmować takie decyzje i zapewnić bezpieczeństwo Polsce i UE – powiedział Spychalski

K.J.

Agnieszka Ścigaj: nie wykluczam poparcia stanu wyjątkowego

Członkini koła poselskiego „Polskie Sprawy” mówi o jego stanowisku, w sprawie ogłoszenia stanu wyjątkowego, a także o bieżącej sytuacji w szeregach opozycji oraz możliwej przyszłości sceny politycznej

Poseł Agnieszka Ścigaj odnosi się do kwestii  ogłoszenia stanu wyjątkowego. Jej zdaniem taka decyzja nie powinna być elementem rozgrywek politycznych.  Zaznacza, że nie chce opierać się na wiedzy pochodzącej z mediów. Stanowisko rządu powinno być wyrażone w oficjalnym komunikacie.

Bardzo bym nie chciała, żeby w tej sytuacji być zmuszonym do podejmowania po pierwsze decyzji na podstawie doniesień medialnych. Po drugie,  być zmuszoną do tego, aby […] podjąć decyzję bez konkretnej wiedzy i żeby to było przedmiotem walki politycznej.

Gość odnosi się również do ewentualnej współpracy Koła Poselskiego „Polskie Sprawy” m.in.  z Porozumieniem. Agnieszka Ścigaj wskazuje, że jeśli zostaną podjęte  działania, które będą mogły wpłynąć na Polskę w pozytywny sposób, można takie inicjatywy rozpatrywać.

Już od bardzo dawna udaje się nam porozumieć i rozmawiać racjonalnie i merytorycznie na temat różnych kwestii.

Według niej Jarosław Gowin prezentuje racjonalne stanowisko jeśli chodzi o prowadzenie polityki.

Zawsze  go za to ceniłam, że nie uprawia takiej czystej demagogii, tylko jeżeli chodzi o pewne sprawy dla Polaków można do niego przyjść, rozmawiać.

Agnieszka Ścigaj odnosi się także do posunięć Platformy Obywatelskiej. Według niej to ugrupowanie nie podejmuje konstruktywnych działań.

 Sam program „bycie przeciw PiS-owi” nas nie interesuje, bo trzeba mieć jakiekolwiek propozycje i rozwiązania.

Polityk wypowiada   się również na temat Pawła Kukiza i jego strategii. Zauważa jednak, że PiS zdaje się postulatów Kukiza zupełnie nie realizować.

Zapraszamy do wysłuchania całej dyskusji.

K.J.

Konieczny: Bez stanu nadzwyczajnego możemy zapewnić bezpieczeństwo granic na podstawie przepisów, które istnieją

W rozmowie z Łukaszem Jankowskim, senator lewicy mówi o projekcie wprowadzeniu stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią, rocznicy porozumień sierpniowych oraz rozwiązaniach dla służby zdrowia.

Rozmowa zaczyna się od możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej. Redaktor Jankowski pyta senatora co on oraz członkowie partii Lewica sądzą o pomyślę wprowadzenia czegoś takiego. Wojciech Konieczny uważa, że jest to działanie przedwczesne, odnosząc się do informacji, które są nam przestawiane. Aczkolwiek poniekąd sugeruje, że część informacji nie dochodzi do nas i nie wiemy do końca wszystkiego co się dzieje w tamtym miejscu

Biorąc pod uwagę to co wiemy to tak. Chyba, że czegoś nie wiemy […] czyli rząd coś przed nami ukrywa.

Polityk odnosi się również do form, które w jego opinii powinny być zrewidowane

Zawsze mnie to dziwiło, że do tego miejsca, gdzie ci ludzie koczują, nie są dopuszczani politycy opozycji, nie ma wysyłanych delegacji komisji praw człowieka […] Nie mówię, żeby to było wystąpienie takie polityczne, że tam ktoś pójdzie się lansować […] chodzi o to, żeby po prostu można było się zorientować na miejscu jak sprawa wygląda.

Pojawia się pytanie czy można porównać tą sytuację poniekąd ze stanem wojennym

Nie nie to tak bym nie porównywał,  trzeba zachować spokój w tej sytuacji rząd ma prawo do tego rodzaju działań. My tylko po prostu uważamy, że informacje, które posiadamy nie wskazują, żeby ten kryzys wymagał aż takich ruchów. Bez stanu nadzwyczajnego możemy zapewnić bezpieczeństwo granic na podstawie przepisów, które dzisiaj istnieją.

W dalszej części rozmowy mamy do czynienia z tematem rocznicy porozumień sierpniowych. Senator Lewicy odnosi się do w pozytywny sposób. Mówi, że jest to piękna rocznica oraz podkreśla ogromny wkład społeczeństwa w procesie obalania komunizmu w Polsce.

Na kanwie postanowień porozumień sierpniowych podejmowana jest problematyka postulatu 16, który odnosi się do usprawnienia w funkcjonowaniu służby zdrowia. Pada tutaj wątpliwość, że postulat ten do tej pory nie został zrealizowany. Na bazie tego problemu, senator zostaje zapytany o pomysł zmian w służbie zdrowia a dokładnie w liczbie istniejących szpitali oraz łóżek w będących.

Medycyna idzie do przodu, można pomyśleć o jakich redukcjach, ale teraz właśnie pytanie o jakich redukcjach […] czy też chodzi o to, żeby na przykład zmniejszyć liczbę łóżek w szpitalach a utrzymać personel, utrzymać poziom opieki przez to, że jest trochę mniej łóżek ten poziom będzie lepszy. No tutaj można coś w tą stronę iść.

Na zakończenie Wojciech Konieczny mówi o możliwych zmianach w dotychczasowym sposobie funkcjonowania części szpitali

Być może 20% tych szpitali można by w jakiś sposób zrestrukturyzować, nie mówię zamknąć, ale przemienić ich funkcję.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy

K.J.

Rząd chce wprowadzić stan wyjątkowy w pasie granicznym z Białorusią

Na wtorkowej konferencji premier Mateusz Morawiecki poinformował, że rząd zwraca się do prezydenta z wnioskiem o wprowadzenie stanu wyjątkowego w części województwa lubelskiego i podlaskiego.

Na wspólnej konferencji premier Mateusz Morawiecki i minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński zapowiedzieli wprowadzenie stanu wyjątkowego na wyznaczonym pasie przy granicy z Białorusią. Ma to związek z kryzysem migracyjnym. Chodzi o 183 miejscowości przylegające do granicy z Białorusią: 115 miejscowości w woj. podlaskim i 68 miejscowości w woj. lubelskim. Stan wyjątkowy obowiązywać ma przez 30 dni.

Minister przypomniał, że prezydent Łukaszenka ściąga imigrantów z Bliskiego Wschodu. Zauważył, iż

główną grupą uchodźców, którzy znaleźli się na granicy Polski z Białorusią to są obywatele Iraku. W ostatnim czasie reżim Łukaszenki rozpoczął regularne loty z Libanu, jest tam ogromna liczba uchodźców, głównie syryjskich.

Mariusz Kamiński podkreślał, że skala zagrożenia jest realna. Dotyczy ono nie tylko Polski, gdyż

Jeśli rozszczelnimy granicę będziemy mieli setki uchodźców w całej Unii Europejski.

A.P.