Jan Ardanowski: Zbyt wiele zapłaciliśmy za wolne państwo, żeby nim grać. Obecność prezydenta jest absolutnie niezbędna

Jan Krzysztof Ardanowski o postawie opozycji i Jarosława Gowina wobec wyborów korespondencyjnych, destabilizacji państwa z tym związanej oraz o suszy i uldze, jaką przyniosły niedawne opady.

Wspieram Andrzeja Dudę. Byliśmy razem u prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jan Krzysztof Ardanowski przypomina, że niewiele krajów zdecydowało się na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Podkreśla, że „Polska dobrze sobie radzi z pandemią, dobrze działa służba zdrowia”.

Zbyt wiele zapłaciliśmy za to wolne państwo, […] żeby grać państwem.

Uważa, że opozycja nie ma innego pomysłu na działanie niż odsunięcie PiS-u od władzy. Chce ona zdestabilizować państwo. Dodatkowo, jak mówi, przyczynia się do tego Jarosław Gowin. Zdaniem ministra rolnictwa i rozwoju wsi wybory muszą się odbyć w terminie, aby państwo mogło normalnie funkcjonować.

Obecność prezydenta jest absolutnie niezbędna.

Ardanowski sądzi, że przeprowadzenie wyborów w normalnym trybie nie byłoby groźne dla zdrowia wyborców. Dodaje, że wybory korespondencyjne są w pełni bezpieczne i nie łamią one żadnych reguł głosowania demokratycznego.

Pan Bóg się nad nami zlitował.

Następnie polityk Prawa i Sprawiedliwości podejmuje temat suszy w Polsce. Widzimy, że ostatnie dni są deszczowe, gdy w poprzednich miesiącach były wszelkie przesłanki dużej suszy. Obecne opady deszcze zabezpieczają uprawy rolników na kilka tygodni.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Czarnek: Po Wielkanocy min. Szumowski poinformuje, czy 10 maja odbędą się wybory. Na razie nie ma przeszkód

– Wybory 10 maja nie odbędą się jeśli sytuacja będzie niebezpieczna dla społeczeństwa, zakażenia koronawirusem wzrosną i nie powstrzymamy go dostępnymi środkami – mówi prof. Przemysław Czarnek.

 

 

Prof. Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, odnosi się do apeli opozycji o przełożenie terminu wyborów prezydenckich zaplanowanych na 10 maja. Zwraca uwagę, że postulaty te pozbawione są podstaw prawnych – głosowanie zarządzone zostało na wspomniany termin przez panią marszałek Sejmu na podstawie Konstytucji. Jednym ze sposobów zmiany daty przeprowadzenia wyborów byłoby zatem wprowadzenie zmian konstytucyjnych, co gość Popołudnia WNET uważa za mało prawdopodobne. Drugim rozwiązaniem, nad którym myśli rząd, byłoby natomiast podjęcie po Wielkanocy decyzji przez premiera i ministra zdrowia, czy środki podjęte na podstawie stanu epidemii z ustawy z 2008 r. są wystarczające, czy też trzeba będzie podjąć bardziej radykalne działania wynikające ze stanu klęski żywiołowej.

Prof. Czarnek nie wyklucza, że jeśli sytuacja związana z epidemią koronawirusa będzie się pogarszać, konieczne może okazać się wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Na razie jednak zakreślone w Konstytucji przesłanki do podjęcia tej decyzji nie występują.

Co do samego faktu, czy wybory będą, czy nie będą, jeszcze raz powtarzam – nie zmieniło się nic. Powtarzam to od kilku tygodni. Nie będzie wyborów, jeśli sytuacja będzie niebezpieczna dla społeczeństwa, jeśli wirus będzie się rozprzestrzeniał jeszcze szybciej niż dzisiaj, jeśli nie powstrzymamy go tymi środkami, które mamy. O tym będzie nas pan minister informował po Świętach Wielkanocnych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.