Wybory samorządowe w Czechach. Grzegorz Kita: wszystkie partie ogłosiły swoje zwycięstwo

Koalicja rządząca utrzymała swój stan posiadania, mimo że prognozowano jej dotkliwą porażkę – relacjonuje publicysta.

Grzegorz Kita komentuje wyniki wyborów samorządowych w Czechach. Prognozowano dotkliwą porażkę koalicji rządzącej, która jednak zasadniczo utrzymała swój stan posiadania.

Wszystkie partie ogłosiły swoje zwycięstwo.

Gość „Kuriera w samo południe” komentuje informacje o przywróceniu kontroli na granicy czesko-słowackiej. W ostatnim czasie wzrósł napływ uchodźców chcących przedostać się do Niemiec.

Jak informuje, niemal  wszystkie partie w Czechach deklarują poparcie dla Ukrainy. Wyjątkiem są komuniści, których znaczenie w czeskim życiu publicznym jest niewielkie.  W stolicy kraju, Pradze, przebywa 100 tys. ukraińskich uchodźców.

Zapowiada przypadający 28 wrześnie dzień świętego Wacława, najważniejsze święto dla czeskiej państwowości.

To ewenement, że państwo agnostyczne czy ateistyczne, tak uroczyście upamiętnia swojego świętego patrona.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Co dalej z formatem 16+1? Pyffel: Czechy i Słowacja być może pójdą śladem Litwy. Polska raczej będzie balansować

Polska nie jest w tym momencie zabezpieczona na najbliższy sezon grzewczy – mówi Paweł Poncyljusz

Elektrownia Ostrołęka B w Ostrołęce / Fot. Sylwester Górski / CC BY-SA 4.0

Poseł Platformy Obywatelskiej uważa, że nasz kraj wcale nie uniezależnia się od rosyjskiego gazu. Jego zdaniem za wcześnie wprowadziliśmy też embargo na węgiel sprowadzany z Rosji.

Wobec kryzysu energetycznego wiele osób w Polsce denerwuje się, że nasz kraj musi uczestniczyć w Europejskim Systemie Handlu Emisjami, na którym tracimy miliardy euro. Ogranicza on też możliwości korzystania z elektrowni węglowych. Zdaniem posła Platformy Obywatelskiej Pawła Poncyljusza nie system ETS jest problemem.

Jest on rodzajem lekarstwa, które ma zmusić pacjenta do lepszego prowadzenia się. Gdyby rząd PiS w czasie debaty nad kolejnymi wytycznymi klimatycznymi wynegocjował jakieś zwolnienia z systemu handlu, to byłoby dobrze, ale nic takiego nie miało miejsca.

Bogusław Hutek: premier Morawiecki chce wykorzystać górników przez dwa, trzy lata, a potem dalej kupować węgiel z Rosji

Europejskiej polityki klimatycznej polskie władze nie są w stanie na ten moment zmienić. Muszą jednak zadbać o dostępność gazu i węgla na sezon jesienno – zimowy. Gość Radia Wnet uważa, że wbrew rządowym zapowiedziom nie jesteśmy na niego przygotowani. Dodatkowo nie uniezależniamy się wcale od rosyjskich surowców.

Importujemy gaz zza morza, mam nadzieję, że uruchomiony zostanie niedługo Baltic Pipe. Minister Anna Moskwa powiedziała ostatnio jednak, że chcemy sprowadzać gaz ze Słowacji. Nasi południowi sąsiedzi nie mają innego gazu niż rosyjski.

Jak wygląda z kolei sytuacja z węglem? Czy wystarczy go na zimę? Dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

B9 – Jaroslav Nad’: Polska robi naprawdę fantastyczną robotę pomagając Ukrainie

Featured Video Play Icon

Jaroslav Nad'/Fot. Piotr Bobołowicz, Radio Wnet

Minister obrony narodowej Słowacji podkreśla istotną rolę Paktu Północnoatlantyckiego w zachowaniu bezpieczeństwa w Europie. Opisuje jak rozwijają się wzajemne relacje polsko – słowackie.

Jaroslav Nad’ cieszy się, że w związku z sytuacją panującą na wschodzie Europy, jego kraj jest członkiem NATO. Jego zdaniem Władimir Putin nie odważy się zaatakować Sojuszu, należy jednak zachować czujność. Słowacki minister obrony narodowej ma nadzieję, że Rosja przegra wywołaną przez siebie wojnę.

Czytaj także:

B9 – Ambasador Polski na Słowacji: społeczeństwo słowackie patrzy na Rosję nieco inaczej niż polskie

Pomóc w zwycięstwie Ukraińcom mogą m.in. dostawy sprzętu, czy broni. Gość Radia Wnet chwali Polskę właśnie za wsparcie udzielane wschodnim sąsiadom. Odnosi się również do kwestii współpracy polsko – słowackiej, także na polu wojskowym.

Zaciekawił Cię temat rozmowy? Koniecznie wysłuchaj jej w całości!

K.B.

Via Carpatia. Podróż Radia Wnet z Kłajpedy do Salonik. Jan Olendzki dotarł do końcowego punktu wyprawy

Dziennikarze Radia Wnet podróżują trasą Via Carpatia- od litewskiej Kłajpedy do greckich Salonik. Sprawdzamy przebieg drogi łączącej północ i południe UE poznając mieszkańców miast na trasie.

Podsumowanie pobytu w Salonikach. Jan OlendzkiMikołaj Poruszek gotują się do powrotu do Polski. Przejeżdżać będą przez Serbię i Macedonię.


Jan OlendzkiMikołaj Poruszek w Salonikach podsumowują całą podróż Via Carpatia. Zapoznają nas z najciekawszymi rozmowami, które udało im się przeprowadzić i dzielą się swoimi wrażeniami z trasy wyprawy, która prowadziła od Kłajpedy po Morze Egejskie.


W piątkowym „Poranku Wnet” wysłuchaliśmy podsumowania całej wyprawy Via Carpatia.


Jan OlendzkiMikołaj Poruszek zdają relację tuż po dotarciu do Salonik.


W ramach trasy Via Carpatia ekipa Radia Wnet dotarła do Grecji. Jan Olendzki przedstawia wrażenia z pobytu w mieście Seres.


Podsumowanie pobytu w Blagojewgradzie.


Relacja z granicy bułgarsko-greckiej i sonda przeprowadzona pośród mieszkańców Blagojewgradu.


Droga z Błagojewgradu do Seres. Jan Olendzki rozmawiał z Wojtkiem, polskim kierowcą ciężarówki o Vii Carpatii.


Kontynuacja relacji z Błagojewgradu. Miejscowi nie wiedzą, czym jest Via Carpatia.


Jan Olendzki z relacją z Błagojewgradu. Rozmawia z Eleną Michuwą z centrum informacji turystycznej, która zauważa, że jest to piękna i słoneczna miejscowość. W mieście są dwa uniwersytety i dużo młodych ludzi. Błagojewgrad jest stolicą regionu o tej samej nazwie. Początki osadnictwa w dawnej Gornej Dżumai sięgają roku 300 p.n.e. Gorna Dżumaja została zdobyta przez Bułgarów w 1912 r. Rozmówczyni Jana Olendzkiego mówi o tym, co można zobaczyć w mieście, a także o rozwoju lokalnej infrastruktury drogowej. Miasto korzysta ze wsparcia Unii Europejskiej.


Jan OlendzkiMikołaj Poruszek kontynuują relację z Bułgarii. Przed przekroczeniem greckiej granicy goszczą w programie Milo Kurtisa, który mówi im, czego mogą się spodziewać w jego ojczyźnie. Jan Olendzki wyjaśnia jak wygląda budowa Vii Carpatii w poszczególnych krajach.


Jan Olendzki podsumowuje wizytę w Sofii. Ze stolicy udali się do Błagojewgradu w historycznej Macedonii.


Ekipa Radia Wnet w drodze do Błagojewgradu.


Rozmowa Jana Olendzkiego z polskim kapucynem posługującym w bułgarskiej stolicy. Br. Jarosław Babik przedstawił stosunek Bułgarów do Rosjan. Wskazał, że w Bułgarii mówi się o dwukrotnym wyzwoleniu jej przez Moskwę- od Turków i w czasie II wojny światowej. Stwierdził, że Bułgarzy są podzieleni w stosunku do „drugiego wyzwolenia” i do wojny na Ukrainie. Widoczna jest różnica pokoleniowa.


Jan Olendzki z relacją z Sofii. Udało mu się przeprowadzić rozmowę z Iwoną Jakuszko – Dutko, zastępcą ambasadora Bułgarii, która opowiedziała m.in o relacjach polsko – bułgarskich oraz o przyszłych planach współpracy w ramach inicjatywy Trójmorza.


Jan Olendzki przypomina czym jest projekt Via Carpatia i jaka idea przyświecała jego powstaniu. Opisuje postępy prac przy budowie systemu dróg w odwiedzanych przez siebie krajach. Podsumowuje też dotychczasową podróż swoją i Mikołaja Poruszka.


Relacja z Widynia. Miasto to ma bardzo długą historię, sięga ona bowiem starożytnego Rzymu. W X wieku stanęła tu twierdza bułgarska i powstała stolica biskupia.


Jan Olendzki opisuje swoje pierwsze chwile w Bułgarii po przekroczeniu granicy.


Jan Olendzki prezentuje rozmowę, którą przeprowadził z historykiem Narodowego Muzeum Banatu Zoltanem Justinem. Justin przedstawił genezę węgierskiej nazwy Temeszwaru i wyjaśnił jak miasto rozwijało się za Andegawenów. Timișoara trafiła  w XVI w. w ręce Turków. Wzmocnili oni fortyfikacje miasta i założyli w nim szkoły koraniczne. W murach miasta mieszkali muzułmanie i żydzi, a chrześcijanie poza nimi. W XVIII w. miasto zdobyli Habsburgowie, którzy zburzyli turecką twierdzę i rozpoczęli przebudowę miasta w stylu austriackim. Po I wojnie światowej Timișoara znalazła się w granicach państwa rumuńskiego. W XX w. Timișoarę opuścili miejscowi Niemcy, a na ich miejsce sprowadzili się Rumuni.

Rozmówca Jana Olendzkiego mówił także o budowie Vii Capratii. Podkreślił potrzebę inwestycji infrastrukturalnych krytykując polityków za ich zaniedbywanie.


Jan Olendzki opisuje jak wygląda jego podróż od kulis. Częste zmiany miejsc sprawiają, że trochę traci już poczucie czasu. Kolejnym państwem na trasie Via Carpatii będzie Bułgaria.


Jan Olendzki opisuje swoje pierwsze chwile w mieście Lugoj.


Jan Olendzki podsumowuje dotychczasową podróż po Rumunii i mówi o planach odwiedzenia miasta Lugoj.


Jan Olendzki gości w programie Tomasza Wybranowskiego. Opowiadając o Timișoarze zwraca uwagę na różnice między miastami zachodniej Rumunii leżącymi na trasie Via Carpatii, a wschodem kraju odwiedzanym rok temu w projekcie „Studio Włóczykij”. Pomimo, że Oradea, Arad, Timișoar i Lugoj, do którego zmierza wraz z Mikołajem Poruszkiem, położone są przy Via Carpatii, ich mieszkańcy nie kojarzą czym jest ten projekt.

Rozmawiając z Tomaszem Wybranowskim, nasi redaktorze wspominają projekty wyjazdowe Radia Wnet i swój czas pracy w naszej redakcji przy okazji 13. urodzin stacji.



W połowie drogi Via Carpatia Jan Olendzki Mikołaj Poruszek nadają z parku miejskiego w Timișoarze. Relacjonując swój pobyt mówią o urokach korzystania z przestrzeni zielonych w przerwie od podróży i opowiadają o mieście.



Jan Olendzki 
z relacją tuż po przyjeździe do Timișoary w dniu 13. urodzin Radia Wnet. Jak opowiada- jest to największe miasto jakie odwiedzają po przekroczeniu rumuńskiej granicy. Zauważa, że w Temeszwarze, podobnie jak w Aradzie i Oradei widać węgierską przeszłość tych miast. Jest to też ważny punkt przemysłowy, istotny do skomunikowania Via Carpatią z innymi miastami i państwami położonymi na jej trasie. Historycznie jest to też pierwsze w Europie, a drugie po Nowym Jorku miasto, które otrzymało elektryczne oświetlenie uliczne.



Po nocy w Aradzie, ekipa Radia Wnet podsumowuje realizację projektu Via Carpatia w porannej relacji. Jan OlendzkiMikołaj Poruszek dotarli bowiem do połowy trasy, która rozpoczęła się w Kłajpedzie. Mówią o tym, co widzieli na trasie, o stanie dróg, świadomości napotykanych mieszkańców i planach na dalszą drogę. Kolejnym punktem na mapie będzie miasto Timișoara (Temeszwar).



Jan Olendzki 
Mikołaj Poruszek docierają z Oradei do Aradu- drugiego z czterech miast, które odwiedzają na trasie przejazdu Via Carpatii. Łącząc się z Łukaszem Jankowskim relacjonują stan drogi i wrażenia z Rumunii.



Przed wyjazdem z Oradei Jan Olendzki Mikołaj Poruszek odwiedzają stację benzynową, by zakupić winietę niezbędną do poruszania się po rumuńskich drogach. Przy okazji dzielą się krótką sondą, w której zapytali mieszkańców Oradei o ich znajomość projektu Via Carpatia.



Ekipa Radia Wnet kontynuuje spacer po Oradei. Przez bliskość do granicy i historyczną przynależność miasta do Węgier, ponad połowa jego mieszkańców mówi po węgiersku. Architekturą również przypomina styl wiedeński, choć można tu spotkać niebywałą liczbę zabudowań w stylu art nouveau. Jan Olendzki opowiada o mijanych punktach miasta i zwraca uwagę na najbardziej interesujące zabytki warte odwiedzenia. Jednym z nich jest prawosławny kościół z wbudowaną kulą, która markuje kolejne fazy księżyca. Jedyny taki mechanizm w Europie, pozwala aby kula co 28 dni wykonywała pełny obrót imitując zaciemnienie księżyca.



Ekipa Radia Wnet dotarła z Węgrzech do Rumunii. We wtorkowy poranek Jan Olendzki i Mikołaj Poruszek spacerują po Oradei. Towarzyszy im Sonia Francesca– przewodniczka po Oradei związana z fundacją Oradia Heritage przy tutejszej synagodze. Zamiłowana w swoim mieście i lokalna patriotka jest ekspertką w temacie architektury stylu art nouveau, którą usłane jest miast. Gość porannej relacji projektu Via Carpatia opowiadała o urokach jego zabudowy, wiążącą się z nią historią, a także współczesnym znaczeniem Oradei i jej położenia przy trasie przebiegu Via Carpatii.


Kolejny przystanek na trasie projektu Via Carpatia to Debreczyn. Jan Olendzki Mikołaj Poruszek zatrzymali się na krótki postój, by opowiedzieć o tym drugim co do wielkości mieście Węgier. W sercu starówki Debereczyna stoi imponujący budynek Wielkiego Zboru Kalwińskiego. Wzniesiony został na początku XIX wieku. Kościół jest bardzo ważnym miejscem dla Węgrów, bo właśnie tu, 14 kwietnia 1849 roku Lajos Kossuth proklamował niepodległość kraju.

Jako że odległość między Miszkolcem a Debereczynem nie jest duża (zaledwie godzina autostradą), nasi dziennikarze postanowili jechać dalej, by tego samego dnia dotrzeć do Rumunii. Zanim ruszyli podzielili się jeszcze rozmową nagraną w kabinie ciężarówki z Marcinem i Pawłem- kierowcami jadącymi Via Carpatią.


Po porannej rozmowie z marszałkiem województwa lubelskiego Jan Olendzki ruszył ulicami Miszkolc, by porozmawiać z nimi o życiu w mieście i możliwościach jakie oferuje. Pytał także co wiedział o projekcie Via Carpatia. O tym co mówili, nasz dziennikarz relacjonował ze stacji benzynowej przy autostradzie łączącej Miszkolc z Debereczynem.


Jan OlendzkiMikołaj Poruszek dotarli do węgierskiego miasta Miszkolc. W porannej relacji połączyli się z marszałkiem województwa lubelskiego – Jarosławem Stawiarskim, który opowiedział o sobotnim otwarciu ostatniego fragmentu szlaku Via Carpatia między Lublinem a Rzeszowem- około 20-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S19 między Niedrzwicą Dużą a Kraśnikiem. Nasz gość mówił również o znaczeniu drogi Via Carpatia dla tego regionu Polski i dla Europy w ogóle.


Sobota markuje koniec pierwszego tygodnia, w którym Radio Wnet przemierza trasę Via Carpatii- od litewskiej Kłajpedy do greckich Salonik. W tym czasie Jan OlendzkiMikołaj Poruszek przejechali przez Litwę, Polskę i wjechali do Słowacji. Z Koszyc, leżących przy drodze karpackiej podsumowują miniony tydzień.


Po rozmowie ze Zbigniewem Oprządkiem Jan Olendzki Mikołaj Poruszek rozstawili wyjazdowe studio Radia Wnet przy rynku w Krośnie, na którym rozpoczynał się właśnie 19. Wyścig Górski Prządki VALVOLINE. Wyścig stanowił pierwszą rundę FIA IHC, 1 i 2 Rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski i V i VI Rundę Międzynarodowych Mistrzostw Słowacji. Organizacja „trzech wyścigów w jednym” zapewniła kibicom możliwość oglądania najlepszych kierowców. W rozmowie z Agnieszką Szelc– przedstawicielką Automobilklubu Małopolskiego „Krosno” dowiedzieliśmy się jak wygląda cała impreza i jej organizacja, a także co miłośnicy motoryzacji wiedzą o Via Carpatii.


Wczesnym popołudniem, przed rozpoczęciem autorskiej audycji muzycznej Jana Olendzkiego „Solarium”, nasz dziennikarz spotkał się ze Zbigniewem Oprządkiem– właścicielem antykwariatu i księgarni w Krośnie, a także pomysłodawcą galerii Hetta. W wywiadzie poznaliśmy człowieka związanego z Beskidem Niskim, który swoim charakterem niebywale oddaje jego klimat. Rozmowa krążyła po meandrach przeszłości naszego gościa, autostopowych eskapadach w latach 80-tych i początkach zamiłowania do handlu książkami. Usłyszeliśmy także o ludzkim aspekcie w związku z powstawaniem Via Carpatii i jej konsekwencjach dla krajobrazu.


Poranek w Krośnie rozpoczęliśmy relacją z tego pięknego miasta. Planowana rozmowa z właścicielem lokalnego antykwariatu musiała poczekać na dogodną porę.


Po dotarciu do Krosna Jan OlendzkiMikołaj Poruszek meldują się w programie Radia Wnet „Sofa Surfing”Olgierda Zbychorskiego. W rozmowie z prowadzącym audycji dzielą się pierwszymi wrażeniami z miasta i planowanej wizycie w wyjątkowym antykwariacie.


Ekipa Radia Wnet wyruszyła z Lublina. Tuż za miastem, w drodze do Krosna, Jan Olendzki i Mikołaj Poruszek zatrzymują się by zdać relację z rozmów odbytych z mieszkańcami, sprawdzając ich wiedzę na temat projektu Via Carpatia.


Po spotkaniu z Bernardem Nowakiem kontynuujemy spacer po Lublinie. Jan OlendzkiMikołaj Poruszek odwiedzają klimatyczną kawiarnię połączoną ze sklepem z płytami winylowymi o adekwatnej nazwie „Święty Spokój”. Zachwyceni atmosferą rozmawiają o życiu w Lublinie z Kasią– pracowniczką sklepu.


Przyjechawszy do Lublina, Jan Olendzki Mikołaj Poruszek ruszyli sprawdzić, czym żyje miasto spokojnym wiosennym popołudniem w środku tygodnia. Następnego dnia powrócili na rynek miejski na spotkanie z Bernardem Nowakiem– pisarzem, członkiem i dawnym prezesem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, a także właścicielem wydawnictwa Test. Siedząc przy Trybunale Koronnym, nasi dziennikarze wsłuchiwali się w opowieść o Lublinie kiedyś i dzisiaj. Gość Radia Wnet wspominał nie tylko miasto. Opisał jego atmosferę, charakter mieszkańców, a była także mowa o Via Carpatii.


Mikołaj PoruszekJan Olendzki mówią o drodze z Białegostoku do Lublina.


Rafał Malinowski – rzecznik prasowy białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad / foto. Radio Wnet

W Białymstoku Jan Olendzki rozmawia z Rafałem Malinowskim, który opowiada o polskich odcinkach Via Carpatia. Rzecznik prasowy białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przedstawia stan realizacji poszczególnych odcinków. Wyjaśnia, że od prac przygotowawczych do włączenia odcinka do ruchu upływa od czterech do sześciu lat. W województwie podlaskim trwają prace przygotowawcze, a w lubelskim budowlane.

Po tej rozmowie ekipa Radia Wnet wyruszyła z Białegostoku w kierunku drogi krajowej 19 w stronę Lublina. Tędy przejeżdżać będzie Via Carpatia, choć na ten moment jest to jednojezdniowa droga. Przejazd nią trwa o pół godziny dłużej aniżeli trasa z powrotem przez Warszawę do Lublina.


Nasza ekipa dotarła z Kowna do Białegostoku. W porannej relacji Jan Olendzki gościł Krzysztofa Szubzdę– aktora kabaretowego, satyryka, konferansjera, prawnika  pisarza, dziennikarza, ale przede wszystkim białostoczanina z krwi i kości. Wspólnie z nim przeszliśmy się rynkiem w kierunku ul. Jana Kilińskiego słuchając o urokliwych miejscach stolicy Podlasia. Poznaliśmy nieco historii miasta, które w swoim przedwojennym kształcie zostało odtworzone za sprawą naszego gościa w filmie „Czarna Dama”. Wszystkich białostoczan (i nie tylko) zachęcamy do obejrzenia.

Poruszając zaś temat drogi „Via Carpatia”, którą nasi dziennikarze zdążają do Grecji badając postępy prac, dowiadujemy się, że choć jej powstanie jest wśród mieszkańców Białegostoku bardzo porządane, niestety nadzieje gasną. Od lat bowiem nie widać znaczącego rozwoju tego projektu.


Jan Olendzki relacjonuje drogę z Kowna do Białegostoku.


Ekipa Radia Wnet kieruje się w stronę Białegostoku. Przedstawiamy drugą część wywiadu z dr. Tomaszem Błaszczakiem, który opowiada o stosunku Litwinów do Polaków. Zauważa, że obraz Polski w historycznej narracji Litwy jest nie najlepszy. Wskazuje, że gdy Wilno było w granicach II RP na Litwie nasz kraj przedstawiano jako największego wroga.

Wykładowca na Wydziale Nauk Politycznych i Dyplomacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie przybliża historię miasta. W 1842 r. stało się ono stolicą guberni co wpłynęło na jego rozwój. W okresie międzywojennym mieściła się tu litewska stolica.



Jan Olendzki
 z relacją z Kowna. Jak mówi, autostrada z Kłajpedy przypomina bardziej drogę ekspresową i nie jest najlepszej jakości. W dzisiejszej relacji, nasz dziennikarz rozmawia z dr. Tomaszem Błaszczakiem – wykładowcą na Wydziale Nauk Politycznych i Dyplomacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie. Gość Radia Wnet zapewnia (wbrew krążącym opiniom), że Kowno jest pięknym miastem z interesującą architekturą i życzliwymi mieszkańcami. To tu w okresie międzywojennym miejsce miała stolica niepodległej Litwy. Ponadto jest to miasto, w którym krzyżują się teraz dwie bardzo ważne drogi tranzytowe- Via Carpatia i Via Baltica. Wykładowca kowieńskiego uniwersytetu omawia ponadto kwestię gospodarczych konsekwencji wojny na Ukrainie.


Jan Olendzki zdaje relację z drogi między Kłajpedą a Kownem. Podsumowuje też wydarzenia minionego dnia w Kłajpedzie i dzieli się spostrzeżeniami dotyczącymi miasta i jego mieszkańców.


Jan Olendzki rozmawia z Krzysztofem – Polakiem z Karkonoszy, który marzył o życiu nad morzem i swoje miejsce na ziemi upatrzył właśnie w litewskiej Kłajpedzie. Tu mieszkając angażuje się w działalność Związku Polaków na Litwie. Gość Radia Wnet mówi o relacjach między Litwinami a innymi mniejszościami zamieszkującymi miasto, w szczególności rosyjskiej i białoruskiej. Zdaniem Krzysztofa, po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainie i wprowadzeniu przez Litwę sankcji na Rosję i Białoruś, port w Kłajpedzie zaczął podumierać. To przełożyło się na zwolnienia pracowników portu i firm spedycyjnych, a w efekcie zauważalne jest w mniejszym przepływie towarów wędrujących m.in. Via Carpatią do lub z Kłajpedy.


Via Carpatia ma swój początek w Kłajpedzie- spokojnym nadbałtyckim mieście portowym. Z Litwy Jan Olendzki łączy się z Krzysztofem Skowrońskim będącym w estońskim Tallinie, by przywitać słuchaczy z tych punktów startowych dwóch trwających obecnie wypraw Radia Wnet.

Jan Olendzki zapowiada plan przebiegu projektu Via Carpatia, a także dzieli się pierwszymi wrażeniami z litewskiej Kłajpedy, która wyznacza początek zaplanowanej trasy.

Krzysztof Skowroński opowiada zaś o sytuacji społeczno-politycznej w Estonii. Mieszkańcy kraju bardzo liczą na zwiększenie obecności wojsk NATO na wschodniej flance i rozszerzenie Sojuszu


Radio Wnet ponownie wyruszyło w podróż. Tym razem Jan Olendzki i Mikołaj Poruszek odwiedzą państwa leżące wzdłuż „Via Carpatia”. Od Litwy przez Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, aż do Grecji- będziemy rozmawiać z mieszkańcami miast położonych na trasie łączącej północ i południe Europy, a wspiera nas w tym Bank Gospodarstwa Krajowego.

Relacje z drogi od poniedziałku do piątku na żywo o godz. 8.45 na antenie Radia Wnet, choć pojawiać się będziemy także w innych programach na przestrzeni dnia, relacjonując postępy naszej podróży. Zaglądajcie też na nasze media społecznościowe, by zobaczyć, gdzie są nasi dziennikarze i kogo spotykają.

 

B9 – Ambasador Polski na Słowacji: społeczeństwo słowackie patrzy na Rosję nieco inaczej niż polskie

Ambasador RP w Bratysławie Krzysztof Strzałka / Fot. PIotr Bobołowicz, Radio Wnet

Krzysztof Strzałka opisuje proces zacieśniania się wzajemnej współpracy polsko – słowackiej. Mówi o różnym podejściu do Rosji prezentowanym przez dwa narody.

Krzysztof Strzałka wyjaśnia, jak rosyjska agresja stała się na Słowacji powodem do zmiany myślenia o współpracy państw środkowoeuropejskich. Jednym z obszarów do współdziałania ma być sektor energetyczny i paliwowy. Zapotrzebowanie na surowce inne niż rosyjskie świetnie wykorzystuje PKN Orlen.

Orlen staje się bardzo poważnym graczem w regionie, jeżeli chodzi o kwestie energetyczne. Chce inwestować w Czechach i na Słowacji w rozwój technologii wodorowych.

Czytaj także:

B9 – Marcin Zaborowski: najbardziej niechętne przyznaniu Ukrainie statusu kandydata do UE są Dania i Holandia

Współpraca polsko – słowacka rozwija się również na polu wojskowym. Nasze myśliwce F – 16 będą patrolować przestrzeń powietrzną południowego sąsiada. W związku z wojną na Ukrainie rząd w Bratysławie lekko obawia się rozciągnięcia konfliktu w granice państw NATO. Odmienne nastroje panują jednak wśród obywateli Słowacji.

Społeczeństwo słowackie, nieco inaczej niż polskie, patrzy na Rosję. Jest raczej pozytywnie do niej nastawione, choć po 24 lutego nieco się to zmieniło.

Słowacy są również pozytywnie nastawieni do działań polskiego rządu w sprawie uzyskania środków z KPO. Na temat stanu praworządności w Polsce wypowiadają się jednak dość ostrożnie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.B.

Czytaj też:

Egidijus Meilūnas: to, co widzimy teraz na Ukrainie, to efekt kompromisów świata Zachodu z Władimirem Putinem

Atis Lejiņš – poseł na Sejm Republiki Łotewskiej dla Radia Wnet: Rosja straciła partnera w postaci Niemiec

Atis Leijns / Fot. Piotr Boboowicz, Radio Wnet

Znawca stosunków międzynarodowych, były dyrektor Łotewskiego Instytutu Polityki Zagranicznej w wywiadzie dla Radia Wnet mówi o zadaniu, jakie stoi dziś przed łotewskimi dyplomatami.

Atis Lejiņš szacuje termin końca wojny na Ukrainie. Mówi również o stosunkach niemiecko-rosyjskich, które za sprawą wojny na Ukrainie uległy znacznemu pogorszeniu. Zwraca uwagę na konsekwencje takiego stanu rzeczy dla rosyjskiej gospodarki.

Po drugie – Gorbaczow pozwolił Niemcom na zjednoczenie. Bez walki. Wschodnie Niemcy przyłączyły się do Zachodnich Niemiec. To dwie mocne karty, które mieli Rosjanie. A teraz spójrzmy na wszystkich. Zaczynając od Kohla… Nie będziemy mówić o Schroederze… Nie ma sensu. Nawet Merkel… Także dzisiaj Scholz jest ostrożny z wysyłaniem ciężkiego uzbrojenia na Ukrainę.

Rosja straciła Niemcy”

Powiedział pan, że Niemcy straciły przywództwo w Europie. Nie uważam, żeby było to tak ważne, jak to, że Rosja straciła Niemcy. Bo bez Niemiec z ich kompleksem winy i całą resztą – olbrzymimi inwestycjami, Nord Stream Dwa, ciągłym zwiększaniem importu gazu z Rosji – Niemców nie można uznawać za takich samych partnerów Rosji, jak było to dawnej. Gdzie Rosja w przyszłości będzie zarabiać pieniądze? Nord Stream Dwa jest kompletnie martwy. Podobnie jak Nord Stream Jeden. Europa zmniejszy drastycznie swoją zależność od rosyjskiego gazu. I wie pan, co się dzieje – szukanie nowych dostawców LNG – w Afryce i wszędzie indziej.

Dzisiejsza rola Łotwy

Atis Lejiņš, zapytany o to, jaką rolę w polityce zagranicznej powinna dziś odgrywać Łotwa, mówi o potrzebie ostrzegania innych rządów przed poważnym traktowaniem deklaracji prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Jednocześnie łotewski deputowany jest zdania, że Rosja już na wczesnym etapie swoich działań przegrała tę wojnę.

Rosja przegrała tę wojnę całkowicie. Mam na myśli przegranie blitzkriegu wobec Kijowa w ciągu pierwszych kilku dni. Wszyscy na Łotwie wiemy, że to koniec. Ukraińcy wygrali wojnę. Potem były już tylko bitwy.

Odbudowa Ukrainy z rosyjskich pieniędzy

Rozmówca Radia Wnet proponuje podjęcie konkretnych kroków, za sprawą których rosyjskie pieniądze miałyby zostać przeznaczone na odbudowę Ukrainy.

Mamy na Zachodzie rosyjskie rezerwy federalne banku centralnego. Mamy również wszystkie jachty, zamki, wszystko inne, co należy do oligarchów. Nasz mądry komisarz europejski Valdis Dombrovskis rozważa już, jak te zamrożone aktywa mogą być skonfiskowane na rzecz Ukrainy.

Rosja po Władimirze Putinie

Atis Lejiņš wypowiada się na temat scenariusza, jaki nastąpi po końcu rządów Władimira Putina. Parlamentarzysta jest zdania, że nie sposób przewidzieć, co wówczas nastąpi.

Byłem historykiem. Historia zawsze zaskakuje, więc nie mogę powiedzieć, co się stanie. Obecnie 86% Rosjan popiera Putina. Jeśli to spadnie do 40%, to będzie niebezpieczne. Putin nie będzie żył wiecznie. Kto wie, jak to będzie wówczas wyglądać?

To dlatego Macron i Scholz są dzisiaj bardzo zaniepokojeni, bo zadają to samo pytanie. Nie możemy tego powiedzieć Putinowi w twarz, ale mówię: poczekajmy, by zobaczyć, co będzie po Putinie, zamiast Putina, który zaczął tę wojnę.

To już nie jest wojna”

Znawca stosunków międzynarodowych, trwający wciąż konflikt na Ukrainie, upatruje już nie jako wojnę, lecz pewien szereg bitew.

To nie jest już wojna, tylko są to bitwy. To bitwa czołgów i haubic. A jeśli Ukraińcy mają większą siłę ognia, to odepchną armię rosyjską – tak jak to zrobili pod Charkowem. Odzyskali tam granicę.

Rozmówca Piotra Bobołowicza nie ma złudzeń co do tego, jakie są prawa i słuszne dążenia rządu w Kijowie. Mówi również o niskim morale w wojsku agresora. Charakteryzując armię rosyjską, używa słowa „chaos”.

Ukraińcy nie są głupi, nie pójdą na Moskwę. To jasne. Ale oswobodzą swoje terytorium. I mają wszelkie prawo, żeby to zrobić. Według prawa międzynarodowego i międzynarodowego kodeksu postępowania, jeśli państwo jest zaatakowane, a jego część okupowana, to ma prawo wypędzić agresora.

Na Donbasie mobilizują wszystkich młodych ludzi, żeby wysłać ich przeciwko ukraińskiej armii. I to nie działa. Ci młodzi ludzie uciekają. Nie chcą walczyć – kompletny chaos. Może nawet powitają ukraińską armię, gdy ta wkroczy na Donbas.

Koniec wojny jeszcze w lecie?

Oceniając szansę Ukrainy na zakończenie wojny, Atis Lejiņš zwraca uwagę na samoloty z Polski, które zasilają ukraińskie wojsko. To między innymi one mogą przyczynić się do szybszego tryumfu Ukrainy.

Ukraina ma teraz broń. Swoją drogą, ma też samoloty. Ma teraz więcej MIG-ów, niż miała przed wojną – zmodernizowanych MIG-ów z Polski, Słowacji i innych państw. Ukraińcy walczą o wiele lepiej niż armia rosyjska. Rosjanie są zdemoralizowani.

Będę szacował… Teraz jest już prawie czerwiec. Myślę, że do końca lata to się skończy.

A.P.

Prezydent Łotwy dla Radia Wnet: Jestem za utworzeniem specjalnego trybunału do spraw zbrodni Rosji na Ukrainie

Prezydent Łotwy Egils Levits/ Foto. Radio Wnet

Rosja popełniła zbrodnie wojenne na Ukrainie. W związku nimi wszczęto postępowania w dwóch sądach w Hadze. Popieram utworzenie specjalnego trybunału do spraw tych zbrodni – powiedział Egils Levits.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim, Egils Levits przekazał, że dwa trybunały w Hadze, Międzynarodowy Trybunał Karny i Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości mogą nie wystarczyć do pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności za zbrojną agresję na Ukrainę.

Ukraińcy obalili mit wszechmocnej Rosji

Zdaniem Prezydenta Levitsa, wojna nie idzie po myśli Rosji, ze względu na opór Ukrainy.

Levits zauważył, że Ukraina tę wojnę wygra. Szczególnie jeśli zachód będzie ją wspierał.

Jak zauważył, Zachód musi reagować odpowiednio:

Jest to trudny moment dla Europy, dla świata, dla Łotwy, dla Polski, dla Ukrainy. Sytuacja międzynarodowa się zmieniła, wszyscy musimy dostosować się do nowej sytuacji i odpowiednio zareagować, aby zapewnić międzynarodową praworządność i spokój w Europie.

Zdaniem Prezydenta Łotwy, najważniejsza jest jednak pomoc militarna:

Pierwsze i najważniejsze to dostarczenie Ukrainie niezbędnej broni. Teraz USA oraz wiele państw europejskich dostarczają broń na Ukrainę i osiągnięcia Ukrainy są oczywiste. Polska i Łotwa są wśród państw, które udzielają największego wsparcia dla Ukrainy.

Konieczny jest specjalny trybunał

Prezydent Łotwy był w kwietniu br. w Kijowie wraz z prezydentami Litwy, Estonii i Polski. Levits przyznał, że widział rosyjskie zbrodnie wojenne. Przypomniał, że Łotwa przyłączyła się do skargi Ukrainy do MTS jako strona trzecia.

Rosja popełniła zbrodnie wojenne na Ukrainie, w związku z którymi już wszczęto dwa postępowania w dwóch sądach. […] Łotwa dołączyła do skargi Ukrainy jako strona trzecia. Obecnie trwa dyskusja dotycząca możliwości utworzenia specjalnego trybunału do spraw zbrodni Rosji na Ukrainie, podobnego do specjalnego trybunału do spraw Jugosławii.

-powiedział prezydent Łotwy, zaznaczając, że popiera taki pomysł.

Popieram ten pomysł, ponieważ te dwa wspomniane wyżej trybunały nie mogą rozpatrywać kwestii rozpętania agresywnej wojny, tylko rozstrzygają o zbrodniach wojennych podczas wojny już rozpoczętej.

Pytany o fizyczne postawienie Putina przed sądem, zaznaczył, że ważne jest, by nie doprowadzić do militarnej anarchii.

Głównym zadaniem takich sądów jest zachowanie międzynarodowych standardów prawnych, niezależnie od tego, czy konkretna osoba może znaleźć się na ławie oskarżonych czy nie. Oczywiście, jeśli jest to możliwe, należy ukarać odpowiednich urzędników, ale najważniejsze jest zachowanie standardów prawnych. Jeśli standard nie zostanie zachowany, świat znalazłby się w sytuacji zmilitaryzowanej anarchii, gdzie każde państwo może zaatakować inne państwo, co oznaczałoby koniec porządku ONZ.

Prezydent Estonii Egils Levits/ Foto. Radio Wnet

Europejska droga Ukrainy

Egils Levits przekazał, że ważne jest zapewnienie Ukrainie europejskiej drogi.

Jak zaznaczył, to czy będzie na to zgoda zależy od trwających obecnie dyskusji – “Wiele państw unijnych uważa, że za jakiś czas Ukraina powinna stać się państwem członkowskim UE. Nie chodzi o to, czy Ukraina w ogóle mogłaby stać się państwem unijnym, w tej kwestii jest jedność, wszyscy uważają, że tak. Pytanie jest: kiedy?” – pytał prezydent Łotwy. Jego zdaniem, nie ma jeszcze odpowiedzi na to pytanie.

W czerwcu ukaże się opinia Komisji Europejskiej w tej kwestii, na ile Ukraina jest gotowa. Następnie o tym będzie decydować Rada Europejska.

– powiedział Egils Levits, który zapewnił, że zarówno On, jak i prezydent Andrzej Duda wraz całym szeregiem głów państw unii są za jak najszybszym przyznaniem Ukrainie statusu państwa kandydata.

Jedność w NATO

Prezydent Egils Levits pytany był o rozszerzenie NATO o Szwecję i Finlandię. Jego zdaniem uda się przekonać Turcję i cały sojusz jednogłośnie wesprze wzmocnienie NATO.

Myślę, że wszystkie państwa NATO, w tym Turcja są zainteresowane wzmocnieniem NATO. Chodzi o bilateralne kwestie pomiędzy Turcją a dwoma państwami kandydującymi. Jestem całkowicie przekonany, że te kwestie zostaną rozstrzygnięte.

– powiedział prezydent Łotwy przypominając, że trwają rozmowy między Turcją, a Finlandią i Szwecją. Zdaniem prezydenta, do 30 czerwca i szczytu NATO w Madrycie kwestia zostanie rozstrzygnięta.

Na wspomnianym szczycie rozstrzygnięta ma być też kwestia obecności wojsk NATO na flance wschodniej. Prezydent Levits zaznaczył, że państwa Bukaresztańskiej Dziewiątki (w tym Polska i Łotwa) mają w tej kwestii wspólne zdanie.

Mamy [jako państwa B9, red.] chęć wzmocnienia obecności NATO na naszym terytorium, aby dać Moskwie poważny sygnał, że jesteśmy gotowi bronić naszego terytorium, co oznacza, że każdy ewentualny atak Rosji jest automatycznie skazany na niepowodzenie. Dlatego konieczne jest wzmocnienie wschodniej flanki.

Jak zaznaczył,

Obecnie została już podjęta decyzja o utworzeniu czterech nowych grup bojowych. Do tej pory mieliśmy cztery: Estonia, Łotwa, Litwa i Polska, dojdą cztery nowe: Słowacja, Rumunia, Bułgaria oraz Węgry. To już jest wzmocnienie.

Jak dodał,

Chcemy również dodatkowego wzmocnienia w przestrzeni bałtyckiej a za jakiś czas osiągnąć tu większą stałą obecność sił NATO. O tym też będziemy rozmawiać podczas szczytu w Madrycie.

Dla prezydenta Łotwy NATO jest środkiem zapewnienia spokoju w naszej przestrzeni i powodem dla którego Rosja nie odważy się zaatakować.

Levits zauważa jednak, że Rosja nie walczy jedynie wojskiem. Prowadzi działania hybrydowe.

Rosja cały czas używa metody wojny hybrydowej. Rosyjska propaganda działa. Działa w Rosji, wiele ludzi w Rosji popiera tę agresywną politykę Putina. Jednak ta propaganda jest tak absurdalna i daleka od rzeczywistości, że o wiele mniej działa poza Rosją. Możliwości wpływu propagandy na państwa bałtyckie albo Polskę są ograniczone, jednak istnieją, więc musimy być gotowi się jej przeciwstawić. Zamknęliśmy cały szereg rosyjskich kanałów propagandowych.

– powiedział prezydent Łotwy. Jak zaznaczył, oprócz wsparcia Ukrainy, zrywane są też relacje z Federacją Rosyjską, także te symboliczne. Zapytany o ryski pomnik zwycięstwa przekazał, że

Pomnik zawsze był symbolem sowieckiej okupacji i zawsze był bolączką dla Łotyszy. Natomiast po 24 lutego pomnik stał się jednocześnie symbolem agresji Rosji przeciwko Ukrainie. Dlatego nasze społeczeństwo postanowiło, że pomnik nie może tam zostać.

Levits zapytany został także o jedność europejską w kontekście wojny. Jego zdaniem „Rosja nie spodziewała się tej jedności”.

Prezydent stwierdził też, że potrzebni są w Europie liderzy. Nawiązał do wypowiedzi prezydenta Estonii Alara Karisa, który powiedział w Radiu Wnet, że prezydent Polski mógłby być pełnić funkcje europejskiego lidera.

W wywiadzie udzielonym Radiu Wnet odniósł się także do słów ministra obrony Łotwy, który stwierdził, że Łotwa w żadnym stopniu nie ufa już Niemcom.

Uważam, że należy rozpatrywać to, co powiedział nasz przedstawiciel rządu w pewnym kontekście. W zasadzie Niemcy również popierają ogólne stanowisko UE i też dają swój wkład w dostarczenie uzbrojenia dla Ukrainy.

Na zakończenie rozmowy, Levits przekazał, że patrzy w przyszłość optymistycznie.

Jestem optymistą, ponieważ Ukraina jest zmotywowana do walki o swoją wolność. Ta motywacja daje Ukrainie szczególną moc. Poza tym cały demokratyczny świat, Europa jest po stronie Ukrainy. Dlatego jestem optymistą.

A.P.

Ppor. Michalska: Praktycznie codziennie zdarzają się siłowe próby przekroczenia granicy polsko-białoruskiej

Rzeczniczka Straży Granicznej o wzmożeniu prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski i Białorusi oraz o imigrantach przedostających się do Niemiec.

Ppor. Anna Michalska przedstawia sytuację na polsko-białoruskiej granicy. Jak stwierdza, sprawdziły się ich przewidywania, że kiedy zrobi się cieplej może wzrosnąć liczba cudzoziemców próbujących się nielegalnie przedostać do Polski.

Minionej doby na tym odcinku granicy ujawniliśmy 99 osób, które próbowały przedostać się nielegalnie w głąb terytorium Polski. To sporo jak na ostatnie dni.

Nie widać żadnych koczowisk przy samej granicy. Imigranci są przewożeni pod granicę grupkami kilkunasto-kilkudziesięcioosobowymi.

Codziennie praktycznie zdarzają się siłowe próby przekroczenia granicy. Wtedy służby białoruskie pomagają nielegalnym imigrantom.

Dochodzi do ataków kamieniami na polskich strażników granicznych i do niszczenia bariery. Rzeczniczka Straży Granicznej dodaje, że służby przewidywały zaistnienie obecnej sytuacji. Są na to przygotowani.

Bogatko: dla Niemiec najważniejszy jest pokój na Ukrainie, gdyż pozwoliłby on na przywrócenie normalnych relacji z Rosją

Ppor. Michalska stwierdza, że ludzie nielegalnie dostający się do Niemiec niekoniecznie robią to przez Polskę. Docierają tam też przez Słowację, Czechy, czy z Litwy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Budzisz: Idea misji pokojowej na Ukrainie będzie wspierana przez USA, ale Ameryka nie zaangażuje się w nią wojskowo

Ekspert ds. wschodnich o wizycie amerykańskiego prezydenta w Polsce, wzmocnieniu wschodniej flanki NATO i misji pokojowej na Ukrainie.

Marek Budzisz sądzi, że w sobotę w Warszawie Joe Biden po raz kolejny potwierdzi zobowiązania Stanów Zjednoczonych wobec swych sojuszników.

Poza tym oczekuje się, że prezydent Biden poinformuje o wzmocnieniu obecności wojskowej na wschodniej flance.

Według polskich władz umowa NATO-Rosja ograniczająca obecność militarną Paktu na wschodniej flance przestała obowiązywać po 24 lutego.

Trwa przenoszenie kolejnej, trzeciej już ciężkiej brygady […]. Pytanie […] czy będą w formule rotacyjnej, czy w formule stałych baz, bo to jest dość zasadnicza różnica.

Ekspert ds. wschodnich zauważa, że państwa skandynawskie, środkowoeuropejskiej bałtyckie chcą wzmocnienia flanki wschodniej NATO. Niechętnie na to patrzą Francja i Niemcy. Joe Biden musi lawirować między nimi.

Ucieranie kompromisu wymaga czasu, […] a dzisiaj tego czasu nie ma.

Członek Strategy & Future wskazuje, że Dania, Czechy, Słowacja, Słowenia, a nawet Francja mogłyby wysłać razem z Polską swoje siły wojskowe na Ukrainę. Mogą one udzielać pomocy humanitarnej i osłaniać dostawy sprzętu.

Idea tych misji pokojowych, o czym mówił premier Kaczyński w Kijowie, będzie wspierana przez Stany Zjednoczone chociaż nie czynnie, to znaczy Ameryka nie zaangażuje się wojskowo w taką misję.

Przyznaje, że rozumie obawy tych wskazujących na ryzyko związane z taką inicjatywą. Sądzi, że przy dużej koalicji ryzyko byłoby warte podjęcia.

Jedni uważają, że to będzie eskalować konflikt, inni uważają, że Putin się nie odważy. Ktoś musi to ryzyko podjąć sprawdzenia, jak będzie naprawdę.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.