Jakub Stasiak o ewakuacji z Siewierska i Solidaru i pomocy humanitarnej dla ich mieszkańców

Korespondent wojenny o misji ewakuacyjnej w Siewiersku i Solidarze.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Jakub Stasiak tłumaczy w jaki sposób działają zorganizowane grupy wolontariuszy zajmujące się ewakuacją mieszkańców. Działają w miastach, które się znajdują pod ostrzałem, a w bliskiej odległości znajdują się odziały wojsk rosyjskich. Wolontariusze dostarczają również pomoc humanitarna do miast odciętych od dostaw wody i prądu.

Rakiety spadają właściwie co chwilę na pobliskie osiedla, które są zrujnowane. Są w wielu przypadkach po prostu zrównane z ziemią, a ludzie nadal tam mieszkają . My wywozimy tych, którzy chcą wyjechać.

Korespondent wojenny podaje, że jednak nie wszyscy mieszkańcy zgadzają się na ewakuację. Ponadto, wyjaśnia ich motywację do pozostania na linii frontu.

Można odnieść wrażenie, że ci ludzie po prostu starają się patrzeć na świat przez różowe okulary, kiedy naprawdę nie ma powodów do tego, by patrzeć patrzeć pozytywnie. Na każdym kroku na nich czeka niebezpieczeństwo. Ludzie są sparaliżowani na myśl o decyzji, żeby móc po latach mieszkania w danym miejscu wyjechać gdzieś indziej, mimo że, tak jak mówię, zostawianie tam choćby godzinę dłużej jest po prostu śmiertelnie ryzykowne.

Na zakończenie, Jakub Stasiak mówi o przyszłych wyprawach humanitarnych.

Czytaj także:

Bartosz Cichocki: czas wojny wymaga szczególnej konsolidacji i wysiłku

Antoniuk: wróg obawia się utraty Chersonia. Przerzuca z Krymu wszystko, co ma

Featured Video Play Icon

Korespondent Radia Wnet o ugrzęźnięciu wojsk najeźdźcy w Donbasie i o stratach na rosyjskim zapleczu

Dmytro Antoniuk omawia sytuację na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Między Lisiczańskiem a Siewierskiem nie ma postępów wroga. Rosjanie zbliżyli się do Awdijewki. Wojsko ukraińskie przygotowuje się do operacji wyzwolenia Chersonia z rąk okupanta. Jak zwraca uwagę korespondent Radia Wnet, najeźdźcy usiłują do tego nie dopuścić.

Wróg próbuje przerzucać wszystko, co ma z Krymu do Chersonia i Nowej Kachowki. Utrata Chersonia to będzie wielki cios dla Putina i całej Rosji.

Nasz korespondent mówi o zniszczeniach na rosyjskim zapleczu dokonanych przez siły ukraińskie. Zniszczono pociąg z amunicją. Dmytro Antoniuk sceptycznie odnosi się do kwestii transportu ukraińskiego zboża z portów czarnomorskich. Federacja Rosyjska w umowie podpisanej z ONZ i Turcją zobowiązała się do umożliwienia bezpiecznego eksportu zboża.

 Nie wierzę w umowy zawarte z wrogiem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P./ A.W.K.

Czytaj też:

Dmytro Antoniuk: zdobycie Nowopetriwki stwarzałoby możliwość osaczenia wojsk moskiewskich w Wysokopille

Władze Mikołajowa przekażą 100 dolarów dla każdego, kto wskaże zdrajców pomagających Rosjanom – mówi Dmytro Antoniuk

Featured Video Play Icon

Korespondent Radia Wnet komentuje planowane dymisje w ukraińskich władzach. Relacjonuje też wydarzenia z frontu. Na wielu odcinkach trwa impas. Nie ustaje ostrzał rakietowy z obu stron.

Im dłużej trwa wojna, tym więcej zdrajców jest odkrywanych w szeregach Ukrainy. Po niedawnej infomacji o zdymisjonowaniu Iwana Bakanowa i Iryny Wenediktowej, prezydent Zełenski zapowiada dalsze czystki w władzach Ukrainy.

Odwołanych ma zostać 28 urzędników związanych z rządem Denisa Szmyhala. Co zaś tyczy się wspomnianej wyżej dwójki, to prokurator generalna dalej pełni swoje obowiązki, a były szef Ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa został od nich odsunięty. Decyzję o ich dymisji, musi podjąć Rada Najwyższa Ukrainy.

Mówi korespondent Radia Wnet Dmytro Antoniuk. Komentuje też obecną sytuację na froncie. Wojna utknęła nieco w martwym punkcie. Rosjanie koncentrują swoje siły w rejonach Bachmutu, Siewierska i Słowiańska. Na żadnym z tych odcinków żadna ze stron nie odnosi jednak sukcesów. Trwa zatem wzajemny ostrzał rakietowy.

Ukraińcom udało się zniszczyć dwa składy amunicji w Nowej Kachowce. Rosjanie skierowali z kolei swoje pociski w kierunku Mikołajowa. Władze miasto zapowiedziały, że przekażą 100 dolarów każdej osobie, która wskaże zdrajców wskazujących cele Rosjanom.

Pod ostrzałem znajduje się również obwód odeski. Rosjanie skierowali w tamtym kierunku 6 rakiet typu Kaliber. Pięć dosięgło celu. Koszt wyprodukowania jednego pocisku tego typu wynosi kilka milionów dolarów.

K.B.

W szeregach Ukraińców szerzy się zdrada. Z tego powodu zwolniono szefa Służb Bezpieczeństwa – mówi Dmytro Antoniuk

Featured Video Play Icon

Flagi Ukrainy i Rosji/Fot. CC0, Public Domain Pictures

Korespondent Radia Wnet wyjaśnia powody zwolnienia szefa Służb Bezpieczeństwa Ukrainy Iwana Bakanowa. Komentuje też sytuację na frontach trwającej wojny.

Wołodymyr Zełenski zdymisjonował szefa Służby Bezpieczeństwa Iwana Bakanowa i prokurator generalną Irynę Wenediktową. Powodem zwolnienia tego pierwszego były szerzące się wśród Ukraińców zdrady.

Oskarżony o działanie na rzecz Rosji jest między innymi szef biura politycznego Zełenskiego Andrij Jermak. Co zaś tyczy się Bakanowa, to media donoszą, że przez pierwszy tydzień rosyjskiej inwazji nie było go nawet w Kijowie. Już wtedy powinien zostać zwolniony.

Mówi korespondent Radia Wnet Dmytro Antoniuk. Ukraińskie władze nie mogą jednak skupiać się wyłącznie na sprawach wewnętrznych, ale muszą myśleć też o trwającej wojnie. Media donoszą, ze zniszczona została pierwsza armatohaubica KRAB. Nikt nie potwierdza jednak doniesień, jakoby Rosjanom udało się zniszczyć jednego z HIMARS’ów. Mimo strat ukraińska artyleria radzi sobie bardzo dobrze.

Rosjanie mają teraz poważne problemy logistyczne. Do przewozu swojego ciężkiego sprzętu używają ciężarówek, które są skutecznie niszczone przez stronę ukraińską. Z tego powodu siła rosyjskiego ognia artyleryjskiego spadła.

Czytaj także:

Borys Tynka: mówi się o odblokowaniu portu odeskiego

Trudności logistyczne są utrapieniem dla Rosjan, którzy próbują przeorganizować swoje siły na wschodzie. Pomimo swoich problemów, nie zaprzestają oni ataków na niektórych odcinkach frontu. Najbardziej zaciekłe walki toczą się pod Siewierskiem i Bachmutem. O sytuacji na reszcie odcinków frontu dowiedzą Państwo słuchając całej rozmowy z naszym korespondentem!

K.B.

Rosyjska ofensywa w Donbasie nieco wyhamowała. Rosjanie zbierają siły – mówi Dmytro Antoniuk

Bachmut. Zniszczenia spowodowane rosyjskim ostrzałem. Fot. Paweł Bobołowicz

Dmytro Antoniuk relacjonuje najnowsze wydarzenia z frontu. Rosyjska ofensywa wyhamowała nieco w Donbasie. Walki dalej toczą się jednak w rejonie charkowskim.

Ofensywa rosyjska w Donbasie nieco wyhamowała. Rosjanie ponieśli duże straty w czasie zdobywania obwodu ługańskiego, teraz potrzebują czasu na reorganizację sił. Delikatny przestój w walkach wykorzystują Ukraińcy.

Umacniają swoje pozycje na na nowej linii obrony, która ciągnie się od Siewierska na północy do Bachmutu na południu.

Mówi korespondent Radia Wnet Dmytro Antoniuk. Walki w Donbasie nieco zelżały, jednak w innych rejonach toczą się z całą mocą. Rosjanie próbują zdobywać wioski w pobliżu Charkowa, jednak w większości przypadków nie udaje im się to.

Walki toczą się również w pobliżu Izium. Rosyjscy żołnierze od kilku tygodni próbują przebić się w stronę Słowiańska. Jak dotąd bezskutecznie.

Czytaj także:

Paweł Bobołowicz: Bachmut jest stale ostrzeliwany przez Rosjan. W mieście stoją rozprute rakietami budynki cywilne

Korespondent Radia Wnet komentuje również śmierć dowódcy batalionu Kalinoskiego Iwana Marczuka. Kim był i w jaki sposób stracił życie dowiesz się słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.