Andrzej Duda do polskich żołnierzy w Rzeszowie: musimy być gotowi odeprzeć atak potencjalnego przeciwnika [NA ŻYWO]

Prezydent Andrzej Duda spotkał się w Rzeszowie z polskimi żołnierzami.

Rzeszów. Spotkanie Prezydenta RP z polskimi żołnierzami

Źródło: Facebook/Twitter

 

Spotkanie Prezydentów Polski i USA w Rzeszowie

Źródło: prezydent.pl

W piątek o 14.15 spotkają się w Rzeszowie Prezydent RP Andrzej Duda i Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Joseph R. Biden Jr.

Obie głowy państw wezmą udział w rozmowach z przedstawicielami pozarządowych organizacji zaangażowanych we wspieranie uchodźców z Ukrainy. Prezydent Andrzej Duda spotka się także z żołnierzami 18 Dywizji Zmechanizowanej wykonującymi zadania w rejonach przygranicznych. Rozmowy Prezydentów Polski i USA będą kontynuowane w sobotę w Warszawie.

A.P.

Źródło: prezydent.pl

Jakub Łuczak: Kachetyjska metoda wytwarzania win liczy sobie aż 8 tys. lat

W „Kurierze w Samo Południe” właściciel polsko-gruzińskiej winnicy Chateau Napareuli mówi o starej, gruzińskiej metodzie wytwarzania win, która została wpisana na listę dziedzictwa UNESCO.

W południowej audycji redaktor Adrian Kowarzyk kontynuuje audio-dziennik ze swojej muzycznej podróży. Tym razem słuchacze Radia WNET mogą zapoznać się z opowieścią polskiego producenta win z winnicy Chateau Napareuli w Gruzji. Jakub Łuczak wprowadza Adriana Kowarzyka w świat gruzińskich win oraz swojej miłości do Gruzji:

Ta historia z Gruzją zaczęła się u mnie już w dzieciństwie. Jako mały chłopiec, mając 8 lat byłem z rodzicami w Gruzji na wakacjach. Wówczas była to jeszcze Gruzińska Socjalistyczna Republika Radziecka. (…) Zawsze wspominałem Gruzję jako krainę radosnych dziecięcych wakacji – mówi Jakub Łuczak.

Polski producent win opowiada o swojej drugiej podróży do Gruzji, po której zdecydował się zamieszkać w kraju swoich dziecięcych wakacji. Jak zaznacza Jakub Łuczak, przez prawie dwie dekady jego nieobecności Gruzja prawie się nie zmieniła:

Gdy 20 lat po tej dziecięcej podróży, w 2007, pojawiła się możliwość powrotu do Gruzji nie wahałem się ani chwili. Co ciekawe, pomimo upływu tych 20 lat, nie poczułem tam żadnej czasowej bariery. Poczułem się jak gdybym nigdy stąd nie wyjeżdżał – opowiada Jakub Łuczak.

Wino / Fot. Skitterphoto, Pixabay.com (Pixabay License)

Ponadto, rozmówca Adriana Kowarzyka opowiada o swojej decyzji przebranżowienia się. Porzucił wówczas pracę w turystyce by kontynuować rodzinną tradycję produkcji trunków:

Zamieszkaliśmy w Tibilisi, gdzie zajmowaliśmy się turystyką, natomiast zaczęło do mnie dochodzić to, że chcę kontynuować tradycję winiarską mojej rodziny, która zaczęła się od mojego śp. dziadka, Janka. Kiedy byłem małym chłopcem uczył mnie produkować wino w Rzeszowie. Decyzja zajęła nam raptem 3 dni – stwierdza Jakub Łuczak.

Jakub Łuczak mówi o tym jak nabył swoją pierwszą winnicę w Napareuli oraz o tym, jak produkuje swoje wino. Do produkcji używa starej, gruzińskiej metody kachetyjskiej:

Wino produkujemy w dwóch dużych kwewri, które mają od 2 do 4 tys. litrów pojemności. Jedno specjalne ma 250. Gdy wino jest gotowe chowamy je w tym jednym miejscu i czekamy na dzień Św. Jerzego kiedy je otwieramy.

Rozmówca Adriana Kowarzyka przybliża również słuchaczom wnet tajniki kachetyjskiej metody wytwarzania wina. Jak podkreśla polski producent, liczy ona aż 8 tys. lat:

Oni mają w kachetyjskiej metodzie robienia wina dużo więcej doświadczenia, bo przekazują je sobie od pokoleń. To metoda wytwarzania win wpisana na listę światowego dziedzictwa ludzkości, która liczy sobie 8 tys. lat – zaznacza Jakub Łuczak.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Kwiatkowski: wybory w Rzeszowie to ważny poligon doświadczalny. Wszystko wskazuje, że potrzebna będzie dogrywka

Jaromir Kwiatkowski relacjonuje kończącą się kampanię przed wyborami prezydenckimi w Rzeszowie.

Jaromir Kwiatkowski relacjonuje dobiegającą końca kampanię przed wyborami prezydenckimi w Rzeszowie. Wskazuje, że są one poważnym testem dla poszczególnych ugrupowań politycznych.

Mam taki dysonans poznawczy – to są wybory prezydenta Rzeszowa na dwa lata, on ma dokończyć kadencję którą przerwał Tadeusz Ferenc. (…) Natomiast partie polityczne potraktowały te wybory jako poligon doświadczalny.

Zdaniem dziennikarza nie jest pewne, że wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, kandydat Solidarnej Polski, przed II turą udzieli oficjalnego poparcia kandydatce PiS Ewie Leniart. Nie należy się spodziewać żadnej deklaracji przed rozstrzygającym głosowaniem ze strony zgłoszonego przez Konfederację Grzegorza Brauna.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kanthak: Chaos wokół RPO to wina większości senackiej oraz ordynacji wyborczej

Rzecznik Solidarnej Polski mówi o możliwych wariantach rozwiązania problemu z wyborem nowego rzecznika Praw Obywatelskich, wyborach prezydenta Rzeszowa i funduszu odbudowy UE.

Jan Kanthak komentuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie może piastować swojej funkcji po upływie kadencji. Wskazuje, że TK nie mógł wydać innego orzeczenia, a chaos wokół RPO jest konsekwencją tego, że w Senacie większość posiada opozycja.

Być może, funkcję rzecznika w częściowym zakresie będzie pełnił jego zastępca. […] Urząd RPO nie zniknie z mapy instytucji państwa polskiego.

Jak zapowiada parlamentarzysta, możliwe jest uchwalenie ustawy zmieniającej zasady wyboru Rzecznika.  W odpowiedzi na wyrazy niepokoju ze strony Komisji Europejskiej, gość „Popołudnia WNET” wskazuje, że:

Organy UE powinny zająć się rozwiązaniem problemu z dostawami szczepionek przeciw koronawirusowi, a nie ingerować w wewnętrzne sprawy państw członkowskich.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk odnosi się ponadto do kwestii wyborów na prezydenta Rzeszowa. Zaznacza, że wywodzący się z Solidarnej Polski wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł bierze w nich udział jako kandydat niezależny.

Cieszy nas poparcie ze strony byłego kandydata Porozumienia, ale nie przenosiłbym tej sytuacji na grunt ogólnokrajowy.

Poruszony zostaje również temat unijnego funduszu odbudowy. Poseł Jan Kanthak wskazuje na zagrożenie związane z forsowanym przez Brukselę mechanizmem kontroli praworządności. Przestrzega ponadto przed konsekwencjami zaciągania wspólnego długu przez państwa członkowskie.

Nasze stanowisko w tej sprawie od wielu miesięcy jest jasna i klarowna.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Strzeżek: Wstrzymajmy się od rozmów o wyborach parlamentarnych. Priorytetem jest walka z pandemią

Wicerzecznik Porozumienia mówi o odejściu prof. Wojciecha Maksymowicza z klubu parlamentarnego PiS. Odnosi się do kwestii współpracy Porozumienia i Solidarnej Polski wokół wyborów w Rzeszowie.

Jan Strzeżek komentuje odejście prof. Wojciecha Maksymowicza z klubu parlamentarnego PiS.  Tłumaczy, że ma ono związek ze „skandalicznymi” zarzutami Ministerstwa Zdrowia. Jak dodaje, prof. Maksymowicz pozostanie członkiem partii Porozumienie i będzie głosował jak pozostali wywodzący się z niej posłowie. Poruszony zostaje ponadto temat wyborów prezydenta Rzeszowa. Gość „Popołudnia WNET” wyraża przekonanie, że kandydat Solidarnej Polski Marcin Warchoł będzie realizował postulaty Porozumienia, stąd poparcie tej partii dla wiceministra sprawiedliwości, pomimo iż w tych samych wyborach bierze udział kandydatka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Polityk informuje ponadto o stanie rozmów na temat współpracy z Kukiz’15.

Istotnie, rozmowy z Pawłem Kukizem są na zaawansowanym etapie, ale o tym żeby tworzyć z nim ruch jeszcze nie słyszałem.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego wyraża nadzieję, że w najbliższym czasie nie dojdzie w Polsce do wyborów parlamentarnych.

Każdy w tej chwili kto mówi o przyspieszonych wyborach powinien się z tym wstrzymać. Polacy teraz nie chcą słuchać kto będzie jedynką.

Informuje, że partia Jarosława Gowina w następnej kadencji Parlamentu Europejskiego będzie chciała mieć swoich reprezentantów. Deklaruje, że najbliżej mu do frakcji Europejskiej Partii Ludowej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Zgorzelski: Nie było rozmów PSL z PiS ws. koalicji. Jeżeli Marek Sawicki prowadził jakieś rozmowy, to bez upoważnienia

Piotr Zgorzelski o taśmach Obajtka i o tym, dlaczego spory w koalicji rządzącej zostaną zażegnane, a także o skręcie PO w lewo i wyborach prezydenckich w Rzeszowie.

Piotr Zgorzelski mówi, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest dobrą ofertą zarówno dla wyborców Platformy, którym nie podoba się jej lewicowy zwrot, jak i dla głosujących na Zjednoczoną Prawicę, których zniechęca fakt, że koalicja rządząca zajmuje się sama sobą. Odnośnie sporów w tej ostatniej stwierdza, że:

W jego ocenie ujawnienie tzw. taśm Obajtka jest efektem obecnych rozgrywek w rządzie, gdyż materiały te miała prokuratura. Zgorzelski podkreśla, że nie było rozmów między PSL a Zjednoczoną Prawicą w sprawie wchłonięcia ludowców do prawicowej koalicji.

 Wicemarszałek Sejmu komentuje również nadchodzące wybory prezydenckie w Rzeszowie. Przypominamy, iż przedwczesne głosowanie spowodowane jest niedawną rezygnacją dotychczasowego prezydenta Tadeusza Ferenca. Namaszczenie przez niego Marcin Warchoł było zaskoczeniem dla obozu rządzącego.

Jestem przeciwnikiem namaszczania w samorządach, bo to się źle kończy.

Wskazuje na inicjatywy oddolne, zamiast szukać politycznych kandydatów. Polityk stwierdza, że jest przeciw walce o tytuł lidera opozycji:

Zróbmy wszystko by w przyszłej kadencji liderem opozycji był Jarosław Kaczyński.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Nowak: Niemiecka dominacja medialna jest problemem. Dla TVN-u nie ma takiego Andrzeja Dudy, który wyciąga rękę

Prof. Andrzej Nowak o wygranej Andrzej Dudy, otoczce medialnej w jakiej tkwią wyborcy Rafała Trzaskowskiego oraz o tym, czy niedoszły Prezydent RP będzie liderem anty-PiS-u.

Wygrała rzeczywistość z nierzeczywistością.

Prof. Andrzej Nowak odnosi się do swoich przewidywań przedwyborczych, które w świetle częściowych wyników wyborów podanych przez PKW okazują się bliskie prawdy. Cieszy się, że wygrał Andrzej Duda z przewagą większą o sto tysięcy głosów niż przewidywał. Żałuje, że przewaga ta nie jest jeszcze większa. Nasz gość  odnosi się do słów Agaty Kornhauser-Dudy z wiecu w Rzeszowie. Zgadza się z tym, że

Uczciwość, dobroć i patriotyzm to trzy cechy, które są głęboko wpisane w charakter Andrzeja Dudy.

Tymczasem ośrodki tworzenia ideologicznej nierzeczywistości” chcą zastąpić, jak mówi, naszą rzeczywistość ich nierzeczywistością, którą uosabia Rafał Trzaskowski. Wyjaśnia, że wyborcy tego ostatniego tkwią w kokonie medialnym poprzez który postrzegają otaczającą ich rzeczywistość polityczną. Oznacza to, jak ocenia, że

Niemiecka dominacja medialna nie jest powodem tylko do szyderstwa do ironii jaką wyrażał wielokrotnie pan Rafał Trzaskowski, ale jest jakimś problemem.

Historyk przypomina wypowiedź Grzegorza Schetyny, który zapowiadał, że rządu PiS-u będą oznaczać katastrofę gospodarczą dla naszego kraju. Sądzi, że media krytykujące Zjednoczoną Prawicę nie są w stanie przyznać się do swych błędnych ocen. Gdyby to zrobiły mogłoby to bowiem zasiać w ich odbiorach ziarno wątpliwości co do wiarygodności mediów, z jakich czerpią informację.

Po prostu nie ma takiego Andrzeja Dudy dla drugiej strony, który wyciąga rękę. Telewizja TVN tego nie pokaże.

Prof. Nowak zauważa, że TVN przerwał transmisję ze sztabu Andrzeja Dudy, gdy ten zaczął mówić o zaproszeniu swego kontrkandydata do pałacu prezydenckiego. Mówi, iż zwolennicy obecnej władzy są bardziej otwarci na śledzenie także tych mediów, które prezentują przeciwny im punkt widzenia. Sądzi, że wyborcy Rafała Trzaskowskiego są zachęcani przez media, by „wstąpili do sekty”. Nie wszyscy z nich są jednak oderwani od rzeczywistości. O samym kandydacie Platformy nasz gość mówi:

Będzie musiał wrócić do tych obowiązków, których on na pewno nie lubi. Widać, że nie lubi obowiązków gospodarza nie uniwersum, nie światowego postępu, ale gospodarza konkretnego miasta, w którym plują rury kanalizacyjne, w którym […] trzeba po prostu borykać się z codziennymi trudnościami wielkiego powiedziałbym organizmu społeczno-gospodarczego nowoczesnego miasta.

Nie sądzi, żeby w takiej sytuacji prezydent stolicy mógł „potwierdzać swoją rolę jako mesjasza anty-PiS-u”. Dodaje, że szokujące było dla niego to, że prezydent Warszawy zrezygnował z biało-czerwonych flag w swoim sztabie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zatrzymano funkcjonariuszy CBŚP podejrzanych o współpracę z ukraińskimi sutenerami

Prokuratura w Rzeszowie oskarża wysokich funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji o torpedowanie śledztwa przeciwko ukraińskim gangsterom prowadzącym agencje towarzyskie na Podkarpaciu.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, we wtorek prokuratura postawiła 4 byłym funkcjonariuszom podkarpackiego oddziału Centralnego Biura Śledczego Policji zarzuty współpracy z gangsterami z Ukrainy, prowadzącymi na Podkarpaciu agencje towarzyskie – Jewgienijem R. i Aleksiejem R. Zatrzymani to: Piotr J. – obecny naczelnik zarządu CBŚP w Rzeszowie, i dwaj byli naczelnicy tutejszego CBŚP – Damian W. oraz Krzysztof B.  Ponadto – Robert P., były szef delegatury rzeszowskiego CBA (również wywodzący się z policji).  Zatrzymania to efekt śledztwa  przeciwko innemu funkcjonariuszowi tej formacji Danielowi Ś., który w zamian za „ochronę” dostawał m.in. usługi prostytutek.

Bracia R. przez wiele lat prowadzili na Podkarpaciu swoją działalność. Jak się okazuje, ich nietykalność wynikała z faktu, iż oferowali oni funkcjonariuszom CBŚP korzyści majątkowe i osobiste. Ukraińcy umożliwiali im bezpłatne korzystanie z usług zatrudnianych przez siebie prostytutek. Dodatkowo zapewniali darmowe posiłki i alkohol.

W zamian, funkcjonariusze blokowali rozwój śledztwa przeciwko braciom R.  Co więcej, ujawniali gangsterom poufne informacje. Proceder miał miejsce w latach 2014-2016 ( warto dodać, że Ukraińcy prowadzili swoje agencje przez 20 lat). „To niebywały skandal” – ocenia jeden z wysoko postawionych policjantów Biura. Proceder R. był odrażający – od ukraińskich sutenerów kupowali kobiety w trudnej sytuacji i kazali im za darmo odpracowywać „dług”. Dwukrotnie w związku ze swoim postępowaniem usłyszeli wyroki sądowe, ostatni raz w 2018 r. Kary jednak nie odsiedzieli.

Jak piszą dziennikarze „Rzeczpospolitej”, do zintensyfikowania działań przeciwko braciom R. nakłonili polską prokuraturę śledczy ukraińscy. Prokuratura z kraju naszego wschodniego sąsiada zainteresowała się sprawą, ponieważ bracia R. prowadzili handel kobietami z sutenerami działającymi na terytorium Ukrainy.

A.W.K