Prof. Terlecki: Trybunał Stanu dla byłych premierów i ministrów finansów. Opinia publiczna oczekuje rozliczenia

Raport ds. VAT. Profesor Ryszard Terlecki oskarża D. Tuska, E. Kopacz, J. Rostowskiego i M. Szczurka o „niewiarygodny wręcz rabunek mienia Polski” i żąda ich rozliczenia.


Profesor Ryszard Terlecki komentuje powstanie projektu końcowego raportu ds. VAT, w którym pada propozycja postawienia przed trybunałem stanu byłych premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz, oraz byłych ministrów finansów – Jacka Rostowskiego i Mateusza Szczurka:

Opinia publiczna oczekuje, że ci, którzy są odpowiedzialni za ten niewiarygodny wręcz rabunek mienia polski zostaną rozliczeni.

Jak dodaje Wicemarszałek, ma nadzieję, że da się przegłosować odpowiedni wniosek przed ostatnim posiedzeniem sejmu. Mówi także o kryzysach medialnych z udziałem, chociażby Marszałka Kuchcińskiego czy tzw. fabryki trolli:

Trzeba pamiętać, że marszałek nie przekroczył prawa. Przekroczył troszkę pewne standardy, zbyt często używając samolotu, choć to nie było niczym odróżniającym od poprzedników, którzy tak samo częściej używali samolotów i to do prywatnych celów. Postanowiliśmy więc zgodnie w kierownictwie partii, że trzeba przeciąć ten medialny szum i dokonać bolesnego działania, bo marszałek Marek Kuchciński był bardzo dobrym i sprawny marszałkiem.

Następnie gość „Poranka WNET” przechodzi do tematu zbliżających się wyborów oraz kampanii, która już się rozpoczęła. Na początku września Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić swój program na najbliższe lata. Profesor Ryszard Terlecki komentuje również plany rządu dotyczące braku deficytu budżetowego w najbliższym roku:

Powiem tylko, że jest to program przede wszystkim odpowiedzialny. Jesteśmy w sytuacji, gdy po raz pierwszy od 30 lat udaje się nie doprowadzić do deficytu budżetowego. Stan państwa jest bardzo dobry, gospodarka rozwija się bardzo dobrze, więc możemy sobie pozwolić na to co zrobiliśmy i jeszcze więcej.

Wicemarszałek mówi także o odpowiedzialnym dysponowaniu pieniędzmi budżetowymi w kontekście różnych grup społecznych, takich jak nauczycieli, urzędników czy służby cywilnej. Jak dodaje, nadal są ludzie, którzy zarabiają zbyt mało, jednak PiS z bólem musiał przyjąć pewien harmonogram:

Nie mogliśmy stworzyć sytuacji ryzyka dla stabilności finansów państwa i wybierać poszczególne grupy.

Na koniec Profesor Ryszard Terlecki nawiązał do zbliżającej się wizyty Donalda Trumpa, która jak mówi — jest bardzo ważna dla Polski:

Jesteśmy przekonani, że bezpieczeństwo Polski i regionu będzie ważnym tematem rozmów. […] z bilateralnych spotkań prezydentów z innych państw z prezydentem Trumpem oraz prezydentem Dudą na pewno wyniknie wiele dobrego dla naszego regionu, a szczególnie dla Polski.

A.M.K.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości 13 lipca poinformuje o tzw. „jedynkach” na listach wyborczych do Sejmu

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego Prawo i Sprawiedliwość powołało nowy sztab wyborczy przed wyborami do Sejmu i Senatu.

Jak poinformował szef klubu PiS Ryszard Terlecki, prace nad listami wyborczymi zaczęły się w połowie czerwca. Przygotowanie list opóźniło się do jutra, a za ich wydanie odpowiedzialni byli szefowie struktur okręgowych partii.

Szef sztabu wyborczego PiS, europoseł Joachim Brudziński, mówił niedawno, że listy wyborcze zostaną przedstawione w „najszybszym możliwym terminie wynikającym z decyzji prezydenta Andrzeja Dudy”. „Właściwie te listy już są gotowe, muszą uzyskać jeszcze akceptację kierownictwa ugrupowania. Możliwe są jeszcze pewne korekty, ale będą to zapewne zmiany kosmetyczne” – podkreślił.

Na posiedzeniu powołano również nowy sztab PiS, zmiany, które zostały na nim podjęte, dotyczyły m.in. obecnej europoseł Beaty Szydło, Tomasza Poręby i Joachima Brudzińskiego.

M.N.

 

Grzegorz Długi: Spór między PO i PiS to po części współdziałanie, mające na celu usunięcie z polityki mniejszych graczy

– PO i PiS toczą ze sobą spór mniej lub bardziej prawdziwy. Ma on elementy dorozumiałego współdziałania. Uważam, że powinniśmy się temu przeciwstawić – mówi Grzegorz Długi.

Grzegorz Długi, poseł Kukiz’15, odnosi się do wypowiedzi wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego dotyczącej wspólnego startu w jesiennych wyborach parlamentarnych polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz’15. 17 czerwca Terlecki na antenie Radia Kraków wypowiedział następujące słowa: „Kukiz, wymieniany jako nasz koalicjant, rozsypuje się. Do mnie przychodzą posłowie od Kukiza i aplikują o przyjęcie ich do klubu PiS (…). Zastanawiamy się, czy podtrzymywać istnienie Kukiz’15, czy zgodzić się na to, że jego posłowie przejdą do nas”. Gość Popołudnia uznaje te słowa za niesprawiedliwe i nieprawdziwe.

Długi zaznacza, że w sprawie wspólnego startu w wyborach parlamentarnych Kukiz’15 rozmawia z różnymi partiami. Członkowie ugrupowania nie chcą jednak ujawniać szczegółów negocjacji, ponieważ nie mają pewności, czy potencjalni partnerzy traktują ich poważnie.

„Wszyscy się chyba zgodzimy, że w naszej polityce, u nas w kraju brakuje ugrupowania takiego konserwatywno-liberalnego. To jest potężna wada naszej polityki (…). Jakby na to nie patrzeć, lewica była w stanie narzucić tą całą agendę obyczajową i wszyscy się od roku kręcimy dookoła tego (…). Bardzo bym chciał, aby u nas powstał silny ruch konserwatywno-liberalny. Tak naprawdę większość Polaków myśli właśnie w sposób konserwatywno-liberalny”.

Gość Popołudnia wskazuje także na problem, jakim w polskiej polityce jest dominacja dwóch partii – Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

„Mamy problem generalnie taki polityczny w Polsce – poza tym brakiem konserwatywnych liberałów – to brakuje nam jeszcze trzeźwego spojrzenia na to, co się wokół dzieje. A w tej chwili rośnie nam coraz silniejszy, potężny duopol dwóch ugrupowań politycznych – bardzo silnych, które wymiatają wszystko dookoła. Toczą ze sobą spór mniej lub bardziej prawdziwy. On jest w jakimś sensie prawdziwy, ale ma też elementy takiego dorozumianego współdziałania, bo jeżeli uda im się wyeliminować wszystkich innych, to będzie trochę prostsze zadanie dla nich. Uważam, że powinniśmy się temu przeciwstawić”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Terlecki: Jeśli PiS przegra wybory, Polska znajdzie się w kryzysie i nikt nie będzie w stanie przeprowadzić reform

O tym, co przyniosą najbliższe wybory oraz czy czekają nas podwyżki cen za energię mówi na antenie WNET Ryszard Terlecki, szef klubu parlamentarnego PiS oraz wicemarszałek Sejmu.


Gościem Poranka WNET jest Ryszard Terlecki, szef klubu parlamentarnego PiS oraz wicemarszałek Sejmu. Na antenie komentuje nadchodzący rok 2019, w którym odbędą się wybory do polskiego i europejskiego parlamentu. Według gościa Radia WNET jedne, jak i drugie będą przełomowe. Eurowybory będą o tyle ważne, że ze względu na nastroje społeczne partie eurosceptyczne mają szanse zdobyć rekordowe poparcie. Natomiast polskie wybory są istotne, ponieważ, jak twierdzi gość Radia WNET, jeśli Prawo i Sprawiedliwość przegra ze Zjednoczoną Opozycją, Polska znajdzie się w głębokim kryzysie. Albowiem nie ma obecnie w Polsce innej partii, która mogłaby cokolwiek zreformować w kraju.

Na pytanie o podwyżki cen energii w przyszłym roku Ryszard Terlecki odpowiada stanowczo: – Mamy bardzo jasną deklarację premiera: podwyżek cen energii nie będzie.

Terlecki tłumaczy, że trudno jest znaleźć dobre rozwiązanie na ten problem. Powodem tego są warunki nałożone przez Unię Europejską. One wpisują się w zręby polityki klimatycznej UE. Jak się dowiadujemy, minister energii, w przeciwieństwie do premiera Morawieckiego, skłania się ku podwyżkom. Nie oznacza to jednak sporu wewnątrz gabinetu. Marszałek uważa, że dyskusja wewnątrz rządu nie skończy się żadną dymisją.

Zapraszamy do wysłuchania audycji.

mf

Ryszard Terlecki: Marginalizacja Macierewicza przez PiS to tylko wrażenie. Uważamy go za wybitną i ważną postać

Musimy przezwyciężyć wrażenie impasu. Konwencja rozpocznie nowy etap – mówi w Poranku WNET szef klubu parlamentarnego PiS


W dzisiejszym Poranku WNET Krzysztof Skowroński rozmawiał z profesorem Ryszardem Terleckim, wicemarszałkiem sejmu i szefem klubu parlamentarnego PiS. Pytaliśmy polityka między innymi o różne budzące kontrowersje projekty ustaw, między innymi o komentowane w dzisiejszym poranku prawo wodne.

 Jeśli zmienia się to co zastaliśmy i wymaga zmian, mogą zdarzyć się jakieś pomyłki.  Ta sprawa była przedmiotem sporów,zobaczymy czy ci, którzy są niezadowoleni mają realne powody, czy to czymś zagraża, np: zmianami kosztów. Przekonujący głos tych, którym się to nie podoba, może spowodować, że to zmienimy

Wicemarszałek sejmu odpowiedział też na pytanie o to zachwianie sondaży i wrażenie utraty energii przez prawicę: Myślę, że to jest takie wrażenie. Minęliśmy połowę kadencji, zmian jest rzeczywiście dużo. Wyborcy są zadowoleni, generalnie mamy dobre notowania. My jesteśmy przekonania, że to wrażenie pewnego impasu, które trzeba przezwyciężyć. 

W tym kontekście gość Poranka wskazał na zbliżającą się konwencje wyborczą PiS : Konwencja rozpoczyna ważny etap, który jest związany z tym co udało się dotąd zrobić, ale także z serią wyborów, które zaczną się już jesienią. 

Profesor Terlecki mówił też o roli byłego szefa MON Antoniego Macierewicz w obozie politycznym PiS.

Nie mam  wrażenia marginalizacji Antoniego Macierewicza Prezes mówił, że to jest człowiek, któremu zawdzięczamy najwięcej, jeżeli chodzi o kwestię badania katastrofy smoleńskiej. Jego lata pracy przynoszą efekty, których nikt nie kwestionuję. Minister Antoni Macierewicz cieszy się wielką popularnością wśród naszych zwolenników. Uważamy go z bardzo wybitną i ważną postać naszego obozu.

NB

 

 

 

 

Ryszard Terlecki: Na szczycie w Brukseli nie zapadną żadne ważne decyzje. Walka o kształt UE jeszcze przed nami

Zdaniem wicemarszałka sejmu stworzenie Unii wielu prędkości doprowadzi do rozpadu wspólnoty, która powstała jako element łączenia państw w Europie, a nie dzielenia ich na bogatsze i biedniejsze.

W Poranku Wnet Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że jak dotąd, do laski marszałkowskiej nie trafił wniosek opozycji o wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło.

W piątek Platforma Obywatelska mówi, że już składają wniosek. Potem okazało się, że miał być w poniedziałek, ale wniosek nie został do dzisiaj złożony. Czekamy, kiedy w końcu się Platforma wygramoli z tym wnioskiem i pojawi się on w Sejmie.

– Głównym celem spektaklu z wnioskiem o odwoływanie rządu jest wyścig między partiami opozycyjnymi, która z nich jest główną siłą, a nie walka o nowych wyborców – powiedział w Poranku Wnet wicemarszałek Sejmu.

Gość Poranka Wnet odniósł się również do propozycji programowych, jakie mają się pojawić przy okazji próby odwołania rządu Beaty Szydło.

Przez 8 lat rządów Platformy mieliśmy trzy panie minister edukacji i one skutecznie pogrążały szkołę w ciągłym obniżaniu poziomu nauczania. Bardzo jestem ciekaw, jaki będzie pomysł Platformy, jeżeli te panie, które mają takie zasługi w niszczeniu edukacji, znowu coś wymyśliły.

Szef klubu parlamentarnego PiS wskazał, że nie ma żadnego sporu politycznego między prezydentem a szefem MON, a cała sprawa z wymianą listów to naturalny sposób komunikacji między ministrem obrony a zwierzchnikiem sił zbrojnych.

Wymiana listów to jest normalna sytuacja, że prezydent interesuje się sprawami w wojsku. Ponieważ prezydent uznał, że nie wszystkie odpowiedzi go satysfakcjonują, to umówili się na spotkanie i tam wyjaśnią sobie wszystkie wątpliwości.

Profesor Terlecki powiedział też, że nie należy się spodziewać żadnych konkretnych ustaleń po szczycie Unii Europejskiej w stolicy Włoch.

Szczyt w Rzymie będzie miał charakter jubileuszowy, a komunikat końcowy będzie taki, aby nie wzbudzać żadnych napięć między uczestnikami.

Natomiast na szczycie Rady Europejskiej pod koniec kwietnia dojdzie już do dyskusji o możliwości wprowadzenia Unii dwóch prędkości, czemu Polska jest zdecydowania przeciwna. Unia powstała jako twór, który miał łączyć państwa i pomagać tym biedniejszym, a nie dzielić kraje na te bogatsze i mniej zamożne.

Kolejnym tematem rozmowy była ustawa o zakazie handlu w niedzielę, złożona przez związki zawodowe i organizacje religijne. Zdaniem wicemarszałka Sejmu, wymaga ona jeszcze pewnych poprawek.

Już w samym projekcie „Solidarności” jest zastrzeżenie, że niektóre niedziele będą handlowe. Jest również kwestia, na którą rząd się nie zgodził, to znaczy na kary więzienia za otwarcie sklepu w niedzielę. Rząd uznał, że tutaj karą powinna być grzywna.

– Założenia były takie, że najpierw reforma sądownictwa, a potem reforma mediów, ale ostatnie wydarzenia sprawiły, że szybciej zajmiemy się ustawą o dekoncentracji mediów – zaznaczył w Poranku Wnet Ryszard Terlecki.

ŁAJ