Keresztes: Na Węgrzech zakończono szczepienia medyków. Państwo zamówiło szczepionki od pięciu producentów

Przedstawiciel Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej mówi o stanie szczepień na Węgrzech, oraz o planach rządu na czas popandemiczny.

 

Gaspar Keresztes mówi o szczepieniach przeciwko koronawirusowi na Węgrzech.oraz o stanie epidemii w tym kraju.

Zakończyło się szczepienie pracowników służby zdrowia i mieszkańców domów opieki. Teraz już każdy Węgier może się zapisać i czekać na swoją kolej.

Zamówiono szczepionki od 5 producentów. Jak relacjonuje gość „Kuriera w samo południe”, zwolennicy partii rządzącej najchętniej przyjęli by szczepionkę z Chin albo Rosji, w przeciwieństwie do sympatyków opozycji.

Rozmówca Jaśminy Nowak informuje ponadto, że na Węgrzech rozpoczęły się ponadpartyjne negocjacje nt. otwierania gospodarki oraz reform, których celem będzie przezwyciężenie kryzysu. Gaspar Keresztes wskazuje, że nie występuje tam zjawisko otwierania biznesów pomimo obostrzeń na skalę tak dużą jak w Polsce. Rozmówca Jaśminy Nowak opowiada ponadto o „węgierskim Facebooku”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Rosyjsko-niemieckie porozumienie ws. wspólnej produkcji szczepionki? Jest oświadczenie w tej sprawie

5 stycznia Kanclerz Niemiec Angela Merkel i Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosili, że biorą pod uwagę ewentualność wspólnej produkcji szczepionek przeciwko Covid-19.

Obwieszczenie wydane przez Kreml, wiąże się najprawdopodobniej z próbami poszerzenia możliwości przeciwdziałania pandemii koronawirusa przez rosyjski rząd. Wiadomo, iż między głowami dwóch państw miała miejsce rozmowa telefoniczna, w trakcie której – zgodnie z narracją Kremla – poruszony był m.in. temat współpracy przy zwalczaniu pandemii koronawirusa, ze szczególnym akcentem na perspektywę i wspólnej produkcji szczepionek.

Współpraca ta miałaby się rozpocząć od zwiększenia kontaktu między ministrami zdrowia obu państw oraz innymi przedstawicielami struktur państwowych uczestniczących w walce z pandemią.

Wiadomość o rosyjskiej szczepionce przeciw covidowej, nazwanej na cześć słynnego satelity: “Sputnik V”, sama w sobie nie została przyjęta z dużym entuzjazmem przez środowisko międzynarodowe. Sceptyczne reakcje spowodowało zapewne błyskawiczne tempo jej ogłoszenia – informacja o szczepionce pojawiła się już w sierpniu, przed wykonaniem masowych testów i przed publikacją wyników badań.

W Rosji szczepienia z użyciem “Sputnika V” rozpoczęły się już na początku grudnia, a wiele porcji szczepionki otrzymały: Białoruś, Serbia i Argentyna. Mimo to, Rosja uznała, że nie posiada wystarczających środków produkcji by zaspokoić na zapotrzebowanie na szczepionkę. Do wytworzenia kolejnych porcji zobligowały się Indie, mające zamiar wyprodukować aż 100 milionów porcji “Sputnika V”, a do współpracy mają dołączyć również Chiny, Korea Południowa i Brazylia. Jeżeli współpraca rosyjsko-niemiecka doszłaby do skutku, Niemcy byłyby w tym gronie jedynym partnerem należącym do Unii Europejskiej.

N.K.

Źródło: Le Figaro/Portal Wnet.fm

 

 

 

 

 

 

Dr Jadwiga Rogoża: Rosyjska władza umiejętnie zastrasza społeczeństwo

Jadwiga Rogoża, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich ds. rosyjskich, mówiła na antenie Radia Wnet o rosyjskiej recesji, pozycji Władimira Putina i kondycji rosyjskiego społeczeństwa.

Wskazując na relatywnie niewielką skalę recesji w Rosji dr Jadwiga Rogoza zauważyła, że:

W Rosji o wiele mniejszy jest sektor małych i średnich przedsiębiorstw, który na świecie stracił najwięcej. (…) W Rosji ten sektor to średnio 20 proc. PKB. (…) On bardzo ucierpiał ale gospodarka się obroniła. Spadek jest poniżej 4 procent.

Jak podkreśliła oficjalne dane nie odzwierciedlają realnej sytuacji społeczeństwa, które od lat ubożeje. 20 milionów Rosjan żyje poniżej minimum socjalnego.

Społeczeństwo traci jednak dochody. (…) Po aneksji Krymu, średnio od 2014 roku, te dochody stabilnie spadają. (…) Nie jest to pozytywny obraz.  Z jednej strony rezerwy są bardzo wysokie, państwo zgromadziło rekordowe rezerwy złotowe i walutowe. Widać dużą niechęć państwa do wydawania tych rezerw i pandemia wcale nie stała się powodem, by wspierać społeczeństwo i biznes. Mam wrażenie, że to się wiąże się  z obawami elity rządzącej, że to poduszka bezpieczeństwa.

Jadwiga Rogoża zaznaczyła również, że rosyjska władza przygotowuje sobie narzędzie, by kontrolować społeczeństwo.

Jest to władza autorytarna, która z roku na rok szykuje sobie coraz więcej instrumentów do tego, by sprawować pełną kontrolę nad społeczeństwem i represjami wymuszać posłuch i wskazuje na to nowelizacja konstytucji z tego roku, która wydłuża  potencjalne rządy Putina na dwie kolejne sześcioletnie kadencje. Z drugiej strony mamy społeczeństwo, które jest dosyć bierne ale w którym dojrzewają procesy niekorzystne dla tej władzy.

Ekspert dodaje także, że władza w Rosji wyciąga wnioski z sytuacji na Białorusi.

Sytuacja białoruska pokazała rosyjskiej władzy, że w społeczeństwie mogą gdzieś niepostrzeżenie dojrzewać zmiany, których nie widać a potem po kumulacji różnych czynników ,mogą powodować detonację niezadowolenia.

Rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego nawiązuje także do rosyjskiej szczepionki przeciwko koronawirusowi. Jak zaznacza jest to element wykorzystywany propagandowo.

Rosja traktuje zbrojenia jak siłę propagandową. Podobnie jest ze szczepionką przeciwko koronawirusowi – wskazuje dr Rogoża.

Na drodze stanęła jednak bariera technologiczna.

Rosja poświęciła dużo czasu żeby pokazać, że była pierwszym krajem na świecie, który zarejestrował szczepionkę. (…)Problem był taki, że została zarejestrowana dokładnie w połowie procesu badań klinicznych , wbrew wszelkim regułom i zasadom. To był projekt propagandowy. Rzeczywistość  to weryfikuje, bo Rosja nie jest w stanie wyprodukować dużej ilości tej szczepionki. Na drodze stanęła bariera technologiczna.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

 

Jastrzębski: Maroko kupuje chińską szczepionkę przeciw COVID-19, tłumacząc wybór dostępnością i skutecznością

Szczepienia przeciw COVID-19 w Maroku nie będą obowiązkowe, ale niektóre państwa afryki subsaharyjskiej mogą nie wpuszczać osób niezaszczepionych.

TelQuel

  1. Profesor tłumaczy, dlaczego Maroko zdecydowało się na zakup chińskiej szczepionki przeciwko COVID-19

Od 9 listopada, kiedy Król Muhammad VI ogłosił narodową kampanię szczepień przeciwko COVID-19, w Maroku nie ustają pytania o jej szczegóły, ale i obawy przed konsekwencjami szczepienia.

Profesor Szakib Abd Al-Fattah, Profesor chorób zakaźnych, wirusolog i członek Komisji Techniczno-Naukowej odpowiedzialnej za śledzenie rozwoju i nadzorowanie przebiegu pandemii w Maroku, powiedział TelQuel, że nie podjęto żadnej decyzji o obowiązkowości szczepienia przeciwko COVID-19 w Maroku. Profesor powiedział, że z perspektywy naukowej i etycznej nadanie kampanii szczepień charakteru obligatoryjnego jest mało prawdopodobne, a obywateli nie można po prostu zmusić do szczepienia. To co można zrobić w celu popularyzacji szczepienia, to zachęcać i informować opinię publiczną o istocie takiego kroku w kierunku uniknięcia zarażenia.

Profesor dodał, że stosowanie środków przymusu takich jak uzależnienie możliwości przemieszczania się od tego, czy zostanie się zaszczepionym, czy nie, jest dyskutowane ze Światową Organizacją Zdrowia. Abd Al-Fattah zaznaczył, że w przyszłości być może pewne kraje będą zezwalały na przybycie jedynie osobom, które uzyskają dowód odbycia szczepienia przeciwko COVID-19. Wiadomo, że taka praktyka stosowana jest już w kilku krajach subsaharyjskich. Naukowiec wyjawił, że Maroko nie ma wystarczających możliwości logistycznych, aby uczynić szczepienie obowiązkowym ani by je w tej formie zrealizować. Abd Al-Fattah uważa, że nawet kraje rozwinięte produkujące szczepionkę nie byłyby w stanie przeprowadzić tak szeroko zakrojonej kampanii obowiązkowych szczepień. Takie działanie wymagałoby wielkiego nakładu środków, zasobów ludzkich, wyposażenia i pieniędzy.

Abd Al-Fattah powiedział, że określenie liczby szczepionek, jakie mają ostatecznie trafić do Maroka, jest trudne. Dodaje niemniej, że liczba ta może wahać się od 5 do 10 milionów, co stanowi bardzo duży wydatek. Profesor zaznaczył, że znaczącym dla liczby szczepionek, jakie zamawia Maroko jest fakt, że mnóstwo krajów prześciga się w jak najszybszym zdobyciu szczepionek chińskiej produkcji.

To osobom starszym i ciężko chorym będą proponowane szczepienia w trybie priorytetowym. Profesor powiedział, że najmniej wymagające szczepionki przeciw COVID-19 są dzieci.

Wirusolog rozwiewał obawy społeczne, podkreślając, że według dwóch międzynarodowych badań klinicznych szczepionki, którym poddano osoby powyżej 65 roku życia, nie wykryto u nich silnych efektów ubocznych. Rozmówca TelQuel powiedział, że testy kliniczne będące obecnie w pierwszej i drugiej fazie przyniosły pomyślne i zachęcające rezultaty. Dodał, że znaczna liczba osób, która poddała się testom klinicznym, uodporniła się na koronawirusa.

Odpowiedając na pytanie, dlaczego zdecydowano się na zakup chińskiej szczepionki, Abd Al-Fattah powiedział, że w wyborze Maroko kierowało się stopniem skuteczności w badaniach klinicznych oraz zaawansowaniem produkcji szczepionki. „Oczywiście te kryteria jako pierwsza spełnia chińska szczepionka, co poświadczono w międzynarodowych biuletynach kliniczno-naukowych”, powiedział profesor.

– Chińczycy nie wyprodukowali szczepionki tylko po to, by temat jej rozwoju zachować dla siebie. Przeciwnie, udostępnili wyniki badań światu, szczepionka była gotowa, a w dniu, kiedy Maroko zdecydowało się kupić szczepionkę, znalazła przed sobą produkt chiński. Należy też pamiętać, że wyniki testów klinicznych rosyjskiej szczepionki Sputnik opublikowano ledwo przed trzema tygodniami, a amerykańskiej przed 10 dniami. Wszystkie te wydarzenia dokładnie śledzimy – powiedział profesor, dodając, że chińska szczepionka polega na wprowadzenia martwego koronawirusa do ciała osoby szczepionej. Jest to sprawdzona od 30 lat metoda szczepień przeciwko wirusom.

Abd Al-Fattah dodał, że istotnym czynnikiem w kampanii szczepień jest transport szczepionki od producenta do nabywcy. Naukowiec powiedział, że transport amerykańskiej szczepionki wymaga ogromnych nakładów finansowych i infrastrukturalnych, ponieważ musi ona być utrzymywana w temperaturze poniżej 70 stopni Celsjusza aż do momentu podania. Zdecydowanie się na szczepionkę amerykańską wymagałoby budowy infrastruktury, która okazałaby się bezużyteczna po zakończeniu programu szczepień w Maroku.


Komentarz: Sprawdziwszy dane 10 największych firm medycznych obecnych w Maroku, dowiedziałem się, że największa z nich francuski koncern farmaceutyczny Sanofi w 2011 roku dokonał akwizycji BMP Sunstone Corporation – producent leków CHC na rynku chińskim. To jeszcze zbyt słaba podstawa, żeby twierdzić, iż Sanofi wpłynęło na decyzję Dworu Królewskiego odnośnie do producenta szczepionki, niemniej stanowi to ciekawy trop do głębszego zbadania.

Drugą co do wielkości firmą medyczną jest The Cooper Companies z siedzibą w San Romano w Kalifornii.

Trzecią najmocniej obecną firmą medyczną w Maroku jest Bottu z siedzibą w Casablance. Jej krajowy wymiar działalności nie sugeruje jednak, by miała wpływ na decyzję co do szczepionki.


 

Al-Jazeera

  1. Etiopia rozpoczyna końcową fazę ofensywy na Tigrej

Etiopskie wojsko rozpoczyna końcową fazę ofensywy w północnej prowincji Tigrej, zapowiedział Premier Etiopii Abiy Ahmed kilka godzin tuż po wygaśnięciu ultimatum wymagającego od tigrajskich sił poddanie się.
„Siedemdziesiąt dwie godziny dane kryminalnej klice zwanej Tigrajskim Ludowym Frontem Wyzwolenia na pokojowe poddanie się dobiegły końca. Nasza kampania sił zbrojnych osiągnęła swój końcowy etap” czytamy w czwartkowym tweetcie Abiya.

Etiopski premier powiedział, że armii rozkazano zbliżyć się do oblężonej tigrajskiej stolicy Mekelie i ostrzegł jej mieszkańców, aby „zostali w domach”.

Oświadczenie Kancelarii Premiera Etiopii oznacza, że od czwartku czołgi i inny sprzęt może wkroczyć do półmilionowego miasta. „ Będziemy dokładać wszelkich starań, aby chronić cywilów,” napisano w oświadczeniu.

Korespondent Al-Jazeery z kenijskiej stolicy Nairobi poinformował, że „Premier Abiy oświadczył, iż tysiące tigrejskich bojowników poddało się w ciągu ostatnich trzech dni”. Niemniej, przywództwo TPLF zaprzeczyło tym informacjom, tak jak twierdzeniu, że Mekelie jest otoczone.

Informacje z obu stron konfliktu były niemożliwe do zweryfikowania, ponieważ połączenia telefoniczne i internetowe z regionem Tigrej zostały zerwane, a wstęp do prowincji podlega ścisłej kontroli.

Mówi się, że tysiące osób już zostało zabitych, a także, że doszło do ogromnych zniszczeń w wyniku bombardowania oraz potyczek lądowych.

Społeczność międzynarodowa prosi o natychmiastową deeskalację, dialog i dostęp humanitarny, podczas gdy Etiopia wywalcza sobie drogę ku stolicy Tigrej Mekelie.

ONZ poinformowała w czwartek, że niedobór zasobów w regionie Tigrej, gdzie 6 milionów osób zostało odciętych od świata, staje się „bardzo krytyczna”.

Paliwo i pieniądze są na wyczerpaniu, a ponad milion osób uważa się za przemieszczonych. Jedzenie dla około 100 000 uchodźców z Erytrei wyczerpie się w przeciągu tygodnia.

Ponad 600 000 osób polagających na miesięcznych racjach żywności nie uzyskało ich w ciągu bieżącego miesiąca, ONZ poinformowała.

Blokady drogowe w Mekelie są tak scisłe, że Światowy Program Żywnościowy nie jest w stanie uzyskać dostępu do żywoności we własnych magazynach.

Zaczyna się kolejny kryzys, podczas gdy 40 000 etiopskich uchodźców ucieka do odległego Sudanu, gdzie grupy humanitarne i lokalne społeczności walczą o to by ich wyżywić, udzielić schronienia i leczenia.