Apel wojskowych. Piotr Witt: Od czasów wojny w Algierii nie było we Francji podobnego wydarzenia

Islamizm, przestępczość, robienie kozła ofiarnego ze służb porządkowych. Piotr Witt o liście francuskich wojskowych do najwyższych władz dotyczącym aktualnej sytuacji w kraju.


Piotr Witt zwraca uwagę na atak, jaki miał miejsce na posterunku policji w Rambouillet. Zamordowana została na nim urzędniczka Stéphanie M. Wskazuje, iż jest to jeden z wielu ataków islamskich terrorystów na policję. Wcześniej zamordowany został komendant policji Jean-Baptiste Salvin wraz ze swoją konkubiną.

Chwila jest poważna. Nad Francją zawisła groźna. Grożą jej liczne śmiertelne niebezpieczeństwa.

Takie słowa padają w liście francuskich wojskowych podpisanym przez dwudziestu emerytowanych generałów, stu wysokiej rangi oficerów i ponad tysiąc innych żołnierzy.

Tydzień temu wysocy oficerowie armii wystosowali apel do władz o przywrócenie poczucia honoru i obowiązku w klasie politycznej.

Sygnatariusze listu podkreślili, że choć są na emeryturze, to pozostają żołnierzami Francji i nie mogą pozostawać obojętnymi na jej los.

Nasz honor został wystawiony na przestępczość, która uderza w nasz kraj.

Wskazują, że nie może być tak, iż istnieją dzielnice i przedmieścia, gdzie nie sięga władza Republiki. Krytykują czynienie ze służb porządkowych kozła ofiarnego. Przypominają morderstwo Samuela Paty’ego.

Nie możemy pozostać wobec takich działań obojętnie obserwatorami i jak mówił kardynał Mercier, prymas Belgii: Kiedy ostrożność jest wszędzie, odwagi nie ma nigdzie.

Korespondent stwierdza, że czegoś podobnego nie było nad Sekwaną od czasów wojny algierskiej. Wówczas wojskowi sprzeciwiający się porzuceniu przez Paryż Algierii utworzyli organizację OAS.

Naturalnie we Francji ten list rozpętał burzę. Były już bardzo liczne reakcje polityków i publicystów.

Szefowa francuskiego MON Florence Parly zapowiedziała sankcje w związku z listem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zbigniew Stefanik: Zaostrzyła się debata na temat francuskiej policji i jej domniemanej bezkarności

Zbigniew Stefanik o zamachu na posterunku policji, krytyce bezkarności i brutalności francuskich policjantów oraz o wychodzeniu Francji z lockdownu i zbliżających się wyborach prezydenckich.

W zeszły piątek o godzinie 14:25. Urzędniczka pracująca na komisariacie policji w mieście Rambouillet została zaatakowana w wejściu tego komisariatu przez uzbrojonego w nóż mężczyznę. Mężczyzna ten ugodził ją nożem kilkukrotnie, a następnie podciął jej gardło. […] policjanci przebywający na komisariacie wyszli i otworzyli dwukrotnie ogień do napastnika. Napastnik został zastrzelony na miejscu. Ofiary również nie udało się uratować.

Sprawcą jest 36-letni Tunezyjczyk Jamel G. Podejrzewa się motywację islamistyczną. Zbigniew Stefanik informuje, że Tunezyjczyk według jego rodziny miał zdradzać oznaki radykalizacji już kilka miesięcy wcześniej. Dotychczas zatrzymano w związku ze sprawą pięć osób, w tym trzech członków rodziny napastnika i małżeństwo, które wynajmowało mu mieszkanie. Francuski rząd ma przedstawić nowe propozycje walki z islamskim terroryzmem.

Korespondent zwraca uwagę na fakt, że zamordowana  Stéphanie M. nie była policjantką, tylko urzędniczką. Nie wiadomo, czemu morderca nie wybrał kogoś w mundurze. Tymczasem nad Sekwaną od momentu kryzysu żółtych kamizelek toczy się debata nad brutalnością i bezkarnością policji. Ostatnio zakończył się proces 18 policjantów sądzonych za korupcję. W 2012 r. grupa funkcjonariuszy została zatrzymana w Marsylii pod zarzutem stworzenia grupy przestępczej. Siedmiu zostało uniewinnionych, a pozostali zostali skazani na wyroki w zawieszeniu do roku. Komentatorzy oceniają, że wyrok sądu był zbyt łagodny w porównaniu do rangi stawianych zarzutów. W rezultacie takiego zakończenia procesu

Zaostrzyła się debata na temat policji i jej domniemanej bezkarności.

Francuskim policjantom przypisuje się też rasizm. Chodzi m.in. o atak na czarnoskórego producenta muzycznego Michela Zeclera.

Korespondent  przedstawia także sytuację epidemiczną nad Sekwaną. Niedawno otworzyły się żłobki, przedszkola i szkoły podstawowe. W okolicach 17 maja ma się rozpocząć odmrażania gospodarki. Stefanik wskazuje, że mówi się o potencjalnej czwartej lub piątej fali.

Rozmówca Adriana Kowarzyka przypomina, że w czerwcu Francję czekają wybory samorządowe. Za rok zaś Francuzi wybiorą swego prezydenta.

Tempa nabiera kampania poprzedzająca wybory prezydenckie.

Wciąż nie wiadomo, czy urzędujący prezydent będzie się ubiegał o reelekcję. Coraz bardziej realny staje się start premiera Eduarda Philippe’a. Sondaże pokazują, że szansa na zwycięstwo Marine Le Pen jest tak duża jak nigdy dotąd.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.