Popołudnie Wnet 19 kwietnia 2017 – prof. Romuald Szeremietiew, Piotr Semka, ks. prof. Witold Kawecki, Barosz Marczuk

Jak będzie wyglądać relacja NATO-Turcja? Jaka jest koncepcja państwa w nauczaniu Papieża-Seniora Benedykta XVI i Kościoła katolickiego? To niektóre z tematów, które dzisiaj poruszyliśmy.

 

Goście audycji:

Bartosz Marczuk – wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej;

Prof. Romuald Szeremietiew – wykładowca Akademii Sztuki Wojennej;

Piotr Semka – dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy”;

Ks. prof. Witold Kawecki – wykładowca akademicki UKSW;

Ks. Paweł Rytel-Adrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.


Prowadzący: Jan Brewczyński

Realizator: Karol Zieliński


 

Część pierwsza:

Romuald Szeremietiew oceniał wynik wyboru referendalnego w Turcji oraz skomentował obchody 72 rocznicy wybuchu w getcie warszawskim.

 

 

Część druga:

Bartosz Marczuk mówił o reformach, jakie powinny dokonać się w zakresie zasady działania żłobków.

Wypowiedź marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z konferencji naukowej pt. „Koncepcja państwa w perspektywie nauczania kard. J. Ratzingera/Benedykta XVI” z okazji 90. urodzin papieża emeryta. Wydarzenie zorganizowały wspólnie: Konferencja Episkopatu Polski, Kancelaria Sejmu oraz Fundacja Watykańska J. Ratzinger-Benedykt XVI.

 

Część trzecia:

Piotr Semka skomentował przyjazd Donalda Tuska do Warszawy.

Wypowiedź abp. Stanisława Gądeckiego z konferencji naukowej pt. „Koncepcja państwa w perspektywie nauczania kard. J. Ratzingera/Benedykta XVI”.

Ks. prof. Witold Kawecki mówił o koncepcji Katolickiej Nauki Społecznej w starciu z zasadami działania wolnorynkowej gospodarki.

 


Posłuchaj całego Popołudnia Radia Wnet!

 

Popołudnie WNET 18 kwietnia 2017 – napięcie wokół Korei, wybory w Wielkiej Brytanii i dalsze poszukiwania na Łączce

Czy Trump zaatakuje Koreę Północną, do czego dąży Kim Dzong Un, po co brytyjska premier ogłasza nowe wybory i komu przeszkadzają Żołnierze Wyklęci – geopolityka i historia w Popołudniu Radia WNET.

W popołudniowej audycji Radia WNET wystąpili:

profesor Bogdan Góralczyk – dyrektor Centrum Europejskiego UW, sinolog, dyplomata – m.in. były ambasador RP w Tajlandii;

profesor Waldemar Dziak – kierownik Zakładu Azji i Pacyfiku Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, autor licznych publikacji o Korei Północnej;

Tomasz Pernak – tłumacz i publicysta mieszkający w Wielkiej Brytanii;

Tadeusz Płużański – historyk, dziennikarz, prezes Fundacji „Łączka”.


prowadzenie: Antoni Opaliński

realizacja: Andrzej Gumbrycht


 

Prof. Bogdan Góralczyk o sytuacji politycznej wokół Korei Północnej:

Prof. Waldemar Dziak o władzy i dążeniach Kim Dzong Una oraz o  ustroju Korei Północnej:

Tomasz Pernak o rozpisaniu wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii:

Tadeusz Płużański o kolejnym etapie poszukiwań ofiar zbrodni komunistycznych na powązkowskiej „Łączce”:

 

Całe Popołudnie Radia WNET:

ax

 

 

 

Południe Radia Wnet 18 kwietnia 2017 – Zbigniew Stefanik

W poświątecznym Południu Wnet tematem głównym były zbliżające się wybory prezydenckie we Francji, które odbędą się w najbliższą niedzielę.

Zbigniew Stefanik – politolog.


Prowadzący: Jan Brewczyński

Realizator: Karol Smyk

Wydawca techniczny: Konrad Tomaszewski


 

Część pierwsza:

Zbigniew Stefanik stwierdził, że w chwili obecnej każdy z kandydatów na prezydenta Francji mają szansę dostać się do drugiej tury wyborów. Przyznał, że 1/3 obywateli Francji nie jest zdecydowana na kogo odda głos, a kolejna 1/3 – nie ma zamiaru wziąć udziału w wyborach prezydenckich. Zaopiniował również ostatnie referendum, które odbyło się w Turcji.

Senator Jackowski: Praktyki establishmentu sędziowskiego doprowadziły do patologii i zapaści wymiaru sprawiedliwości

– Reforma wymiaru sprawiedliwości jest społecznie oczekiwana. Największy odsetek spraw, które do mnie trafiają, to skargi na działanie sądów – powiedział w Poranku Wnet Jan Maria Jackowski.

W środę trafi do Sejmu projekt Prawa i Sprawiedliwości nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, który przewiduje m.in. zmianę modelu powoływania prezesów oraz wiceprezesów sądów. Nowelizacja ma także zwiększyć wpływ ministra sprawiedliwości na obsadę stanowisk w wymiarze sprawiedliwości. Jan Maria Jackowski, senator PiS, w rozmowie z Witoldem Gadowskim pozytywnie ocenił  ten projekt.

Reforma wymiaru sprawiedliwości jest społecznie oczekiwana. Największy odsetek spraw, które do mnie trafiają, to skargi na działanie sądów. Poszkodowani wskazują m.in. na przewlekłość postępowania czy niemerytoryczne rozpoznanie spraw. Jest to cały szereg uwag, głównie dotyczących spraw cywilnych, a nie karnych – podkreślił.

Gość Radia Wnet mówił również na temat innych nieprawidłowości w polskim wymiarze sprawiedliwości. Jedną z nich jest nadmierne uprzywilejowanie grupy sędziów, którą senator nazywa kastą: – Sędziowska elita zawsze zasłania się niezawisłością. Jeżeli dokona wykroczenia bądź przestępstwa, sądy dyscyplinarne w sposób bardzo staranny pilnują jej interesów, aby nie doszło do naruszenia niezawisłości sędziowskiej. (…) Mamy do czynienia z grupą, która siebie traktuje jako państwo w państwie. Oni są nastawieni przede wszystkim na ochronę własnych interesów.

[related id=”2717″]

W opinii senatora nie każdy z ponad 10 tysięcy sędziów w Polsce pracuje w sposób nieetyczny: – Jest bardzo wielu przyzwoitych i godnie wykonujących swoją pracę sędziów. Mówię jednak o praktyce, którą ukształtował establishment sędziowski, wiedzący, że jest jedynym niezreformowanym ciałem w III RP. Ich praktyki doprowadziły do patologii i zapaści wymiaru sprawiedliwości. Niestety w tej chwili nie widzi się problemów w działalności sędziowskiej, tylko w tych złych politykach [próbujących zreformować wymiar sprawiedliwości – red.].

Jan Maria Jackowski wypowiedział się także na temat abonamentu radiowo-telewizyjnego i kwestii uszczelnienia jego poboru: – Jak on powinien wyglądać? Nie chcę na ten temat się wypowiadać, ale podkreślę, że przez osiemnaście miesięcy nie potrafiono zaproponować konkretnego rozwiązania. […] Jestem tym zaniepokojony – przyznał w Poranku Wnet.

K.T.

Wiceprezes IPN o kolejnym etapie prac na „Łączce”: Jestem głęboko przekonany, że odnajdziemy szczątki naszych bohaterów

– Ciągle brakuje nam szczątków ok. stu osób, w tym tak ważnych dla naszej historii postaci, jak gen. Fieldorf „Nil”, płk rotmistrz Pilecki, płk Łukasz Ciepliński – powiedział Krzysztof Szwagrzyk.

We wtorek w „Kwaterze na Łączce” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie Instytut Pamięci Narodowej rozpocznie ostatni etap prac archeologiczno-ekshumacyjnych. Celem będzie odnalezienie szczątków ofiar zbrodni komunistycznych tam pogrzebanych. Prace potrwają do czerwca bieżącego roku.

Wierzę, że do tego czasu cały obszar [tzw. „Łączki”] zostanie przebadany i wszystkie szczątki tam się znajdujące, do których z różnych powodów dotychczas nie mogliśmy dotrzeć, zostaną odnalezione – powiedział w poniedziałek wieczorem w TVP Info wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.

Ponadto prof. Szwagrzyk podkreślił, że głównym celem wszczętych prac archeologiczno-ekshumacyjnych będzie odnalezienie szczątków ok. 100 polskich bohaterów: – Nasze działania, które mamy zaplanowane do końca czerwca, doprowadzą – jestem o tym głęboko przekonany –  do odnalezienia jeszcze tych pozostałych szczątków. Ciągle brakuje nam ok. 100 osób, w tym tak ważnych dla naszej historii i dla nas wszystkich Polaków postaci, jak generał Fieldorf „Nil”, pułkownik rotmistrz Pilecki, pułkownik Łukasz Ciepliński.

Przypomniał także, że najbliższe poszukiwania będą miały trudny charakter ze względu na pozostałości po prawie dwustu grobowcach z lat 1982-1984 (ostatni z nich został przeniesiony w inne miejsce w grudniu 2016 r.): – Dopiero gdzieś tam pod nimi i gdzieś pomiędzy nimi będziemy odnajdywali szczątki naszych bohaterów. Tych zamordowanych w więzieniu na Rakowieckiej i w innych miejscach kaźni na terenie Warszawy.

Wiceprezes poinformował, że 21 kwietnia w Pałacu Prezydenckim odbędzie się z udziałem Andrzeja Dudy uroczystość ogłoszenia listy kolejnych zidentyfikowanych ofiar, których szczątki wydobyto podczas prac poszukiwawczych, prowadzonych przez IPN od 2012 r.

PAP/K.T.

Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką oraz premier Beata Szydło złożyli rodakom życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych

– Z okazji Świąt Wielkanocnych składamy wszystkim Państwu najlepsze życzenia. Niechaj jedność czasu będzie symbolem jedności naszego ducha – ducha miłości i prawdy – życzył prezydent Andrzej Duda.

Z okazji Świąt Wielkanocnych składamy wszystkim Państwu najlepsze życzenia. Wielkanoc obchodzimy w tym roku razem: katolicy, prawosławni i ewangelicy. Niech jedność będzie symbolem. Niechaj ta jedność czasu będzie symbolem jedności naszego ducha – ducha miłości i prawdy. Niech zbliża chrześcijan różnych wyznań, łączy rodziny i całą wspólnotę – powiedział prezydent.

Pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda zaznaczyła, że Wielkanoc upamiętnia zmartwychwstanie Chrystusa, który przyniósł nam Dobrą Nowinę: – Życzymy Państwu, aby ten czas umocnił więzi w naszych domach w całym kraju – powiedziała pierwsza dama.

Prezydent zwrócił się też do Polaków mieszkających za granicą: – Serdeczne myśli kierujemy do rodaków mieszkających poza granicami Rzeczypospolitej. Niechaj wszędzie, gdziekolwiek słychać polską mowę, gdzie kultywuje się ojczyste tradycje, rozbrzmiewa radosne: Alleluja! – powiedział.

– Życzymy Wam dzisiaj z głębi serca wszystkiego dobrego. Wesołych Świąt! – zakończyła para prezydencka.

Z kolei premier premier Beata Szydło życzyła wszystkim: – Niech te święta Wielkiej Nocy przynoszą dużo pogodnych chwil, uśmiechu i odpoczynku. Niech będą momentem odnowienia tych najlepszych uczuć, czasem budowania zgody i solidarności między nami.

Życzenia premier dla Polaków zostały opublikowane na Twitterze Kancelarii Premiera.


Wielkanoc – czas zmartwychwstania Chrystusa, to moment odrodzenia wiary, nadziei i miłości, zwycięstwa dobra nad złem. Wierzę, że te święta będą dla polskich rodzin dobrym, szczęśliwym czasem – mówiła na filmie Beata Szydło.

PAP/K.T.

Abramowicz: W przyszłym tygodniu zostanie zaprezentowany projekt, który podniesie zarobki Polaków o 25-30 procent

– Proponujemy obniżenie kosztów pozapłacowych z 60 proc. do ok. 30 proc. Różnica zostanie w kieszeni pracownika – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Adam Abramowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Jak zapowiedział przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, Adam Abramowicz, w przyszłym tygodniu zostanie przedstawiony projekt, wedle którego nie dość, że zostanie uproszczony system podatkowy, to zarobki Polaków mają się zbliżyć do tych z państw Europy Zachodniej.

Projekt zakłada obniżenie pozapłacowych kosztów pracy i podniesienie zarobków Polaków o ok. 25-30 proc. Poseł Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił, w jaki sposób ma zostać to zrealizowane.

Proponujemy obniżenie kosztów pozapłacowych [obecnie wynoszą one 60 proc – red.] do 25-30 proc. Różnica zostanie w kieszeni pracownika […], a koszty dla pracodawcy pozostaną na takim samym poziomie, na jakim są obecnie. […] To będą podwyżki dość znaczące. Ktoś, kto zarabia dziś na rękę np. 3 tys. zł, po zmianach otrzymałby 3 tys. 750 zł – poinformował.

Dodał przy tym, że system ma być o wiele prostszy niż ten, który obowiązuje dzisiaj. Pracodawcy bowiem płacą składki z ośmiu różnych tytułów, składają trzy przelewy do ZUS-u i jeden do urzędu skarbowego.

[related id=”13036″ side=”left”]

W projekcie zapowiadanym przez Abramowicza „zasada będzie prosta – firmy płaciłyby jeden podatek w wysokości 25 proc. od całego funduszu płac”: – Wiązałoby się to z wykonaniem obowiązków podatkowych za pracowników wobec państwa – mówił. Zapowiadane propozycje przewidują podobne opodatkowanie umów zlecenie i umów o dzieło.

Poseł przyznał, że zmiana wiązałaby się z ubytkiem dochodów państwa, dlatego też planowane są regulacje, które zbilansują system. Jedną z regulacji jest reforma podatku od dochodu spółek: – Po drugiej stronie równania proponujemy zreformowanie podatku dochodowego. Dziś z CIT budżet otrzymuje ok. 30 mld zł, co jest bardzo niską kwotą, patrząc na obroty firm. Są korporacje, które w Polsce nie płacą latami podatku, głównie zagraniczne, ale także krajowe. […] My proponujemy prosty, powszechny, uczciwy podatek – jeden dla wszystkich – powiedział.

W przypadku osób prawnych zmiana zakłada wprowadzenie zakazu odliczania kosztów uzyskania przychodów z jednoczesnym podatkiem przychodowym w wysokości 1,5 proc. Według Abramowicza, dzięki temu skończyłoby się wiele sporów między firmami a fiskusem o wysokość kosztów: – Jeżeli przedsiębiorca ma obrót, to płaciłby podatek […]. Z tej prostej operacji wynika, że dochody państwa z CIT byłyby kilkukrotnie wyższe – uważa poseł.

[related id=”11289″]

Jednocześnie proponowane są zmiany dla przedsiębiorców rozliczających się PIT-em: – Będzie to podatek przychodowy na wzór obecnego podatku ryczałtowego. Średnia stawka wyniosłaby 3,6 proc., ale na razie nie przesądzamy, jakie stawki zostałyby ustalone dla poszczególnych kategorii działalności – powiedział Abramowicz.

Poseł dodał, że przewidziane jest też obniżenie składek ZUS do 550 zł (stawka miałaby być skorelowana ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce). W przypadku małej działalności gospodarczej wszystkie obciążenia pobierane przez państwo, zarówno składkowe, jak i podatkowe, miałyby wynieść 15 proc. od przychodu.

Według Adama Abramowicza proponowane zmiany mają wywrzeć wpływ na wynagrodzenie Polaków. Dzięki reformie zarobki Polaków mają zwiększyć się o 25-30 proc., bez podwyższania kosztów dla pracodawców.

PAP/K.T.

 

Ks. Przemysław Góra: Święcąc pokarmy w Wielką Sobotę nadajemy temu, co codzienne, uroczysty charakter

Dzisiaj, w Wielką Sobotę, obchodzimy w Kościele katolickim dzień poprzedzający święto Zmartwychwstania Pańskiego. Tradycyjnie tego dnia zostaną pobłogosławione pokarmy na stół wielkanocny.

Ważnym elementem polskiej tradycji wielkanocnej jest koszyczek z pokarmami do poświęcenia, czyli tzw. święconka. W koszyczku powinny znaleźć się: chleb, jajka, mięso, sól oraz baranek.

Święcąc pokarmy, nadajemy temu, co jest codziennością, charakter uroczysty. Wielkosobotni poranek to taka piękna tradycja przynoszenia do kościoła pokarmów wielkanocnych. Pokarmów, które są niezbędne do życia; dlatego podczas największych świąt my je poświęcamy, czyli nadajemy temu, co jest codziennością, charakter uroczysty – mówił ks. Przemysław Góra, duszpasterz młodzieży archidiecezji łódzkiej.

Duchowny przypomniał, że w święconce powinien znaleźć się chleb. Jest to bowiem nawiązanie do chleba, rozmnożonego przez Jezusa Chrystusa. Chleb jest również symbolem życia: „chleba żywego, który zstąpi z nieba” (J 6, 1–15 – Biblia Tysiąclecia).

Obok chleba w koszyczku wielkanocnym są jajka – symbol nowego życia, które są także symbolem przejścia ze śmierci do życia. Ks. Góra wyjaśnił symbolikę również innych pokarmów niesionych do poświęcenia: – Jest także mięso, wędliny – na pamiątkę Baranka Paschalnego, który symbolizuje Jezusa Chrystusa zwycięskiego, zmartwychwstałego. W święconce też będzie sól, która symbolizuje naszą odnowę. Ale też takie – czasami – duchowe i moralne zatrucie: czyli my musimy posolić nasze życie, żeby nadać mu smak.

W koszyczku wielkanocnym powinny znaleźć się także baranki np. z czekolady czy z ciasta, które również nawiązują do Jezusa Chrystusa i Baranka Paschalnego. W niektórych regionach do koszyczka wkłada się również chrzan, a także świeckie elementy wielkanocnej tradycji, np. zajączki z czekolady czy kurczaki, symbolizujące wiosnę.

Ks. Góra wyjaśnił, że każdy element święconki musi mieć głęboką religijną podstawę. Wkładanie natomiast innych elementów do koszyczka (np. zabawek) jest przesadą.

Jeśli to nie ma głębokiej symboliki, to po co to wkładać? Każdy element święconki musi mieć bardzo głęboką podstawę, bardzo głęboką treść, a wkładanie dodatkowych elementów jest nieuzasadnione – zaznaczył diecezjalny duszpasterz młodzieży.

PAP / K.T.

Cejrowski o przesłuchaniu przez sąd Sikorskiego: Gość powinien oddać forsę i być osądzony za kompletny brak kompetencji

– Sikorski powiedział w Sądzie, że nie wiedział nic o przygotowaniach lotu Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska. Minister spraw zagranicznych bierze przecież za to forsę – oznajmił Cejrowski w Radiu Wnet.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim Wojciech Cejrowski, pisarz oraz podróżnik, skomentował wtorkowe przesłuchanie Radosława Sikorskiego, byłego ministra spraw zagranicznych, przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Polityk zeznawał w procesie Tomasza Arabskiego i innych urzędników. Zostali oni oskarżeni przez część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r.

[related id=”11355″]

Radka Sikorskiego pozbawiłbym wszystkich pieniędzy, które brał za rządów Platformy Obywatelskiej. Podczas przesłuchania mówił, że nie miał wiedzy na temat przygotowań wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu; nie organizował jego lotu; nie wiedział o rozdzieleniu wizyt prezydenta i premiera, a lot nazwał pielgrzymką, a nie lotem państwowym. Tak argumentował swoją nieznajomość instrukcji lądowania samolotu i stanu lotniska w Smoleńsku. Przecież minister spraw zagranicznych bierze forsę za to, żeby się orientować w sprawach państwowych – mówił Cejrowski.

Pisarz zaznaczył, że jakakolwiek podróż prezydenta państwa (publiczna bądź prywatna) musi być przez MSZ uznawana za wizyty państwowe. Argumenty więc przytaczane w sądzie przez byłego ministra spraw zagranicznych nie przekonują Cejrowskiego:

Gość nie dość, że powinien oddać forsę, to winien być osądzony za kompletny brak kompetencji. MSZ o niczym nie wiedziało? – pytał retorycznie, po czym dodał – poza tym Sikorski to jakiś kompletny debil. Nawet ja, przeczytawszy gazety, wiedziałem o locie prezydenta. A on, zamiast czytać prasę – twittował.

Ponadto Wojciech Cejrowski w tonie negatywnym wypowiedział się na temat byłej premier Ewy Kopacz w kontekście śledztwa dotyczącego katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku: – Kopacz wówczas powiedziała o Rosjanach: „Pracujemy jak jedna wielka rodzina”. Moim zdaniem nie kłamała. Przemówiła przez nią szczerość. Tak, widać, że cała tamta władza pracowała jak jedna wielka rosyjska rodzina. […] Za zdradę polskich interesów powinna pójść do pierdla, bo współpracowała z Rosjanami, a nie działała na rzecz wyjaśnienia katastrofy – mówił Wojciech Cejrowski w Radiu Wnet.

K.T.

 

Posłuchaj również wywiadu z Wojciechem Cejrowskim na YouTube Radia Wnet: