Podsumowanie tygodnia: Jacek Bartosiak, płk. Piotr Lewandowski, prof. Antoni Dudek, Rafał Ziemkiewicz – 19.11 2022 r.

Prezentujemy najważniejsze wydarzenia z minionego tygodnia oraz komentarze w ich sprawie. W dzisiejszej audycji m.in. o intendencie w Przewodowie i błędach polskiej polityki.

Zobacz także:

Müller: Ewentualne błędne informowanie o wybuchu mogłoby wywoływać gigantyczne konsekwencje krajowe jak i międzynarodowe

Płk. Piotr Lewandowski: Ukraina ma dużą szansę zmusić Rosjan do wycofania się na pozycje wyjściowe sprzed 24 lutego

Były dowódca jednostki wojskowej w Redzikowie przedstawia perspektywę rozwoju działań wojennych w Ukrainie.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Płk. Piotr Lewandowski ocenia incydent w Przewodowie:

 Z perspektywy czysto militarnej to jest wybuch, do którego mogło dojść w zasadzie od początku wojny praktycznie w każdej chwili biorąc pod uwagę intensywność ostrzałów z terenu Ukrainy. Co do naszej obrony przeciwlotniczej, nawet gdyby ona była znacznie bardziej rozbudowana, to i tak szanse na zestrzelenie tego pocisku były w zasadzie znikome w miejscu, które nie było chronione specjalnie rozmieszczonymi środkami.

Także rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje wycofanie się wojsk rosyjskich z Chersoniu i sytuację na linii frontu. Wskazuje, Rosjanie cały czas usiłowali utrzymywać inicjatywę w obszarze Donbasu i prawdopodobnie te siły zostaną przerzucone do obwodu donieckiego:

To nie jest zaskoczeniem dla osób, obserwujących sytuację na teatrze działań ukraińskich. W tej chwili ugrupowanie rosyjskie, które wycofało się z prawego brzegu Dniepru, sprawnie i praktycznie bez strat, znaczna część zostanie użyta właśnie na kierunku Donbasu. Ponadto, wsparcie rosyjskie i rosyjska logistyka będzie mogła przenieść punkt ciężkości z wspierania ugrupowania na prawym brzegu Dniepru właśnie na kierunek Donbasu.

Czytaj także:

Rosyjska agresja – 268. dzień wojny

Jak podaje gość „Poranka Wnet”, przez liczne straty Rosjanie będą usiłować przeprowadzić kolejne fale mobilizacji i przestawić przemysł na produkcję zbrojeniową na potrzeby zaopatrywania zmobilizowanych.

Myślę, że finalnie Rosja skłonna jest mobilizować milion, być może nawet półtora miliona żołnierzy. Tu mówimy, oczywiście, na przestrzeni dłuższego okresu czasu, bo Rosja przygotowuje się na długotrwały konflikt.

Płk. Piotr Lewandowski jest przekonany, że obecnie inicjatywę na poziomie strategicznym wciąż ma Ukraina.

Od momentu, kiedy kiedy zaczęła się operacja na kierunku chersońskim, potem kontratak wyprowadzony spod Charkowa, czyli takie dwie operacje na poziomie operacyjnym, tym średnim, pozwoliły na uzyskanie inicjatywy na poziomie najwyższym, czyli strategicznym.

Zaznacza, że w tej chwili następuje naturalna pauza operacyjna i Rosjanie będą ją chcieli wykorzystać. Jednak były dowódca jednostki wojskowej w Redzikowie przewiduje, że po ewentualnych powodzeniach Rosji ofensywy ukraińskie będą skuteczniejsze.

Podsumowując, nasz gość uważa, że:

Ukraina ma dużą szansę zmusić Rosjan do wycofania się na pozycje wyjściowe przed 24 lutego. Tu taka możliwość jest, ale to jest maksimum. Cały czas ja stoję w mocnym przekonaniu, że wcześniej czy później strony konfliktu muszą usiąść do stołu negocjacji, ponieważ szans na to że Rosja pod presją militarną Ukrainy kapituluje nie ma.

Czytaj także:

Krzysztof Wojczal: Polska powinna wykorzystać tragiczny incydent aby zwiększyć nasze bezpieczeństwo

Winnicki: polski rząd musiał poczekać aż Biden wstanie i Amerykanie im powiedzą, żeby nie brnęli w fałszywe doktryny

Robert Winnicki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

„Już kilka godzin po tej katastrofie rząd na pewno wiedział, jaka rakieta spadła” – w „Poranku Wnet” o zdarzeniu w Przewodowie mówi poseł Konfederacji, Robert Winnicki.

Konfederacja w sprawie wtorkowego zdarzenia z Przewodowa mówi o niesprawdzeniu się polskich mechanizmów obronnych.

Konfederacja stoi na stanowisku, że polska armia powinna zapewnić bezpieczeństwo na i nad terytorium Polski.

Zdaniem rozmówcy Łukasza Jankowskiego, nasz rząd z przedstawieniem faktów czekał na stanowisko strony amerykańskiej.

Już kilka godzin po tej katastrofie rząd na pewno wiedział, jaka rakieta spadła. Tylko musieli poczekać aż Biden wstanie i Amerykanie im powiedzą, żeby nie brnęli w jakieś fałszywe doktryny.

Trzeba było nie robić całej szopki, tylko wyjść i powiedzieć, jak było, a nie czekać aż swoje oświadczenia wydadzą i Kijów, i Moskwa i Stany Zjednoczone.

Czego rząd Mateusza Morawieckiego powinien wymagać od Kijowa?

Rząd powinien oczekiwać od strony ukraińskiej po pierwsze przeprosin, po drugie zadośćuczynienia dla tych ofiar – mówi Robert Winnicki.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Zobacz także:

Michał Karnowski o Przewodowie: Ktoś nie chce dalej drążyć. Myślę, że w tej sferze półcienia pozostaniemy.

Dmytro Antoniuk: Ataki Rosjan są wymierzone w społeczeństwo ukraińskie. Strategią jest wywołanie protestów

Featured Video Play Icon

Dmytro Antoniuk / Fot. materiały własne

Nie poddamy się Rosjanom i nie zrobimy swoimi rękami to, co oni chcą zrobić na polu walki – dodaje korespondent Radia Wnet.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Dmytro Antoniuk mówi o tym, że zmasowane ostrzały infrastruktury krytycznej powodują liczne przerwy w dostawach prądu.

Według prezydenta Zełeńskiego, ponad 10 miliony Ukraińców siedzą teraz bez prądu. Ukrenergo zapowiedziała, że w obecnej sytuacji w ciągu kilku dni prąd może być wyłączony tylko na kilka godzin.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego tłumaczy, jakie cele przeświecają Rosji, która niszczy elektrownie i węzły dostaw.

 Strategia Kremla, to wszystko, co on robi, to akurat jest celowane w społeczeństwo ukraińskie. Putin chciałby, żebyśmy wyszli na ulice i zaprotestowali temu, że nie ma prądu. W większości  zdajemy sobie sprawę, że jest to strategia Kremla i jeżeli my to zrobimy, to poddamy się Kremlowi.

Na skutek ostatnich licznych ostrzałów Ukrainy ze strony Rosji, w Przewodowie doszło do wybuchy rakiety. Jak informuje nasz korespondent, przedstawiciele Ukrainy dotarli na miejsce, ale oficjalnych komunikatów ze strony władz ukraińskich nie ma. Dmytro Antoniuk mówi, że:

Jeżeli naprawdę to była rakieta wystrzelona z terenu ukraińskiego, to dużo ludzi piszą, że my bardzo żałujemy o tym i, oczywiście, nie mieliśmy żadnej intencji strzelać w stronę Polski, bo to jest nonsens.

Na zakończenie, gość ” Poranka Wnet informuje o bieżącej sytuacji na linii frontu:

Wróg zbliża się do kolei, która łączy Bachmut z Gorliwką. Rosjanie zbliżyli się na parę kilometrów do kolei, która jest ważna strategicznie. Ponadto, próbują otoczyć Bachmut od stony południowej i północnej.

Czytaj także:

Wołodymyr Zełenski: Ukraińscy specjaliści wezmą udział w śledztwie w sprawie upadku rakiet w Polsce

Wołodymyr Zełenski: Ukraińscy specjaliści wezmą udział w śledztwie w sprawie upadku rakiet w Polsce

Prezydent Wołodymyr Zełenski/Fot. Paweł Bobołowicz, Radio Wnet

Widzieliśmy jednak zdjęcia średnicy pęknięcia. To nie mogą być tylko pozostałości systemów antyrakietowych – powiedział prezydent Ukrainy.

Wołodymyr Zełenski podczas przemówienia na konferencji Bloomberg New Economy Forum odniósł się do wtorkowej tragedii we wsi Przewodów:

Wczoraj otrzymaliśmy potwierdzenie, że nasi specjaliści wezmą udział w śledztwie. Do czasu zakończenia śledztwa nie możemy dokładnie powiedzieć, które pociski lub ich części spadły na terytorium Polski. Widzieliśmy jednak zdjęcia średnicy pęknięcia. To nie mogą być tylko pozostałości systemów antyrakietowych

Ukraińska głowa państwa zaznaczył, że nikt na świecie nie ma całkowitej pewności odnośnie tych wydarzeń i wyraził wdzięczność za brak obwiniania jego kraju.

Kronika ostatnich dwóch tygodni wojny w Ukrainie

Glob Świata Europa, Pixabay

Adam Gniewecki w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim przytaczają najważniejsze wydarzenia z areny między narodowej odnośnie wojny w Ukrainie.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Nasz gość naświetla reakcję państw Zachodu na eksplozję w Przewodowie, a także mówi o wynikach analizy pochodzenia rakiety.

Wszystkie państwa Unii Europejskiej wyraziły pełne wsparcie i solidarność z polskim rządem.

Wstępne badania wskazują, że eksplozja w Przewodowie została spowodowana prawdopodobnie przez pocisk ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, wystrzelony, aby bronić terytorium Ukrainy –  powiedział szef NATO Jens Stoltenberg  – i podkreślił, że ostateczną odpowiedzialność ponosi Rosja, ponieważ kontynuuje nielegalną wojnę z Ukrainą.

Ponadto, gość „Poranka Wnet” mówi o reakcji Ukrainy. Wołodymir Zełeński zaapelował, że Ukraina powinna otrzymać dostęp do miejsca wybuchu.

Ukraińcy są merytorycznie najlepsi w analizowaniu szczątek rakiet, ponieważ robili to już tysiące razy na swoim terenie.

Ważnym aspektem wojny w Ukrainie jest zmiana nastawienia państw, które nie potępiały wprost działań Rosji. Znacząco zmieniły swoją postawę Chiny oraz Niemcy.

Premier Chin na szczycie Azji Wschodniej podkreślił, że groźby użycia broni jądrowej są nieodpowiedzialne, co sugeruje iż Pekin jest zaniepokojony nuklearną retoryką Moskwy.Wszystkie strony powinny w obecnych warunkach zachować spokój i powściągliwość – oświadczyła rzeczniczka chińskiego MSZ.

Zdaniem Adama Gnieweckiego to świadczy o zmianie postawy Chin przez nieobliczalne zachowania Kremla. Nasz gość jest przekonany:

Chiny zaczynają się obawiać szaleństwa Putina. Zobaczyły, że jednak on może w pewnych warunkach rozpętać globalną wojnę, może nawet atomową. Chiny bardzo chętnie będą podbijały glob, ale raczej ekonomicznie i handlowo, a na pewno nie przy pomocy broni atomowej.

Na zakończenie, rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego uwypukla niemieckie zdanie odnośnie wojny w Ukrainie:

Kanclerz Niemiec Olaf Schulz uważa, że dyplomatyczne zakończenie wojny na Ukrainie nie jest obecnie możliwe.

Wszyscy chcemy żeby ta wojna się skończyła i żeby pokój był możliwy – powiedział niemiecki kanclerz – podkreślając, że działania wojenne Putina uniemożliwiają jakiekolwiek zbliżenie dyplomatyczne.

Czyli Niemcy którzy byli co najmniej obojętni albo nawet życzliwi w stosunku do Rosji, w tej chwili wyraźnie mówią o pokonaniu Rosji na polu walki – podsumowuje Adam Gniewecki.

Czytaj także:

Krzysztof Wojczal: Polska powinna wykorzystać tragiczny incydent aby zwiększyć nasze bezpieczeństwo

Poseł Michał Wypij: To niebywałe nieszczęście, że rakieta uderzyła akurat w ludzi, którzy znajdowali się w szczerym polu

Michał Wypij / Fot. Michał Wypij, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Trzeba by było mieć w sobie niebywale dużo złych intencji, żeby winić kogokolwiek za ten wypadek – stwierdził w Popołudniu Wnet poseł Porozumienia.

W rozmowie z Łukaszem Jankowski poseł Michał Wypij zdradził kilka szczegółów z posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podkreślając, że miało część jawną i niejawną. Zdaniem posła opozycji ciężko mówić o braku reakcji służ ochraniających Polskę:

Może faktycznie po stronie polskiej czasami jest za dużo przechwałek. Minister Błaszczak ma tendencję do tego aby się przechwalać jak to Polska jest zabezpieczona, ale wszyscy, którzy mają odrobinę rozsądku i jakiejś świadomości, czy ogólnej wiedzy wojskowej wiedzą, że nie da rady pokryć całego terytorium danego kraju tak szczelną obroną przeciwrakietową.

Sprawy nie ułatwia odludne miejsce, w którym doszło do śmierci dwóch Polaków:

To jest niebywałe nieszczęście, że akurat w tym momencie, w tym czasie padli ofiarą rakiety, która dodatkowo nie wybuchła siłą swojego ładunku, także resztką benzyny tylko napędzała tę rakietę. […] Trzeba by było mieć w sobie niebywale dużo złych intencji, żeby winić kogokolwiek za ten wypadek i nieszczęście, które wczoraj miało miejsce.

Poseł opozycji przyznał, że dobrze iż rząd przekazywał sprawdzone informacje, ale w jego ocenie zabrakło komunikatów uspokajających. Podkreślił również, że należy wykorzystać wczorajszy wypadek do wzmocnienia nacisku na NATO w celu wzmocnienia polskich granic i zarazem dalszego minimalizowania ryzyka tego typu zdarzeń.

Posłuchaj całej rozmowy

WJB

Morawiecki: Podstawową przyczyną tragedii w Przewodowie jest agresja Rosji na Ukrainę

 

Morawiecki: Podstawową przyczyną tragedii w Przewodowie jest agresja Rosji na Ukrainę

Fot. Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki (CC BY-SA 2.0)

Nie możemy wykluczyć, że ostrzeliwania miejscowości przy granicy z Polską było prowokacją liczącą na właśnie taką sytuację. Nie ma możliwości przechwycenia każdej rakiety w każdym punkcie państwa.

W polskim Sejmie premier Mateusz Morawiecki wypowiedział się na temat przyczyn wczorajszej tragedii. Przyznał, że dokładne przyczyny tego zdarzenia nie są jeszcze znane. Wiemy, że rakieta wystrzelona przez stronę ukraińską, podczas zmasowanego ataku Rosji, również na zachodnią Ukrainę w okolice granicy z Polską.

Wiedzieliśmy, że ryzyko takiego zdarzenia jest możliwe i rosnące. Analizowaliśmy nawet możliwość ataku rakietowego na Polskę. Dzisiaj dysponujemy 7 scenariuszami ataku i postępujemy ściśle wedle przygotowanych wcześniej scenariuszy

Premier podkreślił też, że możemy liczyć na sojuszników, a także podziękował służbom mundurowym i wojskowym. Zwrócił również uwagę, że musimy liczyć się z kolejną falą migracji zza wschodniej granicy.

Naród, który jest zjednoczony wokół najważniejszy spraw może przeciwstawić się największym trudnościom. To jest dla nas moment próby i pokoleniowe wyzwanie. Jestem pewien, że mu sprostamy jako naród i jako państwo. Polska nigdy się nie poddaje i nie da się zastraszyć.

Popołudnie Wnet: Paweł Szrot, Andrzej Grzyb, Michał Wypij, Dariusz Matuszak, Marek Zuber – 16.11.2022 r.

Pocisk, który eksplodował w Przewodowie, został wystrzelony przez Ukraińców

Źródło fotografii: Unsplash

Tragiczny wypadek w Przewodowie, w którym zginęły dwie osoby, miała spowodować rakieta wystrzelona przez ukraińskie siły zbrojne. Informację podały czołowe agencje informacyjne: AP i Reuters.

Agencja Reuters, powołując się na źródła w NATO podała sensacyjną informację. Wg ustaleń Reutersa, prezydent Biden powiadomił sojuszników z G7 i NATO, że za incydent w Przewodowie odpowiada pocisk rakietowy wystrzelony omyłkowo przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Wcześniej agencja Associated Press – za anonimowym źródłem w amerykańskiej administracji – podała, że rakieta z Przewodowa została „prawdopodobnie wystrzelona przez Ukraińców”.

Rząd RP nie komentuje tych rewelacji. Prezydent Andrzej Duda powiedział tylko, że „Na razie brak jednoznacznych dowodów, kto wystrzelił rakietę”.

Będziemy informować o sprawie na bieżąco.

[ARP]

Marek Biernacki: Źle się stało, że o wydarzeniu w Przewodowie dowiadujemy się przede wszystkim z mediów amerykańskich

Prosto z Sejmu: Łukasz Jankowski pyta Marka Biernackiego (Koalicja Polska) o zdanie opozycji w sprawie eksplozji pocisku rakietowego w Przewodowie.

Marek Biernacki – poseł na Sejm, były minister spraw wewnętrznych i były minister sprawiedliwości komentuje dla naszego Radia tragiczne zdarzenie w przygranicznym Przewodowie. Jak Państwo pewnie wiecie, w tej przygranicznej miejscowości spadł pocisk rakietowy i zabił dwie osoby. Przyczyny tego wypadku nadal są niewyjaśnione. Marek Biernacki ocenia:

Nieważne, czy rakietę wystrzelili Rosjanie czy Ukraińcy. Trzeba przyjąć założenie, że jest to konsekwencja brutalnej wojny, która się toczy tuż za naszą granicą. Na Bali trwa szczyt G20, najważniejsi politycy toczą rozmowy, a tymczasem Rosjanie mordują ludność cywilną na terytorium ukraińskim.

Nasz gość wskazuje na złą komunikację kryzysową ze strony rządowej:

Trzeba powiedzieć jasno, że ten kryzys został źle rozegrany w mediach. Zabrakło dobrej komunikacji rządu z mediami. Źle się stało, że o eksplozji w Przychodowie dowiadujemy się głównie z CNN, a nie od przedstawicieli administracji.

– ocenia Marek Biernacki.

[ARP]

Posłuchaj!

Przeczytaj też:

Dmytro Antoniuk: przeprawa wojska na lewy brzeg Dniepru wymaga dużo wysiłku