Wojciech Kucharski o prymasie Wyszyńskim: Nie mamy żadnej innej postaci, która stworzyłaby takie źródło [dla historyków]

Historyk opowiada czym dla niego jest beatyfikacja prymasa Wyszyńskiego, mówi o badaniach historycznych, które prowadzi oraz podkreśla ogromne znaczenie dzienników, jakie prowadził kardynał.

Dr Wojciech Kucharski mówi o beatyfikacji prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego. Prymas jest dla niego szczególną postacią.

Dla mnie szczególnie Prymas Wyszyński […] jest postacią niezwykle ciekawą, także ze względu na moje badanie naukowe. W tej chwili jestem w trakcie opracowywania jednego z dzienników prymasa Wyszyńskiego Pro Memoria.

Dla historyka kardynał jest nie tylko postacią, która przyczyniła się do odzyskania przez Polskę niepodległości, ale również jest niezwykle ciekawą osobą, pod kątem badań histirtycznyckh. Gość mówi o tym w jaki sposób Stefan Wyszyński prowadził dziennik oraz czego można się z nich dowiedzieć.

Jesteśmy w stanie poznać, nie tylko funkcjonowanie prymasa w ciągu danego roku, ale też najważniejsze wydarzenia w historii Polski czy w historii polskiego Kościoła, ale tez poznać go jako człowieka.

Doktor opowiada o tym jak bardzo pogodną, pełną poczucia humoru, osobą był prymas. Wojciech Kucharski podkreśla, że dla historyka żródło jakie stworzył prymas jest czymś absolutnie wyjątkowym, nieocenionym w momencie prowadzenia badań.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

K.J.

Poznaj JP2 – Świadectwo Grzegorza Polaka – Audycja „Urodziłem się w roku 1920” – 22.02.2020 r.

Zapraszamy na audycję o papieżu Polaku, miłosierdziu oraz warszawskich śladach papieża Jana Pawła II.

Goście programu „Urodziłem się w 1920 roku”: 

Grzegorz Polak – wybitny znawca pontyfikatu Jana Pawła II. Świadek wszystkich polskich pielgrzymek.


Prowadzący: Piotr Dmitrowicz

Realizator: Franciszek Żyła 


Grzegorz Polak mówi o warszawskich śladach papieża Jana Pawła II. Jak opowiada: W dniu wyboru Karola Wojtyły na papieża to dzień, w którym spędziłem czas w kościele ze swoją mamą. Tego dnia dowiedziałem się, że papieżem został Polak.

Rozmówca dodaje, że wybór był dla niego szokiem. „Pracowałem wówczas jako młody dziennikarz. Pojechałem do redakcji, gdzie było ogromne poruszenie. Była to jedna z największych sensacji XX wieku” – mówi.

Nigdy osobiście nie poznałem Jana Pawła II. Nie zwracałem dużo uwagi na Karola Wojtyłę, gdyż był on w cieniu Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który był dla Polaków jak ojciec. Najbardziej poruszyła mnie homilia papieska w Gnieźnie, w której odsłonił jedność narodów zbudowanej na ewangelii. Spowodowało to, że zacząłem zdawać sobie sprawę, że wokół nas są narody w gorszej sytuacji niż Polska. Pobudziło mnie to do pomocy. W tym wszystkim był niespodziewany moment, gdzie papież zobaczył transparent Czechów, na którym napisane było: Pamiętaj ojcze o swych czeskich dzieciach – opowiada gość Piotra Dmitrowicza.

Plac Zwycięstwa to miejsce wyjątkowe, gdyż od niego wszystko się zaczęło. Jest to miejsce słynnej homilii, w której papież przywoływał Ducha Świętego. Ludzie wierzący uważają, że Bóg wysłuchał słów Jana Pawła II.

Papież Jan Paweł II oddziaływał pozytywnie na cały naród, który utożsamiał się z jego słowami. Trudno sobie wyobrazić to, jak jeden człowiek był odbierany przez całe społeczeństwo. Jak podkreśla: Jestem przekonany, że nie pojawi się już taka osoba, jaką był papież Polak.

Papież był nie tylko nauczycielem wiary, ale również nauczycielem historii i polskości. W pierwszej pielgrzymce przeprowadził społeczeństwo przez całą historię Polski, aby pokazać, jaka jest jego tożsamość. We wszystkich miejscach, które odwiedził, wątek historyczny był bardzo zaznaczony. Było to nawiązanie do teologii narodu w kontekście nauczania Prymasa Wyszyńskiego.

Grzegorz Polak opowiada również o dwóch pielgrzymkach papieża odbytych w cieniu dwóch tragedii. Jan Paweł II przypomniał wtedy słowa powiedziane przez papieża Jana XXIII. Nawiązywały one do wiktorii wiedeńskiej. Zaznaczył wtedy, że naród jest powołany do zwycięstwa, podkreślił również prawo do suwerennego bytu Polski.


Posłuchaj całego programu „Urodziłem się w roku 1920″ już teraz! 


Dmitrowicz: Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego jest owocem pracy tysiąca ludzi

Piotr Dmitrowicz opowiada o otwarciu Muzeum im. Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie. Miało ono miejsce 16 października w pierścieniu kopuły Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie.

 

 

Prezydent Andrzej Duda, wicepremier, kardynał i minister kultury zobaczyli ekspozycje, poświęconą dwóm wielkim Polakom. Było to coś na kształt premiery pierwszego pokazu. Czekamy z niecierpliwością na opinię młodych ludzi, chcemy w kolejnych tygodniach przed udostępnieniem wystawy wszystkim widzom, wpuszczać na ekspozycję młodych, gdyż to ich głos jest bardzo ważny – mówi gość „Poranka WNET”.

Jak dodaje: Muzeum ruszy w styczniu 2020 roku po kilku latach prac, zastanawiania się, myślenia o tym, jak opowiedzieć o Janie Pawle II i Prymasie Wyszyńskim i naszej historii. Tego się nie da oddzielić, jest to pewna podróż, są to 104 lata. 

Wystawa jest opowieścią poprzez historię, dramatyczne losy, kiedy nie ma Polski, kiedy rodzi się Prymas Wyszyński. Dzięki tym dwóm wielkim ludziom nie udało się złamać Polski.

Długo zastanawialiśmy się, jak przeprowadzić taką opowieść, aby była również ciekawa dla ludzi młodych. Historia jest jedynie tłem, jest bardzo mało odautorskiego komentarza. Staraliśmy się opowiedzieć ich życiu, naszej historii ich słowami. To oni prowadzą narrację, budują napięcie, a także opowiadają o tym wszystkich dramatycznych, takich jak wybuch II wojny światowej – zaznacza Piotr Dmitrowicz.

Elementy artystyczne mają wpływać na emocje, stąd też w większości sal widzowi towarzyszy również muzyka, skomponowana przez Michała Lorenca. Wystawę stworzyły tysiące ludzi, od osób, które pracują w administracji po projektantów. Każdy wniósł tam swoją cegiełkę. „Pokora nakazuje, żeby takie miejsce budować wspólnie, bo inaczej będzie ono jedynie wizją jednej osoby” – podkreśla rozmówca.

W „Poranku WNET” Piotr Dmitrowicz oprowadza nas po salach muzealnych. Jak mówi, w każdej z sal można poczuć klimat towarzyszący naszym wielkim duchownym. Zlokalizowane są na wysokości 26 metrów – w pierścieniu kopuły Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie. Ma to swój pewien wymiar symboliczny. Wjeżdżając windą, wkraczamy w jakąś podróż ponad czasem.

M.N.