Dr Dębski: Putin stara się przypisać Polsce współodpowiedzialność za Holocaust. Posługuje się knajackim językiem NKWD

Premier Netanjahu zapraszający Putina do Auschwitz, Niemcy w koalicji antyhitlerowskiej i „pakt Piłsudski-Hitler” z 1934 r. Dr Sławomir Dębski mówi o tym, jak Rosja kontynuuje sowiecką wizję historii.

Dr Sławomir Dębski o nieporozumieniu wokół zaproszeń na obchody 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Zaznacza, że za wystosowanie zaproszeń odpowiada, i zawsze odpowiadało, Muzeum Auschwitz. Nie odpowiada za nie Kancelaria Prezydenta RP. Także premier Izraela Binjamin Netanjahu nie ma takiej kompetencji, wbrew temu, co początkowo podały izraelskie media pisząc o zaproszeniu wystosowanym przez niego do prezydenta Rosji Władimira Putina. Kiedy udało im się ogarnąć chaos informacyjny, doszły do tego, że zaproszenie było do Izraela, nie do Polski.

Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych mówi o manipulacji organizatorów uroczystości w Jad Waszem, którzy zaliczyli Niemcy do grona aliantów. Zwraca uwagę na udział związanego z Kremlem szefa Europejskiego Kongresu Żydowskiego Wiaczesława Mosze Kantora w organizacji izraelskich obchodów. Ocenia, że polska dyplomacja zrobiła wszystko, by zapewnić prezydentowi Andrzejowi Dudzie głos na uroczystościach w Jerozolimie.  W kontekście kłamstw historycznych Władimira Putina przywołuje słowa byłego więźnia Auschwitz:

Minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski użył kiedyś sformułowania, że prawda leży tam, gdzie leży […] można próbować manipulować historią, budować różne narracje, faktów nie da się zakopać, ani zatupać, te kamienie, które zaczną krzyczeć, tak jak Chrystus w Ewangelii powiedział.

Dr Dębski podkreśla, iż Polska ma swoją pomięć historyczną i ludzi, którzy byli świadkami 1939 i 1945 r. Polscy żołnierze zapłacili daninę krwi we wrześniu 1939 r., by ustawy norymberskie nie zostały wprowadzone na ziemiach polskich. Tymczasem obecnie prezydent Rosji chce przypisać Polsce winę za Zagładę.

Putin w sposób haniebny zaatakował Polskę starając się jej przypisać współodpowiedzialność za Holocaust. […] Chodzi o to, żeby obrzucić Polskę błotem.

Temu służyć miało robienie z ambasadora Józefa Lipskiego antysemity, którego Putin nazwał łajdakiem. Określenie tego typu nie są rzadkie u Putina, który posługuje się językiem właściwym dla swej oryginalnej profesji.

Prezydent Putin ma w zwyczaju posługiwać się językiem knajackim, takim jakim często posługują się oficerowie NKWD, bo to kiedyś pokazywało, że mają kontakt z prawdziwą robotą, a prawdziwa robota polegała na trzymaniu więźniów w łagrach, więzieniach.

Dyrektor PISM tłumaczy zawiłości polityki zagranicznej Polski końca lat 30. XX wieku. Zwraca uwagę, ze Polska ma wielu ekspertów w tej dziedzinie, jak prof. Marek Kornat, prof. Stanisław Żerko, czy prof. Mariusz Wołos. Odpowiadają oni za edycje polskich dokumentów dyplomatycznych z tego okresu. Żaden z rosyjskich historyków nie dorównuje polskich badaczom pod względem znajomości tych źródel-podkreśla nasz gość. Co więcej w Rosji, jak mówi, za twierdzenie, że za wybuch II wś. odpowiada pakt Ribbentrop-Mołotow można nawet trafić do więzienia! Obecnie zaś Federacja Rosyjska powtarza stare sowieckie klisze propagandowe:

Rosyjska propaganda ma pokazać, że niemiecko-polska deklaracja o nieagresji z 34 roku to był precedens, więc nie ma co się rozwodzić nad paktem Ribbentrop-Mołotow. […] Nie wiadomo czy nie było tam tajnego protokołu.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego prognozuje, że prowokacje historyczne będą elementem polityki Putina jeszcze przez wiele lat, choć Rosja nie ma żadnych sensacyjnych dokumentów, którymi mogłaby obalić dotychczasowe ustalenia historyków.

A.W.K/A.P.

Prof. Kornat: Putin opiera się na prawdziwej wypowiedzi polskiego dyplomaty, którą poddaje tendencyjnej interpretacji

Prof. Marek Kornat o manipulacji rosyjskiego prezydenta, działalności ambasadora Polski w Berlinie Józefa Lipskiego, polityce polskiego rządu względem emigracji Żydów i przyjmowaniu uchodźców z Rzeszy


Prof. Marek Kornat mówi, iż wypowiedź Władimira Putina w stosunku do Józefa Lipskiego jest precedensem. Tak mocne słowa bowiem nigdy nie były wypowiadane przez polityków na takim szczeblu. Ponadto podkreśla, że nigdy nie wykazano, aby ówczesny polski ambasador w Niemczech był antysemitą, ani w znaczeniu ówczesnym, ani (w szerszym) współczesnym.

Putin posługuje się na prawdziwym cytatem polskiego dyplomaty. […] Oszustwo i manipulacja opiera się na tendencyjnej interpretacji.

Prof. Kornat, podkreśla, że interpretacja prezydenta Rosji jest fałszywa. Dyplomata realizował w Berlinie politykę polskiego rządu. Jednym z celów tego ostatniego było zwiększenie emigracji Żydów z Polski, przede wszystkim do Palestyny. Historyk przypomina, że Polska miała wówczas największą liczbę ludności żydowskiej w Europie i to w znacznej części niezasymilowanej. Wobec blokowania emigracji żydowskiej do Palestyny przez Brytyjczyków, posiadających nad nią mandat, Hitler miał zaproponować rozwiązanie tego problemu przez emigrację środkowoeuropejskich Żydów do kolonii.

Nie było na świecie kraju, który by chciał przyjąć uchodźców żydowskich z Niemiec.

Nasz gość przypomina niechęć Wielkiej Brytanii wobec przyjęcia Żydów uchodzących z III Rzeszy. Stany Zjednoczone zwołały we francuskim kurorcie konferencję międzynarodową w tej sprawie, jednak nie udało się wypracować żadnych rozwiązań. Dodaje, że w rozmowach prowadzonych przez Lipskiego w Berlinie kwestią pierwszorzędną był kryzys sudecki, a po nim przedłużenie paktu o nieagresji i umowa nt. dalszego trwania Wolnego Miasta Gdańska. Kwestia żydowska zajmowała dopiero dalsze miejsce.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.