Waszczykowski: Polska irytuje Putina, bo jest krajem sukcesu. Warto wrócić do rozmów z Białorusią [VIDEO]

Witold Waszczykowski o słowach Władymira Putina i adekwatnej reakcji na nie polskiego rządu, dzieleniu Unii przez Rosję, rozmowach Polski z Białorusią i reformie wymiaru sprawiedliwości.


Witold Waszczykowski mówi, że rząd PiS podręcznikowo zareagował na słowa prezydenta Rosji. Stanowisko Polski określa jako bardzo obszerne i dobrze umotywowane.  Twierdzi, że tak ostre słowa Putina są wynikiem sukcesów Polski na arenie międzynarodowej. W Polsce są bazy amerykańskie, a nasz kraj uniezależnia się energetycznie od Rosji.

Europarlamentarzysta sądzi, że może powrócić również kwestia mordu polskich oficerów podczas II wojnie światowej w Katyniu czy inne tematy związane z ostatnim wielkim konfliktem w Europie. Odrzuca sugestie jakoby wypowiedzi Putina były wynikiem słabej pozycji Polski w UE.

Nie ma możliwości z tym rządem rosyjskim dobrych relacji […] Putin sobie pozwala na takie wypowiedzi, ponieważ chce podzielić Unię Europejską.

Waszczykowski podkreśla, że wypowiedzi i publikacje rosyjskiej oczerniające np. Józefa Becka i w inny sposób w kłamliwy sposób przedstawiające historię Polski, pojawiały się jeszcze wówczas, kiedy Władymir Putin brał udział w uroczystościach na Westerplatte. Przypomina, że wówczas:

Lech Kaczyński na Westerplatte przypomniał kto był ofiarą, a kto był katem.

Dodaje, że ruchy Putina są klasycznym zabiegiem, który ma na celu wskazać wroga w związku z problemami wewnętrznymi kraju. Trzeba wskazać kozła ofiarnego.

Dyktator dyktatorem, ale jest to nasz sąsiad. […] Warto wrócić do rozmów z Białorusią, żeby ta Białoruś nie była czarną dziurą.

Były szef MSZ przypomina prowadzone w ostatnich latach rozmowy Warszawy i Mińska. Białorusinom przedstawiona została przez ówczesnego wicepremiera Morawieckiego oferta gospodarcza, która miała przekonać ich, że nie są skazani na ZBiR. Strona białoruska uznała jednak, iż po latach braku zaufania to wymaga więcej czasu. Gość „Poranka WNET” mówi także o amerykańskich sankcjach na Nord Stream II. Mogą one opóźnić budowę rosyjsko-niemieckiego gazociągu o nawet dwa lata. Zwraca uwagę na różnicę między jego myśleniem, a podejściem Niemców. Ci ostatni uważają, iż uzależnią rosyjskie dostawy od rynku Europy Zach., podczas gdy zdaniem strony polskiej, będzie odwrotnie. Niemcy jednak, choć teraz tracą na wymianie z Rosją, to liczą, że w przyszłości im się to zwróci.

Polska nie negocjuje niczego z Komisją nt. Praworządności. nie ma Nigdzie w traktatach definicji praworządności.

Waszczykowski podkreśla, że kwestie  wymiaru sprawiedliwości i jego kształtu to sprawa państw członkowskich UE, a TSUE nie ma tworzy prawa, a jedynie interpretuje zapisy traktatowe, a w tych zaś nie ma zdefiniowanej sprawiedliwości.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

K.T./A.P.

Perwez Muszarraf, były prezydent Pakistanu, skazany na śmierć

We wtorek pakistański sąd uznał przebywającego na emigracji w Dubaju byłego przywódcę kraju winnym zdrady stanu, za co skazał go zaocznie na karę śmierci.

Jak powiedział cytowany przez Reuters pakistański prawnik Salman Nadeem:

Perwez Muszarraf został uznany winnym złamania artykułu 6. konstytucji Pakistanu.

Skazany w 1999 r. jako szef sztabu pakistańskiej armii przeprowadził bezkrwawy zamach stanu aresztując premiera Nawaza Szarifa z Pakistańskiej Ligii Muzułmańskiej i rozwiązując parlament. W 2001 r. został dziesiątym prezydentem Pakistanu. Jako głowa państwa stawiał na liberalizację ekonomiczną swojego kraju. W kwietniu 2007 r. gościł w Polsce, gdzie spotkał się z Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi- prezydentem i premierem Polski.

Obecny wyrok związany jest z wprowadzonym przez Muszarrafa stanem wojennym w październiku 2007 r., kiedy zmagał się z protestami społęcznymi. W kolejnym roku zrezygnował z urzędu.

Służyłem narodowi i podejmowałem decyzja dla polepszenia sytuacji kraju.

Tak tłumaczył swoje działania były wojskowy i przywódca Pakistanu, na nagraniu ze szpitalu w Dubaju,  na którym skarży się, że prowadzony przeciw niemu od 2014 r. proces jest niesprawiedliwy. Od 2013 r. Muszarraf przebywa na emigracji.

A.P.

Zabłocki i Zyska: Rafał Trzaskowski i Hanna Gronkiewicz-Waltz nie mówią prawdy o oczyszczalni

Poprzednia prezydent Stolicy obwinia Lecha Kaczyńskiego za awarię. Politycy PiS mówią, że nadzór nad budową prowadziła Gronkiewicz-Waltz.

Wojciech Zabłocki o awarii oczyszczalni ścieków Czajka i spalarni odpadów w oczyszczalni w Czajce:

Tutaj musi wkroczyć prokuratura! Sprawa jest naprawdę gruba […] Po aferze reprywatyzacyjnej jest to kolejna wielka afera.

Radny mazowiecki stwierdza, że „bardzo wiele obszarów różnych może nie funkcjonować” i trzeba ustalić „poziom funkcjonowania i jakości wody w wodociągach”. Obecnie odpady, które powinny być spalane w Czajce, są wywożone w niewiadome miejsce, gdzieś na Mazowszu. Władze sejmiku mazowieckiego w ogóle nie reagują. Marszałek Struzik umywa ręce, stwierdzając, że „to nie są kompetencje sejmiku”, tylko rządu.

Hanna Gronkiewicz-Waltz – była prezydent Warszawy, która sprawowała władzę w stolicy w latach 2006-2012 – w wywiadzie dla Radia ZET zrzuciła winę za awarię w Czajce na Prawo i Sprawiedliwość oraz jej poprzednika ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Ireneusz Zyska krytykuje byłą prezydent za te słowa i sądzi, że broni ona „swojego pupila, prezydenta Trzaskowskiego”. Ten ostatni jak podkreśla poseł PiS, zataił przed opinią publiczną fakt awarii spalarni odpadów, do której doszło już w grudniu 2018 r. Za to, co wydarzyło się w oczyszczalni, ponosi odpowiedzialność polityczną, gdyż to on jako prezydent miasta zatwierdzał członków rady nadzorczej Czajki, w której jest aż pięciu czynnych polityków PO.

Goście „Poranka WNET” odnoszą się także do słów Trzaskowskiego, wedle których w stolicy brakuje pieniędzy na wypłatę 500+. Zyska stwierdza, że wbrew temu, co sugeruje prezydent stolicy, wszystkie formalności zostały w terminie zrealizowane:

Fakty są takie, że wszystkie pieniądze zgodnie z wnioskiem prezydenta Trzaskowskiego zostały wypłacone przez Ministerstwo polityki Społecznej w terminie do wojewody mazowieckiego, wojewoda również, bo wydał komunikat, tak jak minister pokazał dokumenty, że wszystkie dokumenty i przelewy zostały przekazane.

Prezydent Trzaskowski, jak mówi poseł, „wywołuje zamęt, żeby powiedzieć, że rząd nie realizuje swojego programu 500+”. Ocenia to jako szkodliwą manipulację, w której motywem są zbliżające się wybory parlamentarne.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.

Prezydent Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński i Marta Kaczyńska odsłonili dzisiaj pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Obelisk stanął na warszawskim placu im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Główne uroczystości odbyły się przed gmachem, gdzie mieści się Dowództwo Garnizonu Warszawa. Trzy godziny wcześniej, w Bazylice  archikatedralnej pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, na Starym Mieście, odbyła się Msza Św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Przejmującą homilię wygłosił ks. Jan Sikorski. Przypomniał on postać Ś.P. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w kontekście jego politycznych zabiegów mających wzmocnić siłę i niezależność Polski. […]

Obelisk stanął na warszawskim placu im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Główne uroczystości odbyły się przed gmachem, gdzie mieści się Dowództwo Garnizonu Warszawa.

Trzy godziny wcześniej, w Bazylice  archikatedralnej pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, na Starym Mieście, odbyła się Msza Św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej.

Przejmującą homilię wygłosił ks. Jan Sikorski. Przypomniał on postać Ś.P. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w kontekście jego politycznych zabiegów mających wzmocnić siłę i niezależność Polski.

W homilii nie zabrakło gorzkich słów:

Lecha Kaczyńskiego wspomina się z wielką czcią. Co może wydać się dziwne, bardziej tak dzieje się zagranicą niż w kraju.

 

We Mszy Św. uczestniczyli m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński,  a także ministrowie: obrony narodowej Mariusz Błaszczak, spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, środowiska Henryk Kowalczyk oraz minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa.

 

Ksiądz Jan Sikorski wspomniał także wszystkie dziewięćdziesiąt sześć ofiar. Dzisiaj (10 listopada) przypadała miesięcznica tragedii:

Dziś przeżywamy kolejne wspomnienie smoleńskiej katastrofy. Wspominamy z wielkim bólem te wielkie i poczciwe umysły, z naszym prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim i z tyloma wspaniałymi Polakami, którzy zginęli.

Po Mszy z archikatedry wyruszył Marsz Pamięci, który dotarł na plac Józefa Piłsudskiego. Uroczystości próbowali zakłócić aktywiści KOD, którzy skandowali hasło „Konstytucja”.

 

Przed pomnikiem swojego brata, bardzo emocjonalnie przemówił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Zwrócił uwagę, że nie chodzi tutaj o wywyższenie i awans Lecha Kaczyńskiego, jako prezydenta i polityka:

Chodzi o to, że jego działalność przyczyniła się do tego, że można było się przeciwstawić temu wszystkiemu, co zostało nazwane później mianem postkomunizmu. Był to system, który był lepszy od poprzedniego, ale który nadal był niewydajny i niesprawiedliwy. W którym państwo było silne wobec słabych i słabe wobec silnych. /…/ Ten pomnik mu się należy!

Jarosław Kaczyński szczególnie ciepło podziękował osobom, dzięki którym pomnik mógł powstać i stanąć na pl. Józefa Piłsudskiego. Wyróżnił szczególnie Mariusza Błaszczaka, Marka SuskiegoJacka Sasina.

foto: Marcin Szadowiak

opracował /WyT/

Osiem lat temu Dublin uczcił pamięć Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. „Marsz Pamięci” zjednoczył Polaków w Irlandii.

– Chcemy by „Marsz Pamięci – Memorial March” zjednoczył nas, Polaków, i  irlandzkich przyjaciół. Żyjemy razem, obok siebie. Irlandczycy okazali nam tyle współczucia w tych ciężkich dniach.

Osiem lat temu nie było chyba zakątka na kuli ziemskiej, gdzie Polacy nie byliby pogrążeni w żałobie i kontemplacji nad istotą kruchości życia i nad śmiercią, która łączy wszystkich. 18 kwietnia 2010 roku był ostatnim akordem dni żałoby narodowej dla Polonii w Dublinie i na całej Szmaragdowej Wyspie. Tego dnia odbył się „Marsz Pamięci – Memorial March”.

 

Przed historycznym gmachem Poczty Głównej w Dublinie (GPO – General Post Office). Polska flaga pod irlandzkim niebem i upamiętnienie ofiar smoleńskiego dramatu. Fot. Studio 4 Foto

 

W niedzielę, dzień po tragicznych wydarzeniach w Smoleńsku, grupa Polek i Polaków, niezwiązanych z żadną organizacją czy stowarzyszeniem, spontanicznie założyła komitet organizacyjny wydarzenia.

– Naszą intencją było zamanifestowanie naszego żalu i wielkiego smutku po stracie tak wielu wybitnych Polaków – powiedziała Agata Szczyrbowska, jedna z organizatorek. – Chcemy w zgodnym „Marszu Pamięci” zjednoczyć nas, Polaków, i naszych irlandzkich przyjaciół. Żyjemy razem, obok siebie, na wyciągnięcie ręki. Irlandczycy okazali nam tyle współczucia i bliskości w tych ciężkich dniach.

Wbrew wielu malkontentom, którzy podważali sens zorganizowania takiego wydarzenia, „Memorial March” ku czci ofiar tragicznego wypadku w Smoleńsku doszedł do skutku. Grupa wolontariuszy przygotowała uroczystość wzorcowo. Organizatorzy otrzymali wszystkie niezbędne pozwolenia, by uroczystość odbyła się.

 

W obliczu tragedii wszyscy polscy emigranci w Irlandii są wspólnotą ducha i serca. W niedzielne południe okolice GPO i główna dublińska aleja O’Connell Street zapełniła się polsko-irlandzkim tłumem. Fot. Studio 4 Foto

 

„Marsz Pamięci” irlandzkich i polskich serc

 

Osoby zaangażowane w przedsięwzięcie mówiły skromnie i szczerze, że to

„akcja wspólnoty serc i potrzeby zamanifestowania naszej polskiej wspólnoty w obliczu tragedii oraz wyraz szacunku dla osoby Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar tragedii”.

W pracowniach plastycznych i stolarniach wykonano imponujących rozmiarów poster z podobiznami wszystkich ofiar katastrofy. Prac doglądał Bartłomiej Marczyński. Kwestiami natury logistycznej zajęły się Anna Pospieszyńska, Agata Szczyrbowska i Katarzyna Sudak. Oprawę muzyczną uroczystości przygotowali Przemysław Łozowski oraz Krystian Szmul i Krystian Mistasz, członkowie zespołu Swan. Jednym z głównych pomysłodawców marszu był Bogdan Węgrzynek. Wsparcia udzielił także Grzegorz Dawidowski.

 

Razem, wspólnie, zgodnie…

 

Plakaty upamiętniające tragicznie zmarłych przygotowali rodzice i dzieci, rodziny polskich emigrantów, pod kierunkiem Mai Ryży. Konstrukcje mocujące dla wielkich plakatów przygotowali Tomasz Bugała i Piotr Bruzda. Wspomożenia organizatorom udzielili polscy dominikanie, ojciec Marek Lisak i brat Adam.

Dlaczego warto wymienić te nazwiska? Dlatego, że „polskie pospolite ruszenie”, w chwili próby udowodniło, że MOŻNA wspólnie i solidarnie przygotować takie wspólne przeżycie chwili ważnej, bo definiującej losy naszego kraju na długie lata. Wydarzenia o tyle ważnego, bowiem symbolizującego przywiązanie emigrantów na Szmaragdowej Wyspie do spraw polskich.

 

 

Z modlitwą i w zamyśleniu

 

W niedzielne przedpołudnie 18 kwietnia 2010 r., w kościele Dominikanów St. Saviour’s Priory, przy 9 – 11 Dorset Street w Dublinie, uroczyście sprawowano Mszę św. w intencji naszych drogich Rodaków, którzy niespodziewanie i zbyt wcześnie stawili się na apelu przed Najwyższym.

Tuż po odprawionej ofierze wszyscy przeszli w skupieniu pod gmach Poczty Głównej GPO, w sercu celtyckiej stolicy. Do zamyślonego pochodu dołączały dziesiątki osób, także wielu Irlandczyków. W samo południe zebrani w sile prawie 3,5 tysiąca osób (oficjalne dane irlandzkiej policji), mogli wysłuchać początku Mszy św. żałobnej z krakowskiego Kościoła Mariackiego, w intencji Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego niezapomnianej małżonki Marii. W tym czasie nad tłumem w Dublinie powiewały flagi Polski i Irlandii.

Przy podobiznach wszystkich Ofiar smoleńskiego nieszczęścia, nazywanego już „drugim cieniem Katynia”, w warcie honorowej stanęli harcerze. Około 12.10. zabrzmiała trąbka Przemysława Łozowskiego, utytułowanego muzyka i animatora środowisk muzycznych w Irlandii. Rzewna melodia, pełna smutku i bólu, poprzedziła apel poległych.

 

Agata Szczyrbowska i Bartłomiej Marczyński wyczytują nazwiska wszystkich ofiar tragicznego lotu prezydenckiego samolotu Tu-154. Fot. Studio 4 Foto

 

Długi cień Katynia roku 1940

 

Uroczyście, z namaszczeniem odczytano nazwiska wszystkich ofiar prezydenckiego samolotu Tu-154. W języku angielskim przypomniano ich funkcje i zasługi dla Polski. W przerwach między odczytaniem kolejnych nazwisk brzmiały werble, które niczym serie z karabinów maszynowych przeszywały serca wszystkich zebranych wokół budynku GPO, głównego bohatera wydarzeń irlandzkiego Powstania Wielkanocnego. Całość rejestrowała państwowa stacja telewizyjna RTE.

Po apelu organizatorzy podziękowali szczególnie ciepło pani prezydent Republiki Irlandii, Mary McAleese, i wszystkim obywatelom Szmaragdowej Wyspy za „wielkie duchowe wsparcie i braterskie ciepło w tych ciężkich dla Polaków chwilach”.

 

„Memorial March” rusza w kierunku The Garden of Remembrence – Ogrodu Pamięci Irlandzkich Bohaterów, przy Parnell Square. Fot. Studio 4 Foto

 

„Marszu Pamięci”, nazywanym także przez organizatorów „Marszem Solidarności”, wziął udział ambasador RP w Dublinie dr Tadeusz Szumowski. W gronie zebranych byli także przedstawiciele Ambasad Federacji Rosyjskiej, Litwy, Ukrainy oraz Łotwy. W gronie Polaków i Irlandczyków hołd zmarłym oddali także Afrykanie i Azjaci. Uroczysty apel zakończono słowami:

„Polska społeczność w Irlandii w imieniu całej Polonii dziękuje wszystkim przybyłym na oficjalną ceremonię Pożegnania Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Pierwszej Damy, Marii Kaczyńskiej, oraz wszystkich tragicznie zmarłych w smoleńskim dramacie 10 kwietnia 2010 roku.  Dziękujemy Pani Prezydent Mary McAleese i całemu irlandzkiemu narodowi za to, że byli prawdziwym oparciem w obliczu tak wielkiej dla nas tragedii. Wszystkim Wam bardzo, bardzo dziękujemy”.

 

The Garden of Remembrence. Fot. Studio 4 Foto

 

Potem uformowano pochód, który w asyście konnych funkcjonariuszy Gardy i przy przejmujących dźwiękach werbli ruszył w kierunku The Garden of Remembrance – Ogrodu Pamięci Irlandzkich Bohaterów. Przy posągu, symbolizującym irlandzkich dzielnych mężów, ustawiono wielki, żałobny baner, na którym znalazły się fotogramy wszystkich osób, które zginęły pod Smoleńskiem. Wzruszenia, już po zakończeniu uroczystości, nie kryli ambasador RP w Dublinie dr Tadeusz Szumowski i ojciec Marek Lisak, przełożony polskiej misji dominikanów w Irlandii.

„Marsz Solidarności” pokazał, że w chwili próby i bólu Polacy są w stanie SOLIDARNIE zrobić naprawdę wielką rzecz.

 

Tomasz Wybranowski

Współpraca: Katarzyna Sudak

Foto: Studio 4 Foto

W Żytomierzu odsłonięto tablicę Lecha Kaczyńskiego. Prezydent zrobił bardzo dużo dla dobra relacji polsko-ukraińskich

Na północy Ukrainy, w Żytomierzu, odsłonięto tablicę upamiętniającą prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele Prezydenta RP, Sejmu oraz władz ukraińskich.

Tablica znajduje się na budynku z numerem jeden przy ulicy Lecha Kaczyńskiego, nazwanej jego imieniem w 2016 roku. „Pamięci Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Przyjaciela Ukrainy” – głosi umieszczony na niej napis.

Odsłonięcia tablicy dokonali m.in. minister w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki i wicepremier Ukrainy Hennadij Zubko.

[related id=”12011″]

Minister Adam Kwiatkowski, mówiąc o uroczystości, stwierdził: „To przypomina i pokazuje Polakom, ale przecież także Ukraińcom, tym wszystkim, którzy mieszkają tutaj, na Żytomierszczyźnie, jakie znaczenie dla relacji polsko-ukraińskich miał i co wniósł prezydent Lech Kaczyński. […] Dzisiaj widzimy, że to wszystko, co robił Lech Kaczyński, spotkało się ze zrozumieniem i wdzięcznością”.

Wicemarszałek Ryszard Terlecki odniósł się do relacji polsko-ukraińskich: „Stosunki polsko-ukraińskie miewają słabsze chwile, ale generalnie przecież chodzi nam o to, żeby były jak najlepsze. Myślę, że chodzi o to obu stronom i taka uroczystość jak dzisiaj jest okazją, żeby przypominać, że zarówno w nie tak dawnej przeszłości, jak ta za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, jak i dziś, współpraca Polski z Ukrainą jest kluczowa dla bezpieczeństwa i rozwoju regionu”.

W uroczystościach wzięli również udział ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, poseł na Sejm RP i rzeczniczka prasowa PiS Beata Mazurek (rzecznik prasowy PiS) oraz poseł na Sejm RP Stanisław Pięta. Ukraiński parlament reprezentowała deputowana Oksana Jurynec – współprzewodnicząca polsko-ukraińskiej grupy parlamentarnej.

[related id=”12400″ side=”left”]

Tablica powstała z inicjatywy działającego na Żytomierszczyźnie Zjednoczenia Szlachty Polskiej. Jego wiceprezes Włodzimierz Iszczuk powiedzial wcześniej PAP, że Lech Kaczyński uważany jest na Ukrainie za wybitnego męża stanu: – Jest szanowany zarówno przez Ukraińców, jak i miejscowych Polaków. Uczynił bardzo wiele dla pojednania i porozumienia polsko-ukraińskiego.

Zjednoczenie zabiegało o odsłonięcie tablicy od 2011 roku, kiedy chciało w ten sposób uczcić pierwszą rocznicę tragicznej śmierci prezydenta i jego małżonki Marii w katastrofie smoleńskiej. Starania te nie przyniosły jednak wówczas rezultatów.

Jak wyjaśnił Włodzimierz Iszczuk, starań Zjednoczenia Szlachty Polskiej nie poparła wtedy Rada Miasta, ponieważ były to czasy rządów Partii Regionów (zbiegłego do Rosji b. prezydenta Wiktora Janukowycza). Teraz władze miasta chętnie przystały na propozycję umieszczenia tablicy upamiętniającej prezydenta Kaczyńskiego.

Sobotnie uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w żytomierskim kościele pod wezwaniem św. Jana z Dukli, którą celebrował proboszcz, ojciec Pawło Szewczuk. Po odsłonięciu tablicy zaplanowano panel dyskusyjny „Lech Kaczyński i relacje polsko-ukraińsko-gruzińskie” oraz prezentację książki Tomasza Sakiewicza „Testament I Rzeczypospolitej. Kulisy śmierci Lecha Kaczyńskiego”.

Według spisu powszechnego z 2001 roku, obwód żytomierski jest największym skupiskiem mieszkających na Ukrainie Polaków. Jest ich tutaj prawie 50 tysięcy i stanowią oni 3,53 procent mieszkańców tego regionu.

PAP/JN